Wygenerowano:
14.05.2018
18:16:08

Przejdź do listy słów kluczowych
Wygenerowano programem:
Q-Księgozbiór 3000





inflacja

Spis cytatów ze względu na słowo kluczowe

Treść Tytuł Autor(zy) Ident / Data wpisu
inflacja w zrujnowanym przez zwycięzców kraju osiągnęła taki stopień, że bochenek chleba można było kupić za taczkę pełną niemieckich marek. Kadry decydują o wszystkim Bieszanow, Władimir 9788392620556:29

21.09.2010
rozpadającej się, zagrożonej hiperinflacją gospodarki Sojusz Piłsudski-Hitler Choiński, Janusz 9788392599128:94_2

21.10.2010
Przez całą zimę inflacja spędzała mu sen z powiek. Przesłuchiwany po wojnie Blomberg oświadczył, że gdy w styczniu 1939 roku powrócił z przymusowego rocznego odosobnienia, skonstatował znaczne obniżenie poziomu życia. Głęboka inflacja nasilała się w maju 1938 roku. Pod koniec roku znajdowały się w obiegu 8223 miliony Reichsmarek, w porównaniu z 5278 milionami w maju i 3560 milionami w 1933 roku. Wojna Hitlera Irving, David 9788371862007:143

01.12.2010
Moim zadaniem jest doprowadzanie soków życiowych do wszystkich zdolnych do rozwoju roślin. Proszę jednak zapytać doktora Hendricksa, czy jakakolwiek ilość krwi uratuje ciało, które odmawia funkcjonowania, przegniły kadłub oczekujący, że będzie żyć bez żadnego wysiłku. Mój bank krwi obraca złotem. To ono jest paliwem zdolnym czynić cuda, ale żadne paliwo nie może działać bez silnika... Nie, nie zrezygnowałem, po prostu miałem dość kierowania rzeźnią, w której wysysa się krew ze zdrowych istot ludzkich i wpompowuje w wypatroszone truposze. Atlas zbuntowany Rand, Ayn 9788371509698:847

10.01.2011
Wiemy na podstawie wielu doświadczeń, jak niebezpiecznie jest udzielać państwu prawa dowolnego drukowania pieniędzy. Czujny organ pośredniczący, instytucja niezależna i dość silna, aby móc się przeciwstawić nakazom ministra skarbu, stanowi w tym przypadku najpewniejszy sposób zapobieżenia katastrofom. Kasa Dyskontowa, chociaż zachwiana w swym bycie, cieszyła się jednak wśród ogólnego chaosu jeszcze dostatecznym zaufaniem i była uważana za dość solidną, by móc odegrać rolę regulatora. Necker zalecał użyć ją do tego celu, ale już to wystarczyło Zgromadzeniu, aby ją odrzucić. Na poszukiwanie innego rozwiązania stracono cały miesiąc. Wreszcie 19 i 21 grudnia postanowiono powołać do życia nową kasę pod nazwą Kasy Wydatków Nadzwyczajnych, którą miał zasilić wpływ 400 milionów ze sprzedaży dóbr narodowych według wykazu po sporządzeniu inwentaryzacji. Nie czekając na wpływy Kasa emitowała asygnaty również na sumę 400 milionów w odcinkach po 1.000 franków, dających 5% rocznie. Asygnaty miały być częściowo przekazane Kasie Dyskontowej tytułem zwrotu za udzielenie przez nią zaliczki, pozostała zaś reszta stanowiłaby uprzywilejowany środek płatniczy przy zakupie dóbr narodowych. Nie chodziło jeszcze o prawdziwy pieniądz papierowy, lecz o obligację hipoteczną, nie nadającą się do obrotu w transakcjach bieżących. Te 400 milionów szybko stopniały i na wiosnę 1790 roku państwo stanęło ponownie przed jeszcze większym niedoborem i w obliczu bardziej zaniepokojonej opinii. Toteż w kwietniu Zgromadzenie uczyniło dalszy krok, wywłaszczając duchowieństwo bezwzględnie. Państwo przejmowało na swój rachunek wszelkie obciążenia, a skonfiskowane dobra kościelne, nie podlegające odtąd żadnej rewindykacji, stały się bezpośrednim zabezpieczeniem asygnat, które otrzymywały teraz przymusową wartość obiegową i musiały być przyjmowane na równi z monetą brzęczącą we wszystkich kasach państwowych. Dn. 9 lipca zapadła uchwała o całkowitej sprzedaży dóbr narodowych, przy czym zapłata mogła być uskuteczniana w banknotach, a 29 września emitowano nową transzę, tym razem bezprocentowych asygnat na sumę 800 milionów dla pokrycia długu publicznego. Po roku prób i wahań rewolucja odnalazła własną politykę finansową – inflację. Wielka Rewolucja Francuska Gaxotte, Pierre 9788389920683

