Wygenerowano:
30.10.2018
16:50:51

Przejdź do listy słów kluczowych
Wygenerowano programem:
Q-Księgozbiór 3000





politycy

Spis cytatów ze względu na słowo kluczowe

Zachowania charakterystyczne członków i grupy społecznej, złożonej z polityków.
Treść Tytuł Autor(zy) Ident / Data wpisu
O politykach: To sami wodoleje! Deklamują swoje teksty jak kiepscy komedianci, gdzieś mają swoje obowiązki. Louis de Funes, Nie mówcie o mnie za dużo, synowie o ojcu De Funes, Patrick i Olivier 9788388607783:163

05.04.2008
Ci politycy myślą tylko o władzy! Co za szaleństwo! Nie widzą piękna wokół siebie, ani kwiatów, ani motyli, nic, tylko władza! Louis de Funes, Nie mówcie o mnie za dużo, synowie o ojcu De Funes, Patrick i Olivier 9788388607783:217

05.04.2008
W jego opinii politycy byli marnymi aktorami myślącymi jedynie o swojej karierze, za nic mając naród, który mieli reprezentować. Czy to z prawej, czy z lewej strony, odklepywali bez większego zapału swoje komunały: "Oni wszyscy powinni zapisać się na kursy aktorskie! - często powtarzał. -Jestem przekonany, że Georges Marchais ma za sobą stosowne przeszkolenie! Chętnie wziąlbym go do filmu na partnera". Dobrzy aktorzy wyczuwają się na odległość i cenią nawzajem. Louis de Funes, Nie mówcie o mnie za dużo, synowie o ojcu De Funes, Patrick i Olivier 9788388607783:218

05.04.2008
Na krytycyźmie łatwo buduje się karierę. _4

14.12.2008
Kompetentna debata, żadnych wyników. Gospodarka niewinnego oszustwa. Prawda naszych czasów. Galbraith, John Kenneth 9798388970268:64

25.01.2009
Tymczasem w języku debaty publicznej "polityczny" znaczy tyle co "niemający merytorycznego uzasadnienia, wynikający wyłącznie z interesów sitwy i walki o władzę". W skrócie Ziemkiewicz, Rafał A. 9788375741094:132

23.12.2009
Zauważył po latach „kolosalną przepaść pomiędzy retoryką reformatorów, a ich rzeczywistymi działaniami”. :31

31.12.2009
Bo tu nie chodzi o żadną prawdę, tylko o ubraną w „naukowy” kostium propagandę na rzecz… _10

31.12.2009
Następnego dnia, 7 lipca, ogłasza manifest tej treści:

Siódmego dnia po naszym wstąpieniu na tron Rosji dowiedzieliśmy się, że były car Piotr III cierpi na nawrót krwawienie hemoroidalnego i ma ostrą kolkę. Dbając o dopełnienie swojego chrześcijańskiego obowiązku, natychmiast wydaliśmy rozkaz, by zapewnić mu wszelką pomoc medyczną, jaka tylko okaże się potrzebna. Ale ku naszemu głębokiemu żalowi otrzymaliśmy wczoraj wiadomość, że wola boska położyła kres jego życiu. Zarządziliśmy, by jego śmiertelne szczątki zostały przewiezione do monasteru Newskiego i tam pochowane. Jako Imperatorowa i Matka cesarstwa, niepomna urazu przeszłości, zapraszamy wszystkich naszych wiernych poddanych, by złożyli ostatnie pożegnanie jego zwłokom i wznieśli gorące modły do Boga o zbawienie jego duszy, przypisując ten nieoczekiwany cios jego śmierci zrządzeniu Opatrzności, która wiedzie losy naszej ojczyzny drogami znanymi jedynie jej świętej woli.

