Wygenerowano:
30.10.2018
16:50:49

Przejdź do listy słów kluczowych
Wygenerowano programem:
Q-Księgozbiór 3000





państwo

Spis cytatów ze względu na słowo kluczowe

Treść Tytuł Autor(zy) Ident / Data wpisu
A wiadomo, że jeżeli jakaś impreza nie musi płacić haraczu Estradzie, bilet może kosztować kilka złotych, a mimo to wpływy pokrywają wszystkie koszty. Porady estradowca Fedorowicz, Jacek 83-85264-44-2:142

03.03.2010
Zhou był mistrzem organizacji. Pod jego kierownictwem całe społeczeństwo zostało wciągnięte do obiecującej wszystko machiny. Stworzył ogromną biurokrację, której zadaniem było nie tylko administrowanie bazą, ale również zmuszenie całej ludności do wykonywania rozkazów partii. W każdej wsi działały liczne państwowe komitety: „komitet werbunkowy”, „komitet ziemski”, „komitet do spraw konfiskat”, „komitet rejestracyjny”, „komitet czerwonej godziny policyjnej”, by wymienić tylko kilka. Ludzie dostawali się w tryby organizacji państwowej w wieku sześciu lat- dzieci musiały obowiązkowo należeć do Korpusu Dzieci. W wieku piętnastu lat automatycznie przechodziły do Brygady Młodzieży. Wszyscy dorośli, z wyjątkiem starców i kalek, należeli do Czerwonej Armii Obrony. W ten sposób powstała sieć kontroli obejmująca całe społeczeństwo. Działanie tej machiny było dla Mao odkryciem i niespodzianką. Przed przybyciem Zhou rządził czerwonym krajem w bandyckim stylu, nie dając specjalnie o narzucenie więzi organizacyjnych. Nie potrzebował wiele czasu, żeby docenić zalety i możliwości nowych rozwiązań. Gdy w końcu opanował cały kraj, dysponował totalitarną machiną i rozwinął ją tak, że miała jeszcze mniej luk i była bardziej natrętna niż w Ruijinie lub w stalinowskiej Rosji. Mao Jung Chang 9788373594425:114

29.07.2010
Generał Hoepner za przedwczesne wycofanie swojej panzergruppe został w niesławie usunięty z wojska. Rozjuszony perspektywą utraty „wypracowanego prawa do emerytury”, Hoepner wytoczył przed Berlińskim sądem proces państwu, który wygrał. Wojna Hitlera Irving, David 9788371862007:405_2

01.08.2010
Po wojnie wyszło też na jaw, że liczne relacje o wymordowaniu tysięcy i milionów Żydów na okupywanych przez Niemcy obszarach wschodnich dotarły wieloma drogami za granicę, niektóre nawet do najwyższych władz w Anglii i Ameryce. Wszędzie spotkały się z … powściągliwością Moja wojna. Zapiski i zdjęcia z sześciu lat w hitlerowskim Wermahcie. Heydecker, Joe J. 9788324711291:167

24.09.2010
I wówczas wojsko podczas telewalki rzuciło swoją ostatnią rezerwę: Przecież jesteś zdrajcą! Złamałeś przysięgę!

Tego, szczerze mówiąc, się nie spodziewałem. Niby są mądrymi ludźmi. Na pierwszy rzut oka. Oni wszyscy też składali przysięgę. Przysięgali do ostatniego tchu zachować wierność radzieckiemu rządowi i radzieckiemu ludowi. Wszyscy należeli nie tylko do partii komunistycznej, ale również do nomenklatury KC KPZR. Wszyscy z wysokich trybun pletli bzdury, że niedługo przyjdzie świetlane jutro, w którym każdy będzie żył wedle potrzeb.

Ale czy możliwe jest zaspokojenie potrzeb materialnych chociaż jednego donosiciela KGB? Ile by mu dać miliardów, i tak będzie mało. Ile by mu zbudować jachtów i pałaców, będzie domagał się kolejnych. Odpowiedzialni towarzysze, którzy siedzieli w Moskwie przed kamerami telewizyjnymi, sami w czasach radzieckich nie wierzyli w brednie o tym, że każdy kiedyś będzie dostawał wedle potrzeb, ale przez dziesięciolecia gnoili w więzieniach i rozstrzeliwali w podziemiach Łubianki tych, którzy mieli odwagę wypowiedzieć otwarcie swoje wątpliwości.

Ale kiedy nadeszła pora z bronią w ręku tej ohydy bronić, wszyscy ci Kaboładze i Prelinowie, Anfiłowowie, Gorkowowie i Gariejewowie złamali przysięgę, okazali się zdrajcami i zbiegami. Wszyscy zdradzili radziecki rząd i radziecki lud. Szkoda, że te moje odpowiedzi również zostały wycięte. Mógłby ich posłuchać marynarz Sopriakow. Być może potem nie rzucałby oskarżeń o zdradę. Przecież sam Sopriakow jest nędznym tchórzem i sprzedajnym zbiegiem. Ale szczególnie pikantnie oskarżenia o zdradę brzmią z ust zdrajcy Władimira Karpowa. Władca myśli okazał się tchórzem nie tylko na froncie ideologicznym. Wymigał się również od prawdziwej walki. Upadał Związek Radziecki, któremu Karpow przysięgał wierność, ale bronić go Karpow nie uznał za potrzebne. Zwiał. Zdezerterował z frontu.