16.03.2011
Rozsądni ludzie zwracali uwagę, że po lekkomyślnym wkroczeniu na drogę emitowania banknotów trudno będzie się zatrzymać, że wartość nominalna tych banknotów przewyższy w krótkim czasie rzeczywistą wartość gwarancji; że wartość ta nie jest dobrze znana, a ponadto podlega wahaniom w zależności od urodzaju, cen zboża, wzrostu lub spadku obrotów handlowych. A wreszcie jeśli własność ziemska wystarcza na zabezpieczenie obligacji zamkniętej w szufladzie i płatnej na okaziciela, to nie stanowi dostatecznej gwarancji dla pieniądza papierowego, którego kurs utrzymuje się tylko pod warunkiem, że może być w każdej chwili zamieniony na określoną ilość pieniądza metalowego. Gdyby ktokolwiek odmówił przyjęcia asygnat, czyż można by mu ofiarować w zamian odłamek muru z gmachu opactwa lub kawał łąki zabranej kapitule, jak uczyniono by z prawdziwym banknotem, zamieniając go na dukaty lub luidory? W samym Zgromadzeniu i poza nim Talleyrand, Lebrun, Malouet, Condorcet, Dupont de Nemours, Lavoisier ponawiali swe przestrogi i rady, oponując przeciwko asy gna tom jako monecie obiegowej. Przepowiadano prawie wszystkie szkodliwe następstwa takiej polityki skarbowej, a więc: niepodobieństwo wstrzymania emisji bez uniknięcia straszliwego kryzysu, przyśpieszona deprecjacja banknotów w stosunku do srebra, wstrząs majątkowy, wzrost kosztów utrzymania towarzyszący powiększeniu się ilości środków płatniczych, dezorganizacja handlu, powszechna nędza. Dupont de Nemours wywołał oburzenie swoim oświadczeniem, że funt chleba będzie kosztował pięć, butelka zaś wina szesnaście su, a para obuwia dwanaście franków. Popełnił on tylko jeden błąd: wykazał zbyt wielki optymizm w swych obliczeniach, gdyż w roku 1796 chleb kosztował 50 franków, a para obuwia 4.000 franków. Zwolennicy pieniądza papierowego, odpowiadając na te mocne i nader przekonywające argumenty, na prawie jednomyślne protesty organizacji handlowych, usprawiedliwiali się dogodną koniunkturą i względami politycznymi. Gotówka ukrywa się, przemysł zamiera, handel kuleje. Asygnaty sprowadzą dobrobyt. Dobrobyt może sztuczny, lecz cóż to szkodzi? Wszystko jest lepsze od zastoju, biedy i bezrobocia. Jeśli banknoty stracą na wartości, to tym bardziej będzie zależało na szybkim ich pozbyciu się. W ten sposób przyspieszono by sprzedaż dóbr narodowych, a wytwórczości krajowej dodano by bodźca. „Mówią nam”– wołał Mirabeau – „o drożyźnie środków żywności, o podrożeniu kosztów robocizny i o ruinie zakładów przemysłowych, jaka wskutek tego ma nastąpić. Niechże nam mówią