Wygenerowano:
02.11.2017
18:17:39

Przejdź do spisu książek
Wygenerowano programem:
Q-Księgozbiór 3000





Pasja poznawania. W co wierzą uczeni.

( Wolpert, Lewis )

Spis cytatów dla wybranej książki

Strona Treść cytatu Słowa kluczowe / uwagi
14 Zdaniem Rubii istnieje tylko jedna nauka, a poszczególne dziedziny są tylko rożnymi rozdziałami tej samej książki. Obszary - powiada Lovelock - czy dyscypliny to czysty feudalizm, służą profesorom do tego, żeby mogli zachować domeny, nad którymi sprawują kontrolę. nauka

interdyscyplinarność



19 Kieruje nami ciekawość, jeden z najbardziej podstawowych ludzkich instynktów. Więc... napędza nas nie... sukces, lecz pewien rodzaj pasji, mianowicie pragnienie, by lepiej zrozumieć, posiąść – jeśli wolisz – jeszcze więcej prawdy. pasja poznania



51 Żeby otrzymać fundusze, wysmażyliśmy coś w rodzaju programu badań. naukowcy



56 Rutherford to przykład upartej i moim zdaniem, godnej pogardy, niszczącej ignorancji; wielu naukowców – nie tylko Rutherford i inni fizycy, lecz takie biolodzy – odnosi się tak do nauk terenowych i historycznych. Po wiedziałbym, że większość biologów prowadzących doświadczenia w laboratoriach nie rozumie znaczenia badań terenowych i nie docenia naszych metod. Są przekonani, że nauka, której nie możesz uprawiać w laboratorium za pomocą kontrolowanych eksperymentów, jest czymś gorszym. Sądzą, że nauka, która obserwuje i opisuje, to – jak powiedział Rutherford – zbieranie znaczków. W tej sprawie miałbym do powiedzenia parę rzeczy. Sprawą nauki jest zdobywanie wiedzy wszelkimi dostępnymi metodami. Na pytania, które stawia ekologia, nauki o ewolucji i nauki historyczne, można odpowiedzieć jedynie za pomocą obserwacyjnych metod porównawczych, a nie za pomocą eksperymentów. naukowcy



60 Naukowcowi jest bardzo, bardzo trudno odnieść sukces w więcej niż jednej dziedzinie. Po prostu wszystko przemawia przeciwko tobie. Po pierwsze, istnieje przesąd, że kiedy pracujesz w jakiejś innej, odmiennej dziedzinie musisz być dyletantem. naukowcy

fizyka życia



77 Jedną z takich chorób jest talasemia – czerwone ciałka krwi ludzi chorych na talasemię syntetyzują zbyt mało hemoglobiny i w efekcie krew transportuje mniejsze ilości tlenu. Hipoteza S-nastu



102 Istota kierowania dobrą organizacją to skłanianie ludzi, żeby pracowali najlepiej jak potrafią; podnoszenie ich morale; wybór najlepszych na stanowiska kierownicze. Musisz znaleźć ludzi, którzy mają wysokie kwalifikacje, a jednocześnie są wartościowi jako ludzie. W dużej instytucji sprawą żywotną jest przekazywanie odpowiedzialności, ponieważ masz tak wiele rozmaitych specjalności, a każda z nich będzie rozwijana dobrze i efektywnie tylko wtedy, gdy znajdziesz dla niej człowieka, który nią pokieruje i zepnie finansowo. zarządzanie



103 Codziennie omawiam z pracownikami ich cele i razem się zastanawiamy, jak je wspierać. zarządzanie



104 Moim zdaniem, jeśli chcesz czerpać przyjemność z literatury, jesteś na ogół ograniczony do literatury jednego kraju. Jeśli masz zamiar żyć długo, naprawdę powinieneś szukać przyjemności również w literaturze innych krajów. Jestem przekonany, że to jest możliwe tylko wtedy, gdy czytasz w oryginale. Warto więc się nauczyć kilku języków, i wiesz, człowiek próbuje się nauczyć kilku różnych języków i stwierdza, że w paru z nich – w moim przypadku w trzech – potrafi się całkowicie dostroić do ludzi, języka i literatury i wtedy dochodzi do wniosku, że ta literatura jest tego warta. Dlatego czuję, że o tych trzech literaturach wiem przynajmniej tyle, co o angielskiej, bo czytałem je w oryginale. multidyscyplinarność