Klęska. V część cyklu "Lodołamacz" Suworow, Wiktor 9788375104547:371

12.10.2010
Jedna „nieprawomyślna” praca naukowca lub wypowiedź i trzeba opuścić intratną, opłacaną przez rząd posadę. Sojusz Piłsudski-Hitler Choiński, Janusz 9788392599128:12

13.10.2010
Kontrole Urzędu Kontroli Skarbowej w naszym zakładzie w Śmiłowie trwały nieprzerwanie przez siedem lat, dezorganizując funkcjonowanie firmy. Jest to sytuacja, która chyba nie ma precedensu w naszym kraju i być może należałoby to zgłosić do Księgi Guinnessa. Kontrolerzy mieli na terenie firmy swoje oddzielne pomieszczenia biurowe z zapleczem sanitarnym, mieli własne klucze i przepustki. Przychodzili do nas niemal codziennie przez kilka lat. Część naszych pracowników była nawet przekonana, że oni są zatrudnieni w „Farmutilu”. Zakład był moim zdaniem najdokładniej kontrolowaną firmą w kraju. W szponach władzy Stokłosa, Anna; Stokłosa, Henryk 9788374561884:35

09.11.2010
Po decyzji, aby mąż pozostał w Niemczech, Pani podjęła starania o list żelazny dla męża, który umożliwiłby mu powrót do kraju i odpowiadanie przed sądem z wolnej stopy? Jest to instrument prawny stosowany w naszym kraju niezwykle rzadko. Skąd wziął się ten pomysł? Anna Stokłosa:
- Zaczęło się od luźnej rozmowy w biurze prawnym naszej firmy, a pierwsze oficjalne spotkanie w tej sprawie odbyłam w lutym 2007 roku z mecenasami Kondrackim i Gutkowskim, którzy wówczas reprezentowali mojego męża. Zaproponowali, że przygotują i złożą odpowiedni wniosek. Jednak wszystko, co się później działo wokół tej sprawy, wyglądało bardzo dziwnie i tajemniczo. Niczego nie można było precyzyjnie ustalić, w tym nawet właściwości sądu.
Było rzeczą oczywistą, że wydanie listu żelaznego nie spodobałoby się ówczesnym rządzącym. W tej sprawie działania wymiaru sprawiedliwości ocierały się o śmieszność. Na przykład wniosek o list żelazny, złożony we właściwym sądzie, odsyłano nie wiedzieć czemu do sądu, który z racji rejonizacji nie mógł tego wniosku rozpatrywać. Posuwano się zatem do dziecinnych metod, aby tylko sprawę przedłużyć, a decyzję odłożyć w czasie. Przerzucano sprawę jak gorący kartofel, nikt nie chciał jej rozpatrywać. Krążyło wokół niej wiele plotek i niedomówień. Najbardziej rozbawił mnie prokurator proponując, że spotka się z mężem za granicą i się z nim ułoży.
W szponach władzy Stokłosa, Anna; Stokłosa, Henryk 9788374561884:103

09.11.2010
Zresztą dla osób postronnych to wszystko jest niewyobrażalne. Wiele osób nie potrafi tego pojąć ani zrozumieć. Tego trzeba po prostu doświadczyć. Nikczemności, które nas dotknęły ze strony organów naszego państwa, zostały przygotowane i zrealizowane w taki sposób, aby znalazły społeczną akceptację. Ludzie mą wierzyć w to, co mówi i czyni prokuratura oraz uzależnione od niej media. To, że jest to ze strony aparatu sprawiedliwości działanie bezprawne, jest sprawą drugorzędną. Pracownicy naszyć firm na własne oczy widzieli tę „solidarną nikczemność państwa” również w stosunku do nich, więc nikomu niczego nie musieliśmy podpowiadać. W szponach władzy Stokłosa, Anna; Stokłosa, Henryk 9788374561884:140

09.11.2010
Książka, której świadomie nadaliśmy kształt wywiadu-rzeki, jest ze swej natury subiektywnym opisem zmagań męża, a po jego wyjeździe z kraju, a potem aresztowaniu, także moich z szeroko rozumianą władzą w Polsce, której celem nie jest pomóc obywatelowi, by mógł realizować siebie i swoje życiowe plany, lecz zniszczyć go, gdy tylko trochę wyrósł ponad przeciętność, a zwłaszcza wtedy, gdy odniósł sukces gospodarczy i podniósł na wysoki poziom swój standard życiowy.

Wtedy do motywów ideowych i ustrojowych, o których pisałam powyżej, doszły jeszcze indywidualne patologie charakterologiczne: zazdrość, zawiść i w końcu nienawiść, a także cwaniactwo, próby wyłudzenia pieniędzy za iluzoryczne obietnice oraz zwykła nieuczciwość. Z pomocą i za aprobatą państwa złodziej, paser i oszust stawiany jest dziś na piedestale. Tego typu ludzi traktuje się jako najcenniejszych świadków, wykorzystuje się ich bez moralnych oporów. W dużej mierze na tym opiera się konstrukcja aktu oskarżenia przeciwko Henrykowi Stokłosie.

W szponach władzy Stokłosa, Anna; Stokłosa, Henryk 9788374561884:210

09.11.2010
Ktoś, kto tak jak ja i mój mąż znalazł się w szponach władzy z niepokojem obserwuje, jak walka z nią, próby wyplątania się z sieci zastawionej przez urzędy i instytucje państwa polskiego zmieniają także jego. Wszystko to, czego doświadczyliśmy w ostatnich latach, odcisnęło piętno na naszych charakterach i postępowaniu. Oboje z mężem nie prowadzimy już żadnej działalności politycznej, społecznej, czy charytatywnej. Nasze firmy wycofały się ze sponsoringu sportowego. Rzadko udzielamy się towarzysko. Zamknęliśmy się w kręgu najbliższych. Obecnie stawiamy sobie pytania, czy staniemy się egoistami, którzy dbają tylko o swoje dobro, czy też wróci w nas wiara w uczciwość, rzetelność i w sens pomagania innym? W szponach władzy Stokłosa, Anna; Stokłosa, Henryk 9788374561884:212

09.11.2010
Przez całą zimę inflacja spędzała mu sen z powiek. Przesłuchiwany po wojnie Blomberg oświadczył, że gdy w styczniu 1939 roku powrócił z przymusowego rocznego odosobnienia, skonstatował znaczne obniżenie poziomu życia. Głęboka inflacja nasilała się w maju 1938 roku. Pod koniec roku znajdowały się w obiegu 8223 miliony Reichsmarek, w porównaniu z 5278 milionami w maju i 3560 milionami w 1933 roku. Wojna Hitlera Irving, David 9788371862007:143

