Wygenerowano:
02.11.2017
18:17:42

Przejdź do spisu książek
Wygenerowano programem:
Q-Księgozbiór 3000





Szaleństwo władzy. Od Troi do Wietnamu.

( Tuchman, Barbara W. )

Spis cytatów dla wybranej książki

Strona Treść cytatu Słowa kluczowe / uwagi
23 Obojętnie jak często i w jak oczywisty sposób dewaluacja monetarna rujnowała gospodarkę i rozjątrzała ludność, monarchowie francuscy z rodu Walezjuszów uciekali się do tego sposobu, gdy tylko zabrakło im pieniędzy, aż wreszcie sprowokowali tym insurekcję mieszczaństwa. inflacja



27 Corocznie armia aztecka ruszała na wyprawy dla pojmania niewolników z sąsiednich plemion, zarówno na siłę roboczą, jak i na ofiary kultowe. Celem wypraw było także zdobywanie żywności, której stale było za mało, jak również podporządkowanie sobie nowych terytoriów i poskramianie buntów. We wczesnych latach swego panowania Montezuma dowodził takimi wyprawami osobiście i w poważnym stopniu poszerzył granice swego państwa. obiekt żywy

państwo



29 Suweren bitnego narodu, przewyższającego liczebnie biorącego go w niewolę wroga stosunkiem tysiąc do jednego – po prostu się poddał. Przez nadmiar mistycyzmu bądź zabobonu doszedł zapewne do przekonania, że Hiszpanie są rzeczywiście oddziałem Quetzalcoatla i przybyli tu, aby poświadczyć rozpad imperium, a uważając się za skazanego na zgubę, nie podjął żadnych starań, by zmienić swój los. żywe walczy



30 Wskutek niczym nie pohamowanego dbania o korzyści własne, co u suwerenów w tym czasie było zresztą rzeczą normalną, wywołali jedynie wrogość, stając się w końcu jej ofiarą. ja / grupa



35 Ojcowie Założyciele Państwa słusznie zostali określeni przez Artura Schlesingera seniora „najbardziej wybitną generacja mężów stanu w historii Stanów Zjednoczonych, a być może i innych narodów”. Warto przytoczyć cechy, jakie ten historyk im przypisuje: byli nieustraszeni, posiadali wysokie pryncypia moralne, dogłębnie znali zarówno dawną, jak i nowożytną myśl polityczną, cechowała ich bystrość i pragmatyzm, nie obawiali się eksperymentów i – co jest ważne – „byli przekonani o zdolności ludzi do poprawienia warunków swego bytu przy pomocy rozumu”. Ameryka



41 Ten właśnie czynnik jest zazwyczaj przez politologów lekceważony, ponieważ dyskutując istotę władzy traktują ją zawsze, nawet jeśli negatywnie, z ogromną atencją. Nie są w stanie wyobrazić jej sobie zwyczajnie, jako realizowanej przez zwykłych ludzi, którzy wchodzą do wody, aż tak sięgnie im powyżej głowy, postępując tak z głupoty, bądź uporu, jak to się często dzieje w normalnych okolicznościach. Przejawy dostojeństwa i samo oddziaływanie władzy zwodzą nas, wyposażając jej posiadaczy w przymioty o wiele większe niż są nimi w istocie. Pozbawiony swej wspaniałej, ufryzowanej w loki peruki, wysokich obcasów i gronostajów – Król Słońce byłby człowiekiem ulegającym błędnym opiniom, pomyłkom i impulsom – jak ty i ja. taktyka von Celebrry



51 Reguła wyłaniająca się z dotąd przytoczonych przykładów sprowadza się do tego, że szaleństwo jest dzieckiem władzy. Wszyscy wiemy z powtarzanej bezustannie sentencji lorda Actona, że władza korumpuje. Mniej jednak jesteśmy świadomi, że rodzi ona szaleństwo; że moc dawania rozkazów jest często przyczyną defektów rozumowania, że odpowiedzialność władzy nieraz ulega zmniejszeniu, w miarę jak zwiększa się korzystanie z niej. Łączna odpowiedzialność władzy polega na sprawowaniu rządów w sposób możliwie rozsądny, z uwzględnieniem interesu państwa i jego obywateli. Jej obowiązkiem w tym procesie jest być bieżąco dobrze poinformowaną, samej zabiegać o informacje i brać je pod rozwagę, mieć otwarty umysł i trzeźwy osąd oraz być odporną na zdradliwe uroki tępogłowia. Jeśli umysł jest dość otwarty, by dostrzec, że dana polityka jest raczej szkodliwa niż korzystna i dość odważny, by się do tego przyznać, a także dość mądry, by temu przeciwdziałać – będzie to szczytem w sztuce rządzenia. model podstawowy - sprawowanie władzy