Wśród ludu zawiadomienie o tej śmierci i jej wyjaśnienie nie wywołują żadnej reakcji. Ogarnięci radością z powodu nowych rządów, prości ludzie nie dają się z niej wytrącić oszczerczymi insynuacjami wobec swojej mateczki. Dwór udaje, że wierzy w tę rzecz nie do wiary. Ale w rzeczywistości dla wszystkich bliskich imperatorowej fakt morderstwa jest oczywisty. Chociaż tylko nieliczni utrzymują, że je nakazała, to wielu z nich uważa ją za pośrednio za nie odpowiedzialną. Czy tego chce, czy nie chce, to ona korzysta z tej zbrodni.

Katarzyna Wielka Troyat, Henri 9788324126934:126

11.02.2010
Przyparty do ściany Mao walczył z przerażającą siłą woli i wściekłością, obrzucając Penga politycznymi epitetami i oskarżając, że podburzył Lin Biao. Gdy Lin próbował rozsądnie argumentować, Mao przerywał mu krzykiem: „Jesteś dzieckiem! Nie masz o niczym pojęcia!”. Lin nie mógł z nim rywalizować na wrzaski i zamilkł. Penga zgubiło poczucie przyzwoitości i godności. W przeciwieństwie do Mao nie miał ochoty walczyć o władzę dla siebie, nawet w słusznej sprawie. Nie dorównywał mu również w umiejętności obrzucania przeciwnika błotem i politycznymi kalumniami. Mao Jung Chang 9788373594425:159

29.07.2010
To był jeden z największych sukcesów Stalina. Przy pomocy jednego uśpionego agenta udało mu się zneutralizować japońskie zagrożenie*. Dwaj Rosjanie, którzy kontaktowali się z ZZZ, attache wojskowym Lepin i ambasador Bogomołow, zostali natychmiast odwołani i straceni.

Rozgniewany, sfrustrowany i niewątpliwie podejrzliwy Chiang szybko zmusił ZZZ do złożenia dymisji, ale nie zdemaskował go publicznie i dalej korzystał z jego usług. ZZZ i inny superszpieg, Shao Lizi, pozostali w opanowanych przez komunistów Chinach, gdy narodowcy uciekli na Tajwan w 1949 roku.

Wybuch regularnej wojny między Chinami i Japonią przyniósł Mao natychmiastowe korzyści. Chiang Kai-shek w końcu zgodził się, żeby Armia Czerwona zachowała autonomię, co było podstawowym żądaniem komunistów. Mao sprawował zatem kontrolę nad ludową armią, choć miała ona stanowić część sił zbrojnych rządu centralnego. Mimo że Chiang był naczelnym dowódcą chińskiej armii, nie mógł bezpośrednio rozkazywać Armii Czerwonej, a jego rozkazy miały mieć formę „próśb”. KPCh uzyskała legitymację. Komuniści zostali wypuszczeni z więzień, a partia mogła otworzyć jawnie działające biura we wszystkich większych miastach oraz wydawać gazety na obszarach kontrolowanych przez Guomindang.

To był dopiero początek. Wojna chińsko- japońska, która trwała osiem lat i kosztowała życie dwadzieścia milionów Chińczyków, przyniosła Mao wielkie zyski. Ogromnie osłabiła państwo, natomiast komunistom umożliwiła powiększenie armii do miliona trzystu tysięcy ludzi. Na początku wojny stosunek sił Chianga i Mao wynosił 60:1, a pod koniec już tylko 3:1.

Po doprowadzeniu do wybuchu regularnej wojny między Chinami i Japonią Stalin rozkazał chińskiej Armii Czerwonej włączyć się do walk. Bez żadnych niedomówień oświadczył przywództwu KPCh, że muszą współpracować z Guomindangiem i nie robić nic, co mogłoby posłużyć Chiangowi za pretekst do przerwania walki z Japonią.

