Wygenerowano:
14.05.2018
18:15:47

Przejdź do listy słów kluczowych
Wygenerowano programem:
Q-Księgozbiór 3000





bankierzy

Spis cytatów ze względu na słowo kluczowe

Treść Tytuł Autor(zy) Ident / Data wpisu
Lubię wybitny obraz Makowskiego Krach banku. W sali instytucji finansowej, która właśnie zbankrutowała, dama dyskutuje o czymś z policjantem, generał próbuje dać wyraz oburzeniu w rozmowie z młodziutką żoną, kupiec z bólem spuścił głowę, pogodził się z myślą, że wszystko skończone i stracone. A w kącie sprytny elegant z zarządu banku, ukradkiem zerkając, szybko chowa do kieszeni jakieś papiery. Matka Diabła. Kulisy rządów Chruszczowa. Suworow, Wiktor 9788375108675:269_2

14.11.2012
Komuniści mieli wiele sposobów, aby wykazać swoje możliwości. Jednym z nich było postępowanie wobec autorki Nocy i dni podczas pamiętnej wymiany pieniędzy w październiku 1950 r.
Pogłoski na ten temat krążyły już od dłuższego czasu, a Dąbrowska odwiedzając jeden z banków tuż przed samą operacją, zauważyła ze zdziwieniem niespotykany ruch w placówce. Jeszcze bardziej zaskoczyło ją, że klientami byli głównie urzędnicy i pracownicy sektora bankowego. I gdy w niedzielę 29 października usłyszała w radiu wezwanie do stawienia się w miejscu pracy dla pracowników banków, wiedziała już, co się stało.
„Od razu zrozumiałam – pisała z rezygnacją trzy dni później – że ta reforma czyni mnie bankrutem. Miałam bowiem niezręczność przenieść połowę należności z »Czytelnika« na moje konto w Banku Rzemiosł i Handlu [...]. Będę ukarana za to, że nie zużyłam tych pieniędzy na własną korzyść, lecz zostawiłam je w banku na użytek państwa. Że pożyczyłam je państwu. Człowiek jest dziś karany nie za nielojalność, z której zawsze jakoś się wymiga, lecz za lojalność wobec państwa”.
Kobiety władzy PRL Koper, Sławomir 9788377000373:121_2

26.01.2013
Władcy pieniądza żerują na narodzie w czasie pokoju i spiskują przeciwko niemu w czasach nieszczęścia. Są oni bardziej despotyczni niż monarchia, bardziej zuchwali niż autokracja i bardziej egoistyczni niż biurokracja. - Abraham Lincoln. _39

30.03.2013
Bankier Gerson Bleichröder, który od połowy lat sześćdziesiątych zarządzał prywatnym majątkiem kanclerza, okazywał się podejrzanie dobrze poinformowany o mających zapaść decyzjach, które w efekcie przynosiły sowite zyski zarówno jemu, jak i jego znakomitemu klientowi. Geniusze i spekulanci. Jak rodził się kapitalizm. Ogger, Guenter 9788306022766:159

06.08.2013
Poczytne pismo „Gartenlaube” przyniosło relację o losach pewnego ziemianina z Pomorza, który sprzedawszy swoją posiadłość, przeniósł się do Berlina z 250 000 talarów gotówką, zamierzając żyć z procentów. Naiwny szlachcic uległ jednak namowom usłużnych doradców i ulokował swoje kapitały w akcjach Centralnego Banku Budowlanego. Bank ten już w dziesiątym miesiącu swojej działalności wypłacił akcjonariuszom ogromną czterdziestoprocentową dywidendę, w związku z czym jeszcze w kwietniu 1873 roku jego akcje osiągały kurs 420 procent wartości nominalnej. Nasz ziemianin zakupił akcje banku o wartości nominalnej 800 000 talarów po kursie 400, co dawało razem 320 000 talarów. 250 000 wypłacił własną gotówką, a na pozostałe 70 000 uzyskał kredyt w banku, który z tytułu gwarancji zażądał zdeponowania w nim wszystkich zakupionych akcji. Oto jak w relacji „Gartenlaube” wygląda koniec tej afery: „Od pewnego momentu kurs akcji zaczął systematycznie spadać; bank zażądał od nabywcy akcji ich pokrycia, a kiedy to nie nastąpiło, sprzedał akcje na giełdzie zgodne z prawem. I tak w ciągu niespełna pół roku bogaty ziemianin stracił cały majątek, a ponadto pozostał mu dług w banku wysokości 20 000 talarów.” Ekonomiści, studiujący historię kapitalizmu, uznali krach gospodarczy po roku 1873 za przypadkowy „wypadek przy pracy” i niechętnie wracają tego okresu. I tak na przykład pewien profesor historii i socjologii gospodarki twierdzi, że „badania w tej dziedzinie są jeszcze w powijakach”. Z tym większym zapałem rzucili się na ten temat marksiści. Jakiś czas temu Hans Mottek, jeden z czołowych historyków ekonomii ówczesnej NRD, opublikował na ten temat kilka książek. Dowodził w nich, że wielki krach przedsiębiorczości z końca ubiegłego stulecia jest modelowym przykładem niezdolności kapitalizmu do rozwiązywania stworzonych przez siebie problemów.

