Wygenerowano:
15.09.2017
13:55:14

Przejdź do spisu książek
Wygenerowano programem:
Q-Księgozbiór 3000





Kaci i ofiary

( Rees, Laurence )

Spis cytatów dla wybranej książki

Lektura obowiązkowa.
Strona Treść cytatu Słowa kluczowe / uwagi
52 Jednym z powodów, dla których rekruci nie czuli żadnej skruchy, kiedy zabijali [bagnetem, bezbronnych przywiązanych do drzew przyp. JF] Chińczyków, była z pewnością brutalność ich własnego szkolenia. Ale ważną role odgrywał tu również inny czynnik – fakt, iż od najmłodszych lat uczono ich, że Chińczycy są gorsi od nich. „Od szkoły podstawowej mówiono nam – powiedział Kondo – że Chińczycy są nikczemni i że to rasa niższa [...]. A naród japoński – boski naród – to najlepsza rasa na świecie. A Chińczycy byli gorsi od świń. Taką mieliśmy mentalność”. stereotypy

mechanizm totalitaryzmu



59 „Kiedy zobaczyłem kobietę w strefie nieprzyjacielskiej, pierwsze, co od razu przyszło mi do głowy to zgwałcić ją. Bez wahania”. […] rozejrzał się, żeby się upewnić, czy nikt nie patrzy, a później zgwałcił ja za płotem: „Opierała się. Ale ja nie zważałem na to. Nie słuchałem tego co mówiła”. Następnie zrobił to, co robił zawsze ze zgwałconymi kobietami – zabił ją […]. Ale kiedy popatrzył na ciało kobiety, którą właśnie zgwałcił i zabił, przyszła mu do głowy kolejna myśl. On i jego towarzysze byli głodni. […] Wycinał kawały mięsa z jej nóg, ramion i brzucha. […] potem zaniósł wycięte kawałki do swojej jednostki i rozdzielił je wśród towarzyszy. zbydlęcenie

żołnierze



185 Dla Alojzego sporządzono dokumenty, z których wynikało, że jego matka zmarła przy porodzie, a ojciec był oficerem SS zastrzelonym przez Polaków. Nie był już czteroletnim polskim chłopcem imieniem Alojzy, lecz czteroletnim niemieckim chłopcem nazwiskiem Alfred Binderberger. Alojzy nie pamiętał nic ze swojego życia w Polsce [...] wychowywał się jak typowe dziecko w narodowosocjalistycznych Niemczech.
[...]
[Po wojnie jego rodzona matka robiła wszystko, by odnaleźć syna i gdy Alojzy miał dwanaście lat, jego nowi rodzice pokazali mu jej listy. – przyp. JF]
Powiedziałem: „Tato, nie wygłupiaj się, mama siedzi tutaj”.
„Nie, to od twojej prawdziwej matki”.
„Daj spokój!”
„Z Polski” – powiedział.
I wtedy się rozzłościłem. „Ja z Polski! [...] na pewno nie jestem Polakiem!”
W końcu, gdy Alojzy miał czternaście spotkał się ze swą prawdziwą mamą:
„Wyglądał jak prawdziwy Hitlerjugend” – powiedziała jego matka – „Typowy Niemiec”.
[...] Alojzy nie wiedział, jak rozmawiać z matką: „Na początku byłem zawsze anty, zawsze przeciw. Najgorsze, że nie wiedziałem, jak mam się do niej zwracać. Próbowałem w trzeciej osobie, bardzo oficjalnie. Unikałem poufałego «ty» i ani razu nie powiedziałem «mamo»”.
[...]
Alojzy ukończył szkołę w Polsce i wstąpił na Uniwersytet Warszawski. Ale nigdy w pełni nie zaakceptował swojego rodzinnego kraju i tęsknił za rodziną w Niemczech
[...]
Historia Alojzego pokazuje ogromny wpływ warunków zewnętrznych na ludzki rozwój. Był sobie oto czteroletni polski chłopiec, którego przekształcono w szczęśliwego i pewnego siebie Niemca – członka Hitlerjugend, który uważał Polaków za „niewolników”. To wymowne przypomnienie, że nie rodzimy się z żadnym systemem wierzeń, ale jako dzieci wchłaniamy wartości wokół siebie.

[Jako dzieci jesteśmy programowani przez czynniki zewnętrzne – przyp. JF]

memy

CŻC - cykl życiowy człowieka