W tym czasie Armia Czerwona liczyła około sześćdziesięciu tysięcy żołnierzy. Czterdzieści sześć tysięcy stacjonowało na północnym zachodzie, w okolicy Yan'anu. Była to tak zwana 8. Armia (A.8). Dowodził nią Zhu De, a jego zastępcą był Peng Dehuai. Dziesięć tysięcy żołnierzy stacjonowało we wschodniej części doliny Jangcy, w sercu Chin. Byli to dawni partyzanci, którzy zostali tam, gdy rozpoczął się Długi Marsz, a teraz utworzyli Nową 4. Armię (N4.A). Xiang Ying (dawny przeciwnik Mao, który nie chciał się zgodzić na jego udział w Długim Marszu), teraz został dowódcą N4.A.

Pod koniec sierpnia trzy dywizje wchodzące w skład 8.A zaczęły przeprawiać się przez Rzekę Żółtą, zdążając na front kilkaset kilometrów na wschód, w prowincji Shanxi. Dowódcy i żołnierze chcieli walczyć z Japończykami, podobnie jak większość przywódców KPCh.


* Można twierdzić, że ZZZ był najważniejszym agentem wywiadu wszystkich czasów. Agenci na ogół tylko przekazują informację, natomiast ZZZ praktycznie w pojedynkę zmienił bieg historii.
Mao Jung Chang 9788373594425:209

09.08.2010
Chciałbym tylko zasugerować wam obu jedną rzecz: póki jesteście młodzi, studiujcie raczej nauki przyrodnicze, a mniej rozmawiajcie o polityce. O polityce trzeba rozmawiać, ale teraz powinniście się skoncentrować na naukach przyrodniczych (…). tylko nauka daje prawdziwą wiedzę, a w przyszłości znajdzie nieograniczone zastosowanie(...). Mao Jung Chang 9788373594425:235

09.08.2010
Kim znacznie bardziej lękał się Mao i Stalina niż Amerykanów. Amerykanie mogli tylko zabić znaczną część ludności Korei, natomiast Mao i Stalin mogli pozbawić go władzy. Mao Jung Chang 9788373594425:369

13.08.2010
Kolejne wersje jego bibliografii zawierają charakterystyczne dla ludzi tego pokroju elementy: kółka zainteresowań, komitet wojskowy, agitacja, nielegalne działania, aresztowania, więzienia, emigracja itd. brakuje jednak czegokolwiek, co związane byłoby z działaniem o charakterze konstruktywnym. Kadry decydują o wszystkim Bieszanow, Władimir 9788392620556:22_2

21.09.2010
Niestety żadna partia będąca przy władzy nie oprze się pokusie dyktatury, gdyż nawet w przypadku partii skrajnie komunistycznej jej program i taktyka wynikać będzie nie z praktyki, lecz powstaną w gabinetach. Kadry decydują o wszystkim Bieszanow, Władimir 9788392620556:28

21.09.2010
Ale politykami, czyli walczącymi o władzę. (…) Polityk mógł być przecież tylko jeden Kadry decydują o wszystkim Bieszanow, Władimir 9788392620556:73

21.09.2010
Zhou, który zdawał sobie sprawę z konsekwencji realizacji tego planu, w lutym 1956 roku nakazał zmniejszyć wydatki na inwestycje przemysłowe o jedną czwartą. Zhou też bardzo chciał, żeby Chiny stały się supermocarstwem, ale wiedział, że kraj ma zdecydowanie mało zasobów, żeby zapłacić za wszystko, czego żądał Mao, zwłaszcza jednocześnie. Zhou miał zamiar skoncentrować się na programie atomowym i kilku kluczowych projektach, obcinając nakłady na inne, co i tak było konieczne z powodu braku podstawowych materiałów budowlanych, takich jak stal, cement i drewno.