51 Mimo że Japonia rozpoczynała wojnę nie będąc w niej jeszcze całkowicie pogrążona, sytuacja jej poza tą jedną okolicznością była uderzająco podobna do niemieckiej z lat 1916 – 1917. Obydwa zespoły rządzących rzuciły na szalę losu życie narodu i istnień ludzkich. Na dalszą metę, czego wielu z nich było świadomych, szansa z pewnością była mało prawdopodobna. Impuls nadszedł od niemożliwych do odparcia kusicielek: chęci panowania, aspiracji stania się wielkim, zachłanności. politycy

natura człowieka uczciwego



52 Polityka zwycięzców w II wojnie światowej, w przeciwieństwie do traktatu wersalskiego i reparacji wyegzekwowanych po I wojnie, jest aktualnym przykładem nauczenia się na podstawie doświadczeń i wcielenia w życie tego, czego się nauczono – rzecz nieczęsto spotykana w historii. Okupacja Japonii po jej poddaniu się, zgodnie z linią polityczna opracowaną w Waszyngtonie, a zatwierdzoną przez aliantów i głównie przeprowadzona przez Amerykanów, była godnym uwagi ćwiczeniem umiaru zwycięzcy i twórczych zmian. Utrzymując cesarza na czele państwa japońskiego zapobieżono chaosowi politycznemu i stworzono punkt oparcia dla armii okupacyjnej. Za pośrednictwem jego osoby zapewniono sobie posłuszeństwo i akceptację, co okazało się zdumiewająco skuteczne. Pomijając rozbrojenie, demilitaryzację i procesy zbrodniarzy wojennych, by ustalić winę, celem była polityczna i gospodarcza demokratyzacja, przy pomocy konstytucyjnego i reprezentatywnego rządu oraz złamanie karteli i przeprowadzenie reformy rolnej. Amerykanie



63 Tej nocy świętują, ucztują, rzeką leje się wino, a serca ich są beztroskie. Dostają jeszcze jedną szansę i ostatnie ostrzeżenie. Córka Priama – Kasandra ma dar przewidywania dany jej przez Apolla, który zakochawszy się w niej, ofiarował go w zamian za jej obietnicę pójścia z nim do łoża. Gdy jednak Kasandra po złożeniu ślubów cnoty obietnice odwołała, obrażony bóg dodał do swego daru klątwę, a mianowicie, że jej proroctwom nigdy nie będzie się wierzyć. Gdy przed dziesięciu laty Parys pożeglował do Sparty, Kasandra przepowiedziała, że podróż ta przyniesie jego domowi zagładę; Priam nie przywiązywał do tego wagi. „O ludzie godni litości – woła teraz – o biedni głupcy nie rozumiejący zupełnie swego nieszczęsnego przeznaczenia.” Tłumaczy im, że działają bezmyślnie, taszcząc ten zdradziecki przedmiot, który „mieści w sobie ich zniszczenie”. Pijani i rozbawieni Trojanie kpią z niej mówiąc, że gada zbyt wiele „czczych głupot”. Rozwścieczona ignorowaniem jej jasnowidztwa, porywa w ręce topór i płonącą pochodnię i bieży do drewnianego konia, lecz zatrzymują ją, zanim go dosięgnie. prawda



Jest to mitologiczne przedstawienie "fizyki prawdy", czyli tego jak trudno docviera prawda do ludzkich umysłów.
67 Ten anachronizm nie niepokoiłby Pausaniasza, ponieważ było rzeczą normalną w jego czasach, a także w dużo późniejszych, widzenie przeszłości odzianej i wyposażonej na wzór współczesny. historia

ahamkara



69 Wtrącanie się bogów nie uwalnia ludzi od winy za ich szaleństwa. Jest raczej pomysłem człowieka, by na nich zrzucić odpowiedzialność za własne wybryki. Homer zrozumiał to doskonale, kiedy we wstępie do Odysei wkłada w usta Zeusowi skargę na godne ubolewania postępowanie ludzi, którzy w chwili, gdy spadają na nich cierpienia „większe od tych, jakie im są zrządzone” - obwiniają bogów jako źródło swych kłopotów, „podczas gdy powstają one ze ślepoty ich własnych serc” (bądź też wedle innego przekładu – z ich „chciwości i szaleństwa”). religia

model podstawowy - sprawowanie władzy



72 Patrzy się też na mity jak na „wzorce postępowania” albo „rytuały”, służące niezliczonym funkcjom. memy



92 Utworzono też specjalne biuro dla sprzedaży przywilejów i odpustów po wygórowanych cenach. Sto pięćdziesiąt dukatów z każdej takiej transakcji szło dla papieża, a pozostałość na rzecz jego syna. Gdy zakwestionowano udzielanie odpustów w przypadkach kary śmierci za zabójstwa, morderstwa i inne większe zbrodnie, kardynał Borgia bronił tej praktyki argumentując, że „Pan Bóg nie pragnie wcale śmierci grzesznika, a raczej życzy sobie, by ten żył i płacił”. władza

religia



93 Pod tego rodzaju rządami oraz pod wpływem działań jego poprzednika, moralne zasady Kurii stopiły się jak wosk świecy, osiągając stan sprzedajności, jakiego nie można już było ignorować. W roku 1488, w połowie piastowania przez Innocentego urzędu, aresztowano kilku wyższych oficjałów papieskiego dworu, z których dwóch stracono za sfałszowanie w okresie dwóch lat aż pięćdziesięciu bulli papieskich udzielających rozgrzeszenia. Ta najwyższa kara, której zamierzeniem było wykazanie moralnego oburzenia papieża, posłużyła w równej mierze do uwypuklenia stanu jego administracji. pracownicy