105 Wielu polityków prawdopodobnie większość, ma wykształcenie artystyczne. politycy



109 Pomysł by w dzisiejszych czasach być niezależnym, niezrzeszonym naukowcem brzmi dość absurdalnie. Laboratorium z dobrym funduszem, koledzy, etat – większość naukowców uważa te rzeczy nie tylko ta za pożądane, lecz za niezbędne. naukowcy



127 Fakt, że wybitny naukowiec w krytycznym momencie porzuca swoje badania i woli pracować dalej poza strukturami formalnymi, w pozornej izolacji, podważa wiele naszych przekonań na temat nauki. naukowcy



131 Kiedy zaczęliśmy pracować tutaj, w Glynn, znacznie poprawiła się nasza komunikacja z resztą świata – z całkiem prostego powodu: co innego szum, który jest informacją, zazwyczaj do niczego niepotrzebną, a co innego rzeczywisty przekaz informacji. Panuje też przekonanie, iż naukowcy wymieniają informacje podczas wielkich konferencji, ale moim zdaniem – a sądzę, że wielu naukowców się ze mną zgodzi – doświadczenie pokazuje, że w zamęcie wielkiej konferencji, gdzie ważni naukowcy wygłaszają odczyty i tak dalej, ogólny harmider uniemożliwia jakąkolwiek rzeczywistą komunikację między umysłami, działającymi na frontach nauki. natłok komunikatów



132 W ortodoksyjnym podejściu pytało się o to, jak tak zwany metabolizm – zmiany chemiczne w żywej komórce – wiąże się z transportem, przenikaniem substancji przez błony i wzdłuż włókien? Jak się ma jedno do drugiego? A ja zacząłem uważać, że wcale się nie ma, że to po prostu jedna i ta sama rzecz. W przyrodzie jako takiej nie istnieją, z jednej strony, fizjologowie, którzy obserwują działanie, a z drugiej – biochemicy, którzy obserwują chemię. Przyroda robi to jako jedną rzecz. Musisz więc spróbować połączyć pojęcia chemii z pojęciami fizjologii; to właśnie zasadniczo starałem się robić i do pewnego stopnia mi się udało.

No, bardzo ci się udało. Rozumiem jednak, że do tego naprawdę płodnego pomysłu doszedłeś zaczynając od założeń filozoficznych.

Och, tak. Trafiłeś w sedno. Kiedy zacząłem studia, bardzo się interesowałem greckim filozofem, Heraklitem; doszedłem wówczas do wniosku, że w świecie istnieją dwa rodzaje rzeczy. Jedne –nazwałem je „statykami” – są jak filiżanki, nie ewoluują w żaden sposób poza tym, że stopniowo się kruszą, coraz trudniej je rozpoznać. Drugi rodzaj to były rzeczy przypominające rzeki, o których mówił Heraklit, rzeczy, które płyną. Tożsamość rzeki jest coraz to inna, jej środowisko stale ją przenika. Te rzeczy nazwałem „fluidykami”, „rzeczami, które płyną”. Do nich należą płomienie, do nich należą ludzie.

fizyka życia

system strumieniowy



133 Kiedy zacząłem studia, bardzo interesowałem się greckim filozofem, Heraklitem; doszedłem wówczas do wniosku, że w świecie istnieją dwa rodzaje rzeczy. Jedne - nazwałem je "statykami" - są jak filiżanki, nie zmieniają się w żaden sposób poza tym, że stopniowo się kruszą i coraz trudniej je rozpoznać. Drugi rodzaj to były rzeczy przypominające rzeki, o których mówił Heraklit, rzeczy, które płyną. Tożsamość rzeki jest coraz inna, jej środowisko stale ją przenika. Te rzeczy nazwałem "fluidykami", "rzeczami, które płyną". Do nich należą płomienie, do nich należą ludzie. - Peter Mitchell

