Wygenerowano:
02.11.2017
18:17:43

Przejdź do spisu książek
Wygenerowano programem:
Q-Księgozbiór 3000





Uchodźcy z Korei Północnej, relacje świadków.

( Morillot, Juliette; Malovic, Dorian )

Spis cytatów dla wybranej książki

Strona Treść cytatu Słowa kluczowe / uwagi
11 ... czyhającym na dobry tytuł dziennikarzom. dziennikarze



31 Dla krajów zachodnich dramat północnokoreańskich uchodźców nie ma większego znaczenia wobec gigantycznych interesów gospodarczych, jakie przedstawia chiński "miliardowy rynek". bilansowanie

resergia



39 Jestem inteligentką. Niewielu inteligentów uciekło na Południe. Inteligent nie jest w stanie podjąć decyzji i nie umie przejść do działania. Może i chciałby wyjechać, lecz nie potrafi zmienić pragnienia w czyn. inteligencja



46 W ciąży z [moim mężem] chińskim wieśniakiem, który co noc bił mnie i gwałcił! Miałam już dość zimna, brudu, tego człowieka i przemocy. Uciekłam, wykorzystując nieobecność rodziny. Nie uszłam daleko. Nie znalazłszy mnie w domu, mąż zgłosił moje zniknięcie na policji. Zatrzymano mnie jeszcze tego samego wieczoru. Groziła mi deportacja. W całym tym nieszczęściu miałam jednak dużo szczęścia. Chiński policjant okazał się dobrym człowiekiem. Wypuścił mnie, ot tak, niczego w zamian nie żądając. Dyskretnie, jakby mnie nigdy nie spotkał. Jego ludzki gest poruszył mnie do serca. dobro zło



129 Do 1993 roku żyło się całkiem nieźle. Sytuacja pogorszyła się po śmierci Kim Ir Sena. System dystrybucji żywności zupełnie się załamał; sklepy były puste. Nie pomagało wcale, że ojciec był wojskowym. Na dodatek, właśnie w 1994 roku przeszedł na emeryturę. Matka nadal pracowała w fabryce, ale nie dostawała pensji. Życie stało się koszmarem. Umieraliśmy z głodu. Nie można było znaleźć nic do jedzenia: ani ziemniaków, ani korzeni, nawet naci żadnych nie było. Cierpieli wszyscy. Pewnego dnia matka umarła z głodu. To wtedy ojciec zdecydował się wysłać mnie do sierocińca. głód

system społeczny



130 Wróciłem do sierocińca. W 1996 roku klęska głodu spowodowała śmierć dwadzieściorga dzieci w przeciągu trzech miesięcy... głód

system społeczny



149 Do niekorzystnych warunków naturalnych dołączają wszystkie błędy charakterystyczne dla gospodarki planowej opartej na państwowej własności ziemi: wadliwy rozdział środków produkcji, nieskuteczny system dystrybucji, a przede wszystkim brak motywacji dla rolników, którzy od 1958 roku zmuszeni są pracować w gospodarstwach państwowych i spółdzielniach rolnych. system społeczny



171 Ciężko było jednak przeżyć. Te wszystkie wyroki śmierci i publiczne egzekucje! A poza tym działy się inne potworne rzeczy. W mojej wiosce nie znam nikogo, kto by jadł ludzkie mięso. Być może gdzie indziej, ale nie w naszej wsi, bośmy mieli wystarczająco, by przeżyć. Opowiadano mi natomiast, że trochę dalej, w głębi kraju, ludzie strzelali do błąkających się dzieci. Potem je ćwiartowano i zjadano. Wiem o tym, ponieważ nie jedzono rąk, wiec je potem znajdowano... To byli łajdacy! Zabijać dzieci... głód

zagłada

system społeczny



171 Zapłatę dostajemy w naturze, nigdy nie dają nam pieniędzy. Za to mamy prawo sprzedawać nasze produkty na targu. To świetnie; targowiska istniały zawsze, ale teraz są legalne i jest ich coraz więcej. wolny rynek



