Wygenerowano:
02.11.2017
18:17:29

Przejdź do spisu książek
Wygenerowano programem:
Q-Księgozbiór 3000





Czy ja jestem mordercą?

( Perechodnik, Calel )

Spis cytatów dla wybranej książki

Strona Treść cytatu Słowa kluczowe / uwagi
10 Jednak nie skakałem z radości na widok czołgów sowieckich. Nie zaprzeczę, znaleźli się Żydzi – z dawien dawna komuniści – którzy rozbrajali oddziały polskie, ale czyż można za to winić wszystkich Żydów? Sądzę, że liczba Żydów poległych z bronią w ręku w obronie Polski była większa od liczby Żydów rozbrajających polskie oddziały. rachunek populacyjny



10 Jednak nie skakałem z radości na widok czołgów sowieckich. Nie zaprzeczę, znaleźli się Żydzi - z dawien dawna komuniści - którzy rozbrajali oddziały polskie, ale czyż można za to winić wszystkich Żydów? Sądzę, że liczba Żydów poległych z bronią w ręku w obronie Polski była wieksza od liczby Żydów rozbrajających polskie oddziały. rachunek populacyjny



12 ...oficerów niemieckich, żądnych rabunku i krwi... żołnierze



15 Wysyłał Judenrat, na rozkaz SS. Bogatszy się wykupywał, biedny szedł pracować. fizyka życia



21 Komendant Ghetto-Polizei – Kronenberg jest zadowolony, bo osobiście rozmawiał z Kreishauptmannem; nadto uratował getto przed wysiedleniem, przy okazji napełnił sobie kieszenie, no i kilku porządnych ludzi, których nie lubił, wysłał do obozu. fizyka człowieka

GWG - Gra w grupie (PNWS)



22 Nadszedł lipiec 1942. Co zrobią Niemcy? Uczeni niemieccy stoją przed problemem nie do rozwiązania dla zwykłych śmiertelników, ale oczywiście nie dla narodu tak wysoce cywilizowanego i kulturalnego, jakim są Niemcy – naród Nietzschego. Stoi przed nimi problem, makabryczny problem wymordowania wszystkich bez wyjątku Żydów z całej Generalnej Guberni, przy czym należy spełnić jeszcze następujące warunki:
  1. Żydzi nie mogą się zorientować, że zapadł na nich wyrok śmierci;
  2. Żydzi nie powinni się bronić;
  3. do realizacji celu należy zmobilizować jak najmniejszą liczbę Niemców;
  4. sami Żydzi mają Niemcom pomóc wykonać tę brudną robotę;
  5. inni Żydzi mają uporządkować opuszczone getta;
  6. trupy żydowskie mają być chowane przez Żydów;
  7. cały majątek ruchomy, złoto, dolary, biżuteria ma wpaść w ręce Niemców;
  8. każde miasto żydowskie ma być pewne, że es kommt nicht in Betracht;
  9. każdy wpływowy czy bogatszy Żyd ma być w stu procentach przekonany, że nie o nim myślą – żeby nie uciekał, tylko sam czekał aż przyjdzie na niego kolej;
  10. wywożeni Żydzi nie mogą się zorientować, że jadą na śmierć;
  11. Żydzi w momencie śmierci nie mogą wpaść w furię, pozostali zaś przy życiu muszą pozostać w nieświadomości aż do ostatniej chwili;
  12. ciała trzech milionów ludzi mają być zużyte jako drogocenny surowiec, na przykład jako nawóz naturalny, albo należy wyciągnąć z nich tłuszcz, jednocześnie nie należy pozostawić śladów w postaci cmentarzyska;
  13. należy uniemożliwić Żydom ratunek w polskiej dzielnicy.
Rzeczywiście makabrycznie trudny problem, chodzi przecież o to, jak wymordować trzy miliony ludzi i to wszystkich, do ostatniego. Przy wyżej wymienionych warunkach problem, zdawałoby się, nie do rozwiązania. Jednakowoż sam szatan z piekła mógłby pochwalić Niemców i dać im swój najwyższy order za dzielne i precyzyjne wykonanie tego planu.
system



27 Chociaż nie, to ani głupota, ani naiwność dyktuje Żydom takie a nie inne rozumowanie. To wiara Żydów w dorobek kulturalny dwudziestego wieku, to niezrozumienie mentalności, krwiożerczości Hunów działających wbrew wszelkim ludzkim zasadom, chrystianizmowi. To wszystko zaślepia Żydów i kompletnie ich ogłupia. ahamkara



27 Rzecz zrozumiała, że Niemcy nie pozwalają Żydom na samodzielne wyciąganie logicznych wniosków. Podsuwają natomiast, niby niechcący, wnioski „odpowiednie”. media

!! - super cytat



46 Przez cały ten czas policjanci byli pewni, że również zostaną wywiezieni. W stronę komisariatu już ich nie przepuszczano, ale po miasteczku nadal mogli kręcić się swobodnie. Niektórzy próbowali się ukryć, ale większość nie myślała o ucieczce. !

