Wygenerowano:
02.11.2017
18:17:41

Przejdź do spisu książek
Wygenerowano programem:
Q-Księgozbiór 3000





Socjobiologia

( Wilson, Edward O. )

Spis cytatów dla wybranej książki

Strona Treść cytatu Słowa kluczowe / uwagi
99 Trauma krańcowego zubożenia została po raz pierwszy wyraźnie przedstawiona w słynnym eksperymencie Herry'ego F. Harlowa dotyczącym 'miłości matczynej' i innych aspektów socjalizacji u rezusów. Niemowlęta oddzielano od matek i ofiarowywano im dwa niedoskonałe substytuty do wyboru. Jeden z nich był wykonany z drutu, a drugi ze strzępów aksamitu. Młode zwierzęta zdecydowanie wolały modele szmaciane, to je przez większość czasu obejmowały i przytulały. Ważna okazała się tu miękkość materiału; aksamitne 'mamy' były wybierane nawet wtedy, gdy zaopatrywano je w wielkie okrągłe oczy zrobione z lamp rowerowych i w dziwaczne maski, upodobniając je raczej do zabawek albo gargulców niż do prawdziwych małp. Młode rezusy mogły przeżyć, gdy były karmione mlekiem ze zwykłych butelek dla niemowląt, przyczepionych do kukieł. Początkowo wydawało się, że odkryto doskonały substytut prawdziwych matek... szmaciane lalki nigdy się nie ruszały, nigdy nie strofowały młodych, były niezawodnym źródłem pokarmu. Lecz gdy “wychowane” przez nie młode dorosły i dołączyły do stada, ich zachowania społeczne okazały się całkowicie nienormalne. Gdyby porównać je do dewiacji w społeczeństwach ludzkich, te zasługiwały by na nazwę psychoz. Zwierzęta te były nadmiernie agresywne, a czasami autystyczne. W tym drugim przypadku siadały na uboczu i w ciszy kiwały się do przodu i do tyłu. Umiały też krzyczeć bez wyraźnego powodu, ssały palce u dłoni i stóp. Harlow i W.A. Mason wykazali później, że samce dorastały niesprawne pod względem seksualnym. Próbowały kopulować z płodnymi samicami, lecz nie umiały przyjąć odpowiedniej pozycji, wchodziły na samice z boku albo napierały na jej plecy powyżej ogona. Samice zachowywały się równie nieprawidłowo. Podczas rui nie dawały się pokrywać. Gdy zostały 'zgwałcone' przez doświadczonych samców, rodziły młode, lecz źle je traktowały, deptały je, odmawiały im pokarmu. Niektórym noworodkom udało się przeżyć dzięki uporowi i sprytowi, lecz inne musiano odseparować od matek. Nasilenie zaburzeń wzrastało proporcjonalnie do długości okresu zubożenia. Trzymiesięczna izolacja wywołała depresję, lecz małpa wracała do stanu normalnego bez wyraźnych odchyleń. Izolacja sześciomiesięczna kończyła się poważnymi, trwałymi upośledzeniami, a odseparowanie roczne powodowało niemal całkowity niedorozwój. memy



FŻ IV
102 Najwyższą formą dostosowania się do środowiska jest tradycja – tworzenie specyficznych reguł zachowania, przekazywanych z pokolenia na pokolenie w procesie uczenia się. Tradycję charakteryzuje wyjątkowa kombinacja cech, zwiększająca jej efektywność wraz z jej wzbogacaniem się. Tradycja może być zainicjowana lub zmieniona przez pojedynczego, odnoszącego sukces osobnika, może się szybko upowszechnić – w czasie krótszym niż jedno pokolenie – w obrębie całego społeczeństwa bądź populacji, może ulegać kumulowaniu. Prawdziwa tradycja jest bardzo precyzyjna i często odnosi się do konkretnych miejsc, a nawet do dziedzictwa konkretnych osobników. Zatem rodziny, społeczeństwa i populacje mogą szybko różnicować się pod względem tradycji. Według dowolnie przyjętych kryteriów najwyższą formą tradycji jest kultura ludzka. Lecz kultura, poza swym niepowtarzalnym związkiem z językiem, różni się od tradycji zwierzęcej jedynie stopniem rozwoju. czynnik wiktoria

kultura



FŻ IV
245 Hoese (1971) obserwował dwa butlonosy współpracujące przy zdobywaniu pożywienia. Wywoływały one fale uderzające o błotnisty brzeg słonych bagien, na skutek czego drobne ryby były wyrzucane na ląd. Następnie delfiny wyskakiwały na grząską plażę, porywały zdobycz i zsuwały się z powrotem do morza.

296 Pieniądze, jak z satysfakcją stwierdził Talcott Parsons, same w sobie nie mają żadnej wartości, są tylko kawałkami metalu lub skrawkami papieru, za pomocą których ludzie dają w zastaw innym pewną część swej własności lub zobowiazują się do wykonania pewnej ilości usług, innymi słowy, jest to ilościowa forma wzajemnego altruizmu. pieniądze



A ja bym powiedział, że ilościowa forma zaufania, bo przecież produkując nie chcemy pomóc lecz zarobić. Jeżeli ktoś się z tym nie zgadza to niech zada sobie pytanie ile razy bezinteresownie pomagał, a ile razy za wynagrodzeniem robił głupoty lub wręcz rzeczy szkodliwe.
296 Dzielenie się jest rzadkie wsród naczelnych. Występuje w szczątkowej formie jedynie u szympansa i być może u kilku innych małp Starego Świata, w tym człekokształtnych. Natomiast u człowieka jest to jedna z najsilniejszych cech społecznych, dorównująca poziomem intensywnym wymianom trofalaktycznym u termitów i mrówek. profil zachowań

wyróżnik ludzki