98 Położenie kresu sporom pomiędzy chrześcijańskimi narodami było stale powtarzającym się apelem, połączonym z wezwaniem do zwrócenia oręża królów chrześcijańskich przeciw niewiernym. Jedynie po oderwaniu się od swych własnych wojen, świeccy władcy potrafią się zjednoczyć przeciwko wspólnemu wrogowi, jakim są Turcy, te „bestie Apokalipsy”, a jak powiedział Mikołaj z Cusy – „wrogowie wszelkiej natury i ludzkości”. religia

GWG - Gra w grupie (PNWS)



104 Pierwsze średniowieczne wojny krzyżowe były wentylem dla wzmożonej agresji baronów i rycerstwa. religia

bilans resergii



110 Savonarola był nie tyle prekursorem Lutra, co typem zagorzalca, biczem Bożym piętnującym grzechy, którego może wyłonić każda targana wstrząsami epoka, by zakołysać tłumami pobudzonymi jego fanatyzmem. Był znamieniem swych czasów, z tym że impuls nadały mu rewolucyjne zmiany wśród ludzi niskiego stanu i korupcja Kościoła oraz przejęcie się reformą, niezbędną dla odrodzenia duchowieństwa i ponownego otworzenia drogi do zbawienia. Jego proroctwa, że po reformie nadejdzie czas szczęśliwości i dobrobytu dla całego chrześcijaństwa, spotkały się z silnym oddźwiękiem. Nie domagał się w swych kazaniach ani doktrynalnej reformy, ani oddzielenia się od Rzymu, a cały swój gniew kierował jedynie na grzechy ludu i duchowieństwa, których źródła doszukiwał się w niegodziwości papieży i najwyższej hierarchii. Gromy padające z jego ust i apokaliptyczne proroctwa – wedle słów Picco della Mirandoli – „wywoływały takie przerażenie, alarm, szloch i łzy, że wszyscy kręcili się po mieście w oszołomieniu, bardziej zmartwiali jak żywi”. Proroctwo Savonaroli, że Wawrzyniec Wspaniały i Innocenty VIII umrą w 1492 roku, co wkrótce rzeczywiście się ziściło, obdarzyło go budzącą lęk władzą. Był inspiratorem palenia stosów, do których szlochający, rozhisteryzowany tłum wrzucał własne kosztowności i przedmioty zbytku, obrazy, bogate stroje i biżuterię. Zagrzewał całe bandy dzieci do przeszukiwania domów w mieście w pogoni za „próżnościami”, które powinny być spalone. Wzywał swych zwolenników do zreformowania życia, wyrzeczenia się pospolitych zabaw i uciech, lichwy i wendety oraz powrócenia do przestrzegania przykazań religijnych. religia

komunizm

cykl Tytlera



121 Sztuka, podobnie jak wojna najbardziej unieśmiertelniają reputację. artyści

żołnierze



121 Podczas nowej elekcji Giuliano della Rovere rozdawał „nieumiarkowane i wprost bezgraniczne obietnice”, a gdzie było to konieczne posługiwał się przekupstwem i ku ogólnemu zdumieniu przeciągnął na swą stronę wszystkie frakcje oraz dotychczasowych oponentów i tym sposobem zapewnił sobie papieską tiarę. demokracja



136 By sprostać wydatkom, kanclerz Kurii utworzył za tego papiestwa ponad 2000 urzędów na sprzedaż, włączając do nich zakon 400 rycerzy papieskich świętego Piotra, za który to tytuł i przywileje z nim związane płacono 1000 dukatów oraz dziesięć procent od jego ceny rocznie. model podstawowy - sprawowanie władzy