I parafraza tego tekstu:
... doszedłem wówczas do wniosku, że w świecie istnieją dwa rodzaje obiektów. Jedne - nazwałem je "statykami" - są jak filiżanki, materia, z której są zbudowane cały czas jest w nich, nie zmieniają się w żaden sposób poza tym, że stopniowo się kruszą i coraz trudniej je rozpoznać. Drugi rodzaj to były obiekty przypominające rzeki, o których mówił Heraklit, rzeczy, które stworzone są przez przepływającą przez nie materię. Elementy rzeki są coraz inne, ale rzeka ciągle pozostaje rzeką, bo stworzona jest ze stanu przepływającego strumienia. Tego typu obiekty nazwałem "fluidykami", "obiektami/systemami strumieniowymi". Do nich należą płomienie, do nich należą ludzie. - John Freeslow.

system strumieniowy



134 To jeszcze jedna rzecz, której moim zdaniem wielu naukowców nie docenia, że mianowicie pomylić się w nauce jest jeszcze fajniej, niż mieć rację, bo następnego dnia budzisz się z nowymi horyzontami, z nowym zapasem priorytetów na kolejny atak, który zamierzasz przeprowadzić. samokształcenie



146 Nie ma sensu rywalizować z imperium; w nauce jednostce szalenie trudno rywalizować z wielkim imperium. obrona instytucji

ja / grupa



147 Mówiłeś kiedyś, że chociaż przeprowadziłeś kilka przyjemnych eksperymentów, to jesteś pewien, że gdybyś ty ich nie przeprowadził, zrobiłby to kto inny.

Niewątpliwie. Bardzo niewielu moich eksperymentów nie przeprowadziłby kto inny. Dużo pisano o tym, co by się stało, gdyby Watson i Crick nie odkryli struktury DNA. Jasne, że w ciągu kilku lat ktoś by na to wpadł. Może nie zrobiłoby to wtedy takiego wrażenia. Może działoby się to nieco wolniej, ponieważ oni natychmiast dostrzegli, co to znaczy, a krystalografowie mogliby się nie domyślić tak szybko i przez parę lat nikt by o tym nie przeczytał. Ale mówimy tu jedynie o dwu-, trzyletniej zwłoce.

Chyba jednak w sztuce wygląda to inaczej. Gdyby na przykład Szekspir nie napisał Hamleta...

...to nie zostałby napisany.

dążność



149 Mutacje występują rzadko, a ta konkretna mutacja, której akurat szukasz, może w ogóle występować raz na milion, albo raz na tysiąc milionów mutacji. Musisz więc obserwować milion czy sto milionów organizmów, żeby mieć pewność, że faceci, na których patrzysz, to ci, którzy podlegają mutacji. Dlatego wszystkie te eksperymenty trzeba przeprowadzać na stworzeniach takich jak bakterie bądź drożdże! Nie można ich robić na myszach. Przeprowadzono jeden eksperyment na milionie myszy, żeby sprawdzić wrażliwości na promieniowanie. Nazywają go megamysim eksperymentem i nie sądzę, żeby ktoś jeszcze przeprowadził podobne doświadczenie. Ale z łatwością możesz pracować z tysiącem milionów bakterii, to kosztuje dziesięć pensów, czy coś koło tego. bariera przetwarzania informacji



150 człowiek niechętnie się rozstaje z ulubionymi przekonaniami ahamkara



151 Nie wiem, czy naukowcy bardziej niż inni ludzie są gotowi zmieniać zdanie. Kiedy pracujesz nad czymś długo i uważasz, że wszystko jest dla ciebie jasne, to nie lubisz, kiedy ci mówią, że nie masz racji. natura człowieka uczciwego