01.12.2010
– Tak, Państwowy Instytut Naukowy jest dumny ze swoich dokonań w służbie społeczeństwu... Państwowy Instytut Naukowy nie służy żadnym prywatnym interesom ani osobistej chciwości, lecz dobru całej ludzkości... – wyrzucał z siebie, niczym dyktafon, obrzydliwe ogólniki, których nauczył się od Ferrisa. Atlas zbuntowany Rand, Ayn 9788371509698:936

10.01.2011
Chcę przez to powiedzieć, że nie ma innego sposobu na rozbrojenie człowieka – rzekł Ferris – jak tylko wina. To, co on sam pojmuje jako winę. Jeśli ktoś kiedyś ukradł dziesięć centów, możesz nałożyć na niego karę przewidzianą dla kogoś, kto obrabował bank, a on ją przyjmie. Zniesie każdą poniewierkę, bo będzie czuł, że na nic lepszego nie zasługuje. Jeśli na świecie nie ma dość winy, musimy ją stworzyć. Jeśli wpoimy człowiekowi, że patrzenie na wiosenne kwiatki jest złem, a on nadal będzie na nie patrzył, możemy z nim zrobić, co zechcemy. Nie będzie się bronił. Nie będzie się czuł wart obrony. Nie będzie walczył. Atlas zbuntowany Rand, Ayn 9788371509698:645

10.01.2011
Od lat próbowali nam wmówić, że pan i ja jesteśmy wrogami, panie Rearden. Ale tak nie jest. To Orren Boyle i Fred Kinnan są wrogami nas obu. Atlas zbuntowany Rand, Ayn 9788371509698:653

10.01.2011
– Panie Rearden – powiedział Mamka, usłyszawszy o odrzuconym zamówieniu – nie powinien był pan tego robić.
– Dlaczego?
– Wpakuje się pan w kłopoty.
– Jakie kłopoty?
– To zamówienie rządowe. Nie można odrzucić zamówienia rządowego.
– Dlaczego?
– To projekt żywotnej potrzeby. I do tego tajny. Bardzo ważny.
– Co to za projekt?
– Nie wiem. Jest tajny.
– To skąd wiesz, ze jest ważny?
– Tak powiedzieli.
– Kto tak powiedział?
– Panie Rearden, nie może pan wątpić w takie rzeczy!
– Dlaczego?
– Nie może pan.
– Jeśli nie mogę, byłby to pewnik, a ty twierdzisz, że nie ma żadnych pewników.
– To co innego.
– Jak to?
– To rząd.
– Chcesz powiedzieć, że nie ma nic pewnego z wyjątkiem rządu?
– Chcę powiedzieć, ze skoro oni twierdzą, że to ważne, to znaczy, że ważne.
– Dlaczego?
– Nie chcę, żeby się pan wpakował w kłopoty, panie Rearden, a bez wątpienia będzie je pan miał.
Atlas zbuntowany Rand, Ayn 9788371509698:436

10.01.2011
– Przecież złamałem jedno z waszych praw.
– A jak pan sądzi, po co one istnieją?
Ferris nie zauważył wyrazu, który nagle wykwitł na twarzy Reardena – wyrazu twarzy człowieka, który po raz pierwszy ujrzał upragniony pejzaż. Dla Ferrisa patrzenie już się skończyło; teraz interesowało go tylko dobijanie złapanego w potrzask zwierzęcia.
– Naprawdę pan sądził, że chcemy, aby przestrzegano tych praw? – zapytał.
– Przeciwnie: chcemy, by je łamano. Lepiej będzie, jeśli pan sobie uświadomi, że nie walczy przeciwko garstce harcerzyków. Wtedy będzie pan wiedział, że nie żyjemy w epoce pięknych gestów. Chcemy rządzić i wiemy, jak to robić. Wy byliście tylko drobnymi szulerami, ale my znamy prawdziwą sztukę, i radzę panu także ją poznać. Nie ma sposobu na rządzenie niewinnymi. Jedyna władza, jaką posiada każdy rząd, to władza nad przestępcami. Kiedy zatem nie ma ich wielu, trzeba ich stworzyć. Obwołuje się przestępstwami tyle rzeczy, że przestrzeganie prawa staje się niemożliwe. Komu potrzebny jest naród praworządnych obywateli? Nikt nic na tym nie zyska. Ale wystarczy wprowadzić prawa, których nie da się ani przestrzegać, ani egzekwować, ani obiektywnie interpretować – a wtedy stwarza się naród przestępców i można się karmić ich winą. Oto i system, panie Rearden, oto sztuka; a kiedy już pan to zrozumie, o wiele łatwiej będzie nam z panem współpracować.
Atlas zbuntowany Rand, Ayn 9788371509698:519

10.01.2011
KRÓTKI REJESTR OKRUCIEŃSTW I NIESPRAWIEDLIWOŚCI

Nie ma takiego okrucieństwa, ani takiej niesprawiedliwości, jakich nie dopuściłby się skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy – napisał ongiś Alexis the Tocqueville. Ponieważ nasz rząd raczej nie uskarża się na nadmiar pieniędzy, wypadazastanowić się, jakich to okrucieństw i niesprawiedliwości może dopuszczać się w związku z tym. Już pobieżna obserwacja pokazuje, że ich rejestr jest wcale pokaźny.

Kiedy rządowi brakuje pieniędzy, to naturalnym jego odruchem jest podniesienie podatków. Ale litościwa natura postawiła tu barierę zachłanności rządu. Bariera ta nosi nazwę efektu Laffera.Polega on na tym, że przy podniesieniu podatków powyżej pewnego poziomu, dochody państwa są mniejsze, niż przy podatkach niższych. Wytłumaczenie jest proste: wiele przedsiębiorstw, rentownych przy podatku np. 10% staje się nierentownych przy podatku np. 15%, bankrutują więc i nie tylko nie płacą podatku 15-procentowego, ale w ogóle żadnego. Ponadto cześć ludzi, którzy przy podatku 10% nie oszukiwali, bo podatek nie taki bardzo uciążliwy, kary surowe, no i wstyd, przy podatku 15% dochodzi do wniosku, że - pal sześć! oszukiwanie się opłaca. Tworzy się szara strefa, od której podatki, ma się rozumieć, nie wpływają.

