Wygenerowano:
02.11.2017
18:17:32

Przejdź do spisu książek
Wygenerowano programem:
Q-Księgozbiór 3000





Hołd Dla Katalonii i Inne Teksty o Hiszpańskiej Wojnie Domowej

( Orwell, George )

Spis cytatów dla wybranej książki

Strona Treść cytatu Słowa kluczowe / uwagi
11 Wielkość George'a Orwell'a w naszej pamięci moralnej i intelektualnej polega po części na tym, że nie cechuje jej majestat. Pamiętamy go, z różnym i zmiennym stopniem precyzji, jako człowieka, który miał do czynienia z trzema wielkimi kryzysami XX wieku, i każdy z nich, by tak rzec, potraktowała „właściwie”. Wcześniej niż wielu innych słusznie ocenił imperializm, uważając go za niesprawiedliwą niedającą się uzasadnić formę rządów, a także przyczynę wojny. Nie mylił się także od samego początku, jeśli chodzi o zagrożenie stwarzane przez faszyzm i narodowy socjalizm, nie tylko dla pokoju w świecie, ale także dla samej idei cywilizacji. Trafnie zdiagnozował również stalinizm z jego wielkimi i małymi pokusami oferowanymi pewnego rodzaju intelektualistom oraz potwornymi konsekwencjami wynikającymi z tego samego koszmaru rozumu. Orwellowi udało się to wszystko osiągnąć, mimo że był ubogim, niezależnym dziennikarzem i pisarzem amatorem. Orwell

samouk



12 Przedstawione w pełnej wiernej i bezstronnej relacji z barcelońskich walk nigdy nie będzie możliwe, nie istnieją bowiem niezbędne dokumenty. Przyszli historycy będą musieli zadowolić się jedynie lawiną oskarżeń i partyjną propagandą. Mnie również udało się zebrać niewiele danych poza tym, co sam widziałem i czego dowiedziałem się od tych naocznych świadków, których uznałem za wiarygodnych. Ale mogę przeciwstawić się bardziej wierutnym kłamstwom i podjąć próbę oddania wydarzeń we właściwych proporcjach. obserwacja



40 Doświadczenia Orwella w Hiszpanii, których świadectwem są te dokumenty, są wymownym dowodem, że Orwell i jego towarzysze, zwłaszcza ci z POUM, zostali zdradzeni przez tych, którzy walczyli u ich boku z faszyzmem w Hiszpanii. Orwell nigdy nie zapomni tego doświadczenia i wywierać ono będzie silny wpływ na jego myśli, działania i pisarstwo do końca. zdrada towarzysza



48 Milicjanci utopili w brudzie i pogrążyli w chaosie całe koszary, a także każdy zajmowany przez nich budynek, co można by uznać za uboczny produkt rewolucji. We wszystkich kątach natykał się człowiek na stosy połamanych mebli, zniszczonych siodeł, mosiężnych kawaleryjskich hełmów, pustych pochew od po szablach, na rozkładające się jedzenie. Marnotrawstwo żywności było przerażające, szczególnie chleba. Z samej tylko mojej sali wyrzucano pełny kosz chleba przy każdym posiłku – jakaż to hańba wobec cywilów, którzy cierpieli niedostatek. lewactwo



54 Wspaniałe hiszpańskie konie, zdobyte w dużych ilościach podczas rewolucji, rozdzielano wśród milicjantów, ci zaś, rzecz prosta, zajeżdżali je na śmierć. lewactwo



60 subordynacja poborowego w burżuazyjnej armii ma w ostatecznym rozrachunku za podstawę strach. strach



a w armii nieburżuazyjej ideę + strach
71 Właściwie nie był to atak, raczej zwyczajne marnowanie amunicji, radosne hałasowanie dla uczczenia upadku Malagi. Wydarzenie to stało się dla mnie nauczką, że relacje wojenne w prasie należy czytać z większą nieufnością. Dzień, a może dwa później gazety i radio podały wiadomość o zaciekłych atakach kawalerii i czołgów (po prostopadłych zboczach!) które zostały odparte przez bohaterskich Anglików. media



76 Zdarzało się, że na widok tego, jak milicja obchodzi się z posiadłościami, które przejęła, ogarniało człowieka niekłamane współczucie dla byłego właściciela – faszysty. Każda izba z La Granja, jeśli tylko nie była używana, została zamieniona w latrynę – niesamowita orgia połamanych mebli i ekskrementów. lewactwo



77 Dla Hiszpanów, z zwłaszcza dla Katalończyków i mieszkańców Aragonii, Kościół to kant w czystej formie. religia



97 Ale wtedy, kiedy milicje stawiały czoło wrogowi, Armia Ludowa odbywała szkolenia na tyłach, o czym się jednak zbyt głośno nie mówiło. zdrada towarzysza



98 Wszystkie zasługi przypisywano zawsze Armii Ludowej, a błędami obarczano konto milicji. Bywało, że te same oddziały były wynoszone pod niebiosa jako regularne wojsko i potępiane jako milicja. media



101 O stanowisku zagranicznej prasy kapitalistycznej wobec utarczek komunistów z anarchistami niech zaświadczy szeroki rozgłos, jaki nadano sprawie zabójstwa Roldana Cortady, podczas gdy mord popełniony w odwecie starannie przemilczano. media



