Wygenerowano:
30.10.2018
16:50:02

Przejdź do spisu książek
Wygenerowano programem:
Q-Księgozbiór 3000





Jak podsłuchałem system. Ośmiorniczki, czyli elita na widelcu.

( Lassota, Konrad )

Spis cytatów dla wybranej książki

Strona Treść cytatu Słowa kluczowe / uwagi
18 Ujawnione nieprawidłowości politycy tłumaczyli zaś stwierdzeniami: „Nie pamiętam” bądź „Miałem co innego na myśli”. Prokuratura po pobieżnym rozpoznaniu umarzała kolejne sprawy. Szybko wprowadzono przepis uznający za nieważne dowody zdobyte w nielegalny sposób. W świetle nowych regulacji nie mogły one świadczyć o winie podejrzanych. Podsłuchane rozmowy polityków i biznesmenów uznane zostały za nielegalne właśnie. państwo

władza



28 Byłem aroganckim i przepłacanym gówniarzem, który myślał, że pozjadał wszystkie rozumy. ahamkara

CŻI - Cykl Życia Imperium



30 Zdziwiło mnie tylko, że obecny na kolacji, lansujący się wówczas na aktora niepokornego Tomasz Karolak tak bardzo zabiegał o względy prezesa i tak pochlebnie wypowiadał się na każdy temat. Dopiero później skojarzyłem, że PKN Orlen jest mecenasem teatru IMKA. Tworzenie niezależnego teatru wymaga jednak zależności, pomyślałem. I Prawo Fizyki Życia



39 Ci, którzy nie pytają o ceny [kelnera – przyp. JF], sami są sobie winni. fizyka człowieka



Kelnerzy
42 Kelnerzy narażeni są na wiele niedogodności i pułapek. Te przede wszystkim wiążą się z ich rolą. Są pośrednikami pomiędzy kuchnią a gośćmi. Muszą znosić humory obu stron i wielokrotnie wysłuchiwać nieuzasadnionych pretensji pod nie swoim adresem. To im się obrywa i gdy danie jest niesmaczne, i gdy kucharzom skończyły się składniki. To oni również są winni, gdy siedzący na sali goście mają nietypowe życzenia, których kucharze nie zamierzają albo nie potrafią zrealizować. fizyka firmy



Kelnerzy
91 Opowiadał między innymi o przepisie 585 Kodeksu spółek handlowych, których posłowie Platformy chcieli usunąć. Dotyczył on działania na szkodę spółki i chronił interesy najbogatszych. Głosami koalicji rządzącej Sejm usunął z Kodeksu artykuł dający prokuraturze możliwość ścigania z urzędu osób, które działały na szkodę spółek, w których były zatrudnione. To usunięcie zyskało miano „lex Krauze”, bowiem dzięki niemu procesu uniknął znany biznesmen Ryszard Krauze. Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia umorzył przeciwko niemu postępowanie. A o zmianie przepisów, która nastąpiła w trakcie procesu, sędziego poinformowali obrońcy milionera. Przepis zniknął z Kodeksu karnego kilka dni przed jedną z rozpraw. władza



123 W międzyczasie Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych zajmująca się drukowaniem banknotów przeszła z rąk ministra skarbu (Włodzimierza Karpińskiego) w ręce ministra spraw wewnętrznych (Bartłomieja Sienkiewicza). Już pierwszy miesiąc emisji przyniósł skokowy wzrost gotówki w obiegu. Wyniósł on około 2,6 miliarda złotych, co było trzy i pół razy wyższym wynikiem niż średnie tempo wzrostu podaży pieniądza z poprzedniego półrocza. inflacja



128 Co wzbudza największe zastanowienie, to zdecydowanie inny ton rozmówców podczas poruszania kwestii prywatnych i państwowych. O ile pierwsze wzbudzały żywe zainteresowanie i przejęcie, to w przypadku spraw państwowych widoczne są zdecydowanie większy spokój i beztroska. Uczestnicy spotkania pozwalali sobie nawet na żarty i śmiech. państwowe / prywatne

władza

politycy



130 Na zakończenie rozmowy były szef resortu transportu przywołał sytuację wyborczą z roku 2005. Według jego relacji sztab kandydującego wówczas na urząd prezydenta Donalda Tuska uzyskał poparcie Zbigniewa Religi tylko dzięki wykupieniu długów jego komitetu. Sztabowcy kardiochirurga swoim nieodpowiedzialnym gospodarowaniem funduszami doprowadzili do bardzo niekorzystnej sytuacji. Z przedstawionej przez Nowaka relacji wynika, że Religa został szefem honorowego komitetu popierającego Tuska w drugiej turze wyborów właśnie zamian za rozwiązanie tych problemów finansowych. politycy