Więc rząd podniósł już podatki, ale nadal brakuje mu pieniędzy. Co robi dalej? Zaczyna fałszować pieniądze. Oto parlament uchwala budżet z deficytem (np. na rok 1996 – ok. 100 bln st.zł). Część tego deficytu (około 30%) pokrywa tzw. kredytem banku centralnego. Oznacza to, że Narodowy Bank Polski po prostu każe wydrukować banknoty, których łączna wartość opiewa na sumę owego kredytu. Są to banknoty bez pokrycia, a więc niby prawdziwe, ale w gruncie rzeczy fałszywe. Konsekwencją tego postępowania jest inflacja, czyli spadek wartości pieniądza. Jeśli inflacja wyniosła (tak, jak w roku 1994) 30% rocznie, to znaczy, że każdy milionowy banknot na koniec roku wart był nie milion, a tylko 700 tys. Oznacza to, że każdemu posiadaczowi każdego milionowego banknotu rząd zabrał 300 tys. st. zł.

Ale nadal brakuje mu pieniędzy. Cóż zatem robi? Kiedy minister finansów przedstawia w Sejmie projekt ustawy budżetowej, to w pewnym momencie mówi tak: „a emerytury i renty zwaloryzujemy na poziomie 92%”. W przekładzie na język ludzki oznacza to, że emerytom i rencistom rząd odbierze część ich emerytur i rent. Ten zabieg możliwy jest dzięki inflacji. Ponieważ pieniądz traci wartość, to emerytura, dajmy na to, w wysokości 1 mln st. zł, w rzeczywistości (przy inflacji 30 proc) warta jest naprawdę tylko 700 tys. Trzeba zatem podnieść emerytury, by dogonić spadek wartości pieniądza. Jeśli waloryzacja nie jest stuprocentowa, tylko – powiedzmy – 92-procentowa, to znaczy, że część różnicy rząd zabiera sobie. Dlaczego? Ano dlatego, że emerytów tak bardzo się nie boi.

Wiec zabrał i emerytom, ale nadal brakuje mu pieniędzy. Więc zaczyna odbierać pieniądze ludziom, których nie boi się wcale. Cóż to są za ludzie? To są ludzie, których nie ma. W tym momencie Czytelnik może się żachnąć; co ten Michalkiewicz za głupstwa wypisuje? Jakże to można zabrać pieniądze człowiekowi, którego nie ma? A jednak można. Można odebrać pieniądze człowiekowi, którego nie ma, a ściślej – którego jeszcze nie ma. Ten sposób odbierania pieniędzy objawia się w postaci długu publicznego, tzn. długu, który rząd zaciągnął albo za granicą, albo u własnych obywateli. Dług publiczny Polski na koniec roku 1994 osiągnął wartość 1500 bln zł. Wchodzi w to 42 mld dolarów długu zagranicznego, zaciągniętego w czasach Edwarda Gierka i później oraz tzw. dług wewnętrzny, czyli zobowiązania wewnątrzkrajowe. W jaki sposób rząd zaciąga te ostatnie? Ano, żeby zdobyć pieniądze na pokrycie pozostałej (po kredycie NBP) części deficytu budżetowego, rząd wypuszcza obligacje skarbowe. Obligacje te kupują przede wszystkim banki, bo rząd zobowiązuje się, że – dajmy na to – za rok wykupi te obligacje płacąc sumę nominalną i umowny procent. Ale skąd rząd, który nie ma pieniędzy, będzie je miał w przyszłym roku? Oczywiście i w przyszłym roku nie będzie miał. Co zatem robić? Ano, żeby wykupić poprzednie obligacje i zapłacić procenty, wypuści następne obligacje, ale już na kwotę znacznie (w 1995 roku - dwukrotnie) wyższą. W następnym roku – jeszcze wyższą. I tak dalej. W ten oto sposób rząd zmusza następne pokolenia (a więc ludzi, których jeszcze nie ma) do finansowania wydatków państwowych. Gdyby tak postępował ojciec wobec dzieci, nazwalibyśmy go utracjuszem i ojcem wyrodnym. Ale kiedy to samo robi rząd, uważamy, że wszystko jest w porządku i nawet się od niego tego domagamy, nie zdając sobie, być może, sprawy, że ograbiamy własne wnuki. A żeby było śmieszniej, to wszystko, co tu wyżej opisałem to odwrotna strona medalu zwanego sprawiedliwością społeczną.

Choroba czerwonych oczu Michalkiewicz, Stanisław 83-901661-6-X:45

14.01.2011
Wszyscy obywatele, którzy mogli być opodatkowani, obniżyli od razu stopę życiową. Znikła służba, konie i powozy. Zjednoczone mieszczaństwo również zredukowało wydatki. Nastąpił zastój w sprzedaży nieruchomości. Dochody z wpisów hipotecznych spadły do zera, a obroty handlowe jeszcze bardziej osłabły. W rezultacie ta operacja finansowa nie spełniła pokładanych w niej nadziei, natomiast uczyniła wiele złego. Zebrano zaledwie dziesięć milionów franków, ale ten znikomy wynik pociągnął za sobą spadek wszystkich innych wpływów skarbowych. Wielka Rewolucja Francuska Gaxotte, Pierre 9788389920683:383

18.03.2011
Podstawowymi atrybutami tej filozofii [filozofii ducha narodowego] były „zjednoczone wspólnoty, wewnętrzne wartości demokracji i szacunek dla godności i wolności jednostki”. Obronę narodową uważano za całkowicie zależną od cnót i charakteru każdego obywatela:

Zbrojna obrona kraju jest podstawowym i istotnym zadaniem państwa. Mentalna obrona kraju zależy przede wszystkim nie od kraju, lecz od osoby, obywatela. Żaden rząd i żadne bataliony nie są w stanie obronić prawa i wolności, jeśli sam obywatel nie jest zdolny podejść do frontowych drzwi, by zobaczyć, co jest na zewnątrz.

