Wygenerowano:
02.11.2017
18:17:43

Przejdź do spisu książek
Wygenerowano programem:
Q-Księgozbiór 3000





Tak czy inaczej

( Cleese, John )

Spis cytatów dla wybranej książki

Strona Treść cytatu Słowa kluczowe / uwagi
7 Na koniec słowo ostrzeżenia przed moim redaktorem, Nigelem „Spatsem” Wilcocksonem, który będzie próbował przypisać sobie wyłączne autorstwo tej książki, choć w rzeczywistości stworzył ją w trzech czwartych. twórczość



13 Istotniejsze pytanie brzmi jednak: dlaczego byłem takim mięczakiem? Narzuca się oczywista odpowiedź: ponieważ byłem jedynym dzieckiem starszych, nadopiekuńczych rodziców. wychowanie



16 Ze względu na swoje skromne doświadczenia życiowe małe dzieci, jak łatwo się domyślić, zakładają, że wszystko, co dzieje się z nimi i wokół nich, jest normą. Pamiętam, jak moja córka Cynthia ze zdziwieniem odkryła, że ojcowie jej niektórych koleżanek nie pracują w telewizji. CŻC - cykl życiowy człowieka



25 Można zatem przypuszczać z dużą dozą prawdopodobieństwa, że częste przeprowadzki [były w większości motywowane złudzeniem, że pomogą nam obniżyć koszty utrzymania].

Jak pokazują badania, ciągłe przeprowadzki w dzieciństwie mają często związek z kreatywnością. Wydaje się, że bodziec twórczy wywołuje potrzeba pogodzenia ze sobą sprzecznych wizji świata. Jeżeli zmieniasz dom, rozpoczynasz trochę inne życie, więc porównujesz je z poprzednim, zwracając uwagę na rozbieżności i podobieństwa, zauważasz, co bardziej ci się podoba, a czego ci brakuje, i w trakcie tego procesu twój umysł staje się bardziej elastyczny, łącząc wrażenia i myśli w nowy, świeży sposób. Kreatywność może się również rozwinąć w wyniku innej sytuacji: jeżeli ważni ludzie w twoim życiu, zwłaszcza rodzice, mają różne poglądy na świat, zaczynasz starać się zrozumieć, co ich łączy, a co dzieli, próbując pojąć sprzeczne przekonania obojga. Z drugiej strony, jeśli twoi rodzice tworzą harmonijny związek, dorastasz w jednym miejscu, gdzie ludzie mają takie samo spojrzenie na świat jak wszyscy wokół nich, to raczej mało prawdopodobne, że zostaniesz nowatorskim twórcą, a nawet, że będziesz miał na to ochotę. Wątpię, czy istnieje specjalny wydział kreatywności na Uniwersytecie Stanowym w Iowa.

innowacja



kreatywność
55 Bardzo, bardzo niewiele osób ma jakiekolwiek pojęcie, o czym mówi. Matrix

ahamkara



64 Sympatycznego pana Hickleya od muzyki, który w końcu wyrzucił mnie z lekcji śpiewu, ponieważ byłem strasznym beztalenciem, w dodatku z tendencjami do zachowań wywrotowych. (Zemściłem się piętnaście lat później, kiedy jako jedyny z jego uczniów wystąpiłem w musicalu wystawianym na Broadwayu). samokształcenie



65 Przypuszczam, że przez to, że tak bardzo ufałem tacie i wierzyłem, że zawsze działa dla mojego dobra, przeniosłem tę wiarę na nauczycieli. ahamkara

nauczyciele

CŻC - cykl życiowy człowieka



66 Jakiż kontrast z moim doświadczeniem sprzed kilku lat podczas sesji terapii małżeńskiej w Kalifornii, kiedy tłumaczyłem [bardzo znanemu] terapeucie, że „przechwalanie się” uważano w Anglii za mało wyszukane, jeśli nie prostackie, a w odpowiedzi usłyszałem, że „autopromocja” jest zachowaniem jak najbardziej dojrzałym i w pełni akceptowanym społecznie. kultura