ahamkara



W gruncie rzeczy chodzi tu chyba o cos takiego jak bezwładność beznadziejności
81 Pamiętam małą dziewczynkę, podobną do mojej córeczki. Ujęty jej wyglądem, a przede wszystkim podobieństwem do mojej Aluśki, wziąłem ją od matki do siebie, na drugą stronę ogrodzenia. Posadziłem mi kolanach, przytuliłem i tak przetrwaliśmy noc. Gdy usłyszałem, że żandarmeria nadjeżdża, zrozumiałem, że muszę się z nią rozstać. Moja podopieczna, nie znam nawet jej nazwiska, rozpłakała się wtedy głośno i w żaden sposób nie chciała wracać do matki. Czuła, że po tamtej stronie siatki czeka ją śmierć. Zacisnęła rączki dokoła mej szyi, musiałem oderwać je siłą. Gdy podawałem ją matce, czułem, jakbym własnoręcznie zabijał to dziecko.
Głos jej słyszę do dzisiaj. Swoje myśli także: Jestże Bóg, istnieje jakaś sprawiedliwość wyższa, która rządzi tym światem? Jeśli tak, to czemuż milczy? Czemu gromy nie spadają z nieba, dlaczego ziemia się nie otworzy, aby pochłonąć katów kobiet, dzieci i starców?
religia



83 Inna rzecz, że pierwszy żandarm wcale nie przychodził, by wykonywać wyrok. Uchylał się od ogólnej obławy, bynajmniej jednak nie dlatego, że sumienie nie pozwalało mu zabijać niewinnych ludzi, lecz dlatego, że był to intratny interes. Pieniądze znalezione przy trupach szły do ogólnej puli, wolał więc taki jegomość wykraść się, zjawić się przed aresztem i zakomunikować skazanym:
Alles Geld, Geld, mysen zi awegeben aznyt werd ir derszosyn. Magiczne słowo derszosyn, jakby za godzinę i tak nie mieli być zabici.
dylemat ja/grupa



83 Biedny jesteś narodzie żydowski! Zostałeś skazany na zagładę przez twoich wrogów Niemców, przez twoich przyjaciół Polaków, przez twoich wyrodnych synów i braci Żydów. GWG - Gra w grupie (PNWS)



85 Każda kula pozwala odważnie wejść w posiadanie żydowskiego złota, które umożliwi potem luksusowe życie dzieciom. Cel! Pal! Cel! Pal! żołnierze



97 Z perspektywy dnia dzisiejszego mogę dwojako patrzeć na tę sprawę: jako na objaw kary Bożej lub też jako na objaw sprzyjania mi przez Opatrzność. Przekonałem się bowiem, że im jakiś policjant był bogatszy, tym prędzej ginął. żywe walczy



W zależności od stanu posiadania zmienia się taktyka postępowania.
113 Każdego (…) ogarnęła psychoza, każdy uważał się za lepszego, każdy sądził, że jego właśnie nie wysiedlą. ahamkara



157 Ojciec, święcie o tym przekonany, prowadzi od marca wobec pani Heli taką politykę, jakby miał zamiar nas wszystkich stąd zabrać. Płacąc za ubiegły miesiąc, każdorazowo oświadcza, że to już ostatni. Oczywiście ani mu się śni nas zabierać; abstrahując od taniości i wygody tego locum, po prostu nie mamy dokąd pójść. Ojcu chodzi tylko o postraszenie pani Heli możliwością utraty niezłego zarobku. Były to tak zwane hiperkombinacje żydowskie.
Matka mówiła mi zresztą, że nie ma najmniejszego zamiaru przenosić się. Wolała być zabita w mieszkaniu niż na ulicy czy w polu. Ja też upominałem ojca. Mimo to nie zaniechał straszenia przeprowadzką, tak był pewny swej znajomości świata i ludzi.
taktyka



