Wygenerowano:
02.11.2017
18:17:27

Przejdź do spisu książek
Wygenerowano programem:
Q-Księgozbiór 3000





Byłem dowódcą oficerskiej komapnii karnej Armii Czerwonej

( Pylcyn, Aleksander W. )

Spis cytatów dla wybranej książki

Strona Treść cytatu Słowa kluczowe / uwagi
9 W naszej rodzinie urodziło się siedmioro dzieci, ale troje zmarło w dzieciństwie. W tamtych czasach było to dość typowe. Hipoteza S-nastu



29 Obiecał nam, że jeżeli misja zakończy się sukcesem, wszyscy skazańcy, którzy udowodnią swoją odwagę, bez względu na to, czy rozlali swą krew, zostaną zwolnieni z batalionu karnego, zostaną im zwrócone stopnie oficerskie, a ci, którzy na to zasłużą, otrzymają medale. Kij/Marchewka



51 Muszę szczerze nadmienić, iż pochlebiało mi, niedoświadczonemu dwudziestoletniemu porucznikowi, zwykłemu dowódcy plutonu to, że dwaj doświadczeni podpułkownicy byli moimi zastępcami, oczywiście tymczasowo zostali pozbawieni swoich stopni. mechanizm terroru



67 Dużo później zacząłem odróżniać prawdziwych komunistów od tych pozostałych. Ci pozostali dostawali się do WKP (b), a później do KPZR dla kariery lub po tylko, aby pozyskać jakieś podrzędne, ale rządowe stanowisko, na przykład w batalionowym lub pułkowym sekretariacie partii lub po przeniesieniu do cywila w obwodowym sekretariacie. Dużo później ci pseudokomuniści stali się nonszalanccy. W owym czasie, na froncie łatwo można było rozpoznać ich nieszczerość i hipokryzję. Już wtedy, w trakcie wojny widzieliśmy takich ludzi w naszym otoczeniu. komunizm



100 Z jego słów wywnioskowaliśmy, że Polacy byli nam wdzięczni za wyzwolenie. Lubili Związek Radziecki oraz Armię Czerwoną, ale nie chcieliby widzieć w Polsce kołchozów. Nie mogliśmy zrozumieć, dlaczego tak bardzo nienawidzili kołchozów, ponieważ uważaliśmy je za najbardziej racjonalną formę rolnictwa. Bez kołchozów nie wygralibyśmy wojny. Dużo później dowiedzieliśmy się, że nazistowska propaganda przez długi czas za pomocą bardzo przemyślanych sposobów oczerniała Związek Radziecki starając się, aby Polacy znienawidzili nasz kraj oraz radzieckich obywateli. Rosja

propaganda



104 Chciałem również dowiedzieć się, co stało się z Geftem, który zaginął już pierwszego dnia ofensywy. Ze zdziwieniem usłyszałem, że pojawił się z certyfikatem rannego po tym, jak batalion został przeniesiony w rejon Kałuszyna. Certyfikat został wystawiony w szpitalu stacjonującym na tym odcinku frontu, na którym Geft służył, zanim został wysłany do naszego batalionu karnego. W certyfikacie, którego kopię widziałem w archiwum napisano, że Geft został ranny w ucho. Dokument był podpisany przez lekarza-majora Epsteina. Bardzo dobrze pamiętam to nazwisko. Nie wiem, czy mam rację, ale sądzę, że lekarz-major znał Gefta i pomógł mu wydostać się z naszego batalionu karnego. Cóż mogliśmy zrobić, certyfikat o ranie był, a Geft, jak wszyscy ranni sztrafnicy, został zwolniony i zrehabilitowany. Jeżeli moje podejrzenia o przekupieniu tamtego lekarza-majora są słuszne, niech odpowiedzialność spoczywa na jego sumieniu. grupa



107 Te wieczorne seanse filmowe podnosiły morale i radowały żołnierzy. media



139 Otrzymałem za to duże ilości pyretrynu w proszku, najbardziej popularnego środka owadobójczego w owym czasie. Wsypywaliśmy ten proszek za kołnierze i zasypywaliśmy nim wszystkie owłosione miejsca ciała. Nie było to przyjemne, ale kilka dni później strzepywaliśmy martwych „nieprzyjaciół” z ubrań i butów. Niestety wszy szybciej się mnożyły niż umierały. żywe walczy



160 Zawsze zastanawialiśmy się, skąd Baturin brał takich oficerów? Mogli to być jego byli podkomendni, dekownicy jak on sam. Winogradow nie miał nawet medalu za Zasługi Bojowe, najniższego odznaczenia bojowego. I ten dziwny oficer jadał obiady z dowódcą batalionu. Domyślaliśmy się, że wcześniej służyli razem albo w jakiś sposób byli sobie bliscy, lub po prostu byli osobami tego samego pokroju. Cóż, zapomnijmy już o Winogradowie, jego dobre stosunki z Baturinem nie pomagały mu zdobyć szacunku pozostałych oficerów. Wyprzedzając nieco tok opowiadania, muszę powiedzieć, że „postępowanie” Winogradowa nie zawsze było zbieżne z jego moralizującymi i kształcącymi mowami. Tuż przed końcem wojny, trzeciego lub czwartego maja, ogłoszono sprzedaż Państwowych Bonów Wojennych na kwotę odpowiadającą trzymiesięcznym poborom i oficer propagandowy nagabywał wszystkich pozostałych oficerów, aby zakupili bony wojenne. Wszyscy mieliśmy zamiar zakupić bony i zwrócić je Funduszowi Obrony. Gdy zapytaliśmy oficera pełniącego funkcję skarbnika w naszym batalionie, Kostię Pusika, o Winogradowa, okazało się, że wydał na bony tylko jednomiesięczny żołd. Krótko mówiąc, była to prawdziwa twarz naszego politruka propagandysty. hipokryzja