68 Gdy pracujemy nad zdobyciem jakiejś umiejętności, nie doskonalimy się stopniowo, jak byśmy wspinali się po prostej linii wykresu; postępy pojawiają się nagle. Po okresie, kiedy wydaje się nam, że nasza sprawność w ogóle się nie poprawia, jeśli cierpliwie ćwiczymy dalej, następuje nieoczekiwany przeskok na następny poziom. Zastój… skok! Zastój… skok! Zastój… skok! Trochę jak w koncepcji saltacjonizmu w teorii ewolucji. samokształcenie



88 [...] dziennikarze są skłonni uważać, że ludzie rozwijają swoje umiejętności w jakiejś dziedzinie dlatego, że zależy im na sławie i majątku. Sądzą tak, ponieważ to jedyne motywy znane osobom, które zostają [...] dziennikarzami. dziennikarze



93 Dotąd przykład, dawany mi przez ojca i nauczycieli u Świętego Piotra, utwierdzał mnie w przekonaniu, że ludzie mający nade mną władzę są z gruntu sprawiedliwi. ahamkara



97 Żeby rozpoznać kreatywne zdolności u innych, trzeba samemu odrobinę ich mieć. nauczyciele

innowacja



113 Znowu wytłumaczyłem. Z tym samym skutkiem. Nie byli nieposłuszni; nie próbowali się przeciwstawić mojemu autorytetowi; po prostu nie rozumieli, więc w chwili, gdy rozbrzmiewał gwizdek, górę brał instynkt. Rozum / Emocje



122 Niedawne badania wskazują, że dzieci reagują lepiej na metodę Tolsona, według której pochwala się wysiłek i determinację, niż podejście rodziców i nauczycieli, którzy wyrażają dzieciom ogromne uznanie za inteligencję, kreatywność czy inny rzekomo trwały talent (co często prowadzi do lęków przed niemożnością spełnienia oczekiwań oraz wywołuje niechęć do ciężkiej pracy, kiedy pojawiają się trudności). wychowanie



122 Był uosobieniem oksfordzkiej zasady „naturalnej wyższości”, zgodnie z którą pokazywanie, że wkłada się naprawdę duży wysiłek w osiągnięcie jakiegoś celu, jest pod wieloma względami gorsze niż porażka. ahamkara



139 Byłem tak niewyrobiony intelektualnie, że nie zdawałem sobie sprawy, jak bardzo jestem niewyrobiony intelektualnie. ahamkara



142 Mi się wydaje, że parlamentarzyści sprzed wieków lepiej rozumieli konflikt interesów i zasadę wzajemnej kontroli władz niż dzisiejsi członkowie Izby Gmin. władza

demokracja



149 Pewność siebie, moim zdaniem, była przede wszystkim mimikrą, większość bardzo pewnych siebie ludzi, których poznałem, w rzeczywistości była dość głupia. ahamkara

!



161 „Komik ma dużo wspólnego z matadorem. Ocenę swojej pracy dostaje tak błyskawicznie, że nie ma sensu z nią dyskutować”. sprzężenie zwrotne



163 Kiedyś myślałem, że świat zasadniczo jest przy zdrowych zmysłach, tylko tu i ówdzie istnieją wysepki szaleństwa, które wkrótce znikną, gdy racjonalność i dobry dowcip zaatakują ich granice. Dziś mam zupełnie przeciwny pogląd. fizyka człowieka

fizyka życia



204 Złote czasy radia skończyły się wraz z nastaniem telewizji, ale odkryłem, iż starsi realizatorzy karmią się zbiorowym złudzeniem, że telewizja to przejściowa fanaberia i jej atrakcyjność wkrótce zacznie słabnąć, a wtedy publiczność wróci do swojej prawdziwej pierwszej miłości – radia. Było to zdumiewające urojenie, pokazywało jednak, że nawet rozsądni na pozór ludzie potrafią wierzyć, jeżeli naprawdę chcą. ahamkara