152 Sprawia mi przyjemność, kiedy patrzę wstecz i widzę, że zrobiłem coś nowego i wyraźnego. Właśnie o takie rzeczy mi chodzi, bo moim zdaniem naukowcy wytwarzają głównie papkę i szum, ogólny szum, a te rzeczy nie będą się liczyć u bram raju. Nie dostaliby za nie karty kredytowej. naukowcy

natłok komunikatów



159 Czy IQ to cecha, która może być powodowana przez geny czy też jest to konstrukt społeczny? Jeśli to konstrukt społeczny, to mamy do czynienia z interesującym zagadnieniem dziedziczności konstruktu społecznego. memy



165 Legitymacja to bardzo ważny problem; przychodzi mi do głowy metafora, bardzo zresztą burżuazyjna, metafora rachunku bankowego. Kiedy próbujesz przekonać ludzi do myślenia innego niż zazwyczaj, niejako pobierasz pieniądze z banku i musisz je tam potem z powrotem włożyć, bo inaczej niebawem będziesz miał debet, a ci konkretni bankierzy nie pozwolą ci na zbyt duży debet, widzisz więc, że bycie profesorem Harvardu bardzo się przydaje. Jest dla mnie bardzo ważne, żebym mógł mówić z katedry, która mnie legitymizuje, bo wtedy ludzie muszą sobie powiedzieć „no dobra, on nie może być kompletnym głupkiem, jest przecież profesorem Harvardu, więc może powinniśmy posłuchać, co ma do powiedzenia”. legitymacja



166 Nagrody zniekształcają i wypaczają pracę, którą próbujemy, przynajmniej część z nas próbuje, robić, a która polega na dowiadywaniu się czegoś o świecie. Powiedziałem już wcześniej w tym wywiadzie – może nie będzie tego na taśmie, więc powtórzę – że ludzie bardzo uzdolnieni naukowo, możesz ich, jeśli wolisz, nazwać spryciarzami, nie są takimi wariatami, żeby poświęcać życie problemom naprawdę trudnym, bo sława się bierze z rozwiązywania problemów. W efekcie, te elitarne instytucje gwarantują, między innymi, że ludzie, motywowani pragnieniem sławy i elitarnego statusu, spędzą życie pracując nad problemami, które potrafią rozwiązać i które przyniosą im sławę. Nasi studenci są nieustannie bombardowani nadzieją na to, że może pewnego dnia zdobędą nagrodę, pewnego dnia zostaną członkami Royal Society. Widuję ludzi, których życie legło w gruzach, bo im się to nie udało. Ci ludzie nie mają prawa unieszczęśliwiać innych w ten sani sposób. naukowcy



167 Powiedziałbym więc dokładnie to samo, co mówi większość naukowców: odczuwam przyjemność odkrywając prawdę. Tylko uważam, że większość z nich nie mówi prawdy. Im najczęściej sprawia przyjemność nie odkrywanie prawdy, lecz stwierdzenie czegoś, co inni ludzie będą podziwiać. naukowcy

prawda

nośność

fizyka życia



170 Przedtem naukowcy hiszpańscy podróżowali po wielu krajach i w wielu krajach nauczali, po 1580 roku natomiast Hiszpania odizolowała się, by tak rzec, od reszty świata i kontrolę nad nauką przejęło państwo.

Jaki to miało wpływ na dzisiejszą naukę w Hiszpanii?

Ogromny, ponieważ jeśli nauka ma być żywa, trzeba ją uprawiać, karmić. Kiedy już coś ulegnie rozkładowi, bardzo trudno to odtworzyć. Potrzeba zatem nie wysiłków doraźnych, lecz długoterminowych. Hiszpania czyni wielkie wysiłki, by odrodziło się przekonanie, że nauka jest interesująca, wartościowa, że na dłuższą metę dostarcza siły. Członkowie naszego społeczeństwa muszą w swoich trzewiach poczuć, że tak właśnie jest. Utraciliśmy to zaangażowanie i teraz będziemy potrzebowali dużo czasu, by je odzyskać.

państwo

naukowcy



171 Panowało przekonanie, że Hiszpania musi się odrodzić. To się działo na poziomie jednostek a nie państwa ani polityków. państwo