Cel: Szwajcaria Halbrook, Stephen P. 9788311096905:48

07.06.2011
W dodatku Rada Federalna 5 grudnia zakazała publikacji dezinformacji zagrażających Konfederacji, wyśmiewających zasady demokratyczne lub rozniecających nienawiść wobec jakiejkolwiek grupy ze względu na rasę, religię lub narodowosć. Zakaz ten upoważniał do uwięzienia każdego, kto próbowałby obalić konstytucyjny ustrój Konfederacji lub kantonów. Cel: Szwajcaria Halbrook, Stephen P. 9788311096905:60

07.06.2011
Swą siłą moralną, wyrażającą się w patriotyzmie, oraz siłą materialną, reprezentowanią przez armię. Cel: Szwajcaria Halbrook, Stephen P. 9788311096905:62

07.06.2011
W próbie dokonanej we wrześniu całe to wojsko zameldowało się na pozycjach w ciągu dwóch godzin od alarmu. Cel: Szwajcaria Halbrook, Stephen P. 9788311096905:71

07.06.2011
Hitler potrafił podbić większość Europy, blefując dla uzyskania zgody władz centralnych różnych krajów na kapitulację. W niektórych wypadkach, po niewielu spotkaniach i groźbach, poplecznicy Hitlera przekonywali przywódców politycznych różnych krajów do poddania się i wydania rozkazów swym siłom zbrojnym, by nie stawiały oporu. W innych wypadkach kapitulacja następowała po krótkiej walce, na którą armie nie były przygotowane. Nie było potrzeby nakazywania ludności, by nie stawiała oporu, gdyż w ogóle nie była uzbrojona.

Wprzeciweństwie do tego Szwajcaria miała słaby rząd centralny, a ponieważ była demokracją bezpośrednią, władza była zdecentralizowana. Podstawową komórką władzy był pojedynczy obywatel i rodzina. Następną była wieś lub miasto, wreszcie kanton, a na końcu Parlament Federalny. Władza była sprawowana od dołu do góry, nie z góry na dół.

Cel: Szwajcaria Halbrook, Stephen P. 9788311096905:103

07.06.2011
Demokracja szwajcarska została sama na kontynencie opanowanym przez dyktaturę. Cel: Szwajcaria Halbrook, Stephen P. 9788311096905:116

07.06.2011
– Ile masz dzieci?
– Czworo, same dziewczynki.
– Twoja żona jest znów w ciąży, zgadza się?
– Tak.
– W którym miesiącu?
– Minął już siódmy, został jeszcze ponad jeden do narodzin dziecka.
– Czy znana ci jest polityka ograniczania liczby dzieci?
– Tak.
– Aha, wiec mimo to świadomie łamiesz przepisy? Zamierzasz mieć jeszcze jedno dziecko?
– Proszę pana, jak rolnik ma sobie poradzić bez syna? Nie pogardzam córkami, ale sam pan wie, jak to jest na wsi. Kiedy córki dorosną, wyjdą za mąż i wyprowadzą się z domu. Mężatka podobna jest do pękniętego dzbana, z którego wycieka woda. Zajmuje się teściami, a rodziców odwiedza na Nowy Rok lub czasem w niedzielę. Potrzebujemy męskich rąk – do pracy przy zbiorach, suszeniu i uprawianiu ryżu. Jeśli nie postaram się o syna, kto mi pomoże na starość, gdy opadnę z sił? My chłopi, nie dostajemy emerytury i państwo nie troszczy się o nas. Jeśli nie będę miał syna, kto będzie uprawiał pole, z czego będę żył?

Przyznawałam mu całkowitą rację. Państwa nie obchodziło, z czego wyżywią się rolnicy, gdy będą starzy i chorzy. Ich marzenie o synu, który miał byc podporą na starość, zakorzenione było w tradycji i doświadczeniach.

Ale grupa robocza musiała wykonać zadanie powierzone jej przez wyższą instancję. Nic nas więcej nie obchodziło. Wszyscy wiedzieli, jak bardzo prawdziwe były słowa tego rolnika, ale jeślibyśmy mu odpuścili, nie wykonalibyśmy powierzonej nam pracy i moglibyśmy zostać zwolnieni lub zdegradowani za zaniedbania na służbie.

Czerwona prokurator. Opowieść o przemocy, władzy i korupcji w Chinach Rundcrantz, Xiao 9788371836374:118

09.04.2012
– Stawiasz gwałtowny opór wobec państwowych przepisów i odmawiasz podporządkowania się przedstawicielom partii, którzy wykonują swoją pracę. To jest przestępstwo. Pojedziesz dzisiaj do szpitala [w celu wykonania aborcji. przyp. – JF], czy chcesz, czy nie. Myślisz, że wygrasz z państwem? Czerwona prokurator. Opowieść o przemocy, władzy i korupcji w Chinach Rundcrantz, Xiao 9788371836374:117

09.04.2012
– Nie może nic zrobić. Nigdy nie wygramy z państwem ani z rządem. Kierownictwo fabryki zawsze znajdzie powód, aby utrudnić nam życie i wyrzucić z pracy. Jeśli chcemy mieć spokój, musimy zgadzać się z ich decyzjami. Czerwona prokurator. Opowieść o przemocy, władzy i korupcji w Chinach Rundcrantz, Xiao 9788371836374:123

09.04.2012
– To jest urząd, który ma najmniej władzy i przywilejów. Nikomu nie jesteśmy potrzebni. Czerwona prokurator. Opowieść o przemocy, władzy i korupcji w Chinach Rundcrantz, Xiao 9788371836374:153

09.04.2012
W Chinach policjant drogowy ma o wiele większą władzę niż można sądzić. Użył wszystkich swoich kontaktów, aby przenieść ją z fabryki do sądu, gdzie zaczęła pracę jako maszynistka. Po dwóch latach, po wielu zaproszeniach na miłe kolacje, na których wręczała prezenty, awansowała na urzędnika państwowego i została aplikantką. Przed trzema laty dostała pracę jako sędzia pomocniczy. Czerwona prokurator. Opowieść o przemocy, władzy i korupcji w Chinach Rundcrantz, Xiao 9788371836374:210

09.04.2012
Jasne, są komisje, nadzorcy. Oni za wszystko odpowiadają. Tylko przed kim? Przed sobą. Ci władcy mają ważniejsze sprawy na głowie, niż dopilnowanie aby przestrzegano praw... Mój dług Sikora, Sławomir MOJ DLUG:244