urzędnictwo



146 Odpusty nie były nowością, ani też nie zostały wymyślone przez Leona. Udzielano ich początkowo jako zwolnienie od wykonania wszystkich, bądź tylko części dobrych uczynków, które grzesznik miał spełnić jako pokutę, nałożoną nań przez spowiednika. Stopniowo zaczęto je jednak uznawać za instrument do uwolnienia od winy za popełnione grzechy. Takie ich stosowanie puryści i inni kontestatorzy surowo potępiali. Jeszcze większe zastrzeżenia budziła komercjalna sprzedaż boskiej łaski wybaczenia. Udzielana dawniej za pobożne donacje na rzecz remontów kościoła, na szpitale, okupy za jeńców w niewoli u niewiernych oraz inne dobre uczynki – przekształciła się i uniosła w szerokie nią frymarczenie. Połowa, względnie jedna trzecia wartości sprzedaży, szła zwyczajowo do Rzymu, reszta zaś do lokalnych władz kościelnych, z różnej wysokości procentem pobieranym przez pośredników oraz osoby, którym udzielono prawa do sprzedaży odpustów. Kościół stał się maszyną do robienia pieniędzy – oświadczył w 1513 roku John Colet – przy czym opłaty maja mieć jakoby większą skuteczność aniżeli skrucha czy dobre uczynki. Przy zatrudnianiu szarlatanów nabierających łatwowiernych, kupczenie odpustami stało się jednym z trwałych elementów zła w organizacji kościelnej.

Odkąd sprzedający odpusty zaczęli sugerować przekonanie – nigdy jednak nie potwierdzone wyraźnie przez papieży – że indulty zabezpieczają także od kar za przyszłe grzechy, nawet jeszcze nie popełnione, Kościół osiągnął punkt, w którym właściwie zaczął zachęcać do grzeszenia, czego krytycy natychmiast nie omieszkali wytknąć. By poszerzyć rynek Sykstus IV w 1476 roku ustalił, że odpusty odnoszą się także do dusz przebywających w czyśćcu, powodując u prostego ludu przekonanie, że aby uwolnić stamtąd zmarłych krewnych, również muszą zapłacić. Im więcej modlitw, mszy i odpustów zakupywano za zmarłych, tym krótszy miał być ich pobyt w czyśćcu, a ponieważ tego rodzaju ustalenie faworyzowało bogatych, wzbudzało to oczywiście opór biednych i czyniło ich bardziej skłonnymi do odrzucenia wszystkich oficjalnych sakramentów – gdy nadszedł właściwy moment.

religia



152 Skoro tego zdumiewającego rezultatu nie potrafiono racjonalnie wytłumaczyć, przypisano to interwencji samego Ducha Świętego. religia



153 „Tak głębokie pogrążenie w grzechu uniemożliwia nawet uświadomienie sobie fetoru własnej nikczemności”. !



Pewna (szeroka) klasa ludzi nawet nie uświadamia sobie, że okrada innych.
154 Odpowiedzialność uczyniła go „posępnym i nieprzyjemnym w obyciu”. przedsiębiorcy



161 Dla każdego – może z wyłączeniem Juliusza, który cechował się nieco szerszym spojrzeniem – wehikuł władzy Kościoła, a więc stolica Piotrowa, był jedynie najważniejszym źródłem ściągania pieniędzy. Przez lat sześćdziesiąt nikt nie wyrażał wątpliwości do takiego sposobu myślenia. Wartości uznawane przez ówczesną epokę doprowadziły je do ekstremy, lecz dążenie do osobistych korzyści jest cechą wszystkich czasów, a stają się szaleństwem, gdy opanują samych rządzących. władza

religia



167 Uzyskanie urzędu, manipulowanie koneksjami, tworzenie i rozbijanie politycznych sojuszów.
[...]
Będące jedynie walką o przywileje i władzę.
model podstawowy - sprawowanie władzy



168 Zezwolenia dla urzędników celnych na dokonywanie rewizji, z prawem wchodzenia do domów, sklepów i magazynów dla wyszukiwania szmuglowanych towarów. władza



169 Kanclerz skarbu sir Francis Dashwood był powszechnie znanym hulaką. Który już wkrótce miał objąć rodową spuściznę, jako piętnasty baron Le Despencer. Założyciel osławionego „Hellfire Club” (klubu ognia piekielnego), którego członkowie oddawali się uprawianiu rozpusty w przebudowanym klasztorze, nie był wykształconym finansistą. Jego wiedza o kalkulacjach – jak powiedział ktoś z jemu współczesnych – „ograniczała się do podsumowywania rachunków z tawern, a suma ponadpięciocyfrowa stanowiła dlań „nieprzenikniony sekret”. Wydaje się jednak, że dostrzegł, iż akcyza jabłecznikowa nie przyniesie mu chwały. „Ludzie będą mnie wytykać palcami - powiedział – i krzyczeć: Oto idzie najgorszy kanclerz skarbu, jaki kiedykolwiek istniał!” władza



171 Wszyscy doskonale znali się ze szkoły i uniwersytetu, byli ze sobą spokrewnieni bądź spowinowaceni przez łańcuch kuzynów, szwagrów, ojczymów, macoch i rodzeństwa z drugich i trzecich małżeństw. Poślubiali wzajemnie swe siostry, córki, wdowy oraz zgodnie wymieniali między sobą kochanki (niejaka pani Armstead pełniła tę rolę u lorda George’a Germaina, jego kuzyna – księcia Dorset, lorda Derby, księcia Walii i Charlesa Jamesa Foxa, za którego w końcu wyszła za mąż). Wyznaczali się nawzajem na stanowiska i zapewniali jeden drugiemu posady i pensje. władza

model podstawowy - sprawowanie władzy



173 Poprzez „patronat” czyli rozdawanie przywilejów i posad oraz koneksje na dworze, minister mógł zadbać o swoich. Płatne synekury, o mętnych raczej obowiązkach, można było otrzymać bez ograniczenia. model podstawowy - sprawowanie władzy