180 O co mamy my-Żydzi prosić Boga? Najpierw o to, by nasza pani nie straciła posady, potem o to, by posady nie stracił Wacław; o to, by się nie pokłócili i nie rozeszli; o to, żeby byli obydwoje zdrowi; także o to, żeby się żona Wacława nie zorientowała co do charakteru ich stosunków; o to, by się naszej pani nie nawinął kandydat do małżeństwa; o to, by nie było nalotu i by nasz dom nie został zbombardowany; o to, by nikt nas nie złapał, ani nie zorientował się, że pani Hela nas przechowuje; o to, by nasza opiekunka wydawała pieniądze, bo jak ich będzie miała za dużo, przestanie być łasa na nie; o to, żeby nie wydawała pieniędzy na ubrania, bo jak będzie zbyt elegancka, ludzie zaczną się zastanawiać, skąd ma pieniądze; o to, żeby wszyscy byli zdrowi, bo lekarza do pokoju sprowadzić nie można; o to, żeby starczyło nam pieniędzy na komorne i życie do końca wojny; o to wszystko mamy prosić i – o dziwo! – jesteśmy szczęśliwi, że o tak mało rzeczy musimy prosić. Strach pomyśleć, co by było, gdybyśmy na dodatek musieli jeszcze prosić o to, żeby nasza pani nie miała złych snów, jak np. szpakowata krowa, ptak z uciętym ogonem – niewątpliwe zapowiedzi wsypy; o to, żeby codziennie nie opowiadała bajek o zamierzonej blokadzie domów; o to, żeby codziennie nie grała komedii, że boi się nas trzymać i w konsekwencji nie podwyższała nam komornego; o to wreszcie, żeby się nie połakomiła na cały nasz dobytek i wspólnie z polskim policjantem nie sprzątnęła nas w nocy. O to wszystko, dziękować Bogu, nie potrzebujemy prosić. Nieskazitelny charakter Wacława, prostolinijność pani Heli gwarantują nam spokój przed tymi obawami. I tak jednak jest dosyć rzeczy, o które trzeba prosić Boga.
Co zaś ma robić człowiek, który w Boga nie wierzy?
bilans resergii

religia



186 Nie wierzę w żadne hasła demokratyczne. Człowiek ma w sobie uśpionego diabła. ahamkara



196 Często zresztą powtarzał, że w życiu musi być jak jest i że nigdy nie wiadomo jak jest lepiej. !



Prawo Haška
234 Przez prawie pół wieku wspomnienia Perechodnika leżały na archiwalnej półce, pokrywając się coraz grubszą warstwą kurzu. Nie można jednak powiedzieć, by tekst był całkowicie nieznany. Czytany był przez profesjonalnych historyków, kilkakrotnie publikowano wybrane fragmenty, najpierw w Izraelu, potem w Polsce. O druku całości nie było jednak, jak dotąd, mowy. Co więcej, nikt, w żadnej z tysięcy prac naukowych traktujących o Zagładzie nie zacytował choćby jednego, jedynego zdania z tego unikalnego zapisu.

A przecież żadnego czytelnika tego tekstu nie trzeba przekonywać, że mamy do czynienia z jednym z najbardziej wyjątkowych świadectw Holocaustu. Nie ma innej, równie wyczerpującej, kroniki zagłady prowincjonalnego getta. (Jednak pisząc o losie polskiego żydostwa w latach 1939-43 Perechodnik tworzy rozdział historii Polski.) Równoległość niektórych zapisów z wydarzeniami nadaje im wyjątkową temperaturę. I nie znam silniej przemawiającego do czytelnika świadectwa, że Holocaust to nie tylko getto warszawskie, kwietniowe powstanie, Mordechaj Anielewicz i abstrakcyjna liczba trzech milionów pomordowanych. Jest to jeden z niewielu istniejących (żadnego dotąd nie ogłoszono drukiem), a jedyny tak mało poddany autocenzurze, pamiętnik policjanta z getta.

naukowcy



243 Zadowólmy się tylko stwierdzeniem, że autor pamiętnika – zwykle tak drobiazgowy w opisie zbrodni niemieckich – tym razem nabiera wody w usta. Widocznie istniały jakieś ku temu powody. Matrix



244 Zaskakuje to, jak niewiele miejsca poświęcił Perechodnik wykonawcom Zagłady. Można odnieść wrażenie, że do pewnego momentu właściwie okupanta nie znał. Prawdopodobnie zresztą tak było. Niemcy bardzo długo egzekwowali swoją władzę nad Żydami posługując się ich własną administracją – Judenratami – oraz ich własną policją. Zdarzało się więc, że środowiska prowincjonalne, zamknięte w gettach, do których Niemcom wstęp był wzbroniony, znały ich bardziej z oficjalnych rozporządzeń dyskryminacyjnych, częściej ze słyszenia o represjach i zbrodniach antyżydowskich, niż z bezpośredniego kontaktu. Nie zmienia to, oczywiście, faktu, że prędzej czy później większość Żydów na własnej skórze – jak najdosłowniej – doświadczyła, co oznacza kontakt z człowiekiem w niemieckim mundurze. Matrix



251 Opowiadają, że mord w Otwocku był rezultatem interwencji Judenratu, który nie mógł sobie poradzić z Żydami wyznaczonymi do obozów pracy; nie chcieli się tam udać. Sprowadzono esesmanów, żeby stłumili bunt przeciwko Judenratowi. GWG - Gra w grupie (PNWS)



264 Ostatnia faza likwidacji getta rozpoczęła się w niedzielę, 6 września. Tego dnia zaczęto wydawanie „numerków na życie”. Były to żółte kartki meldunkowe z ręcznie napisanym numerem, zaopatrzonym w pieczęć (pracodawcy lub Sicherheitsdienst) i podpis. Należało je nosić przypięte na piersi. Przyznano je tylko 35 tysiącom Żydów. Byli to urzędnicy Judenratu, policjanci, pracownicy służby zdrowia, zatrudnieni w szopach. survival