01.05.2012
Bo czy funkcjonariusz państwowy, profesjonalista w osobie policjanta i prokuratora może się mylić? Ostatnio coraz częściej okazuje się, że jednak tak. Mój dług Sikora, Sławomir MOJ DLUG:36

16.06.2012
Lecz jeśli budżet państwa przewidział na moje utrzymanie odpowiednią sumę pieniędzy, to chcę, aby była ona wydawana zgodnie z obowiązującymi przepisami i nie rozpływała się. Mój dług Sikora, Sławomir MOJ DLUG:287

16.06.2012
O katedrę Świętego Wita na Hradczanach w Pradze Kosciół musiał stoczyć prawdziwą prawną batalię. Nie pomogło nawet wstawiennictwo Papieża. Sąd Najwyższy Czech uznał katedrę za własność państwa czeskiego. _30

30.06.2012
Rano zaprowadzono ich do biura komendanta. Na jego biurku piętrzyły się zarekwirowane im banknoty i złoto. Sender wystąpił z propozycją: – Dobijmy targu. Pan zatrzyma dla siebie całe złoto, a my weźmiemy papiery i wyjdziemy.
I komendant na to przystał. W przeciwnym wypadku musiałby wszystko umieścić w raporcie i pieniądze przejęłoby państwo.
Nigdy nie gaśnie nadzieja Zandman, Feliks 9788389812056:195

24.07.2012
Rosyjska przestępczość rzeczywiście tak nie wyglądała, ale w kolejnych latach wielu Rosjan miało się zmierzyć z podobnymi oskarżeniami: sformułowanymi pośpiesznie i niedbale, pełnymi wewnętrznych sprzeczności. Putin, człowiek bez twarzy. Gessen, Masha 9788378390541:167

10.08.2012
Innymi słowy, mieliśmy tu do czynienia z umową typową dla świata zorganizowanej przestępczości, na mocy której ktoś zrzeka się firmy w zamian za niezamknięcie w więzieniu. A stroną tej umowy było państwo. Po ujawnieniu dokumentu Gusiński powiedział publicznie, że minister groził mu osobiście i że zmusił go do przekazania firmy pod przymusem, „na dobrą sprawę przykładając pistolet do skroni”. Określił całe to zdarzeniem mianem „wymuszenia okupu przez państwo”. Putin, człowiek bez twarzy. Gessen, Masha 9788378390541:171

10.08.2012
Przedtem naukowcy hiszpańscy podróżowali po wielu krajach i w wielu krajach nauczali, po 1580 roku natomiast Hiszpania odizolowała się, by tak rzec, od reszty świata i kontrolę nad nauką przejęło państwo.

Jaki to miało wpływ na dzisiejszą naukę w Hiszpanii?

Ogromny, ponieważ jeśli nauka ma być żywa, trzeba ją uprawiać, karmić. Kiedy już coś ulegnie rozkładowi, bardzo trudno to odtworzyć. Potrzeba zatem nie wysiłków doraźnych, lecz długoterminowych. Hiszpania czyni wielkie wysiłki, by odrodziło się przekonanie, że nauka jest interesująca, wartościowa, że na dłuższą metę dostarcza siły. Członkowie naszego społeczeństwa muszą w swoich trzewiach poczuć, że tak właśnie jest. Utraciliśmy to zaangażowanie i teraz będziemy potrzebowali dużo czasu, by je odzyskać.

Pasja poznawania. W co wierzą uczeni. Wolpert, Lewis 9788385458401:170

02.11.2012
Panowało przekonanie, że Hiszpania musi się odrodzić. To się działo na poziomie jednostek a nie państwa ani polityków. Pasja poznawania. W co wierzą uczeni. Wolpert, Lewis 9788385458401:171

02.11.2012
A czym jest państwo? Słusznie: to urzędy państwowe – rząd, ministerstwa, komitety państwowe i tak dalej. Zwyczajnie mówiąc – biurokracja. Matka Diabła. Kulisy rządów Chruszczowa. Suworow, Wiktor 9788375108675:135_2

14.11.2012
Aby wprowadzać nowoczesną technologię, trzeba mieć przedsiębiorstwa nietypowe, eksperymentujące, próbujące, a nawet plajtujące, lecz elastyczne, nastawione na ciągłą zmienność. Ale państwo bankrutować nie może, a państwowa machina nie może być elastyczna – stąd niezdarstwo, powolność, zacofanie. Dzienniki - Stefan Kisielewski Kisielewski, Stefan 9788320716733:229

29.01.2013
Faktycznie można by powiedzieć, że dochód państwa z inflacji wzrósł do 60%, ponieważ każdy 1% wzrostu poziomu cen wywołuje skok dochodów federalnych o 1,6%. Państwo, rozrastając się, w zaklętym kręgu zależności powiększa jednocześnie swe wpływy z podatków.
Jest to nowe keynesowskie źródło stagnacji i ubóstwa w krajach Zachodu. Politycy sprzedają przede wszystkim nowy rodzaj płynności – stabilizację i bezpieczeństwo – i wydaje się, że nie ma końca popytowi na te usługi. Jednak bezpieczeństwo takie, podobnie jak oszczędzanie, płynność i czas wolny, tworzy własny paradoks więźnia. Kilku ludzi może uwolnić się od ryzyka oraz zyskać ochronę przed inflacją, poprzez zwrócenie się do państwa. Ale gdy uczyni to większość, bezpieczeństwo i stabilność narodu spada. W pełnym zagrożeń i zmian świecie najlepszą ochroną przed ryzykiem jest innowacja i kreatywność, badanie i odkrywanie, konkurencja i przedsiębiorczość, „trafne inwestycje […], aby przezwyciężyć ciemne moce czasu i niewiedzy, przysłaniające przyszłość”.
Bogactwo i ubóstwo Gilder, George 9788371506789:102