o setkach unieruchomionych fabryk, o tłumie robotników, co przymierają głodem, o tych tysiącach kupców, których przedsiębiorstwa marnieją w niszczącym bezwładzie!... Mówią wam, że podwojenie ilości pieniądza obiegowego wpłynie w krótkim czasie na podniesienie się w dwójnasób cen wszystkich towarów; że jeżeli podwoi się ilość znaków obiegowych, a ilość przedmiotów pozostanie ta sama, to wartość ich spadnie o połowę. Jeszcze nigdy nie wyciągnięto tak fałszywego wniosku! Skoro bowiem ilość znaków obiegowych wzrośnie w dwójnasób, przeto o tyleż zwiększy się podaż artykułów, ich spożycie i wytwórczość, tysiące zaniedbanych obiektów odzyska wartość, przybędzie pola do pracy, powstaną pożyteczne przedsiębiorstwa, a przemysł dostarczy nowych wyrobów stwarzając potrzeby nowych wydatków!...” A proboszcz Brousse poszedł jeszcze dalej w swych argumentach mówiąc: „Czy dobrze obliczyliście nagromadzone potrzeby rolnictwa, handlu, przemysłu? Czy znacie dokładnie skalę tych potrzeb po tylu latach klęsk, ucisku, w chwili gdy świta era wolności? Któż może twierdzić, że jeden miliard więcej zamiast być uciążliwym brzemieniem nie stanie się raczej zarodkiem nowego życia i szczęścia? Powinniście dostrzec, że dzięki temu nowemu zasiłkowi pieniężnemu odżyją rzemiosła i obroty handlowe, zrodzi się nowa podnieta do przedsiębiorczości, do śmielszych spekulacji, morze zaroi się od nowych okrętów... Słowem, dobrobyt wszelkiego rodzaju przypadnie w udziale całej uprzywilejowanej ziemi francuskiej!” A zresztą jeżeli się nie chce asygnat, to czym je zastąpić? Ograniczeniem potrzeb oszczędnością, przymusową konwersją długu, nowymi podatkami ściąganymi z całą bezwzględnością? Każdy z tych sposobów kompromitowałby Zgromadzenie i wzbudzał nienawiść kraju. Przeciwnie, asygnata zwiąże nierozerwalnie los narodu z losem rewolucji. Wszyscy nabywcy dóbr kościelnych będą osobiście zainteresowani w ostatecznym poniżeniu duchowieństwa. Wszyscy posiadacze asygnat staną się obrońcami ustroju, który je stworzył. „Asygnaty” – mówił Montesquiou – „będą łącznikiem między interesami jednostek a interesem ogółu. Nawet ich przeciwnicy znajdą się w szeregach posiadaczy i obywateli dzięki rewolucji i dla rewolucji. Będą odtąd żyli z tej ziemi, oswobodzonej wbrew ich woli, i wówczas skończą się bezskuteczne groźby, jakimi chciano nas powstrzymać”. A dalej: „Należy oprzeć konstytucję na mocnych podstawach, pozbawić jej przeciwników wszelkiej nadziei, przykuć ich łańcuchem własnej Wielka Rewolucja Francuska Gaxotte, Pierre 9788389920683:138