Moa natychmiast żądał równoczesnej realizacji wszystkich projektów. Niezależnie od całkowitego lekceważenia losu poddanych Mao nie miał zielonego pojęcia o ekonomii. Według Bo Yibo, w tym czasie Mao próbował czytać sprawozdania ministrów, ale „przekonał się, że to bardzo ciężkie zadanie”. Narzekał, że sprawozdania zawierają tylko „nudne listy i liczny, bez żadnej narracji”. Kiedyś, gdy słuchał ministra, zmarszczył brwi i powiedział, że „to było gorsze niż więzienie” (sam nigdy nie siedział). Zhou Enlai został kiedyś skarcony za „zasypywanie przewodniczącego Mao nudnymi materiałami i liczbami”. Mao miał kłopot nawet z elementarnymi rachunkami. Pewnego razu, gdy mówił o handlu z Japonią, w jego przygotowanych notatkach znalazła się kwota dwustu osiemdziesięciu milionów dolarów, która linijkę dalej zmieniła się w trzysta osiemdziesiąt milionów, wskutek czego całe wyliczenia były błędne o sto milionów. „Dane statystyczne i liczby nie były dla niego żadną świętością” - zauważył Edvard Kardelj, numer dwa Związku Komunistów Jugosławii, po spotkaniu z Mao w maju 1957 roku. „Powiedział na przykład: za dwieście, a może za czterdzieści lat”. Główny sowiecki doradca ekonomiczny w Chinach Iwan Archipow wyznał man, ciężko wzdychając, że Mao „nie rozumiał, zupełnie nie rozumiał” ekonomii.

Mao Jung Chang 9788373594425:397

06.10.2010
Ludzie mówią, że bieda jest zła, ale w rzeczywistości jest dobra. Im ludzie są biedniejsi, tym silniejsze są rewolucyjne nastroje. Wizja powszechnego bogactwa jest koszmarem (…). Nadwyżka kalorii sprawi, że ludzie będą mieli dwie głowy i cztery nogi. Mao Jung Chang 9788373594425:410

06.10.2010
Jednym ze znanych projektów była budowa kanału na długości tysiąca czterystu kilometrów przez suchą Wyżynę Lessową na północnym zachodzie. Kanał miał przeciąć osiemset gór i dolin. Sto osiemdziesiąt tysięcy robotników musiało wykopywać ziemianki, w których mieszkali, oraz zbierając zioła, którymi uzupełniali nędzne wyżywienie. Kilka miesięcy po rozpoczęciu budowy i wykopaniu bez pomocy maszyn kilku tuneli, postanowiono zastąpić tunele przepustami. Parę miesięcy później zrezygnowano z przepustów i wrócono do pomysłu kopania tuneli. Po trzech latach takiej pracy i śmierci co najmniej dwóch tysięcy robotników projekt zarzucono. Autorzy oficjalnego sprawozdania musieli przyznać, że nie udało się nawodnić nawet małego skrawka ziemi. Mao Jung Chang 9788373594425:428

06.10.2010
Brak odpowiedzialności za słowo nikomu dziś nie przeszkadza. W szponach władzy Stokłosa, Anna; Stokłosa, Henryk 9788374561884:21

09.11.2010
Mamy wystarczająco dużo intuicji politycznej, aby wiedzieć, że wojna z mediami jest grobem dla polityka. W szponach władzy Stokłosa, Anna; Stokłosa, Henryk 9788374561884:62

09.11.2010
„W polityce nie można dopuścić do tego, żeby na przeszkodzie stały osoby i zasady”. Wojna Hitlera Irving, David 9788371862007:528

29.11.2010
Hitler złożył swój podpis bez widocznego entuzjazmu. Deklarację zamykały następujące słowa: [...] Uznajemy podpisany w nocy układ, jak również anglo-niemieckie porozumienie morskie, za symbol pragnienia naszych dwóch narodów do wieczystego zachowania pokojowych stosunków. Gdy Anglik wyszedł, w „Domu Führera” zjawił się Ribbentrop. Niebawem, schodząc wraz z Hitlerem po długich schodach, zauważył, że nie jest pewien, czy podpisywanie takiego dokumentu było rozsądne. Spitzy usłyszał, jak Hitler mruczy pod nosem: „ Ach, ten świstek nie ma żadnego znaczenia. Wojna Hitlera Irving, David 9788371862007:131