207 Nigdy nie słyszy się o braku weny księgowego czy murarza; kiedy jednak starasz się stworzyć coś oryginalnego, nie masz żadnej gwarancji, że cokolwiek się stanie. twórcy

twórczość



219 Było to tak nadzwyczajne osiągnięcie, zważywszy na czas przygotowania, że po ostatniej kurtynie staliśmy na scenie, napawając się aplauzem, ale też oszołomieni świadomością, że udało nam się dokonać tego teatralnego cudu. Musieliśmy tylko, niestety, przyznać, że to „sponsorzy” pomogli nam ulepszyć program. Sukinsyny… twórczość



229 Mając zapewnione dochody w przyszłości i kilka wolnych tygodni do rozpoczęcia prób, zacząłem pracować nad nową wersją Cambridge Circus. SDR - sztuka dobrej roboty

twórczość



230 Zawsze myśląc o efekcie całego numeru, nie tylko o swoim udziale. ja / grupa



239 Pod luźnym sposobem bycia kryło się jednak niezachwiane zaangażowanie w pracę nad spektaklem, żeby był jak najlepszy, i gdyby Tommy wyczuł, że ktoś się obija lub nie umie się skupić, potrafił go porządnie ochrzanić, nigdy nie tracąc panowania nad sobą, tylko mówiąc ludziom stanowczo i dobitnie, co zrobili źle. Jako reprezentant niższej klasy średniej zawsze czułem się zakłopotany wobec okazywania gniewu, zaciekawiło mnie więc, że każdy, kto dostał burę od Tommy`ego, zawsze uważał, że na nią zasłużył: nie miał do niego urazy, bo Tommy nigdy nie był złośliwy. Ta cecha jego charakteru szalenie pomagała w pracy. ja / grupa

lider



262 Wkrótce zdałem sobie sprawę, że wszyscy ci ludzie mają dość krytyczne zdanie o brytyjskich dziennikarzach, którzy według nich za bardzo angażują się w pisanie, a za mało interesują się tym, o czym piszą – krótko mówiąc, „za dużo opinii, za mało faktów”. Parę razy dyskutowali też o etyce dziennikarskiej, co w Anglii jest oksymoronem. Ale wrażenie zrobiło na mnie to, że przede wszystkim zawsze starali się jasno oddzielić informowanie o „faktach” od ich „oceny”. dziennikarze



267 Miałem przed sobą najwyższego rangą arcyidiotę w mundurze, jakiego można sobie wyobrazić, któremu nawet w wybranej przez siebie wąskiej dziedzinie wiedzy udało się pozostać kompletnym ignorantem; nie tylko ignorantem (co stosunkowo łatwo można by było naprawić), ale do tego tak nieopisanie tępym i ograniczonym, że nie miał bladego pojęcia… jak bezkonkurencyjnie i makabrycznie jest głupi. W związku z tym, zdając sobie sprawę, że nie wolno mi podważać autorytetu jego władzy (oprócz której nic nie posiadał), zrobiłem to, co mi kazał, i łamiąc przepisy zabraniające podawania nieprawdziwych informacji, w rubryce „obywatelstwo” wykreśliłem UK i wpisałem „wielkobrytyjskie”. W ten sposób moja wiza została przedłużona. urzędnictwo



290 „Telewizja nie powstała po to, by uczynić z ludzi bezmyślne istoty, ale jest emanacją ich bezmyślności”. media



328 Zastanawiając się nad tym, jak trudno jest przewidzieć przyszłość (wciąż byłem na tyle naiwny, by myśleć, że to możliwe). myślenie redukcjonistyczne



343 Strach ogranicza horyzonty, każe unikać ryzyka, a to zmusza cię do myślenia stereotypowego. ahamkara



369 Postanowiliśmy odbyć podróż do Londynu statkiem i w spokoju panującym na pokładzie Queen Elizabeth zdałem sobie sprawę, w jak szalonym tempie żyłem w ciągu minionych dwóch lat. Miałem wrażenie, jakby to moje życie miało nade mną władzę, a nie odwrotnie. Ciągłe zabieganie odbierało mi poczucie kontroli nad własnym losem. twórczość