18.02.2013
Sprawa Otwartych Funduszy Emerytalnych - po aferze FOZZ (Fundusz Obsłużenia Zadłużenia Zagranicznego), łapówkarskich skandalach w NFZ (Narodowy Fundusz Zdrowia), korupcji przy dotacjach unijnych, budowie autostrad i stadionów czy informatyzacji ZUS (Zakład Ubezpieczeń Społecznych) - potwierdza, że przy wszystkich działaniach państwa można śmiało przyjąć z góry tezę, iż mają one ukryty cel - inny niż oficjalnie głoszony. Tego też należy się spodziewać się po programie Inwestycje Polskie czy przygotowaniach do zimowej olimpiady. Zwykle chodzi o finansowy zysk jakiejś sitwy, grupy nacisku, dzięki której swój zysk polityczny (sondaże i wybory) oraz finansowy (korupcja i synekury) kosztem społeczeństwa uzyskają także politycy. Z takiej perspektywy trzeba by rozważać każdą inicjatywę polityczną. W zakresie ogólnoświatowym taki sam cel ma walka z tzw. globalnym ociepleniem czy kolejne amerykańskie wojny. Poszkodowanymi zawsze zostają podatnicy. _41

11.04.2013
Kronikarz przemysłu Kurt Pritzkoleit dochodzi do następującego wniosku: „To, co obserwujemy u Stumma, odpowiada dokładnie modelowi totalitarnej władzy nad ludźmi pracy, tylko że w tym przypadku uzurpatorem nie było państwo, lecz prywatny przedsiębiorca.” I rzeczywiście robotnicy zakładów Stumma od kołyski aż po trumnę nie mieli najmniejszej szansy uwolnienia się od wszechwładzy pryncypała.

Zaczęło się od dzieci, które dostawały się pod kontrolę koncernu Stumma w szkółkach przyzakładowych. Synowie szli do szkoły hutniczej; najzdolniejsi kończyli kursy doszkalające - również w macierzystym zakładzie. Córki uczęszczały do szkoły szycia i robótek ręcznych, potem do szkoły gospodarstwa domowego, aby wreszcie poślubić robotnika zakładów Stumma – rzecz jasna po uzyskaniu pozwolenia pana fabrykanta.

Szef udziela pozwolenia na ślub

Młoda para była całkowicie uzależniona materialnie od fabryki. Otrzymywała mieszkanie zakładowe, a jeśli zaoszczędziła przynajmniej 900 marek i prowadziła się bez zarzutu, mogła otrzymać kredyt do 2400 marek na budowę własnego domku. „Właściciele domków” byli ulubionymi pracownikami fabrykanta, póki bowiem nie spłacili kredytu, musieli bez szemrania harować więcej niż ich koledzy nie mający żadnych zobowiązań wobec fabryki.

Kazał szpiegować swoich robotników, śledził każdy ich krok, opłacał donosicieli i samowolnie karał każdego, kto w jego pojęciu zboczył z właściwej drogi. Robotnicy Stumma mieli być bogobojni, posłuszni i wdzięczni. I większość taka była lub takich udawała. Kogo bowiem Stumm zwolnił z pracy, ten nie miał najmniejszych szans w całej „Saarabii” aż do śmierci jedynowładcy, który umarł 8 marca 1901 roku na raka żołądka.

Geniusze i spekulanci. Jak rodził się kapitalizm. Ogger, Guenter 9788306022766:271

06.08.2013
Corocznie armia aztecka ruszała na wyprawy dla pojmania niewolników z sąsiednich plemion, zarówno na siłę roboczą, jak i na ofiary kultowe. Celem wypraw było także zdobywanie żywności, której stale było za mało, jak również podporządkowanie sobie nowych terytoriów i poskramianie buntów. We wczesnych latach swego panowania Montezuma dowodził takimi wyprawami osobiście i w poważnym stopniu poszerzył granice swego państwa. Szaleństwo władzy. Od Troi do Wietnamu. Tuchman, Barbara W. 9788385348542:27

01.10.2013
Breżniew przywrócił Bajbakowa na stanowisko szefa Gosplanu, gdzie ten jeszcze przez dwadzieścia lat, od 2 października 1965 roku do 14 października 1985 roku, planował drogę państwa do świetlanej przyszłości, aż doprowadził gospodarkę Związku Radzieckiego do całkowitego upadku.
Bajbakow został zastępcą szefa rządu, odznaczono go sześcioma Orderami Lenina. Breżniew nadał mu tytuł Bohatera Pracy Socjalistycznej.
Bajbakow doskonale zdawał sobie sprawę, że planowanie działalności gospodarczej w skali tak wielkiego kraju jest niemożliwe. Dlatego osobiście przyłożył się do systemu socjalistycznego łgarstwa.
Tatiana - tajna broń. Suworow, Wiktor 9788378184720:305

16.01.2014
Reszta to typowa kosodrzewina, mała intelektualnie i miałka merytorycznie, nauczona trzymania się stołka i bujania zgodnie z wiatrami. Spowiedź psa. Brutalna prawda o polskiej policji. Loranty, Dariusz 9788362268672:166

24.01.2014
Żołnierz zdejmuje z półki paczkę, rozpakowuje, rozkłada zawartość na dwie kupki. Zabiera prawie nową koszulę, a była tylko jedna, z prowiantu też bierze sobie większą część. Normalna procedura. Byłem żołnierzem generała Andersa Czerkawski, Tadeusz Mieczysław 9788374520249:81

15.04.2014
Snuł rozmyślania:

... O tym, jak państwo się bogaci I z czego żyje, tudzież jak Rozkwita, choć mu złota brak...

* Aleksander Puszkin, „Eugeniusz Oniegin”, przeł. Julian Tuwim.

Krąg pierwszy Sołżenicyn, Aleksander 9788307024950:343

10.10.2014
Są przestępstwa popełniane na szkodę obywateli przez ludzi, którzy występują pod szyldem państwa, często wyposażeni w legitymacje z orłem w koronie. Gudzowaty Prześluga, Jacek 9788374538602:80

28.11.2014
Ci ludzie w 1989 roku, a zapewne już wcześniej, zorientowali się, że nieuchronna staje się w Polsce zmiana warty. Zaczęli więc zabezpieczać swój biznes – swój i swoich kolegów. Zaczęli, jak by to powiedzieć, prowadzić akcję społeczną. Zabezpieczali tych swoich ludzi w ten sposób, ze im pomagali startować w biznesach. A ponieważ mieli w swoich rękach wszystkie możliwości, mieli sprzęt, znali procedury, języki, mieli światowe kontakty, posiedli umiejętność robienia świństw, dokuczania, zdobywania informacji, szantażowania, więc już na starcie byli lepsi od innych... Ich firmy szybciej się rozwijały, oni sami szybciej stawali się więksi, zyskiwali znaczenie w gospodarce, a z czasem i w polityce.