Wypowiedziała to Północnokoreanka, która przeżyła lata głodu 1992-1994
189 Tak więc okrutny miecz Demoklesa wisi nad każdym obywatelem Korei Północnej. Wszyscy wiedzą o istnieniu tego typu obozów, lecz niektórzy nadal myślą, że zostały one stworzone w dobrej wierze i są przekonani, że ich szczere zaangażowanie na rzecz narodu pozwoli im się przed nimi ustrzec. Inni, być może ci najbardziej uprzywilejowani, którzy czują się nietykalni, zrozumieją za późno, że tak usilnie wspierany przez nich system i tak kiedyś ich zniszczy... system społeczny

cechy charakteru

homo etatikus

motywy ludzkiego działania



To zrozumienie, że system jest zabójczy dla wszystkich, nawet dla przydupasów znalazło swój wyraz u Wiktora Suworowa i Aleksandra Litwinienki. Dopiero bezpośrednie zagrożenie życia otworzyło im oczy.
205 "Osoba niemająca uprawnień do rezydowania w Japonii, lecz mogąca tam pozostawać.”. [nawet do tego stopnia, że i prowadzić restaurację] urzędnictwo



242 Wszyscy chcą być elegancko ubrani, mieć dobre samochody i telefony komórkowe najnowszej generacji. Uważają, że praca fizyczna jest poniżej ich godności, nawet jeśli w kraju [Korei Północnej] byli tokarzami czy robotnikami rolnymi. Tutaj wszyscy chcą pracować jako urzędnicy, zajmować kierownicze stanowiska, ... motywy ludzkiego działania

cechy charakteru

optymalizacja czerpania z zasobów



243 Byłem szczerze przekonany, że chociaż żyjemy na średnim poziomie, to dla narodu jest to prawdziwy “raj na ziemi”. Tak naprawdę zdałem sobie sprawę z tego wielkiego oszustwa dopiero po kilku latach, gdy ministerstwo wysłało mnie do Szwajcarii w ramach trzynastoosobowej delegacji z wicepremierem na czele. Przejechaliśmy cały kontynent koleją transsyberyjską. Cała ta podróż była dla mnie szokiem, iluminacją, prawdziwym trzęsieniem ziemi. Po raz pierwszy poczułem się oszukany w Moskwie, gdy wszedłem do wielkiego, nowoczesnego sklepu samoobsługowego na Placu Czerwonym. Pomyślałem wówczas, tu jest dopiero prawdziwy raj dla ludu! ZSRR otworzył mi oczy na nasze północnokoreańskie oszukaństwo. My w Korei byliśmy nieporównywalnie biedniejsi. Spędziliśmy w Moskwie pięć dni. Cała delegacja nie mogła otrząsnąć się z szoku. Byliśmy oburzeni polityką “głasnosti” zapoczątkowaną przez rząd Gorbaczowa, bo w jej ramach krytykowano Stalina i podważano zasady systemu, w które my w Korei Północnej nigdy nie przestaliśmy wierzyć. Pamiętam, że pewnego wieczoru, po dobrze zakrapianym posiłku, cała nasza grupa popłakała się: “Związek Radziecki upada, nasz symbol legł w gruzach! Ci z nami będzie, z naszym malutkim, biednym, zaledwie dwudziestomilionowym państwem, z naszym podzielonym narodem, wobec trzydziestu tysięcy żołnierzy amerykańskich i południowokoreańskich?” nie tak dawno Chiny przedsięwzięły wielkie reformy gospodarcze i zainicjowały politykę otwartości, a teraz rozpada się Związek radziecki! Kolejnym etapem podróży był Berlin. Piwo lało się strumieniami. Jadłem kurczaka, warzywa i owoce. Pomyślałem sobie: znowu się pomyliłem. Tutaj nie ma kolejek w sklepach. Nareszcie znalazłem prawdziwy raj dla ludu. Tak bardzo mnie oszukano! Potem polecieliśmy samolotem do Paryża, była wiosna. Zobaczyłem słynne Miasto Świateł, wstąpiłem do Galeries Lafayette przy wielkich bulwarach. Nastąpił kolejny szok. Pomyślałem: właściwy raj jest dopiero tutaj. W jednej chwili straciłem wszystkie moje przekonania. Wstrząs był ogromny. A więc kapitalistyczny świat nie był pełen narkomanów, kryminalistów, włóczęgów i żebraków! W końcu, kiedy dostaliśmy do Genewy i stanęliśmy przed położoną nad brzegiem Jeziora Genewskiego w dzielnicy Eaux-Vives wspaniałą willą północnokoreańskiej misji dyplomatycznej, przeżyłem szok. Szwajcaria to jest dopiero raj na ziemi! Osiem miesięcy spędzonych w naszej genewskiej placówce dokończyło dzieła. system społeczny