392 Byliśmy młodymi nadętymi przemądrzalcami. CŻC - cykl życiowy człowieka



395 Większość decydentów branży filmowej uważa, że ponieważ dostali gabinet z wielkim biurkiem, razem z nim musieli w wyniku jakiegoś mistycznego procesu otrzymać dar rozumienia komedii, co jej praktykom często zajmuje dwadzieścia lat. I stale się wtrącają, nie dlatego, że mają do powiedzenia coś pożytecznego jak Peter, tylko dlatego, że są pełni obaw. Kilka lat temu pewien producent u Disneya, który nigdy nie pisał komedii, nie występował w niej ani nie reżyserował, radził mi, jak zepsuć scenariusz, a ja pomyślałem, że gabinet jest dla takich osób jedynym miejscem na ziemi, w którym udaje im się utrzymać iluzje własnej fachowości. !

urzędnictwo



424 Podobnie jak Graham i ja, Michael, Terry i Eric byli przede wszystkim autorami, nie aktorami. Nigdy więc nie kłóciliśmy się o obsadę. Gdybyśmy w głębi duszy byli aktorami, oczywiście walczylibyśmy o najlepsze role. Ale tak się nie działo, bo gdy już uzgodniliśmy, że robimy skecz, zawsze było dla nas jako autorów jasne, kto powinien zagrać którą rolę, by jak najlepiej wykorzystać potencjał materiału. twórcy

aktorzy

team building



429 Badania wskazują, że zespoły tworzone przez ludzi o takich samych przekonaniach lubią razem pracować, a ich członkowie mają dobre zdanie o kolegach i chętnie powtarzają to doświadczenie, jeżeli natomiast chodzi o twórczą stronę ich pracy, produkują kompletny chłam. Z kolei zespoły, których członkowie różnią się w poglądach, kłócą się, ale ten twórczy konflikt przynosi nowatorskie rozwiązania. Twórczy konflikt jest potrzebny: niepożądane są konflikty osobiste, ponieważ mogą skomplikować pracę i zbyt często prowadzić do impasu. team building



2016 Tak więc po raz pierwszy oglądając samego siebie na ekranie, przeżyłem straszliwy szok. Nie miałem pojęcia, jak dziwnie i niezgrabnie wyglądam, i wzdrygnąłem się na myśl, że publiczność na West Endzie co wieczór oglądała to osobliwe zjawisko. Po pierwsze, kiedy mówiłem, prawie nie poruszałem ustami: przypominałem trzeciorzędnego brzuchomówcę; gesty moich rąk i samych dłoni wydawały się tak minimalne, jak gdybym miał łokcie przyspawane do bioder; najgłupsze ze wszystkiego było to, że gdy szybko przemieszczałem się po scenie, dolna połowa mojego ciała sunęła niczym poduszkowiec, a górna kołysała się tam i z powrotem jak u żyrafy. Trudno było uwierzyć, że to „coś” jest mną. Kiedy jednak ochłonąłem z szoku, okazało się to najcenniejszą informacją o mojej grze, jaką otrzymałem. Natychmiast zacząłem pracować nad wszystkimi ruchami: przesadnie rozluźniałem usta, gdy mówiłem, starałem się zamaszyściej gestykulować i uczyłem się chodzić w bardziej konwencjonalny sposób. Do debiutu w Ameryce miałem tylko trzy tygodnie, lecz wytrwale ćwiczyłem, a lustro mówiło mi, że następuje poprawa. Nikt oczywiście tego nie zauważył, ale przynajmniej ja wiedziałem, że jestem na dobrej drodze, by zachowywać się trochę normalniej. W każdym razie na scenie… sprzężenie zwrotne

SDR - sztuka dobrej roboty