174 Gdy hazard stał się szałem eleganckiego świata i wielkie damy wypełniały swoje salony partiami karcianych graczy, o czym obwieszczano w gazetach, a mężczyźni przesiadywali do świtu w domu gry Brooka, stawiając na kartę olbrzymie sumy lub zakładali się bezsensownie czy będzie nazajutrz deszcz, bądź jaka śpiewaczka następnego tygodnia wystąpi w operze; gdy łatwo tracono fortuny, a długi były czymś zupełnie normalnym – jak tacy ludzie będąc ministrami mogli przystosować się do bezlitosnych liczb, szczegółów preliminarza budżetowego, stawek podatkowych i państwowego długu? władza

media



182 Lord Halifax odziedziczył parostwo mając 23 lata i wzbogacił je poprzez poślubienie małżonki, która wniosła mu ogromną fortunę 100 000 funtów, otrzymaną od ojca – fabrykanta sukna. Z takimi kwalifikacjami służył jako szambelan sypialni królewskiej i zarządca psiarni oraz na innych podobnie ozdobnych stanowiskach dworskich do chwili, gdy polityczna karuzela przerzuciła go na przewodniczącego Izby Handlowej. władza



186 Niegodziwości lorda Bute i manewrowania jego kolegów i rywali, idących jego śladem, pochłaniały całkowicie polityczną aktywność. model podstawowy - sprawowanie władzy



196 Amerykanie zareagowali energicznie i jednomyślnie. Ponieważ uchwała ta stanowiła wymóg opłaty stemplowej nie tylko na wszystkich drukach, dokumentach prawnych i handlowych, lecz rozszerzała go również na dokumenty żeglugowe, licencje na prowadzenie tawern, a nawet lokali na gry w kości bądź w karty, dotyczyła ona wszelkiej działalności wszystkich klas społecznych i to nie tylko w Nowej Anglii, lecz we wszystkich koloniach. Opłaty te nakładały się na podatek wprowadzony Aktem Cukrowym, co potwierdziło podejrzenia o zamierzonym przez Brytyjczyków planie: najpierw wytrącić z równowagi gospodarkę kolonii, a następnie ją samą całkowicie ujarzmić. Niższa Izba w Wirginii, zwana House of Burgesses, zwołana dla potępienia ustawy, słuchała Patricka Henry’ego, stąpającego na samym skraju zdrady, w słynnych słowach przypominających Jerzemu III o losie Cezara i Karola I. Gdy Boston dowiedział się o postanowieniach Wirginii, „jednomyślny głos całego ludu” – pisał Hutchinson – poparł je w przekonaniu, że „jeśli ustawa o opłacie stemplowej wejdzie w życie, to wszyscy staniemy się niewolnikami”. W miastach tworzono oddziały „Synów Wolności” dla stawienia oporu. Odpowiadając na powszechne żądanie zmuszenia poborców podatku stemplowego do rezygnacji z posad, tłumy rzuciły się na nich, plądrowały i niszczyły ich domy, po czym paradowały niosąc kukły symbolicznie powieszonych urzędników. Biorąc to ostrzeżenie na serio, poborcy w Bostonie i Newport ustąpili ze stanowisk, toteż gdy w listopadzie ustawa nabrała mocy obowiązującej, nie było już nikogo, kto mógłby ją zrealizować. obrona przed władzą



216 Jak przy większości szaleństw, korzyść własna sparaliżowała troskę o znacznie większą korzyść państwa. ja / grupa



228 Pełne oburzenia protest w parlamencie z Wirginii, Pensylwanii i pozostałych kolonii wykazywały, że opór przeciwko ustawie podatkowej się rozszerza, a chłodne liczby potwierdziły ten fakt. Od 1768 do 1769 roku eksport angielski zmniejszył się o jedną trzecią , z 2 400 000 funtów do 1 600 000. Nowy Jork obciął import do jednej siódmej tego, co sprowadzono w 1764, czyli z 482 000 do 74 000 funtów w roku 1769. Import w Bostonie spadł o połowę, natomiast w innych koloniach, w których niezbyt ściśle stosowano się do wezwania o „nieimportowaniu”, spadek był nieco mniejszy. Wpływy z opłat celnych Townshenda wyniosły 16 000 funtów, podczas gdy koszty utrzymania wojska w Ameryce sięgnęły 170 000 funtów. Nawet Hillsborough jako sekretarz do spraw kolonii musiał przyznać, że ustawa Townshenda jest „tak bardzo antykomercjalna iż życzyłby sobie, by nigdy nie powstała”, zaś nowy kanclerz skarbu lord North oświadczył, ze wpływy z ceł są „tak śmieszne, iż jest zdumiony, że parlament je w ogóle uchwalił”. Obaj dżentelmeni głosowali jednak za ustawą, nad którą teraz tak biadali. władza

