Wygenerowano:
02.11.2017
18:17:25

Przejdź do spisu książek
Wygenerowano programem:
Q-Księgozbiór 3000





1942 - Poligon czerwonych generałów

( Bieszanow, Władimir )

Spis cytatów dla wybranej książki

Strona Treść cytatu Słowa kluczowe / uwagi
10 Generałowie, zwłaszcza ci pokonani, lubią tłumaczyć swoje porażki błędami zwierzchników i podwładnych, niewystarczającą liczbą żołnierzy i ilością uzbrojenia lub niesprzyjającymi warunkami klimatycznymi. Również radzieccy marszałkowie często uciekają się do tego typu argumentów. tłumaczenie się



10 Twierdzimy bowiem, że gdy pomagaliśmy Hitlerowi w walce z Anglią, która wówczas rzeczywiście sama toczyła walkę z koalicją faszystowską, to w trosce o własne bezpieczeństwo. Kiedy zaś Anglia wyciągnęła do nas pomocna dłoń, bez której nie mieliśmy szans na wygranie wojny, z naszej strony natychmiast padło oskarżenie o „prowadzenie przez Anglię polityki zdrady”. Nie dociera do nas, że wojna była nie tylko wojną ojczyźnianą, lecz także światową. Musimy przecież wierzyć we własny, decydujący wkład w zwycięstwo nad Hitlerem. My/Oni



33 Po objęciu stanowiska wodza naczelnego Stalin szybko zapomniał o tym, co sam wielokrotnie powtarzał swoim generałom. twierdzenie Actona



68 „W procesie nauki miały miejsce także pewne niedociągnięcia. Często dowódcy uczą żołnierzy tego, czego nie ma w regulaminie. Każą im ćwiczyć krok defiladowy i zwroty na miejscu, a nie to, z czym będą musieli zetknąć się na polu walki”. nauczyciele



73 Suworow trzymał się pewnej słusznej zasady, polegającej na tym, że „każdy żołnierz musi znać własny manewr”. zarządzanie



139 Z opinii pisarza Konstantego Simonowa: „Zacząłem o tym mówić, nie po to, by kolejny raz narzekać na Mechlisa, który, swoją drogą, był człowiekiem niezwykle odważnym i wszystko, co robił, robił nie dla sławy. Mechlis był głęboko przekonany, że słusznie postępuje, i właśnie dlatego, z historycznego punktu widzenia, jego działalność na Półwyspie Kerczeńskim wywołuje zainteresowanie. Należał on do tych ludzi, którzy w tamtym okresie wojny, nie zważając na żadne okoliczności, każdego, kto wolał zająć wygodną pozycję w stu metrach od wroga, zamiast niewygodnej odległości pięćdziesięciu, uważali za tchórza. Każdego, kto chciał zwyczajnie ustrzec wojska przed ewentualną klęską, uważał za panikarza; temu, kto realnie oceniał siły przeciwnika, inkryminował brak wiary we własne możliwości. Przy całej swej gotowości oddania życia za Ojczyznę, Mechlis ze swej strony okazał się typowym produktem atmosfery lat 1937-38. Z kolei dowódca frontu, do którego Mechlis przybył w charakterze przedstawiciela Stawki, człowiek wykształcony, a także doświadczony wojskowy, również okazał się produktem atmosfery tych lat, tylko w nieco innym znaczeniu. Otóż bał się brać na siebie całkowitą odpowiedzialność, zawalczyć o własne zdanie, o słuszną decyzję, przeciwstawić się bezmyślnym naciskom zmuszającym do prowadzenia bezsensownych ataków, nie odważył się zaryzykować i przenieść swojego sporu z Mechlisem do Stawki. Z punktu widzenia historii rozgrywające się w Kerczu wydarzenia są interesujące również dlatego, że niezwykle wyraźnie pokazują dwa różne oblicza skutków, do jakich doprowadziły ludzi lata 1937-38. Przypadek Mechlisa był ilustracją jednego z nich, przypadek zaś ówczesnego dowódcy Frontu Krymskiego Kozłowa – wyraźnym obrazem drugiego”.