W pierwszych latach przyczaili się. Obserwowałem na początku wolnej Polski, jak wielu polskich znanych i nieznanych biznesmenów odpieprzało się w krawaciki, garniturki z najlepszymi metkami, buty z najlepszych firm; wszyscy byli na luzie – im wszystko zawsze świetnie wychodziło. A my z Jankiem Antosikiem, moim dyrektorem finansowym, zasuwaliśmy, ciągle zdenerwowani, czy nam wszystko wyszło, czy nie, mamy towar czy nie mamy, zapłacą nam czy nie zapłacą. Oni mieli tę dziwną pewność działania. My – stresy. Oni byli pewni siebie, my bez przerwy musieliśmy o coś walczyć, szukać, lękać się. I tak sobie wtedy o nich myślałem, ze może mają szczęśliwego patrona... Może ktoś im pomaga. Ale byli jeszcze przyczajeni; wyróżniali się tym, że jako pierwsi zaczęli kupować domy na Morzem Śródziemnym, jacht, że tworzyli własny krąg towarzyski. Później to wszystko zaczęło pączkować, rosnąć ze zdwojoną energią. Poszczególne jednostki tworzyły silne, coraz silniejsze grupy biznesowe i polityczne, i wyrosło paru mafiosów, paru cwaniaków, paru gigantów. Po liku latach przejęli ropę, potem chcieli przejąć gaz i prawie im się to udało.

Sprzyjało im państwo. Ja nie mogłem załatwić z urzędem praktycznie niczego, pojawiały się przeszkody, które musieliśmy pokonywać długimi miesiącami... oni ciągle mieli ten swój luz. Zatrzymano licencje, kilkaset licencji było w rękach urzędników. Ci więksi urzędnicy dobrze się na tym dorobili, mniejsi także, w swojej skali. I stąd później pojawiał się taki odruch w kraju, że niczego się nie załatwi bez łapówki. Kraj został potwornie zdemoralizowany. Potwornie.

Gudzowaty Prześluga, Jacek 9788374538602:80_2

28.11.2014
Nie trzeba kupować narodu, wystarczy mieć tych inżynierów dusz i to zupełnie załatwia problem zniewolenia. - Józef Stalin. _73

08.03.2015
utrzymanie ładu społecznego wymaga, by obywatele byli ulegli; państwo jest zatem usprawiedliwione, jeśli wykorzystuje propagandę, religie, kłamie, stosuje pranie mózgu, aby utrzymać niższe klasy na ich właściwym miejscu. Platon Państwo Biografia Blackburn, Simon 9788374953481:42

04.04.2015
Cóż w istocie robi Państwo? Mówi nam: „Uczcie waszego ucznia czego tylko chcecie; ale gdy będzie miał dwadzieścia lat, to ja, Państwo, przepytam go na temat Pitagorasa i Talesa, każę mu recytować z pamięci wersety Plauta i jeśli nie będzie wystarczająco obkuty w tych dziedzinach, by mnie przekonać, że poświęcił im całą swą młodość – nie będzie mógł zostać ani lekarzem, ani adwokatem, ani urzędnikiem, ani konsulem, ani dyplomatą, ani profesorem.”

[...]

I żeby jeszcze wiedza wymagana przy maturze miała jakikolwiek związek z potrzebami i zainteresowaniami naszej epoki! Żeby przynajmniej była tylko bezużyteczna! Ale jest ona bezlitośnie szkodliwa. Wypaczanie ludzkiego umysłu – ten właśnie problem stwarza ta szkodliwa wiedza, którą zatwierdziły ciała, którym powierzono monopol nauczania. I to właśnie zamierzam wykazać.

Pamflety Bastiat, Frederic 9788361344940:36

28.07.2016
Matura jest unitarna gdy powiada nam: „Udział w życiu społecznym będzie zabroniony każdemu, kto nie podda się mojemu programowi”. Pamflety Bastiat, Frederic 9788361344940:97

09.10.2016
Co to jest ojczyzna? Nie jest to nic innego jak zmowa małych tyranów (mam na myśli głównie ojczyznę Rzymian, Kartagińczyków, Spartan, Ateńczyków, gdzie ludzie źli pod pretekstem patriotyzmu chcieli panować nad dobrymi, a bogaci nad biednymi), po to, by uciskać ludzi spokojnych, bojaźliwych i takich, którzy są na ogół nieszkodliwi. Girolamo Cardano Autobiografia Cardano, Girolamo GIROLAMO:120

25.11.2016
Państwo mówi, że rabunek jest zabroniony, ale przecież jest bezkarny. Ludobójstwo Francusko-Francuskie, Wandea Departament Zemsty Secher, Reynald 9788320717266:186

23.09.2017
Państwo arbitralnie ustanawiało podatki i majstrowało w systemie prawnym. Większość ziemi poddana była archaicznym prawom własności, które uniemożliwiały jej sprzedaż, a inwestycje czyniły bardzo ryzykownymi. Dlaczego narody przegrywają. Acemoglu, Daron; Robinson, James A. 9788377852842:121

03.09.2018
Ujawnione nieprawidłowości politycy tłumaczyli zaś stwierdzeniami: „Nie pamiętam” bądź „Miałem co innego na myśli”. Prokuratura po pobieżnym rozpoznaniu umarzała kolejne sprawy. Szybko wprowadzono przepis uznający za nieważne dowody zdobyte w nielegalny sposób. W świetle nowych regulacji nie mogły one świadczyć o winie podejrzanych. Podsłuchane rozmowy polityków i biznesmenów uznane zostały za nielegalne właśnie. Jak podsłuchałem system. Ośmiorniczki, czyli elita na widelcu. Lassota, Konrad 9788361808862:18

28.10.2018