01.12.2010
Kirów pogrzebał w papierach, wzruszył ramionami i powiedział, że z dziwnych przyczyn nie przyznano mi odznaczenia z okazji końca wojny. Zwróciłem uwagę na to, że dostałem odznaczenie tylko za forsowanie Odry i za udział w bitwie o Berlin. Kirów odpowiedział, że odznaczenie przyznawano tym oficerom, którzy spędzili ponad dwanaście miesięcy w batalionie, z okazji Zwycięstwa lub podczas rozwiązywania batalionu. Miałem już cztery ordery oraz Medal za Odwagę i nie czułem się pominięty. Pomyślałem tylko, że powiedzenie:, „Co z oczu, to z głowy” rzeczywiście mówiło prawdę. Baturin zemścił się za moją nieustępliwość. W biurze zobaczyłem Wasilija Nazikowa. Służył on w naszym batalionie karnym w stopniu majora, zajmował się aktami personalnymi. Później został awansowany na porucznika i przeniesiony do sztabu grupy. Potwierdził on moje podejrzenia. Opowiedział, jak major Matwienko wręczył Baturinowi moją rekomendację do odznaczenia, a dowódca ją odłożył na bok mówiąc, że niedawno otrzymałem bardzo wysokie odznaczenie. 45 lat później oficerowie batalionu karnego zebrali się, aby uczcić rocznicę Zwycięstwa. Wtedy generał Kisielew, nasz Filip, który był szefem sztabu, opowiedział nam historię o naszym oficerze politycznym Kazakowie. Gdy Kazakow otrzymał Order Wielkiej Wojny Ojczyźnianej na podstawie rekomendacji naszego dowódcy, poszedł do Departamentu Politycznego Frontu i tak długo i uporczywie domagał się, aż dostał następny Order Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Wszyscy w batalionie byli oburzeni, ale on się tym nie martwił. Następnego dnia opuścił batalion bez pożegnania, Byłem dowódcą oficerskiej komapnii karnej Armii Czerwonej Pylcyn, Aleksander W. 9788311114425:223

20.12.2010
Pomyślała nagle o tych pasożytach wychowanych w nowoczesnych college'ach, którzy z obrzydliwą pozą wyższości wygłaszają banały na temat swojej troski o dobro ludu. Atlas zbuntowany Rand, Ayn 9788371509698:763

10.01.2011
Będziemy pracować na podstawie rozporządzeń i regulacji tych, którzy sami pracować nie potrafią. Atlas zbuntowany Rand, Ayn 9788371509698:850

10.01.2011
Jej przekonania zamykały się w zdaniu: „Musimy pomagać biednym”. Atlas zbuntowany Rand, Ayn 9788371509698:685

10.01.2011
– Czy aby te wasze koleje są bezpieczne? – zapytał nerwowo Gilbert Keith-Worthing.
– Pewnie, do diabła! – uniósł się Kip Chalmers. – Mamy tyle ustaw, rozporządzeń i regulacji, że to cholerstwo nie ma prawa nie być bezpieczne!
Atlas zbuntowany Rand, Ayn 9788371509698:686