178 Jeśli będziemy próbować robić to samo, co inni, za pomocą tych samych procedur, zawsze będziemy spóźnieni. Musimy więc być śmiali, musimy być odważni. Musimy próbować proponować rzeczy nieoczywiste, a potem je zmieniać. Musimy, oczywiście, być uczciwi. zaradność nachodcziwost'

fizyka firmy



178 Istnieje tendencja, by dane publikować nie w jednym artykule, lecz dwadzieścia procent w jednym, dwadzieścia w innym, i tak dalej. Nie z przyczyn naukowych, tylko dlatego, że trzeba promować laboratorium; duża liczba publikacji przynosi ostatecznie zysk w postaci większej liczby grantów, większej ilości pieniędzy. To rodzaj koła, które nieświadomie napędzamy, choć moim zdaniem to błąd. naukowcy

optymalizacja czerpania z zasobów



186 Współczulny układ nerwowy dostosowuje nasze zachowanie do sytuacji zagrożenia, wytężonych ćwiczeń, walki, paniki, ucieczki. Uważano powszechnie, że każda reakcja angażująca ten obwodowy system nerwowy ma dla przetrwania znaczenie pozytywne, jest zawsze korzystna dla człowieka. Walter Cannon wyraził ten pogląd jasno w książce The Wisdom of the Body. W swoim programie przyjąłem inny punkt widzenia; uznałem mianowicie, że taka reakcja jest korzystna jedynie wówczas, gdy jesteś w dobrej formie. Jeśli jednak jesteś fizjologicznym inwalidą, na przykład, masz uszkodzone tętnice wieńcowe, to reakcje, które, kiedy byłeś zdrowy, pomagały ci uciec przed prześladowcą albo przed problemem, teraz sprawią ci kłopot. Wydaje mi się, że to były te dwa elementy w moim podejściu: zakwestionowanie powszechnie przyjętego sposobu myślenia w tych dwóch dziedzinach. Redukcjonistycznie/Systemowo



189 Nie znam się na wybitnych zdolnościach. Wydaje mi się, że jedyna różnica między mną a niektórymi moimi kolegami to moja bezczelność. Myślę, że zadaję chemikom i fizjologom naprawdę kuriozalne pytania. I nie wygląda na to, żebym się przejmował swoją głupotą; nie obchodzi mnie, co ludzie pomyślą o moich pytaniach. Wydaje mi się, że ilekroć to, co robiłem, do czegoś doprowadziło, działo się tak dlatego, że swoimi pytaniami obracałem coś niejako pod innym kątem. Myślę, że mój mózg robi to automatycznie. To jest zawsze wyzwanie dla uznanego stanu rzeczy. Więc, jeśli ktoś mi mówi „prędkość światła jest stała”, ja się zastanawiam „no dobra, a co by było, gdyby nie była stała?”. Powiedzmy, na przykład, że nie byłaby to stała kosmiczna. Przecież w końcu wiemy cokolwiek o prędkości światła dopiero od niecałych 200 lat. Musisz potrafić zadawać tego rodzaju pytania i się ich nie wstydzić. naukowiec pasjonat

pasja poznania



191 Istnieją również różnice między przemysłami. Stwierdziłem, że atmosfera w każdym przemyśle jest inna. Różnią się między sobą, podobnie jak ludzie, a ja często żartuję, że również podobnie jak ludzie mają swoje choroby; moim zdaniem są to choroby przerostu. Zwykłem mawiać, że jeśli kiedykolwiek przejdę na emeryturę, napiszę traktat o patologii instytucji. Jest, moim zdaniem, sporo prawdy w twierdzeniu, że zarządzanie polega zawsze na walce o to, by organizacja się nie rozpadła. Na walce z problemami tożsamości. Ludzie pracujący w przemyśle mają ogromne problemy z tożsamością. Musisz wiedzieć, kim jesteś, co do ciebie należy, czego się od ciebie oczekuje, i musisz utrzymać ludzi i ich osobowości w obrębie organizacji. To problem nierozwiązany i, podejrzewam, nierozwiązywalny. Każde przedsiębiorstwo ma swoje mniej lub bardziej zadowalające sposoby rozwiązywania problemu relacji między jednostką a organizacją. fizyka firmy