rozkład normalny



246 Proszę mi wierzyć: wiem, w czym rzecz, gdyż sam redagowałem telegramy z rozkazem aresztowania dyplomatów. No cóż, właśnie to między innymi robiłem. Reżim trzyma nas w ciągłym strachu, strachu ściskającym trzewia, który wzmaga się w miarę awansu w hierarchii służbowej. Im wyższe stanowisko, tym większy lęk, gdyż wiąże się z tym znajomość coraz większej liczby sekretów, działań pozaprawnych i jawnych niesprawiedliwości, a trzeba milczeć. Istnienie obozów pracy nie jest dla nikogo tajemnicą. Gdy tylko zacznie się mówić, można zostać aresztowanym i osadzonym jeszcze tej samej nocy. Co więcej, władza utrzymuje nas w ciągłym kłamstwie. “Kapitaliści biorą narkotyki, prostytuują się, żebrzą, żyją w kiepskich warunkach, cierpią” - głoszą propagandowe hasła. “My w Korei Północnej korzystamy z tego, co najlepsze” - powtarza się w nieskończoność we wszystkich zakładach pracy w całym kraju. Proszę mi wierzyć, że uchodźcy z Korei Północnej często wyobrażają sobie, że, że Zachód żyje w slamsach. Prawdę mówiąc, elementem decydującym o północnokoreańskim systemie i jego paraliżujących właściwościach jest kompletne odcięcie kraju od świata zewnętrznego. W tym zamkniętym środowisku najmniejsza nawet oznaka sprzeciwu wobec panującego reżimu nie może umknąć strażnikom poprawności, szpiegom i informatorom służby bezpieczeństwa. Dowiedziałem się, że w 1996 roku w szóstym korpusie armii stacjonującym w Czhongdzinie garstka wyższych rangom wojskowych szykowała zamach stanu. Naczelny komisarz polityczny zebrał trzydziestu oficerów w celu omówienia szczegółów akcji. Podczas przygotowań nastąpił przeciek informacji. Kim Dzong II nakazał aresztowanie prawie dwustu osób w ciągu miesiąca, wszyscy zatrzymani zapadli się pod ziemię. Moim zdaniem KimDzong II jest osobiście odpowiedzialny za łamanie praw człowieka i klęskę głodu w Korei Północnej. Według informacji docierających do mnie z kraju, gwałtownie spada zaufanie do przywódcy. Każdy jednak pragnie jakoś przeżyć, nikt nie dopuszcza myśli, że można by go obalić. Nawet dyplomaci, których dobrze znam, mimo iż zachowują pozory poprawności, nie wierzą już w socjalistyczną utopię. mechanizm terroru



259 W Korei Północnej nigdy nie słyszałam o Bogu ani o religii. Dopiero w Chinach odkryłam religię. Dla moich gospodarzy religia była czymś bardzo ważnym, a studiowanie Biblii wypełniało im połowę życia. W Korei Północnej ludzie są przesądni, zarówno starzy, jak i młodzi. Nie ma tam mudang, szamanów, ani szamańskich obrzędów. Zostały zakazane. Ale ludzie, kiedy mają taką potrzebę, zwracają się do starszych kobiet, „mądrych i uczonych”, do tych, które „wiedzą”. Kobiety te mają ogromne doświadczenie i dużą moc. Każdy może z tego skorzystać w zamian za drobne upominki w naturze lub trochę pieniędzy. Bóg