10.01.2011
– Przecież złamałem jedno z waszych praw.
– A jak pan sądzi, po co one istnieją?
Ferris nie zauważył wyrazu, który nagle wykwitł na twarzy Reardena – wyrazu twarzy człowieka, który po raz pierwszy ujrzał upragniony pejzaż. Dla Ferrisa patrzenie już się skończyło; teraz interesowało go tylko dobijanie złapanego w potrzask zwierzęcia.
– Naprawdę pan sądził, że chcemy, aby przestrzegano tych praw? – zapytał.
– Przeciwnie: chcemy, by je łamano. Lepiej będzie, jeśli pan sobie uświadomi, że nie walczy przeciwko garstce harcerzyków. Wtedy będzie pan wiedział, że nie żyjemy w epoce pięknych gestów. Chcemy rządzić i wiemy, jak to robić. Wy byliście tylko drobnymi szulerami, ale my znamy prawdziwą sztukę, i radzę panu także ją poznać. Nie ma sposobu na rządzenie niewinnymi. Jedyna władza, jaką posiada każdy rząd, to władza nad przestępcami. Kiedy zatem nie ma ich wielu, trzeba ich stworzyć. Obwołuje się przestępstwami tyle rzeczy, że przestrzeganie prawa staje się niemożliwe. Komu potrzebny jest naród praworządnych obywateli? Nikt nic na tym nie zyska. Ale wystarczy wprowadzić prawa, których nie da się ani przestrzegać, ani egzekwować, ani obiektywnie interpretować – a wtedy stwarza się naród przestępców i można się karmić ich winą. Oto i system, panie Rearden, oto sztuka; a kiedy już pan to zrozumie, o wiele łatwiej będzie nam z panem współpracować.
Atlas zbuntowany Rand, Ayn 9788371509698:519

10.01.2011
Gdy chodzi o rozdzielnictwo żywności, nie należy myśleć, że trzeba ją rozdzielać tylko sprawiedliwie. Trzeba wiedzieć, że to rozdzielnictwo jest metodą, bronią, środkiem podnoszącym produkcję. Niezbędne jest zapewnianie państwowo rozdzielanej żywności tylko tym urzędnikom, którzy są rzeczywiście potrzebni dla zapewnienia największej wydajności pracy, a jeśli uznać rozdzielanie artykułów żywnościowych za broń polityczną, zmniejszać racje tym, którzy nie są bezwarunkowo potrzebni, na korzyść tych, którzy są rzeczywiście potrzebni. [ Lenin ] Obrona Lenigradu. Historia bez retuszu. Bieszanow, Władimir 9788311114418:147

26.04.2011
Dwa realne światy z ich mieszkańcami istniały równolegle, przecinając się wzajemnie tylko na zebraniach i wiecach, na których syci wyjaśniali głodnym, jakie są ich obowiązki wobec partii i radzieckiej Ojczyzny. Obrona Lenigradu. Historia bez retuszu. Bieszanow, Władimir 9788311114418:149

26.04.2011
Zatem jedyne sensowne, co może pan zrobić, to udzielenie nam pomocy w zachowaniu naszego sekretu, abyśmy my, na odmianę, mogli panu dopomóc w utrzymaniu pańskiego. Atlas zbuntowany Rand, Ayn 9788371509698:516

01.06.2011
Z biegiem lat Machiavelli nie złagodził tej surowej oceny. Jego zdaniem Soderini nie potrafił podjąć nadzwyczajnych kroków, których wymagała powaga sytuacji; przeszkodziły mu w tym jego dobroć i głęboka uczciwość. Jako człowiek zasługiwał więc na szacunek i podziw, jako polityk – na bezwarunkowe potępienie, ponieważ jego decyzje doprowadziły do obalenia Republiki. Uśmiech Machiavellego Viroli, Maurizio 9788374142014:161

30.06.2011
Uważał też (z czego niejednokrotnie zwierzał się przyjaciołom), że chcąc stanowczo wystąpić przeciwko malkontentom i zadać ostateczną klęskę wewnętrznemu wrogowi, musiałby sięgnąć po nadzwyczajną władzę ogłosić sprzeczne z praworządnością ustawy [...].
Machiavelli zarzucał Soderiniemu naiwność, to znaczy niezdolność czynienia zła, gdy było to niezbędne dla ratowania Republiki.
Uśmiech Machiavellego Viroli, Maurizio 9788374142014:162

30.06.2011
W polityce dostrzegał tylko "ceremonie, kłamstwa i bajki" oraz ogromną nikczemność. Uśmiech Machiavellego Viroli, Maurizio 9788374142014:176

30.06.2011
Jedną z rzeczy, które najbardziej zrażają do systemu politycznego, jaki w latach przedwojennych w Polsce panował, jest bezceremonialność, z jaką posługiwał się on oszczerstwem i kłamstwem. Jego duch był pod tym względem jakby zapowiedzią i przeczuciem systemu, jaki po wojnie, ustanowili w Polsce komuniści.