obrona przed władzą



237 W rzeczywistości – panowie lordowie – cały ten ich patriotyzm jest zasługującą na pogardę chciwością stanowisk... aby móc po nas przejąć urzędy. władza

politycy

model podstawowy - sprawowanie władzy



251 Wielu Amerykanów przekonało się – jak napisał Jefferson w projekcie na Kongres dla delegatów z Wirginii – że seria prześladowań ze strony Brytanii „trwająca nieprzerwanie pomimo zmian ministrów, zbyt jasno dowodzi świadomego i systematycznego planu doprowadzenia nas do stanu niewolnictwa”. władza



253 „zastanawiam się – pisał Franklin do Gallowaya – nad krańcowym skorumpowaniem panującym we wszystkich klasach w tym starym, zgniłym państwie”, wraz z jego „niezliczonymi i zupełnie niepotrzebnymi stanowiskami, ogromnymi wynagrodzeniami, pensjami, dodatkowymi dochodami związanymi z pozycją, łapówkami, kłótniami bez podstaw, wariackimi wyprawami, fałszywymi rachunkami lub ich brakiem, kontraktami i posadami pochłaniającymi cały dochód...”, model podstawowy - sprawowanie władzy



257 „Całość prowadzonej przez was polityki jest jedną, nieprzerwaną serią słabości, lekkomyślności, despotyzmu, ignorancji, nieskuteczności, niedbalstwa oraz notorycznego serwilizmu, nieudolności i korupcji.” władza

arystokratyzacja

model podstawowy - sprawowanie władzy



273 Beztroska niedbałość może się wywodzić z nadmiernie uprzywilejowanego życia ministrów. arystokratyzacja



286 Niezamierzone szaleństwo w postaci sprawowania rządów przez nie nadających się do tego ludzi było szaleństwem samego systemu, szczególnie podatnego na to ze względu na brak u steru właściwego człowieka. W okresie szczytowym swojej formy Pitt potrafił zapewnić triumf Anglii w wojnie siedmioletniej, a jego syn trzymał skutecznie stery w wojnie przeciw Napoleonowi. W okresie pomiędzy ich rządami bezradne gabinety tasowały się i popełniały błędy. Książęta i szlachetni lordowie okresu panowania Jerzego III nie dorastali do ciążącej na nich z tytułu urzędu odpowiedzialności. Grafton swym ociąganiem, poczuciem nieprzydatności oraz obecnością w urzędzie tylko raz tygodniu, Townshend – lekkomyślnością, Hillsborough – arogancką tępotą, Sandwich, Northington, Weymouth i inni przez hazard i picie, Germain – wyniosłą nieudolnością, Richmond i Rockingham – wrodzoną rezerwą i przywiązaniem do wiejskich uciech, a biedny lord North – swym wstrętem do pełnionego urzędu, wszyscy oni tak zagmatwali sytuację, że byłaby trudną do rozwikłania dla najmędrszych. Nie sposób nie ulec wrażeniu, że poziom brytyjskiej inteligencji i kompetencji, zarówno na stanowiskach cywilnych, jak i wojskowych w latach 1763 – 1783 był ogólnie biorąc, choć nie w każdym przypadku, niski. Czy był to brak szczęścia, czy skutek niemal wyłącznego trzymania naduprzywilejowanych na stanowiskach związanych z podejmowaniem decyzji, nie jest zupełnie jasne. Ludzie upośledzeni pod względem przywilejów, z klasy średniej, często nie wypadają lepiej. Oczywiste jest natomiast to, iż kiedy nieudolność połączy się z samozadowoleniem, rezultat jest najgorszy z wszelkich możliwych kombinacji. władza

fizyka firmy

zarządzanie

dążność



290 Klasycznym symptomem szaleństwa jest niechęć do wyciągania wniosków z oczywistych faktów i kurczowe trzymanie się tego, co nie daje pozytywnych wyników. emocje / rzeczywistość