CŻF - cykl życiowy firmy

dylemat

instytucja



193 Kiedy już uruchomisz program, stajesz się jego niewolnikiem, tracisz swobodę. Program raz wprawiony w ruch zaczyna stawiać wysokie wymagania i nie możesz się wymigiwać, nie możesz powiedzieć „to jest za trudne, spróbuję czegoś innego”. Więc w tym sensie nie jestem już wolny, mam zobowiązania. fizyka firmy



193 Jeden z artykułów ogranicza liczbę zatrudnionych tu naukowców do dwudziestu. To całkowicie arbitralna liczba, podkreśla po prostu, jak jest dla mnie ważne, by to była mała organizacja. Sądzę, że dwadzieścia wyznacza granicę mojej skali. Inni ludzie mogliby może mieć pięćdziesiąt, ale moja granica to dwadzieścia. Widzisz, „mały” nic nie znaczy, dopóki się tego jednoznacznie nie zdefiniuje. zarządzanie



202 „Widziałem tak daleko, ponieważ stałem na ramionach gigantów”; otóż ja widziałem tak daleko, ponieważ patrzyłem nad głowami pigmejów. pasja poznania

naukowcy



213 Jeden z aspektów to to, że uczą cię, byś się starał i wygrywał – sądzę, że dużo z tego pochodzi z etosu sportowego. Kiedy byłem zrozpaczony, rzeczywiście czułem, że powinienem wziąć się w garść, spróbować i zwyciężyć, a nie uciekać. edukacja



217 Dużo eksperymentów przeprowadzasz osobiście.

To prawda.

Uważasz, że to ważne?

Uważam, że jest szalenie ważne, by jak najwięcej czasu spędzać przy stole. Teraz nie pracuję w laboratorium tyle, ile bym chciał. To bardzo ważne, żeby naprawdę usiąść i prowadzić eksperymenty, podczas prostego procesu czuwania nad doświadczeniem przychodzi do głowy mnóstwo pomysłów. Bardzo trudno o nowe poglądy i nowe pomysły, kiedy się nie rozumie naprawdę eksperymentów, które za nimi stoją.

SDR - sztuka dobrej roboty

zaradność nachodcziwost'



242 No cóż, w większości dziedzin, włącznie ze sztuką, wpadanie na oryginalne pomysły, to znaczy na użyteczne oryginalne pomysły – bezużyteczne oryginalne pomysły można kupować na pęczki – odbywa się zgodnie z pewnymi ogólnymi regułami. Po raz pierwszy dowiedziałem się o tym ponad dwadzieścia lat temu, podczas seminarium w Aspen, w Kolorado. Było tam dwóch malarzy, poeta, biolog, i jeden fizyk teoretyczny, to znaczy – ja. Rozmawialiśmy o tych przypadkach, kiedy udało nam się, w naszych rozmaitych dziedzinach, wpaść na użyteczny, twórczy pomysł, i ku naszemu zdziwieniu okazało się, że nasze opisy były niemal izomorficzne.

Zawsze na drodze stawała jakaś przeszkoda i zawsze ktoś wytrwale i z wysiłkiem myślał o tym, jak ją przezwyciężyć. W naukach teoretycznych była to często trudność z wyjaśnieniem jakichś danych doświadczalnych, niezgodnych z istniejącą teorią. W malarstwie lub w poezji mogła to być trudność z wyrażeniem czegoś z pomocą dostępnych środków. I zawsze ten ktoś myślał i myślał nad przezwyciężeniem trudności i nie potrafił tego zrobić. A przecież, poza świadomością, umysł najwyraźniej nadal pracował nad problemem, bo w którymś momencie, później – powiedzmy podczas biegania, jazdy na rowerze, golenia się albo gotowania – człowiek wpadał nagle na pożyteczny pomysł.