I Prawo Fizyki Życia



131 Bardzo częstym gościem saloników vipowskich restauracji Sowa & Przyjaciele był prezes Polskiego Koncernu Naftowego Orlen Jacek Krawiec. Na scenie biznesowo-politycznej był ewenementem i wzorem dla wielu. Przyczyn było kilka. Pierwsza to długość urzędowania. Powołany na stanowisko prezesa w 2008 roku przetrwał na nim przeszło siedem lat. Istotną rolę odgrywało wypłacane honorarium sięgające 3 milionów złotych oraz dodatkowe uposażenia, na które składały się chociażby wydatki w restauracjach. A te nie należały do najniższych, prezes Krawiec miał bowiem wyrafinowany gust. Cenił świetnej jakości świeże ryby i mięsa. W kwestii win lubował się w hiszpańskim trunku Vega Sicilia, którego restauracyjna cena zazwyczaj oscylowała w okolicach dwóch tysięcy złotych. monopol

państwowe / prywatne



142 Tak było w istocie. Koncern został skazany za korumpowanie urzędników państwowych w kilkunastu krajach Ameryki Południowej i Azji. W Stanach Zjednoczonych dostał rekordową grzywnę w wysokości niemal ośmiuset milionów dolarów. Nie była ona wzięta z sufitu, bowiem oferowane przez pracowników koncernu łapówki sięgały kilku milionów dolarów. W Polsce zarzuty usłyszał jedynie były wiceprezes Warszawy, Jacek Z. Oskarżono go o przyjęcie dwóch milionów złotych korzyści majątkowych w związku z przetargami na tramwaje i wagony metra. Warty ponad dwa miliardy złotych kontrakt na zakup pociągów Pendolino na razie nie wzbudził niczyich zastrzeżeń. władza



144 Część sumy ratującej bankruta przeznaczona została na… wypłatę premii dla zarządzających spółką. (Ten ciekawy zwyczaj mógłby zostać przeniesiony do branży gastronomicznej. Wyglądałoby to zapewne tak: w pustej i nierentownej restauracji kelner otrzymałby napiwki od gości, których nie ma, właśnie za to, że ich nie ma) władza



144 On zrobił taką rzecz, słuchajcie, jego musiało się zwolnić albo do prokuratury. On sam sobie wypłacał za projekty europejskie, sam ze sobą podpisywał umowy, czterysta tysięcy sobie wziął. I najlepsze, że zapłacił w Warszawie ekspertom, którzy zrobili mu opinię, że tak naprawdę to mógł sobie to wziąć. Mógłby siedzieć, bo sam ze sobą podpisywał te umowy, sam sobie zlecił, sam podpisał i sam wypłacił. władza



145 Potwierdzeniem zupełnie niesprawnego mechanizmu kontroli i audytów była kolejna upubliczniona rozmowa. Wicepremier Bieńkowska, która w restauracji Sowa & Przyjaciele była wyjątkowo wylewna, opowiadała wówczas o kontroli NIK. Tłumaczyła w prosty sposób praktykę działania polegającą na wykorzystaniu wyników kontroli z 2011, tak aby było dobrze. Ministrowi Bartoszowi Arłukowiczowi kierującego resortem zdrowia opisywała: „To znaczy wiadomo, że to nie jest prawda, ale co, kto będzie te pieniądze zwracał? Ja wiem, jak jest, kontrolę robiliśmy po to, żeby wyszło, że jest dobrze. A jest źle, ale to są setki milionów złotych”. władza



165 Uważnie wysłuchanie nagrań udowadniania wysoki stopień podążania zamawiających za sugestiami kelnerów w kwestii jedzenia i wina. ahamkara



Kelnerzy
174 Sławomir Nowak:W PKP trzydzieści baniek to nie jest wielki pieniądz. Oczywiście, to bardzo duży pieniądz. Ale mówię, jakie oni mieli podejście zawsze w PKP. Tam od stu się rozmowa zaczynała.
Dariusz Zawadka: Za trzydzieści to bezpieczeństwo informacji zrobili. Coś, co było warte może z osiemdziesiąt tysięcy…
Sławomir Nowak: Ha, ha, dwadzieścia baniek, kurwa.
Dariusz Zawadka: Jak to zobaczyłem, to, kurwa, po prostu mówię: co to jest?
Sławomir Nowak: Bezpieczeństwo informacji i certyfikaty ISO. Wdrożenie norm jakości. Dwadzieścia baniek wzięli za to od PKP. A spółka nawet z grupy PKP, która ma te same uprawnienia i tak dalej. PKP Informatyka chciało to zrobić za pięćset tysięcy złotych. Tamci dwadzieścia coś milionów, a ci pięćset tysięcy. No i wzięli tą za dwadzieścia baniek.
władza