294 Wietnam zapewniał łatwe i wygodne życie dla około 45 000 francuskich urzędników, zazwyczaj o bardzo miernych zdolnościach, wśród których francuski spis powszechny z 1910 roku odkrył zaledwie trzech umiejących względnie biegle mówić po wietnamsku. Na tłumaczy, pośredników i pomocników administracyjnych rekrutowano „zasługujących na zaufanie” Wietnamczyków z miejscowej klasy wyższej, obdzielając ich posadami, nadaniami ziemi i stypendiami na studia wyższe; w szczególności tych, którzy przeszli na katolicyzm. urzędnictwo

piramida władzy



314 „Walka kosztowałaby nas więcej, niż moglibyśmy uzyskać odnosząc w niej zwycięstwo.” wojna

bilans resergii



322 Wizje kłębiące się w wyobraźni admirała Radforda – które jak dotąd nie sprawdziły się – uwypuklają ważną kwestię w analizie szaleństwa. Jaki jest stopień percepcji, a jaki urojeń i fantazji przy podejmowaniu politycznych decyzji? Jak to się dzieje, że wybryki fantazji biorą górę nad trzeźwą oceną rzeczywistości? W jakim stopniu przekonanie lub odwrotnie, świadoma przesada wchodzą w grę? Czy wierzy się tym argumentom, czy są one tylko retorycznym wymysłem użytym w celu wymuszenia pożądanego biegu wydarzeń? ahamkara

myślenie



468 Jeśli niepowodzenie następuje po niepowodzeniu, wykazując w sposób oczywisty, że takie działanie jest nieracjonalne, wówczas nieusunięcie przyczyny jest klinicznym objawem szaleństwa. Według stoików rozum jest „myślącym zaczynem” kierującym sprawami świata, a cesarz lub władca państwa – „sługą boskiego rozumu [ustanowionym] dla utrzymania porządku na ziemi”. Teoria ta była samouspokajaniem, lecz tak wtedy, jak i dziś „boski rozum” ulegał najczęściej irracjonalnym ludzkim słabościom, jakimi są: ambicje, pożądania, pogoń za karierą, ratowanie twarzy, iluzje, samookłamywanie się oraz zakorzenione uprzedzenia. I chociaż struktura procesu myślowego opiera się na sylogizmie, od przesłanek do wniosku, to nie uodparnia przed słabostkami i namiętnościami. natura człowieka uczciwego

władza

emocje / rzeczywistość



470 Tomasz Jefferson, który zajmował w życiu znacznie więcej wyższych urzędów, niż większość ludzi, miał na to pogląd zaprawiony pełnią goryczy: „Ilekroć tylko człowiek rzuca tęsknym wzrokiem w kierunku wysokiego urzędu – pisał do przyjaciela – postępowanie jego zaczyna się chylić ku moralnej zgniliźnie”. Współczesny mu po drugiej stronie Atlantyku – Adam Smith, był jeszcze surowszy w ocenie: „Tak więc wysoka pozycja… stanowi kres połowy trudów ludzkiego żywota; a także przyczynę zgiełku i rozgardiaszu, wszelkiego typu grabieży i niesprawiedliwości, które chciwość i ambicja sprowadziły na świat”. Obydwaj mówili o moralnym wykolejeniu, nie o kwalifikacjach. Jeśli te natomiast wziąć w rachubę, to ocena innych mężów stanu nie wypadnie wcale lepiej. Gdy w latach trzydziestych naszego stulecia poszukiwano przewodniczącego senackiej komisji dochodzeniowej powołanej dla kontroli przemysłu zbrojeniowego, przywódca ruchu pokojowego zwrócił się o radę do senatora George’a Norrisa. Wykluczając z góry siebie samego jako będącego w zbyt podeszłym wieku, Norris przeglądnął całą listę kolegów senatorów, wykreślając jednego po drugim ze względu na lenistwo, głupotę, bliskie powiązania z armią, cywilne tchórzostwo, przepracowanie, słabe zdrowie, konflikt interesów lub oczekiwanie na ponowny wybór. Kiedy doszedł do końca okazało się, że wyeliminował wszystkich, z wyjątkiem senatora Geralda Nye’a, jedynego spośród dziewięćdziesięciu sześciu, którego uznał za posiadającego odpowiednie kwalifikacje, niezależność sądu i odpowiedni autorytet dla pełnienia tego zadania. Podobną opinię, choć w innych okolicznościach wyraził generał Eisenhower, omawiając konieczność znalezienia natchnionych przywódców w celu utworzenia Stanów Zjednoczonych Europy, jako jedynego rozwiązania dla zapewnienia bezpieczeństwa tego kontynentu. Nie sądził, by można to było zrealizować, ponieważ „każdy z nich jest zbyt ostrożny, zbyt bojaźliwy, zbyt leniwy lub ma zbyt wielkie ambicje własne”. Dziwnym i godnym uwagi faktem jest wymienienie lenistwa w obu tych wypowiedziach. politycy