Być zwolennikiem Dmowskiego, to jest dla tych ludzi partyjnictwo, ale być zwolennikiem Piłsudskiego, partyjnictwem już nie jest. Rzucać na Dmowskiego najbardziej niepohamowane zniewagi i najbardziej gołosłowne, na niczym nie oparte, oburzające oskarżenia, to jest rzecz zupełnie na miejscu, ale występować wobec Piłsudskiego z rzeczową krytyką, opartą na bezspornych i udowodnionych faktach, to jest akt karygodnego braku szacunku. W postawie tych ludzi wobec Piłsudskiego było coś, co przypominało postawę komunistów wobec Stalina: bożyszcze ich było ponad krytyką, w służbie tego bożyszcza dopuszczalne jest kłamstwo, oszczerstwo i pogwałcenie prawa. Jest to tym smutniejsze, że według mego najgłębszego przekonania ludzie ci nie mają racji. Nie chcę nikogo agitować, jest to spór natury historycznej i politycznej, w którym decydują fakty i argumenty. Kto nie studiuje faktów historycznych, niech sądzi tak, jaki mu jest wygodnie. Ale mam głębokie przeświadczenie, oparte na wieloletnim studiowaniu faktów, że odbudowanie państwa polskiego po pierwszej wojnie światowej było rezultatem nie czego innego, tylko polityki Dmowskiego, a zawalenie się Polski w roku 1939 rezultatem nie czego innego, tylko trzynastu lat rządów pomajowego obozu. Pogląd ten nie został nigdy pokonany rzeczową argumentacją, został tylko przygłuszony hałaśliwą i bezceremonialną propagandą, która miała do swojej dyspozycji olbrzymie środki aparatu państwowego, ze szkolnictwem oraz z naciskiem cenzury włącznie. Losy obozu Dmowskiego, w świadomości sporego odłamu polskiego społeczeństwa, przypominają losy posła Kwiatkowskiego: jest on ofiarą oszczerstwa, które uniemożliwia sprawiedliwą ocenę jego zasług, oraz ubiera go w aureolę nieuchwytnego potępienia, jakby jakiejś bliżej nie sprecyzowanej, budzącej niechęć i nienawiść winy.

Ścigany Giertych, Jędrzej 9788393126477:193

13.07.2011
Agitację skierowano do wyborców słabo orientujących się w zawiłościach życia politycznego – dominowały proste hasła i slogany. Afery i skanadale drugiej Rzeczypospolitej Koper, Sławomir 9788311120464:151

13.01.2012
Do snucia intryg potrzebne są znacznie mniejsze zdolności niż do prowadzenia skutecznej polityki państwa. Afery i skanadale drugiej Rzeczypospolitej Koper, Sławomir 9788311120464:344

13.01.2012
Epoki to zmienić nie mogło. Była epoką zdobywców, nie zaś benedyktynów uczących tworzyć majątek własną pracą. Przez dalsze też prawie trzy wieki w sporej części Europy bogactwo będzie rodziło się nie z pracy i handlu, a z rabunku, rozbójnicy zaś i grabieżcy będą rośli do chwały należnej ojcom narodów i kultur. Pan Nowogród Wielki Bratkowski, Stefan 9788388072239:38

15.01.2012
...funkcjonalność tych organów państwa została po prostu przekierowana ze służby społeczeństwu na pracę usługową dla rządzącej elity oraz dla działalności samopomocowej. Zamiast bezpieczeństwem i sprawiedliwością policjanci i pracownicy sądownictwa zajmują się więc załatwianiem sobie rozmaitych apanaży, a politycy im na to pozwalają – pod jednym tylko warunkiem: w zamian mają zapewnić sprawne ściąganie kasy ze społeczeństwa oraz uziemiać osobników, którzy za wysoko podskakują... :3_2

