Wygenerowano:
06.09.2018
08:54:23

Przejdź do listy słów kluczowych
Wygenerowano programem:
Q-Księgozbiór 3000





ewolucyjny rozwój gatunku

Spis cytatów ze względu na słowo kluczowe

Treść Tytuł Autor(zy) Ident / Data wpisu
Często zastanawiałem się, dlaczego Lous de Funes jest wciąż tak bardzo popularny. Wciąż śmieszy, to oczywiste. Ale jest tak też dlatego, że wszyscy czują, nawet wtedy gdy nie zastanawiają się nad tym głębiej, przemożny wpływ tych samych, wspólnych nam wszystkim, genów przodków, istniejących gdzieś głęboko w nas. Myślę tutaj o zaprogramowanych reakcjach, jakie wykształcenie czy wychowanie zepchnęły na plan dalszy, ale które istnieją i dla naszego gatunku są zupełnie naturalne.

Mój ojciec nie ma za sobą uniwersyteckich studiów na wydziele etnologii. Małpy widział tylko w cyrku lub zoo. Ale człowiek, jako przedmiot obserwacji był na wyciągniecie ręki. O każdej porze dnia można było ojca zobaczyć, jak z notesem w ręku zapisuje zaobserwowane postawy, gesty czy zachowania ludzi, z którymi się spotykał. Nie ryzykował życia tak jak Jane Goodall, ale i on także musiał sprawić, by zapomniano o jego obecności, musiał stać się przeźroczysty, tak by jego sąsiedzi funkcjonowali swobodnie, tak jak im dyktowała ich natura.

Louis de Funes, Nie mówcie o mnie za dużo, synowie o ojcu De Funes, Patrick i Olivier 9788388607783:277

05.04.2008
Kiedy czynność, którą my sami możemy wykonywać tylko nauczeni doświadczeniem, wykonuje zwierzę, zwłaszcza bardzo młode, bez żadnego poprzedniego doświadczenia i przy tym wykonuje ją wiele osobników w jednakowy sposób, bez żadnej znajomości celu – to czynność taką nazywamy zwykle instynktowną. [...] Powszechnie przyjmuje się, że przy obecnych warunkach życia instynkty są równie ważne dla pomyślnego bytu każdego gatunku jak budowa ciała. [...] ten sam gatunek ma rozmaite instynkty w rozmaitych okresach życia, w rozmaitych porach roku lub też przy różnych warunkach życiowych... O powstawaniu Gatunków drogą doboru naturalnego czyli o utrzymywaniu się doskonalszych ras w walce o byt Darwin, Karol 9788389143679:223

17.09.2008
Dziś udało ci się, śmierć przeszła obok. Ale jutro znów trzeba atakować. Znowu trzeba umierać. I to nie bohatersko, ale bez „pompy”, bez orkiestry i przemówień, tylko w błocie i smrodzie. I śmierci twojej nikt nie zauważy, upadniesz na wielki stos trupów koło linii kolejowej i zginiesz, zapomniany przez wszystkich, w lepkiej mazi bagien pod Pogostją.

Żeby nie pójść do walki, cwaniacy próbowali urządzić się na ciepłych stanowiskach, na przykład w kuchni, jako pisarz na tyłach, magazynier, ordynans dowódcy itp., itd. Ale gdy w kompaniach zostawali już pojedynczy żołnierze, przeczesywano tyły żelaznym grzebieniem, odrywając „przyssanych” do ich miejsc i wysyłając do boju. Na miejscu zostawali wtedy najwięksi spryciarze. Na przykład uczciwego kierownika magazynu żywności zawsze wysyłali na pierwszą linię, zostawiając złodziei i kanciarzy. Uczciwy przecież odda wszystko żołnierzom, nie chowając niczego dla siebie ani dla szefostwa. A szefostwo lubi pożreć tłuściej. Kanciarz przecież, nie zapominając o sobie, zawsze dogodzi zwierzchnikowi. Jakże można pozbawiać się tak cennej kadry? Kogo w końcu wysłać na pierwszą linię? Oczywiście, tego pierwszego! Tworzył się swego rodzaju zaklęty krąg. Swój wspierał swojego. A jeśli jakiś tam idiota próbował wywalczyć sprawiedliwość – zniszczyli go wszyscy razem... Trzeba o tym myśleć; ta selekcja narodu rosyjskiego – to bomba z opóźnionym zapłonem: wybuchnie po kilku pokoleniach, w XXI wieku, kiedy wybrane i wypielęgnowane przez bolszewików męty społeczne zrodzą nowe pokolenia – podobnych do siebie. (ze wspomnień profesora Nikołaja Nikulina)

Obrona Lenigradu. Historia bez retuszu. Bieszanow, Władimir 9788311114418:315

23.03.2011
Można zapytać, czy należy ubolewać nad tym, że rozum nie był przewodnikiem tłumów. Twierdzę, że rozumowi ludzkiemu z pewnością nie udałoby się poprowadzić ludzkości ku rozwojowi cywilizacji z takim samozaparciem, z jakim zrobiły to owe urojenia. Twory nieświadomości, które nami władają, były bez wątpienia potrzebne. Każda rasa w swej strukturze psychicznej zawiera prawa swych przeznaczeń i możliwe, że w tych nieświadomych porywach, pozornie nierozumnych, działał instynkt, który nakazał podporządkować się owym prawom. Le Bon. Psychologia tłumu. Bon, Gustave Le 9788375752205:95

28.05.2012