470 Najpierwszą z sił skłaniających do politycznego szaleństwa jest żądza władzy, określona przez Tacyta jako „najbardziej notorycznie przestępcza ze wszystkich namiętności”. A ponieważ można ją zaspokoić jedynie poprzez narzucenie siły innym, ulubionym jej polem działania jest rządzenie. Biznes także ofiarowuje pewien rodzaj władzy, lecz tylko tym, którzy osiągnęli w nim rzeczywisty sukces i znaleźli się na szczycie, choć bez panowania, tytułów, czerwonych chodników i eskort motocyklowych, jakie zapewnia sprawowanie najwyższych urzędów. Inne sfery działania: sport, nauka wolne zawody, sztuka – zarówno kreatywna, jak i odtwórcza – mogą dać wiele różnego rodzaju satysfakcji, lecz nie sposobności rządzenia. Może to pociągać ludzi pragnących pozycji życiowej w postaci sławy, przynieść im uwielbienie tłumów, wspaniałe limuzyny i nagrody. Są to jednak tylko zewnętrzne przejawy osiągniętej pozycji, a nie jej istota. Rządzenie pozostaje głównym obszarem szaleństwa, gdyż tylko tu ludzie osiągają władze nad innymi – po to jedynie, by ją utracić nad sobą samym. władza

fizyka człowieka

!! - super cytat



471 Nadmiar władzy najbardziej sprzyja szaleństwu. Po rozwinięciu wspaniałej wizji królów-filozofów rządzących republiką, Platona zaczęły nachodzić wątpliwości. Rozważania doprowadziły w końcu do wniosku, że jedynym zabezpieczeniem jest prawo. Przy obdarzeniu czegokolwiek zbyt wielką mocą, tak jak przy rozwinięciu zbyt wielkiego żagla na statku, traci się wszelki umiar. Z jednej strony nadmiar mocy wiedzie do zburzenia porządku, z drugiej do niesprawiedliwości. Żadna istota ludzka nie potrafi oprzeć się pokusie arbitralnej władzy i nie ma „nikogo kogo by w tych okolicznościach nie ogarnęło szaleństwo – najgorsza z chorób”. Fundamenty królestwa jego będą tym podmyte, a „cała władza odejdzie od niego”. Właśnie taki los, połowicznie a może i całkowicie, przypadł w udziale władzy papiestwa epoki renesansu, jak również Ludwikowi XIV – chociaż w tym wypadku dopiero po jego śmierci. A jeżeli zastanowimy się nad amerykańską prezydenturą w aspekcie nadmiaru władzy, to posiadł ją Lyndon Johnson, zwykł był mawiać „moje siły lotnicze”, jak też sądził, że jego stanowisko daje mu prawo do kłamstw i oszustw. Taki też los oczywiście przypadł w udziale Richardowi Nixonowi. władza



472 Uporczywość trwania w błędzie jest w takich okolicznościach sednem problemu. władza

w zaparte



473 Powstaje pytanie, czy i w jaki sposób państwo może się uchronić od immanentnej przy ustalaniu polityki głupoty, co z kolei nasuwa następne pytanie – czy można wyszkolić ludzi dla sprawowania rządów? Nigdy nie poddano próbie projektu Platona, który zakładał wychowywanie i kształcenie takich osób. Wyraźnym usiłowanie osiągnięcia tego celu, podjętym przez zupełnie inną kulturę – było szkolenie w Chinach mandarynów dla obejmowania funkcji administracyjnych. Nie dało to jednak godnych uwagi rezultatów. Mandaryni musieli przejść przez lata nauki i terminowania, jak również przez serię surowych egzaminów odsiewających kandydatów. Lecz nawet ci, którzy przez nie szczęśliwie przebrnęli, nie okazali się wcale odpornymi na korupcję i nieudolność. Kończyli jako dekadenci nieudolności w działaniu. władza

arystokratyzacja



473 Książę – jak pisze Machiavelli – powinien niestrudzenie pytać i cierpliwie wysłuchiwać prawdy o sprawach, o których zasięgnął opinii. Powinien też wpadać w gniew odkrywając, że ktoś ze względu na skrupuły nie mówi mu, jak jest w istocie. lider



476 A ponad wszystko powab wysokiego stanowiska, znany w naszym kraju pod nazwą „gorączki Potomaku”, udaremnia lepsze funkcjonowanie rządu. Biurokraci marzą o awansie, wyżsi urzędnicy pragną poszerzyć swoje kompetencje, legislatorzy i szef państwa dążą do ponownego wyboru. Toteż wiodącą zasadą w tej pogoni jest: przypodobać się jak największej liczbie osób, a narazić jak najmniejszej. Mądry rząd wymagałby od osób, którym powierzono wysokie stanowiska, by formułowały i wprowadzały w życie politykę zgodną z ich najbardziej wnikliwym osądem, najlepszą wiedzą i rozsądną oceną mniejszego zła. Drzemie w nich jednak ciągle myśl o ponownym wyborze i to ona właśnie staje się kryterium decyzji. demokracja



476 A tymczasem biurokratyczny aparat bezpiecznie powtarza te same czynności co wczoraj i pracuje dalej, podobnie jak ogromny komputer, w którego program zakodowano błąd, powielany teraz bez przerwy. urzędnictwo

dążność



477 Świadomi potęgi wpływów, ambicji, korupcji i emocji, powinniśmy być może przeprowadzić sprawdzian charakteru przy poszukiwaniu lepszego rządu. Sprawdzianem tym musiałaby być odwaga w postępowaniu zgodnym z zasadami moralnymi. lider