religia

inicjatory



261 Zresztą katolicy nauczyli mnie jednej bardzo ważnej rzeczy: „Jeśli chcesz do czegoś dojść – powiedział mi ksiądz z mojej nowej parafii – będziesz musiała ciężko pracować”. religia

praca



297 Oburzyły mnie obraźliwe słowa wypowiedziane kiedyś przez psychologa pracującego w ośrodku w Hanaweonie. Powiedział, że Północni Koreańczycy „znajdują się w połowie drogi miedzy ludźmi a zwierzętami”. wyróżnik ludzki



305 Nie byłem wykorzystywany seksualnie, ale słyszałem, że północnokoreańskie dziewczyny zatrzymane przez Chińczyków gwałcono regularnie. zbydlęcenie



Cińczycy to zła klasyfikacja - chodzi o bydlaków. Tego typu bydlaków (nie mogłem napisać ludzi) spotyka się w każdej społeczności. Tym niemniej z punktu widzenia ewolucji to oni się rozmnożą, uczciwi strażnicy nie.
309 - W Korei Północnej nie przyszłoby nam do głowy, że brakuje jedzenia z powodu panującego systemu politycznego. To było okropne. Kim Dzong Il to prawdziwy łajdak, widziałam mnóstwo ludzi umierających przez niego z głodu. Wychowani zostaliśmy w przekonaniu, że jest bogiem; najdrobniejsze wątpliwości w tej kwestii wywołały w nas poczucie winy. Lecz jak mogliśmy cokolwiek podawać w wątpliwość, kiedy nie znaliśmy niczego innego? Wszędzie wisiały portrety Kim Ir Sena i Kim Dzong Ila. Nawet przed ich podobiznami nie śmieliśmy nic robić ani nic mówić. Myślę, że musieli być bardzo inteligentni, w końcu udało im się nas przekonać, że żyjemy w raju, i tak wychować społeczeństwo, by przyzwyczaiło się do braku żywności. głód

system społeczny

cechy charakteru

religia

konstruktory



Braków żywności do tego stopnia, że ludzie umierali z głodu.
316 Pojecie wolności w ogóle w Korei Północnej nie istnieje w znaczeniu „robię co chcę, według własnej woli”. Mimo to zawsze miałam wrażenie, że robię to co chcę. Tam na Północy nie ma odpowiedzialności, nie ma więc wolności. Tutaj na południu, czuję się odpowiedzialna, mogę więc zaplanować życie tak, jak chcę. odpowiedzialność

wolność

system społeczny



317 W szkole w Korei Północnej uczono nas, że wraz z Koreą Południową tworzymy jeden kraj i jeden naród, a mimo to Koreańczycy z Południa są naszymi wrogami. Dziś stwierdzam, że nasi wrogowie nie są źli. Tutaj kiedy się pracuje można do czegoś dojść. Na Północy, czy się pracuje, czy nie, i tak umiera się z głodu. Lecz życie tutaj wymaga wielu wysiłków, a tego nie nauczyłam się na Północy. Dla mnie społeczeństwo północnokoreańskie było egalitarne. Kiedy dobrze się zastanowić, można powiedzieć, że mimo wszystko z porównania tych dwóch społeczeństw wynika, że społeczeństwo północnokoreańskie jest bardziej egalitarne niż południowokoreańskie. Tylko, że tam, dla większej części ludności, chodzi o równość w ubóstwie... system społeczny

popsor

praca



326 Na zakończenie szepcze: - Sytuacja w Korei Północnej nie ma szans na poprawę. Kiedy społeczeństwo jest do tego stopnia rozstrojone, kiedy ludzie zjadają ludzi... To klęska! Największa z możliwych klęsk... głód

system społeczny



330 Wiedząc o katastrofalnej sytuacji gospodarczej w Korei Północnej – „ludzie jedzą tam to, czego nie chcą jeść nawet południowokoreańskie świnie." głód

system społeczny