16.03.2011
A dalej: „Należy oprzeć konstytucję na mocnych podstawach, pozbawić jej przeciwników wszelkiej nadziei, przykuć ich łańcuchem własnej korzyści do nowego ustroju.” Najlepsze zasady ekonomii politycznej nie zaważyły zbyt wiele wobec takiej pokusy. Dymisja Neckera, który stał się o tyle niepopularnym, o ile dawniej był ubóstwiany, przeszła prawie niepostrzeżenie i nic nie zmieniła. Do 1.200 milionów pierwotnych asygnat przybyło 18 maja 1791 roku 600 milionów, 17 grudnia – 300 milionów, 30 kwietnia 1792 roku - tyleż, 31 lipca znów 300, 24 października – 400, 1 lutego 1793 roku – 300, 7 maja – 1.200, 28 września – 2 miliardy. W r.1796 ogólna suma, na jaką opiewały asygnaty, wynosiła 45 miliardów. Im mniejszą wartość posiadają banknoty, tym więcej ich potrzeba. A im więcej się ich drukuje, tym bardziej tracą swą wartość. Każdy spadek wartości zmusza do wypuszczenia nowej emisji. Każda nowa emisja pociąga za sobą nowy spadek kursu. Od milionów do miliardów maszyna toczy się ku przepaści. Ażeby ją zatrzymać w zgubnym biegu, należałoby mieć olbrzymią odwagę i bohaterską, niezłomną wolę. Inflacja jest ułatwieniem, iluzją, odroczeniem katastrofy, odłożeniem trudności do jutra. I jakże łatwo wtedy zataić fatalne powikłania wydarzeń przy pomocy gry cyfr, pogróżek pod adresem arystokratów, wystąpień przeciwko Pittowi i Koburgowi! Asygnata tracąc na wartości stwarzała doskonałe pole dla demagogii, każda zaś akcja demagogiczna była ciosem dla asygnaty. Pod działaniem tych dwóch sił przejawy rewolucji stawały się coraz groźniejsze. Aby powiększyć gwarancję terenową banknotów, Zgromadzenie musiało stworzyć nowe kategorie podejrzanych osób, których istotne lub zmyślone zbrodnie służyłyby za pretekst do nowych konfiskat. Spadek waluty, wzrost kosztów utrzymania, głód, spekulacje na giełdzie, ruina majątkowa zwiększały panikę i doprowadzały ludność do szaleństwa, co stwarzało odpowiednie warunki do wywołania rozruchów i usprawiedliwienia zarządzeń wyjątkowych. Po chwilowym upojeniu pozornym bogactwem, jakie wychodziło spod prasy drukarskiej Kasy Wydatków Nadzwyczajnych, miasta francuskie przeżyły wiele lat w niedostatku i w ciągłej obawie głodu. Ponieważ zaś rewolucja nie tylko nie wyrzekła się popełnionych na początku błędów, lecz pogrążała się w nie coraz bardziej wskutek niewłaściwego stosowania środków zaradczych na swoją chorobę, przeto sytuacja ulegała stałemu pogorszeniu aż do chwili ostatecznego upadku. Jednak prawem naturalnego kontrastu asygnata, która rujnowała miasta, zbogacała wieś. Za dobra narodowe płacono asygnatami, a nabywcom przysługiwało prawo spłaty w ciągu dwunastu lat. Ponieważ państwo przyjmowało banknoty po kursie al pari, przeto wystarczało poczekać na zniżkę, aby wyzyskać różnicę między wartością nominalną a rynkową. W roku 1796 kasy państwowe przyjmowały asygnaty na sumę 100 liwrów, mające wartość sześciu su, jako zapłatę stu liwrów za dobrą ziemię, Włościanie, którzy za swoje zboże lub masło otrzymywali coraz więcej owych drukowanych obrazków, mogli kupić folwark za cenę gołębnika. Jakoż ich zyski rosły w miarę spadku wartości asygnat. Początkowo istniały jeszcze pewne ustalone normy i kilka przepisów dotyczących kupna za gotówkę. Księża, szlachta i mieszczanie posiadający płynne kapitały wystąpili bez najmniejszego wahania i skrupułów w charakterze nabywców. Wieśniacy, lubo nie wyłączeni z tych pierwszych transakcji, nie brali w nich większego udziału. Później jednak głównych nabywców skazano na wygnanie z kraju a ich dawne lub świeżo zakupione majątki sprzedano z przetargu. Ci zaś których rewolucja oszczędziła, doczekali się, że ich dochody stopniały. A tymczasem mieszkańcy wsi, producenci artykułów pierwszej potrzeby, podnosili ceny w miarę spadku waluty i ostatecznie osiągnęli największe korzyści na inflacji. Pod tym względem przewidywania większości członków Zgromadzenia okazały się trafne. Asygnaty istotnie podtrzymywały rewolucję. Obawiając się wywłaszczenia na przypadek reakcji, nabywcy dóbr narodowych, tym bardziej przywiązani do swej ziemi, że otrzymali ją prawie darmo, stali się obrońcami nowego ustroju przez wdzięczność za umożliwienie im dojścia do majątku tak małym kosztem. Stanowią więc oni podporę rewolucji, lecz nie są jej głównym czynnikiem. Według nich bowiem rewolucja spełniła swoje zadanie: przyniosła im korzyści. Skoro kwestia agrarna została rozwiązana w sposób przewyższający ich najśmielsze nadzieje, nie pragnęli niczego więcej. A gdy nadejdą ponure dni wojny i rekwizycji, wybiorą wówczas republikańskiego dyktatora, który potrafi usankcjonować wywłaszczenie arystokratów, a zarazem zapewnić ich następcom spokojne korzystanie z dóbr skonfiskowanych. Dekrety skarbowe 1790 roku uwydatniły wiele sprzecznych ze sobą, lecz logicznych następstw, które zaciążą na przyszłych latach. Wielka Rewolucja Francuska Gaxotte, Pierre 9788389920683:138_2

