Wygenerowano:
02.11.2017
18:17:26

Przejdź do spisu książek
Wygenerowano programem:
Q-Księgozbiór 3000





25 czerwca. Głupota czy agresja?

( Sołonin, Mark )

Spis cytatów dla wybranej książki

Strona Treść cytatu Słowa kluczowe / uwagi
13 Wolność słowa i druku, która tak niespodziewanie objawiła się w Rosji, niekiedy polega na tym, że zgoła niekompetentne osoby, mając pieniądze lub bogatych sponsorów, zapełniają rynek grafomańskimi wypocinami. Doszło nawet do pojawienia się tak nieprawdopodobnego gatunku jak dokumentalny falsyfikat: drukuje się „fotokopie” prymitywnie i ordynarnie sfabrykowanych „dokumentów”, ukazują się „dzienniki” nigdy nie istniejących „tajnych doradców Stalina”, nie wiadomo skąd pojawią się nikomu, łącznie z najbliższymi krewnymi, nie znane „pamiętniki” dawno zmarłych osób... Mówiąc językiem inżynierskim, stosunek/szum we współczesnej historiografii i publicystyce historycznej jest skrajnie niekorzystny dla sygnału. przekomunikowanie



53 No i jak tu robić "rewolucję proletariacką" z takimi ludźmi? Nie piją, nie kradną, pracują, a przy tym są uparci i dobrze strzelają. rewolucja

lewactwo



76 Arvo Tuominen należał do pokolenia młodych fińskich komunistów – w 1918 roku miał zaledwie 24 lata. W latach dwudziestych i trzydziestych działał w Finlandii, gdzie namawiał robotników, żeby nie pracowali, ale obalali rząd. rewolucja

komunizm



78 Tak, tak wiele dziwnych rzeczy było w historii KPZS i ZSRS... Były czasy, gdy samowolny wyjazd z Kraju Rad nazywano w oficjalnych dokumentach „ucieczką” – jak gdyby chodziło o więzienie lub obóz koncentracyjny, a nie ojczyznę ludzi pracy całego świata. Ale żeby pragnienie pozostania w ZSRS przyrównano do dezercji – to już się w głowie nie mieści... komunizm



91 Pierwszym cudem było planowanie operacji, a zwłaszcza wyznaczenie 9. Armii tempa natarcia 22 kilometrów dziennie. W zimie, przez zasypaną śniegiem głuszę środkowej Finlandii. Natomiast na własnym terytorium wojska maszerowały ku granicy w tempie 12-16 kilometrów dziennie, a i tak zaplecze oraz artyleria wciąż zostawały w tyle. logistyka



95 Zwróćmy uwagę na słowa „ludzie wychodzili z ziemianek”. Wbrew powszechnie przyjętemu mitowi (Finowie siedzą w ciepłym bunkrze, czerwonoarmiści idą do ataku w trzaskający mróz, po pas w śniegu), Finowie nieprzerwanie manewrowali na czterdziestostopniowym mrozie, podczas gdy żołnierze okrążonych sowieckich dywizji mogli choć trochę się ogrzać. historia



98 To, że straty atakującej – i to atakującej z powodzeniem – armii fińskiej okazały się siedem – osiem razy mniejsze niż Armii Czerwonej, można słusznie nazwać „cudem, który wywraca całkowicie wyobrażenia światowej teorii wojskowości.” historia



106 Ogółem przy dwudziestosześciokrotnej sowieckiej przewadze w liczbie maszyn stosunek strat bojowych wyniósł 8:1 na korzyść maleńkiego lotnictwa fińskiego! walka taktyk

żywe walczy



134 W czerwcu i lipcu 1941 roku zostali aresztowani, a następnie rozstrzelani: Klicz, Oborin, Pawłow, Proskurow, Ptuchin, Ryczagow, Sztern. Kulika aresztowano i rozstrzelano później, 24 sierpnia 1950 roku (przy czym nie za rzeczywiste przewinienia: klęskę wszystkich powierzonych mu operacji, maruderstwo w strefie działań bojowych, "rozkład moralny", ale za to, że w pijackich rozmowach pozwalał sobie na całkiem inne niż na kwietniowej naradzie wypowiedzi o wielkim wodzu towarzyszu Stalinie). mechanizm terroru