złożoność ocen
150 Jednej z ważniejszych przyczyn porażki można upatrywać także w biurokratycznej, papierkowej metodzie zarządzania wojskami. „Kozłow i Mechlis uważali, że wraz z wydaniem rozkazu kończą się ich obowiązki związane z dowodzeniem. Nie rozumieli, że to dopiero początek pracy i że głównym zadaniem dowództwa jest doprowadzenie do wykonania rozkazu, a także zapewnienie wszelkiej pomocy w tym zakresie.” Wykładowca taktyki okazał się kiepskim dowódcą. zarządzanie

nauczyciele

delegowanie zadań



161 Niezwykłe superdziało, tyle, że zupełnie nieprzydatne. !

Redukcjonistycznie/Systemowo



183 Przebywał na froncie (a tutaj rok liczy się za trzy)... teoria / praktyka



210 „W ZSRR zawsze jest się na górze albo na dole, lecz nie ma ludzi równych”, dlatego „(...) pracownik radzieckiej firmy Inturist, kiedy zostaje sam na sam z obcokrajowcem, nie wie, jak ma się zachować. Kim jest wobec obcokrajowca – podwładnym czy szefem? Zazwyczaj szybko dochodzi do pewnego rodzaju próby sił, po czym pracownik Inturistu zaczyna odgrywać tę czy inną rolę (...). W takiej sytuacji należy wybrać model zachowania podobny do ataku wściekłości – mogliście go zobaczyć podczas wystąpienia Nikity Chruszczowa; to oni zrozumieją. W ZSRR tylko szef może sobie pozwolić na takie zachowanie (...)”. W „niezwyciężonej i legendarnej” [Armii Czerwonej] zasada ta została przekuta w doskonale znany wszystkim wojskowym aforyzm: „Ja jestem szefem, ty – gównem; ty jesteś szefem, to ja jestem gównem”. komunizm

tyrania

piramida władzy



222 Armia poniosła olbrzymie straty – 568 347 żołnierzy (stanowi to prawie trzy dywizje dziennie), w tym około 80 tys. rannych,2436 czołgów, 13 716 dział i moździerzy, 783 samolotów bojowych oraz prawie pół miliona jednostek broni strzeleckiej. Straty po stronie Wehrmachtu w ciągu miesiąca walk na całym froncie wschodnim wyniosły 91,4 tys. żołnierzy, w tym nieco ponad 19 tys. rannych i zaginionych. żywe walczy



243 Minęło trochę czasu, zanim piloci, jak to określił Bohater Związku Radzieckiego pułkownik S. P. Danilin, zrozumieli, że „podczas bitwy radio i karabin maszynowy są tak samo ważne”. bilans resergii



243 Zadziwiające, że po wszystkich błędach w organizacji, do których dopuszczono się podczas wojny, cybernetykę w Związku radzieckim uznano za „burżuazyjną pseudonaukę”. cybernetyka

tyrania



263 Dowódca 16. Gwardyjskiej Dywizji Strzeleckiej, który przy wsparciu wojsk 35. Brygady Pancernej przez osiem dni walczył o ten punkt oporu przeciwnika, zachorował i został odwieziony na tyły. Zastępujący go pułkownik P.G. Szafranow wpadł na genialny pomysł, który dowódcom wyższej rangi najwyraźniej nie przyszedł do głowy. Otóż zaproponował zmianę kierunku uderzenia. Rzecz w tym, że Połunino bez przerwy atakowano od północy, gdyż z mapy sztabowej wynikało, że na zachód od tej miejscowości rozpościerają się nieprzebyte mokradła. Gdy po ośmiu dniach nieustannych krwawych walk dywizyjni zwiadowcy sprawdzili w końcu stronę zachodnią, okazało się, że bagna już dawno wyschły. Po potwierdzeniu informacji pułkownik Szafranow opracował własny plan uderzenia: brygada pancerna wraz z pułkiem strzeleckim miała pozorować atak od północy, podczas gdy dwóm pułkom piechoty rozkazano niespodziewanie uderzyć z drugiej strony, przez bagna. 21 sierpnia o świcie część sił 16. Gwardyjskiej Dywizji Piechoty wraz z brygadą pancerną podjęła walki na północnych obrzeżach wsi. W tym samym czasie dwa półki piechoty po cichu i szybko dotarły do południowej granicy Połunino. Tak sprytnego zagrania „Iwanów” Niemcy się nie spodziewali – potężny punkt oporu padł w ciągu trzech godzin. Na kpinę natomiast zakrawa fakt, że po przeprowadzonej w sztabie frontu analizie operacji Szafranowowi zarzucano, że nie skierował przez bagna czołgów [!], bo przecież regulamin nakazuje „użycie wojska pancernych z głównymi siłami”. !