16.03.2011
„Właściciele ziemscy, kupcy robotnicy - słowem, wszyscy zdają się być związani jakąś cichą umową, aby usunąć z obiegu wszelkie znaki pieniężne z wyjątkiem metalowych…” W urzędach daje się odczuwać straszny niedostatek. Władze miejskie nie mają piór ani atramentu, ani papieru. Zaledwie zapadnie zmrok, urzędnicy opuszczają biura z powodu braku oświetlenia. Nikt już nie chce być urzędnikiem. Szpitale są pozbawione dochodów, więzienia bez straży, policja nie pilnuje porządku publicznego. Wszystkie wielkie przedsiębiorstwa finansowe i techniczne popadają w ruinę. Utrzymanie dróg publicznych poniechane. Poczta nie funkcjonuje prawidłowo, ponieważ nie ma pieniędzy na kupno paszy dla koni. Wykazy podatkowe nie napływają, gdyż nie ma za co drukować blankietów. Armie utrzymują się jedynie z rabunku. Z 1,200.000 żołnierzy i zmobilizowanych w roku 1794 uciekło około 800.000, pozostali są zdani na pastwę nędzy. Wielka Rewolucja Francuska Gaxotte, Pierre 9788389920683:353

18.03.2011
W czasie kryzysu ze stycznia 1923 roku inflacja w Niemczech osiągnęła taki poziom, że do kupna bochenka chleba potrzebna była taczka niemieckich marek. 1941 - Pogrom pancerny Bieszanow, Władimir 9788311115309:17

05.04.2011
W dniach 1 – 2 czerwca Szwajcarzy zagłosowali przeciw inicjatywie przyjęcia programu reform typu Rooseveltowskiego, podobnego do tego, który wprowadzono w Stanach Zjednoczonych. Zakładał on zwalczanie kryzysu przez nadanie rządowi uprawnień do zaciągania pożyczek i ponoszenia wydatków oraz centralizację. Choć w latach trzydziestych Szwajcaria wraz z resztą Europy i Ameryką przeżywała wielkie trudności ekonomiczne, naród ogromną większością zagłosował przeciw takim środkom, zgodziwszy się z Radą Federalną, że może to prowadzić do państwa socjalistycznego. Propozycji przeciwstawiono się też jako czemuś, co zmieniłoby istniejącą w Szwajcarii demokrację od samych podstaw w dyktaturę parlamentarną. Cel: Szwajcaria Halbrook, Stephen P. 9788311096905:43