147 Ulegając negatywnym emocjom Stalin zaczął popełniać jeden błąd za drugim. Po co było urządzać całe to jak najgłupsze przedstawienie z „rządem Kuusinena”? Po co uzbrojonego przeciwnika publicznie nazywano pchłą i robaczkiem? Po co krzyczano o „czerwonym sztandarze nad pałacem prezydenckim w Helsinkach” przed wkroczeniem Armii Czerwonej do Helsinek? Po co było się wpędzać w sytuację, z której nie można wyjść bez utrary prestiżu? Dlaczego 230 tysięcy pocisków dziennie zaczęło spadać na fińskie umocnienia w ostatnich, a nie w pierwszych dniach wojny? Dlaczego Armia Czerwona rozpoczęła działania bojowe zaledwie jedną trzecią sił, które skoncentrowano na fińskim teatrze działań w końcu wojny?

Niestety, na wszystkie te pytania jest konkretna odpowiedź. „Niestety” – bo Gospodarz popełnił ten sam błąd – tylko z nieporównywanie cięższymi, katastrofalnymi następstwami – latem 1941 roku. Stalin nie wziął pod uwagę tego, co w jego epoce nazywano uświadomieniem, a dziś jest nazywane czynnikiem ludzkim. Szacując stosunek sił, Stalin liczył dywizje, armaty, czołgi, samoloty. Tego wszystkiego miał dużo, bardzo dużo, kilkadziesiąt razy więcej niż uparta Finlandia. Jakże można było wątpić w nieuchronne i szybkie zwycięstwo? Nikt z tej bandy tępaków i lizusów, którymi otoczył się Gospodarz, nie ośmielił się mu powiedzieć, że jeden pułk fińskich rezerw, gotowych na śmierć, byle nie żyć pod władzą Stalina, będzie wart w walce więcej niż dwie kadrowe dywizje złożonej z kołchozowych niewolników Armii Czerwonej. Co więcej chórem zapewniali oni Stalina, że jego poddani „jak jeden mąż radośnie gotowi są oddać życie za wielką sprawę Lenina-Stalina i w imię tej ideologii żołnierze, dowódcy i komisarze polityczni zawsze gotowi są oddać własne życie” (Woroszyłow, przemówienie na XVIII Zjeździe WKP)

walka taktyk



162 Nie sposób pokonać przepaści dwoma skokami. nieliniowość



180 Darmowy ser bywa tylko w pułapce na myszy !

taktyka von Socialla



181 10 mają 1940 roku wojska niemieckie na froncie zachodnim przeszły do długo oczekiwanej ofensywy. Spośród 156 dywizji na wojnę z Francją i jej sojusznikami skierowano 136, czyli 87 procent. 7 dywizji wysłano do Norwegii. Na ogromnych przestrzeniach Danii, Polski, Czechosłowacji, Austrii i Niemiec właściwych pozostało zaledwie 13 dywizji. tyrania



I te 13 dywizji trzyma w szachu ogromne społeczeństwa
226 Bez mała pół wieku sowiecka propaganda – i sowiecka „ nauka historyczna” jako jej część składowa – zawzięcie demaskowała „burżuazyjnych fałszerzy historii”, którzy odważyli się rzucić cień na niezmiennie miłujący pokój ZSRS. media

historia

taktyka von Neumanna



243 Polityka pokoju wcale nie oznacza ustępstw wobec agresorów; ustępstw, które tylko rozpalają drapieżne apetyty zaborców [...]. Bolszewicy nie są pacyfistami. Prawdziwa obrona pokoju nie polega na ustępstwach wobec agresorów, ale na podwójnym uderzeniu na uderzenie podżegaczy wojennych. walka taktyk