Odkrycie procesu wspólnego dla tak odmiennych dziedzin wywarło na mnie spore wrażenie. Nie wiedziałem tylko, że ludzie już dużo wcześniej zwrócili na to uwagę. Na przykład Helmholtz, wielki dziewiętnastowieczny pruski chirurg wojskowy, fizjolog i fizyk, opisał ten proces, a jego trzy stadia nazwał nasyceniem (nasycenie umysłu problemem), inkubacją (oczekiwaniem, aż w umyśle wykluje się rozwiązanie), a wreszcie – iluminacją (dostrzeżenie użytecznej twórczej idei, która w pewnym momencie nagłe się wyłania). Później pisał o tym samym matematyk Henri Poincaré, który dodał jeszcze etap czwarty, ważny, chociaż dość oczywisty – weryfikację (sprawdzenie, czy pomysł naprawdę działa).

zaradność nachodcziwost'

SDR - sztuka dobrej roboty

twórcy



242 użyteczne oryginalne pomysły – bezużyteczne oryginalne pomysły można kupować na pęczki resergia



Resergia związana jest z miarą użyteczności zasobu (energomaterialnego lub informacyjnego)
271 Ale muszę powiedzieć, że ta sytuacja ma również swoje złe strony, zauważyłam mianowicie, że żadna z osób uczestniczących w pracy i podpisujących artykuł nie ma poczucia, że jest całkowicie odpowiedzialna za wyniki, tak jak jest odpowiedzialny człowiek, który sam napisze książkę. Ale tak działa współczesna biologia. odpowiedzialność

ja / grupa



282 Istotnie, jego wykształcenie fizyczne było raczej skromne. Miał zostać nauczycielem w szkole średniej. Ale dzięki temu właśnie potrafił mieć bardziej niezależne spojrzenie na fizykę. Powiedział kiedyś do Michaela Faradaya, że gdyby poszedł na uniwersytet, nic by nie osiągnął. samokształcenie



288 Przychodzą tu na myśl Bohr, Heisenberg, Pauli i ci wszyscy, którzy ze sobą współpracowali, rozmawiali w tym samym czasie na najważniejsze tematy i nawzajem popędzali się w dążeniu. twórcy

konkurencja



289 Cała sprawa z fizyką polega na tym, że dobre pytanie to takie, na które możesz odpowiedzieć w ciągu pięciu, dziesięciu lat, zupełnie inaczej niż w filozofii, gdzie dobre pytanie to takie, nad którym można się zastanawiać wiecznie. dylemat

humaniści

naukowcy



295 Według mnie najważniejsza cecha prawdziwego naukowca to nie zwykła inteligencja albo postawa Alberta Einsteina, ale po prostu upór i nielękanie się pracy, która może się okazać bezużyteczna. naukowiec pasjonat



296 Więc w rzeczywistości istnieje tylko jedna nauka, a rozmaite dziedziny są tylko różnymi rozdziałami tej samej książki. nauka

fizyka życia



303 Rywalizacja w nauce jest koniecznością, jest czymś, bez czego absolutnie nie można się obejść. Bez rywalizacji nie byłoby nauki, tak samo jak bez rywalizacji nie byłoby sportu. Ludzie, którzy uważają, że mogliby zbudować światowe laboratorium, gdzie jeden dyrektor decydowałby na skalę planetarną o tym, co się będzie badać, i którzy twierdzą, że byłaby to oszczędność, są niespełna rozumu! Rywalizacja jest paliwem nauki, to źródło dumy uczonego; to raison d'etre wielu działań naukowych i samoregulujący mechanizm, dzięki któremu dobra nauka wychodzi na prowadzenie, a zła zostaje odrzucona. konkurencja