03.06.2011
Oczywiście, jak zawsze w chwilach zamętu, realną wartość miało złoto i waluty zwycięskich aliantów, z dolarem na czele. Emitowana od 1917 roku marka polska ulegała błyskawicznej inflacji, co ilustruje jej kurs wobec dolara. W końcu 1918 roku za walutę amerykańską płacono 9 marek, a po pięciu latach aż 6 375 000!!! Inflacja zniszczyła system podatkowy, zdezorganizowała usługi bankowe, stwarzała ogromne problemy w codziennym życiu obywateli. Afery i skanadale drugiej Rzeczypospolitej Koper, Sławomir 9788311120464:12

13.01.2012
Na skutek panującej w owym czasie w Argentynie inflacji, ze sprzedaży domu uzyskano równowartość około 1500 dolarów amerykańskich. Czyli sumy mniejszej, niż ta z którą w 1948 r. Chełstowscy przybyli do Argentyny. W ten sposób cały dorobek zdobyty ciężką, dziewięcioletnią pracą w Argentynie poszedł na marne. Garść wspomnień z życia żołnierza - włóczęgi Chełstowski, Aleksander 9788361631071:20

29.06.2012
Hiperinflacja pożarła oszczędności starszego pokolenia. Putin, człowiek bez twarzy. Gessen, Masha 9788378390541:8

10.08.2012
Gospodarce Rosji, odziedziczonej po Związku Radzieckim, daleko było do stabilności. Próby wyprowadzenia jej na prostą doprowadziły do hiperinflacji. Putin, człowiek bez twarzy. Gessen, Masha 9788378390541:129

10.08.2012
Wprowadzone przez Jelcyna reformy napędziły hiperinflację. Putin, człowiek bez twarzy. Gessen, Masha 9788378390541:135

10.08.2012
Powodem wzrostu cen jest oczywiście ciągłe zwiększanie podaży pieniądza na rynku - i właśnie to rozumieją austriacy pod pojeciem inflacji. Skąd się biorą kryzysy Podolski, Bartłomiej 9788389812698:34

15.09.2012
Gdy państwo drukuje dużo pieniędzy, za które nic nie można kupić, to ceny szybują w górę, a pieniądz traci na wartości. Do zwiększenia produkcji i jakości towarów państwo socjalistyczne nie było zdolne. Pozostawało w jakiś sposób wyciągnąć te pieniądze z kieszeni obywateli. Metodę wymyślono prostą – wyprowadzić monopol na produkcję i handel wódką. Walka z inflacją po radziecku – rozpijanie własnych obywateli. Każda inna produkcja wódki oprócz państwowej była traktowana jako przestępstwo kryminalne. Każdy, kto sam próbował pędzić wódkę, trafiał do więzienia. Matka Diabła. Kulisy rządów Chruszczowa. Suworow, Wiktor 9788375108675:136_2

14.11.2012
A więc państwo drukuje pieniądze, za które nic nie można kupić. Matka Diabła. Kulisy rządów Chruszczowa. Suworow, Wiktor 9788375108675:269

14.11.2012
Wyobraźcie sobie, że wykonaliście pracę, zleceniodawca rozliczył się z wami, a później powiedział, że pieniądze, które wam dał, są fałszywe. Właśnie tak postąpił Gorbaczow z obywatelami Związku Radzieckiego: pieniądze, które drukował jego rząd i którymi rozliczał się z ludem, ogłosił nieważnymi, nic nie wartymi papierkami. Gorbaczow i jego rząd ukradli, zakosili, gwizdnęli pieniądze obywatelom. Matka Diabła. Kulisy rządów Chruszczowa. Suworow, Wiktor 9788375108675:270

