Wygenerowano:
30.10.2018
16:50:47

Przejdź do listy słów kluczowych
Wygenerowano programem:
Q-Księgozbiór 3000





niewolnictwo

Spis cytatów ze względu na słowo kluczowe

Treść Tytuł Autor(zy) Ident / Data wpisu
Długotrwałe niewolnictwo umacnia niewolnicze strony natury ludzkiej. Nie ma pracowitych niewolników. Destrukcja postępuje etapami, powoli przechodzącymi jeden w drugi. Najpierw niewolnik staje okoniem, co znajduje wyraz w obstrukcji, bumelanctwie, albo, nazywając rzecz delikatniej: w służbie wedle przepisu, także w nierozumieniu, udawanej głupocie, powolności, niezręczności i demonstracyjnej niezdatności do tej czy innej pracy. Wszystko to oczywiście tuż na granicy cierpliwości dozorcy niewolników, czyli przełożonego, byle nie ośmieszyć się aż tak, że go to sprowokuje do sięgnięcia po sankcje karne, zawsze okazywać ochoczość i gorliwość, ale starania mają być jałowe i pilność też. Potem niewolnik, sam tego nie spostrzegając, zaczyna i to uważać za zbytni wysiłek; staje się naprawdę leniwy, robi coś tylko wtedy, gdy jest poganiany, opuszcza się, zatraca wszelką własną inicjatywę, kary też już nie wywierają na nim wrażenia, szuka wyłącznie korzyści, choćby najmarniejszych, jakie jego życie ma mu jeszcze do zaoferowania. Na tym etapie robi się zakłamany, złośliwy, podły, symuluje choroby, uprawia drobny sabotaż, oszukuje i popada w coraz większą obojętność. W końcu niewolnik stacza się na samo dno tego bagna i zapuszcza korzenie. Nie ma już woli wypłynąć na powierzchnię; nabiera przyjemnego poczucia bezpieczeństwa, wszystkie trudy i troski tego świata są przecież od niego oddalone, ma dach nad głową, żołd i wyżywienie zagwarantowane przez zwierzchność, nie musi stawiać czoła najtrudniejszym wyzwaniom życiowym, nie musi myśleć ani podejmować decyzji. Przebieg dnia nie budzi już w nim niechęci, służba to służba, wiecznie w tym samym rytmie, planowa, przejrzysta i przewidywalna. Dlatego wyjście z niewoli, konieczność zatroszczenia się o samego siebie, konfrontacja z prawdziwym życiem, z tysiącem wyzwań wobec inteligencji, energii i siły przebicia, może podziałać jak wstrząs i w niektórych wypadkach zniszczyć egzystencję człowieka. Z końcem każdej wojny, po każdej długiej służbie wojskowej zdarzają się takie katastrofy. Jeśli przedtem niewolnik osiągnął punkt, w którym stał się szczęśliwą cząstką molocha, punkt, w którym polubił narzucony los. W takim stanie niewolnicza dusza jest już w pełni ukształtowana, kwitnie pięknie i trująco. Moja wojna. Zapiski i zdjęcia z sześciu lat w hitlerowskim Wermahcie. Heydecker, Joe J. 9788324711291:73

24.09.2010
przykładem takiego biologicznego oporu jest upadek niewolnictwa jako instytucji ludzkiej. Orlando Patterson, socjolog z Uniwersytetu Harvarda, zbadał systematycznie historie społeczeństw niewolniczych na całym świecie. Odkrył, że prawdziwe, sformalizowane niewolnictwo przechodziło za każdym razem te same w przybliżeniu cykle życiowe, u których kresu szczególne okoliczności, będące konsekwencją zarówno samego niewolnictwa, jak i trwałych cech natury ludzkiej, powodowały jego upadek. O naturze ludzkiej Wilson, Edward O. 83-06-01451-0:115

28.12.2010