113 Ani razu w ciągu walk nie przeprowadziłem poprawnej analizy sytuacji, choć odlegli o setki mil dziennikarze nie mieli z tym najmniejszych trudności dziennikarze

media



114 ...kogo zawodem było opowiadanie kłamstw - nie licząc dziennikarzy. dziennikarze



119 Bez mała wszystkie relacje, które się wówczas ukazały w gazetach, pisane były przez dziennikarzy znajdujących się w odległych miejscach. Nie tylko roiły się od przekłamań, ale też rozmyślnie wprowadzały w błąd. Czytelnikom jak zwykle przedstawiono tylko jedną stronę medalu. Będąc w owym czasie w Barcelonie, mogłem, podobnie jak wszyscy inni, obserwować jedynie to, co działo się w moim bezpośrednim otoczeniu. Ale widziałem i słyszałem wystarczająco dużo, aby móc zdemaskować wiele rozpowszechnionych kłamstw. media



146 Mam wiele przykrych wspomnień z tego kraju, ale niewiele z nich dotyczy samych Hiszpanów. Jedynie dwukrotnie, jak pamiętam, poważnie się na nich zezłościłem. Patrząc jednak z perspektywy czasu na obydwa te przypadki, sądzę, że nie miałem racji. Bez wątpienia wyróżniają się oni wielkodusznością, swojego rodzaju szlachetnością, które to cechy nie należą do XX wieku. To właśnie one sprawiają, że istnieje nadzieja, iż w Hiszpanii nawet faszyzm może przybrać łagodniejszą formę. Tylko nieliczni mieszkańcy tego kraju posiadają rysy charakteru niezbędne nowoczesnemu totalitarnemu państwu – diabelną obowiązkowość i konsekwencję. Hiszpanie



151 Mam nadzieję, że moja relacja nie rozmija się zbytnio z prawdą. Opisując tego rodzaju wydarzenia, niepodobna choćby częściowo uniknąć błędów i fałszów. Trudno o pewność co do czegokolwiek, z wyjątkiem wypadków, które się widziało na własne oczy. I świadomie czy nieświadomie każdy piszący angażuje się po czyjejś stronie. Jeśli nie uprzedzałem o tym na wcześniejszych stronach tej książki, to czynię to teraz: pamiętajcie o mojej stronniczości, o nieścisłościach i przeinaczeniach wynikających nieuchronnie z faktu, że byłem świadkiem jedynie części wydarzeń. Wszystkie te uwagi odnoszą się również do każdej innej książki, w której uwzględniono ten okres wojny. stronniczość



165 Pisząc na nas paszkwile i szkalując nas w gazetach, siedzieli bezpiecznie w domach albo w najgorszym razie w redakcji w Walencji, oddaleni o setki kilometrów od kul i błota. Całą propagandową sieczkę na wojnie – demagogię, szumne frazesy, oczernianie wroga – z wyjątkiem napaści w międzypartyjnych porachunkach – produkowali jak zwykle ludzie trzymający się z dala od pól bitewnych, ludzie, którzy częstokroć woleliby czmychnąć na koniec świata, byle tylko nie stanąć do walki. Jedną z najsmutniejszych nauk, jaką przyszło mi wynieść z tej wojny, jest przekonanie, że lewicowa prasa w niczym nie ustępuję w swej kłamliwości i niegodziwości prawicowej. dziennikarze



181 Powtarza po prostu informacje, które mu podano, i nie kwestionuje ich, ponieważ są zgodne z oficjalną wersją. podklejenie



185 Uważam, że to wystarczy, aby wszystko stało się jasne. Oskarżenie POUM o szpiegostwo opierało się jedynie na artykułach w komunistycznej prasie i na działaniach kontrolowanej przez komunistów tajnej policji. Kierownictwo POUM i setki bądź tysiące jej zwolenników ciągle jeszcze przebywała w więzieniu, a komunistyczne gazety nieprzerwanie od sześciu miesięcy wrzaskliwie domagają się stracenia „zdrajców”. Negrin i inni nie stracili jednak zimnej krwi i odmówili zgody na masową rzeź „trockistów”. Biorąc pod uwagę naciski, jakim podlegali, należą im się słowa uznania za takie postępowanie. Tymczasem w świetle przytoczonych wyżej argumentów niezwykle trudno uwierzyć, że POUM była naprawdę szpiegowską organizacją, chyba ze ktoś obstaje przy poglądzie, iż Maxton, McGovern, Prieto, Irujo, Zugazagoitia i reszta pozostają na faszystowskim żołdzie. media



188 Póki jednak jednym argumentem pozostaje okrzyk „trockista-faszysta”, póty nawet rozpoczęcie dyskusji jest niemożliwe. Nie mógłbym na przykład wdać się w wymianę poglądów na temat przebiegu barcelońskich walk z członkiem partii komunistycznej, gdyż żaden komunista – to znaczy żaden „prawdziwy” komunista – nie przyznałby że przedstawiłem zgodną z faktami relację. Chcąc trzymać się wiernie „kursu” swojej partii, musiałby uznać mnie za kłamcę albo – w najlepszym razie – za zupełnie zbałamuconego. Dodałby też pewnie, że każdy, kto przejrzał pobieżnie tytuł w „Daily Worker” i znajdował się tysiące mil z dala od miejsca wydarzeń, więcej wie o tym, co się stało w Barcelonie niż ja. media

!