14.11.2012
Komuniści mieli wiele sposobów, aby wykazać swoje możliwości. Jednym z nich było postępowanie wobec autorki Nocy i dni podczas pamiętnej wymiany pieniędzy w październiku 1950 r.
Pogłoski na ten temat krążyły już od dłuższego czasu, a Dąbrowska odwiedzając jeden z banków tuż przed samą operacją, zauważyła ze zdziwieniem niespotykany ruch w placówce. Jeszcze bardziej zaskoczyło ją, że klientami byli głównie urzędnicy i pracownicy sektora bankowego. I gdy w niedzielę 29 października usłyszała w radiu wezwanie do stawienia się w miejscu pracy dla pracowników banków, wiedziała już, co się stało.
„Od razu zrozumiałam – pisała z rezygnacją trzy dni później – że ta reforma czyni mnie bankrutem. Miałam bowiem niezręczność przenieść połowę należności z »Czytelnika« na moje konto w Banku Rzemiosł i Handlu [...]. Będę ukarana za to, że nie zużyłam tych pieniędzy na własną korzyść, lecz zostawiłam je w banku na użytek państwa. Że pożyczyłam je państwu. Człowiek jest dziś karany nie za nielojalność, z której zawsze jakoś się wymiga, lecz za lojalność wobec państwa”.
Kobiety władzy PRL Koper, Sławomir 9788377000373:121_2

26.01.2013
Faktycznie można by powiedzieć, że dochód państwa z inflacji wzrósł do 60%, ponieważ każdy 1% wzrostu poziomu cen wywołuje skok dochodów federalnych o 1,6%. Państwo, rozrastając się, w zaklętym kręgu zależności powiększa jednocześnie swe wpływy z podatków.
Jest to nowe keynesowskie źródło stagnacji i ubóstwa w krajach Zachodu. Politycy sprzedają przede wszystkim nowy rodzaj płynności – stabilizację i bezpieczeństwo – i wydaje się, że nie ma końca popytowi na te usługi. Jednak bezpieczeństwo takie, podobnie jak oszczędzanie, płynność i czas wolny, tworzy własny paradoks więźnia. Kilku ludzi może uwolnić się od ryzyka oraz zyskać ochronę przed inflacją, poprzez zwrócenie się do państwa. Ale gdy uczyni to większość, bezpieczeństwo i stabilność narodu spada. W pełnym zagrożeń i zmian świecie najlepszą ochroną przed ryzykiem jest innowacja i kreatywność, badanie i odkrywanie, konkurencja i przedsiębiorczość, „trafne inwestycje […], aby przezwyciężyć ciemne moce czasu i niewiedzy, przysłaniające przyszłość”.
Bogactwo i ubóstwo Gilder, George 9788371506789:102

18.02.2013
Ta sztuczna podnieta, jak narkotyk, wymaga co raz większych dawek dla utrzymania pierwotnego efektu. Bogactwo i ubóstwo Gilder, George 9788371506789:103

18.02.2013
Czy inflacja jest swego rodzaju bezosobowym kłamstwem? Bogactwo i nędza narodów Landes, David S. 9788372005069:195

10.08.2013
Obojętnie jak często i w jak oczywisty sposób dewaluacja monetarna rujnowała gospodarkę i rozjątrzała ludność, monarchowie francuscy z rodu Walezjuszów uciekali się do tego sposobu, gdy tylko zabrakło im pieniędzy, aż wreszcie sprowokowali tym insurekcję mieszczaństwa. Szaleństwo władzy. Od Troi do Wietnamu. Tuchman, Barbara W. 9788385348542:23

01.10.2013
Until recently, people were managing to outwit the police, keeping whatever was banned under the table, or moving their wares before an inspection. But that changed in late 2009, when the Workers' Party pulled out its heavy artillery. On November 30, the party announced that it would invalidate all of the currency in circulation and issue new bills. The ostensible reason was to prevent inflation by knocking off two zeroes from the won, which was trading at the time at 3,500 to the U.S. dollar, in order to "strengthen the national currency and stabilize the circulation of money," an official of the Workers' Party explained. In fact it was a trick. The North Korean regime wanted to confiscate the cash that had been accumulated by people working in the market. The rules limited people to trading no more than 100,000 won for the new currency, which meant that nobody would have more than about $30 to their name.

The North Korean regime had pulled this same currency stunt five times before, most recently in 1992, but this time people who'd been working at the markets had accumulated some savings, so what existed of a nascent middle class was wiped out overnight.