Jakkolwiek byśmy tego nie nazwali – wydarzeniem modelowym czy wypadkiem przy pracy – jest to niewątpliwie historia pouczająca. Faktem jest bowiem, że wiele zjawisk charakterystycznych dla tamtego okresu – dzieciństwa kapitalizmu – występuje również i dziś. Wprawdzie o wiele lepiej funkcjonują dziś giełdy, wprawdzie w prawie gospodarczym uwzględniono doświadczenia z przeszłości – ale podstawowe wzorce dążenia ludzi do bogacenia się pozostają niezmienne. A sposoby, za pomocą których sprytni przedsiębiorcy próbują dziś nabijać klientów w butelkę, co najwyżej stylem różnią się od chwytów reklamowych Anno Domini 1870.

Jak nabić klienta w butelkę

Czytając prospekty giełdowe z lat przedsiębiorczej hossy trudno nie myśleć o dzisiejszych gazetach, gdzie ogłaszają się przeróżne firmy odpisowe, promotorzy akcji, itd. Wtedy również, podobnie jak dziś, gazety czerpały zyski z giełdowego boomu.

Geniusze i spekulanci. Jak rodził się kapitalizm. Ogger, Guenter 9788306022766:161

06.08.2013
U szczytu stali bankierzy. Geniusze i spekulanci. Jak rodził się kapitalizm. Ogger, Guenter 9788306022766:232_2

06.08.2013
Jakkolwiek pomysł połączenia wielu drobnych zakładów górniczych i hutniczych, położonych w Zagłębiu Ruhry, w jeden wielki koncern był sam w sobie dobry, to jednak miał pewną istotną wadę. Otóż poszczególne zakłady „Unii”, nabyte okazyjnie za niewielką stosunkowo cenę – należała do nich między innymi dortmundzka huta króla kolejowego Strousberga, który popadł w tarapaty finansowe – po prostu do siebie nie pasowały. Faktu tego akcjonariusze „Unii” byli zupełnie nieświadomi, Omamieni wspaniałymi prospektami Towarzystwa Dyskontowego, nabyli akcje nowej spółki, podbite zręcznie przez Grilla i Hansemanna, po znacznie zawyżonych cenach – 170% wartości emisyjnej. I oto w dwa lata później akcje „Unii” stały się zupełnie bezwartościowe. Kurs spadł do 30, dywidend od dawna nie wypłacano, a zarząd przedwcześnie uwieńczonego laurami koncernu metalurgicznego odnotował bilans ujemny. Na tej akcji nasz bankier zarobił ponad milion talarów. Geniusze i spekulanci. Jak rodził się kapitalizm. Ogger, Guenter 9788306022766:245

06.08.2013
Nowi sprzymierzeńcy obmyślili plan ściągnięcia oszczędności mieszczaństwa francuskiego, przekształcenia ich w gigantyczną masę finansową, która wsparłaby najambitniejsze inwestycje przemysłowe. Śmiałkom bynajmniej nie przeszkadzało, że sprzeniewierzają się podstawowej zasadzie rzemiosła bankowego, głoszącej, że nigdy nie należy finansować długofalowych inwestycji ze środków deponowanych na krótkie terminy. Wychodzili z założenia, że suma przychodów zawsze będzie wyższa od udzielonych kredytów. Geniusze i spekulanci. Jak rodził się kapitalizm. Ogger, Guenter 9788306022766:250

06.08.2013