163 Nie wiadomo skąd zdobyli dobre wierzchowce i kompletne oporządzenie. Nasz dowódca przyjął tę inicjatywę z dużym entuzjazmem, ponieważ sam spędził wiele lat służby w kawalerii. Baturin wybrał dla siebie pięknego, spokojnego, gniadego ogiera. Ja dostałem młodego, niespokojnego, samowolnego konia maści siwej jabłkowitej, który nerwowo strzygł uszami i pokazywał swoje długie i młode zęby na znak niezadowolenia. Nasz kombat, pomimo ogromnego brzucha, był dobrym jeźdźcem i spajał się w jedno ciało ze swoim koniem. żołnierze



170 Nienawidziliśmy wszystko, co niemieckie żołnierze



182 Na wojnie nie ma potrzeby na posłuszeństwo typu „rób wszystko, co ci powiem”, ale chęć i wolę wykonywanie tego, co należy zrobić. zarządzanie

współpraca



191 Pojedynczy żołnierz nic nie znaczy w bitwie, ale jeżeli chociaż jeden z moich trzech plutonów dotrze na drugi brzeg, to będzie mógł powiedzieć, że ponownie zwyciężyliśmy! żywe walczy

rachunek populacyjny



192 Na wojnie ceną kłamstwa jest krew, często krew innych żołnierzy, a nie samego kłamcy. bilansowanie

resergia



siła słowa
205 Drugą noc spędziliśmy w niewielkiej wiosce. Te wioski lub małe miasteczka nie różniły się zbytnio od siebie. Jeżeli dom nie został zniszczony w trakcie wojny, to prawie tonął w kwiatach otaczającego go ogrodu. Większość domów była murowana i prawie wszystkie były pokryte czerwonymi dachówkami. Burżuje żyli całkiem dobrze. Pragnęli jednak mieć jeszcze lepsze życie, a więc wsparli Hitlera i jego Drang nach Osten. Teraz nadszedł czas zapłaty za ich Drang. Rosja

propaganda



W jednym autor się mylił: nie burżyje, lecz wieśniacy. Ale to nigdy nie przyszłoby mu na myśl, w tej jego zaprogramowanej radziecką propoagandą głowie.
206 Od pierwszego dnia wojny mieliśmy święta i niezachwianą wiarę, że „Nasza sprawa jest słuszna, wróg zostanie zniszczony, a zwycięstwo będzie Nasze”. żołnierze



208 Albo nie chciał, aby oficer w jego batalionie nosił odznaczenie wyższe od tego, które on otrzymał. cechy charakteru



211 Wielu z nich poświęciło swoje życie tylko po to, aby bronić chore pomyły swojego szalonego Führera. !

propaganda



213 Strasznie było patrzeć jak nasza Ojczyzna bez najazdu nazistów rozpada się na kawałki w 1991 roku! Ojczyzna, Niepodległość i Honor, dla tych ideałów tak wielu poświęciło swoje życie podczas Drugiej Wojny Światowej! cykl Tytlera



221 W ostatnich dniach wojny na froncie, nad Łabą, kilka dni przed spotkaniem z zachodnimi aliantami, prowadził już rakietową wyrzutnię – katiuszę. Podjechał swoją wyrzutnią na pozycję. Jak opowiadał nam później, był przerażony, ale ta jedna oddana salwa doła mu prawo być uznawanym za uczestnika walk podczas drugiej wojny światowej! żołnierze



223 Kirów pogrzebał w papierach, wzruszył ramionami i powiedział, że z dziwnych przyczyn nie przyznano mi odznaczenia z okazji końca wojny. Zwróciłem uwagę na to, że dostałem odznaczenie tylko za forsowanie Odry i za udział w bitwie o Berlin. Kirów odpowiedział, że odznaczenie przyznawano tym oficerom, którzy spędzili ponad dwanaście miesięcy w batalionie, z okazji Zwycięstwa lub podczas rozwiązywania batalionu. Miałem już cztery ordery oraz Medal za Odwagę i nie czułem się pominięty. Pomyślałem tylko, że powiedzenie:, „Co z oczu, to z głowy” rzeczywiście mówiło prawdę. Baturin zemścił się za moją nieustępliwość. W biurze zobaczyłem Wasilija Nazikowa. Służył on w naszym batalionie karnym w stopniu majora, zajmował się aktami personalnymi. Później został awansowany na porucznika i przeniesiony do sztabu grupy. Potwierdził on moje podejrzenia. Opowiedział, jak major Matwienko wręczył Baturinowi moją rekomendację do odznaczenia, a dowódca ją odłożył na bok mówiąc, że niedawno otrzymałem bardzo wysokie odznaczenie. 45 lat później oficerowie batalionu karnego zebrali się, aby uczcić rocznicę Zwycięstwa. Wtedy generał Kisielew, nasz Filip, który był szefem sztabu, opowiedział nam historię o naszym oficerze politycznym Kazakowie. Gdy Kazakow otrzymał Order Wielkiej Wojny Ojczyźnianej na podstawie rekomendacji naszego dowódcy, poszedł do Departamentu Politycznego Frontu i tak długo i uporczywie domagał się, aż dostał następny Order Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Wszyscy w batalionie byli oburzeni, ale on się tym nie martwił. Następnego dnia opuścił batalion bez pożegnania, żołnierze

politycy