279 Ani okrążenie, ani ucieczka, ani nieszczęścia czy klęski – nic tak nie demoralizuje żołnierza, jak nieudolne dowództwo. zarządzanie



296 W tym czasie Niemcy zaczynali odczuwać pierwsze trudności zaopatrzeniowe, z czasem zaś problem ten „przybrał formę chroniczną i stopniowo przerodził się w prawdziwą klęskę (…). Linie komunikacyjne tak potwornie się wydłużyły, że przewożące paliwo kolumny samochodowe zużywały po drodze większość swojego ładunku”, w charakterze „cystern” zaczęto więc używać grzbietów wielbłądzich. żywe walczy



377 Problem jak zawsze tkwił w czymś innym – w organizacji. Armie, w sensie spójnego organizmu bojowego, praktycznie nie istniały. I tak, generał Moskalenko otrzymał rozkaz utworzenia 1. Armii Pancernej 22 lipca, jego sztab przystąpił do wykonywania zadania następnego dnia rano. Tego samego dnia nadszedł kolejny rozkaz, z którego wynikało, że 25 lipca rano armia ma kontratakować. W tym momencie formacje i dywizje nowej formacji były porozrzucane po dużej przestrzeni, a 13. Korpus Pancerny właśnie szykował się do walki w składzie 62. Armii. Wszystkie te korpusy, brygady i dywizje miały łączności ze sobą, kompletnie nie były przygotowane do wspólnych, zorganizowanych działań bojowych, a świeżo upieczeni dowódcy nie mieli czasu nawet na to, by poznać swoje wojska, nie mówiąc już o opracowaniu zasad współdziałania. współpraca



407 Dowódca 4. pułku major Jarow wraz z komisarzem wojskowym batalionu Siergiejewem, zamiast zorganizować uporządkowany odwrót wojsk, porzucili pułk i uciekli z pola bitwy. Dowódca 116. pułku strzeleckiego major Kozin, komisarz batalionu Bielikow oraz szef sztabu pułku kapitan Tiszczenko uciekli z pola bitwy, pozostawiając na stanowisku dowodzenia ściśle tajne dokumenty oraz kasę pułku. 15 sierpnia br. lotnictwo przeciwnika zbombardowało pozycje ogniowe pułku artyleryjskiego 22. Brygady Szturmowej. Dowódca pułku major Czyrkow wraz z komisarzem wojskowym Pietrowem zhańbili się tchórzostwem i uciekli z pola bitwy. Pułk został pozbawiony dowodzenia (…). piramida władzy



477 jak podają autorzy książki Dokumenty odtajnione, w 1942 roku Armia Czerwona bezpowrotnie straciła 3 258 216 żołnierzy. Generał D. Wołkogonow uważa, że liczba ta jest półtora razy większa i wynosi 5 888 235 żołnierzy. Jednak wielu współczesnych historyków twierdzi, że liczba ta wciąż jest zaniżona. Ich zdaniem możemy mówić o liczbie nie mniejszej niż 7,5 mln zabitych, wziętych do niewoli oraz zmarłych z powodu ran i chorób. Armia niemiecka w 1942 roku straciła na froncie wschodnim 519 tys. żołnierzy. Czyli zdobywając umiejętności wojskowe, radzieccy dowódcy w zamian za jednego zabitego żołnierza armii niemieckiej posyłali na śmierć trzynastu żołnierzy Armii Czerwonej. W następnym, 1943 roku stosunek strat wynosił już „zaledwie” 1:10! Postęp widać gołym okiem! żywe walczy



478 Podkreślamy – „zezwala”, czyli wcześniej, do jesieni 1942 roku, nie zezwalała. Zresztą, nawet później prawo działania odpowiednio do zmieniającej się sytuacji mieli wyłącznie dowódcy frontu, którzy osobiście wyznaczali zadania każdej dywizji i brygadzie, a jakąkolwiek inicjatywę podwładnych traktowali jako zamach na swoją władzę. piramida władzy



480 Ponieważ wszystkie piramidy totalitarne są budowane według tego samego modelu, w 1942 roku niemieccy generałowie zaczęli ostrzej odczuwać ten sam problem. Wszyscy co do jednego skarżyli się, że po objęciu przez Hitlera stanowiska naczelnego wodza „zamiast otrzymywanych dotychczas rozkazów, do których miało się zaufanie, jako że były to decyzje podejmowanie przez doświadczonych dowódców, zaczęły się pojawiać rozkazy nowego typu, formułujące konkretne zadanie do wykonania, zabraniające wykazywania jakiejkolwiek inicjatywy, zawierające groźby, a nieraz domagające się rzeczy wręcz niewykonalnych. Osoby niepożądane odsuwano. Zamiast budowania zaufania zaczęto wychowywać podwładnych, domagać się bezwzględnego posłuszeństwa”. Cóż nam to przypomina? piramida władzy

tyrania



482 Straty Armii Czerwonej w Wojnie Ojczyźnianej 1941-1945 do dziś nie są ustalone. Według oceny B. Sokołowa, łączne straty w całej wojnie z Niemcami wyniosły 31,1 mln poległych żołnierzy. Straty Wehrmachtu w walce z ZSRR Sokołow szacuje na 2,157 mln żołnierzy. Już samo porównanie tych liczb mówi wiele o „przewadze ustroju socjalistycznego”, jak też o „najbardziej postępowej teorii wojskowej”. żywe walczy