"I don't know how to explain it. It was as though your head would burst. In one day all your money was lost. People were taken to the hospital in shock," a seventeen-year-old girl from Musan told me in March, when I was on the Chinese side of the border interviewing those recently arrived from North Korea. The girl had come out three weeks earlier.

Nothing to envy. Ordinary lives in North Korea. Demick, Barbara 9780385523912:287

11.03.2014
Snuł rozmyślania:

... O tym, jak państwo się bogaci I z czego żyje, tudzież jak Rozkwita, choć mu złota brak...

* Aleksander Puszkin, „Eugeniusz Oniegin”, przeł. Julian Tuwim.

Krąg pierwszy Sołżenicyn, Aleksander 9788307024950:343

10.10.2014
Pieniądz jest łomem w rękach władzy. - Fryderyk Nietzsche _78

22.03.2015
North Korean government launched a disastrous currency reform that impoverished and enraged tens of thousands of traders. Escape from camp 14 Harden, Blaine; Ing Geun, Shin 9780143122913:154

09.10.2015
“Government,” observed the renowned Austrian economist Ludwig von Mises, “is the only institution that can take a valuable commodity like paper, and make it worthless by applying ink.” Mises was describing the curse of inflation, the process whereby government expands a nation’s money supply and thereby erodes the value of each monetary unit — the dollar, peso, pound, franc or whatever. It often shows up in the form of rising prices, which most people confuse with the inflation itself. The distinction is an important one, because as economist Percy Greaves explains so eloquently, “Changing the definition changes the responsibility.”

Define inflation as rising prices, and like the clueless Jimmy Carter of the 1970s, you’ll think that oil sheiks, credit cards and private businesses are the culprits, and that price controls are the answer. Define inflation in the classic fashion as an increase in the supply of money and credit, with rising prices as a consequence, and you then have to ask the revealing question, “Who increases the money supply?” Only one entity can do that legally; all others are called “counterfeiters” and go to jail.

Economist Milton Friedman argued indisputably that inflation is always and everywhere a monetary matter. Rising prices no more cause inflation than wet streets cause rain.

Great Myths of the great depression Reed, Lawrence W. GMOTGD:20

26.02.2016
Choć niezliczone są klęski, wskutek których królestwa, księstwa i rzeczypospolite upadać zwykły, to jednak według mego mniemania cztery są najsilniejsze: niezgoda, śmiertelność, niepłodność ziemi i spodlenie monety. Pierwsze trzy są tak oczywiste, iż nikt im nie przeczy, jednak czwarta, dotycząca monety, uznawaną jest tylko przez nielicznych i to głębiej zastanawiających się wskutek tego, że oddziaływa na upadek państwa nie od razu i gwałtownie, lecz powoli i skrycie. _96

30.03.2016
Szczególniej te kraje kwitną, które mają dobrą monetę; upadają zaś i giną, które używają złej. Wiadomo, że te kraje, które używają dobrej monety, obfitują w sztuki piękne, wyborowych rzemieślników i dostatek, a tam, gdzie licha moneta w obrocie, przez gnuśność i uporną bezczynność jest zaniedbana uprawa sztuk pięknych i nauki, a dobrobyt zanika. Lichy pieniądz lenistwo raczej krzewi, aniżeli stanowi pomoc dla biednych ludzi. _100

18.06.2016
Niemożliwe jest osięgnąć z bicia złej monety tyle zysku, ile jest straty z jej obiegu przez długie lata. _101

18.06.2016
The first panacea for a mismanaged nation is inflation of the currency; the second is war. Both bring a temporary prosperity; both bring a permanent ruin. But both are the refuge of political and economic opportunists.

Pierwszym lekarstwem dla źle zarządzanego państwa jest inflacja, drugim zaś wojna. Oba rozwiązania przynoszą chwilową poprawę koniunktury; oba prowadzą do trwałej ruiny. Ale oba są ucieczką dla politycznych i ekonomicznych oportunistów.

_102

18.06.2016