280 W rubryce liczba dywizji piechoty zapisano:
-158 na zachodzie;
-133 na froncie fińskim;
-171 ogółem [120].

Wydawałoby się, że nawet uczeń drugiej klasy powinien na pierwszy rzut oka zrozumieć, że zamiast 133 ma być 13. Natomiast człowiek ze znajomością elementarza wojskowości i historii wojen sowiecko-fińskich musiał wiedzieć, że 291 dywizji w Armii Czerwonej po prostu nie było, że technicznie nie sposób rozwinąć 133 dywizji na fińskim teatrze działań wojennych, że nawet plany zdecydowanego rozgromienia armii fińskiej i zajęcia całego kraju przewidywały użycie sił trzy razy mniejszych, a w planach „aktywnej obrony” stale widniało 13-15 dywizji piechoty. Zupełnie nierealne wreszcie w wojnie połowy XX wieku jest stworzenie grupy uderzeniowej złożonej ze 133 dywizji piechoty i tylko jednej (!) dywizji pancernej (a właśnie taka struktura wynika z feralnej tabeli). Niemniej jednak autor ogromnej liczby książek i artykułów poświęconych historii wojen sowiecko-fińskich, petersburski profesor towarzysz Władimir Barysznikow z tej przykrej omyłki technicznej uczynił kolejne odkrycie naukowe (cytuję, zachowując stylistykę, czyli niepoprawności językowe oryginału):
Nie podając w planie konkretnych zadań dla tych kierunków, wskazano jednak ilość wojsk przewidzianych do prowadzenia działań bojowych. Przy czym zdaniem sowieckiego dowództwa, na „Froncie Fińskim” należało rozwinąć znaczną ilość wojsk – 135 dywizji piechoty. Liczba ta niemal trzykrotnie przewyższała tę, którą przeznaczono do operacji bojowych przeciwko Finlandii w jesieni 1940 roku, co pokazuje, jak poważnie oceniano te informacje, które otrzymano o początkach koncentracji [w marcu 1941 roku??? - M.S.] niemieckich wojsk na terytorium fińskim.

nawarstwieńce

historycy



300 Kwiecień i maj 1941 roku stały się przełomowymi miesiącami w dziejach II wojny światowej i zmagań sowiecko-niemieckich. [...] Mimo że historycy nie potrafią od ręki wymienić dokładnych dat i zacytować najważniejszych dokumentów, mnóstwo pośrednich poszlak pozwala z dużym prawdopodobieństwem przypuścić, że właśnie w maju 1941 roku podjęto w Moskwie decyzję o rozpoczęciu zakrojonej na wielką skalę wojny przeciwko Niemcom, przy nie kiedyś tam, ale w lipcu-sierpniu 1941 roku. historycy

naukowcy



362 Jeżeli chodzi o problem 25 czerwca 1941 roku, to „logika” ta działa następująco: wybiera się jeden fakt (a przez wiele lat pracy profesor Jokipii dostarczył ich mnóstwo) świadczący o nieprzyjaznym stosunku Finlandii do potężnego wschodniego sąsiada, po czym wyciąga się wniosek, że Finlandia po raz kolejny „nie pozostawiła sowieckim władzom innego wyboru...” propaganda



436 Ogółem bezpowrotnie stracono 21 samolotów, co stanowiło 16 procent łącznej liczby samolotów. To bardzo wysoki współczynnik strat. Dla porównania zauważmy, że na przykład podczas wojny w Hiszpanii przeciętne straty bombowców SB wyniosły 2 procent w stosunku do liczby lotów; straty bombowców Luftwaffe w najbardziej krytycznej fazie bitwy o Anglię, czyli od lipca do września 1940 roku, stanowiły około 5 procent łącznej liczby dziennych lotów. system strumieniowy



439 Centralne dzielnice stolicy Finlandii nie były bombardowane (możliwe, że z obawy o konsekwencje międzynarodowe, ponieważ ofiarami nalotów w takim wypadku mogłyby się stać placówki dyplomatyczne przyszłych głównych sojuszników Stalina). myślenie absolutne



451 Jedynym możliwym wytłumaczeniem i usprawiedliwieniem takiego dziwnego złamania zasad sztuki operacyjnej mogą być tylko nagłe wynikłe interesy polityczne, które przeważyły nad celami militarnymi. myślenie absolutne



529 Według relacji jeńców komisarz pułku początkowo wygłosił płomienną mowę o Stalinie i Ojczyźnie sowieckiej, po czym wziął ze sobą sześciu fizylierów, dwa erkaemy i uciekł […]. hipokryzja



537 Natomiast historiografia sowiecka nie słyszała o żadnej „drugiej wojnie sowiecko-fińskiej”, a termin „wojna kontynuacyjna” był jej znany, ale jedynie jako jeden z najpaskudniejszych wymysłów burżuazyjnych fałszerzy historii. A więc żadnego osobnego bilansu strat na froncie fińskim nie prowadzono (gdyż zdaniem sowieckich historyków nie było żadnego „frontu fińskiego”, był natomiast „udział fińskiej soldateski w hitlerowskiej napaści na ZSRS”). Oprócz tego sowiecka historiografia z wielką niechęcią wspominała o jeńcach, toteż straty bezpowrotne zawsze przytaczano w postaci sumarycznej, bez dzielenia na zabitych, jeńców i dezerterów. historycy