fizyka życia

fizyka firmy

sprzężenie zwrotne



326 Mieliśmy dwie odmiany myszy, różniące się liczbą kręgów lędźwiowych, no wiesz, między żebrami a miednicą; jeśli wziąłeś samicę z jednej odmiany i skrzyżowałeś z samcem drugiej, młode przypominały matkę, a nie ojca, i to mi się wydało ciekawe. Wtedy pracowaliśmy nad tym wspólnie z Donaldem Michiem i postanowiliśmy spróbować sprawdzić, czy cecha matki przekazywana jest przez cytoplazmę jaja, bo oczywiście wpływ matki przez cytoplazmę jest znacznie większy niż ojca za pośrednictwem plemnika, czy też jest to skutek czegoś, co się dzieje w macicy matki już po zagnieżdżeniu się jaja. Wykorzystaliśmy dosyć świeżą wówczas technikę przenoszenia embrionu, embrion jednej samicy umieszczaliśmy w macicy samicy innej odmiany i rzeczywiście, okazało się, że decyduje macica, a nie cytoplazma. Młode przypominały matkę zastępczą, maciczną matkę zastępczą, a nie swoją prawdziwą matkę genetyczną. O ile wiem, jest to jedyny dobrze udokumentowany przypadek rzeczywistej cechy morfologicznej zależnej od rodzaju macicy, w której dojrzewa młode. morfogeneza

geny

memy



Ciekawy przypadek na to, że obiekt żywy budowany jest nie tylko w oparciu o projekt genetyczny lub memetyczny lecz poprzez wpływ warunków inkubacji zarodka.
341 Altruizm jest równie ważny jak oprocentowanie lokat bankowych albo jak konstrukcja forda. Wielu ludzi potrafi bez większego wysiłku zastanawiać się nad konstrukcją samochodu albo nad zmianami oprocentowania, ale zupełnie nie potrafią rozważać kwestii altruizmu, a biologia moim zdaniem mówi nam właśnie, że powinniśmy robić i jedno, i drugie. fizyka życia



346 Te, które wiążą się z wytrwałością. Na tych wszystkich skalach od jednego do dziesięciu, na których człowiek zaznacza swoją pozycję, za wytrwałość daję sobie notę wysoką. Bardzo ważne jest też wiedzieć, kiedy przestać – tutaj miałbym chyba niższą notę. Być może niektóre rzeczy robię i robię, z nadmiernym uporem. Sądzę, że ważna jest również orientacja w bieżących osiągnięciach i wydaje mi się, że w tym jestem całkiem dobry. Miałem chyba szczęście, bo należałem do tych, którzy dość wcześnie wyrobili sobie taką pozycję w nauce, że mogą uczestniczyć w wielu spotkaniach, rozmawiać z innymi i zaczynają tworzyć szeroki krąg przyjaciół naukowców i czerpać z tego ogromne korzyści. SDR - sztuka dobrej roboty



wytrwałość, upór w dążeniu
346 Znaczna część procesu edukacji to selekcja. kryterium selekcji

edukacja



350 Dobre pomysły powstają dzięki ćwiczeniu umysłu. SDR - sztuka dobrej roboty



351 Nie martwię się o przyszłość nauki. W tej sprawie wiele można zarzucić rządowi pani Thatcher. Ten rząd bardzo gnębi państwo i biednej starej Nauce też się przy tym dostaje. Ale moim zdaniem, na dłuższą metę, nauka i postęp naukowy zawsze będą miały przewagę nad każdym konkretnym gabinetem. socjalizm

naukowcy

obiekt ewolucyjnie samonośny



1771 Uczonego naprawdę pcha do działania radość odkrywania. Mam na myśli przyjemność znajdywania czegoś, co wyjaśnia zjawiska, co może mieć wartość uniwersalną. To może daleko wykraczać poza rozumienie danego, konkretnego eksperymentu. Człowiek się czuje jak twórczy artysta, który właśnie ukończył obraz lub utwór muzyczny. To poczucie bycia w harmonii z czymś, w tym przypadku – z naturą, poczucie współbrzmienia. Uchwyciłeś coś, co przed resztą świata jest ukryte. To właśnie jest, moim zdaniem, sukces osobisty, to, co cię naprawdę popycha do działania. naukowcy

twórcy