11.02.2012
„Był cień, który biegł koło mnie, to wyprzedzał mnie,
to zostawał w tyle. Zapluty, potworny karzeł na krzywych
nóżkach, wypluwający swoją brudną duszę, opluwający mnie
zewsząd, nieszczędzący niczego, co szczędzić trzeba, rodziny,
stosunków, bliskich mi ludzi, śledzący moje kroki, robiący
małpie grymasy, przekształcający każdą myśl odwrotnie”.
Znani nieznani Praca Zbiorowa 9788374274210:185

06.04.2012
Bezinteresowność i uczciwość Sławka nie znajduje chyba odpowiednika w dziejach naszego kraju. Są to jednak cechy, które całkowicie dezawuują skutecznego polityka. Życie prywatne elit Drugiej Rzeczypospolitej Koper, Sławomir 9788311116092:310

15.06.2012
Przyszli władcy Polski i Warszawy, według relacji wszystkich obecnych, byli otoczeni silną strażą, która z nabitą bronią pilnowała ich kwatery na plebanii, jeździli znakomitym i wytwornym automobilem, jedli i pili doskonale, spali wygodnie. (Zawsze zadaję sobie pytanie, czym też ludzie tego rodzaju zarabiają na to dostatnie życie? Głosząc zasady prawa, opartego jedynie na pracy, sami stoją na poziomie wszystkich zwyczajnych władców, którzy swe stanowiska odziedziczyli lub posiedli na mocy takiej lub owakiej intrygi.) Na probostwie w Wyszkowie. Żeromski, Stefan 9788373991033:18

17.06.2012
Polska żyła w lenistwie ducha, oplatana przez wszelakie gałgaństwo, paskarstwo, łapownictwo, dorobkiewiczostwo kosztem ogółu, przez jałowy biurokratyzm, dążenie do kariery i nieodpowiedzialnej władzy. Wszystka wzniosłość, poczęta w duchu za dni niewoli, zamarła w tym pierwszym dniu wolności. Walka o władzę, istniejąca niewątpliwie wszędzie na świecie, jako wyraz siły potęg społecznych, partii, obozów i stronnictw, w Polsce przybrała kształty monstrualne. Nie ludzie zdolni, zasłużeni, wykształceni, mądrzy, których mamy dużo w kraju, docierali do steru władzy, lecz mężowie partii i obozów, najzdolniejsi czy najsprytniejsi w partii lub obozie. Jak po spuszczeniu wód stawu, ujrzeliśmy obmierzłe rojowisko gadów i płazów. Gdy to dostrzec mógł każdy na widowni publicznej, w głębiach pozostało to samo co było za dni niewoli. Na probostwie w Wyszkowie. Żeromski, Stefan 9788373991033:20

17.06.2012
Sens sprawowania rządów polega na utrzymywaniu biurokracji, a nie na rezultatach tych rządów. Gdzie się podziali ci wszyscy przywódcy? Iacocca, Lee 9788375100464:36

14.07.2012
Odgrywał demokratę, ale naprawdę był jedynie demagogiem. Putin, człowiek bez twarzy. Gessen, Masha 9788378390541:133_2

10.08.2012
Przeszedł przeobrażenie dość typowe dla wieloletnich polityków opozycji, którzy nagle dochodzą do władzy. Putin, człowiek bez twarzy. Gessen, Masha 9788378390541:180

10.08.2012
Wielu polityków prawdopodobnie większość, ma wykształcenie artystyczne. Pasja poznawania. W co wierzą uczeni. Wolpert, Lewis 9788385458401:105

17.09.2012
Najważniejsze jest to, że człowiek, grupa ludzi, związek zawodowy czy partia polityczna realizują tę zasadę [socjalizm - przyp. JF], wydają się być bojownikami o wolność i sprawiedliwość: przecież nie dla siebie się staramy, ale dla dobra całego cechu czy całej klasy, całego kraju i ludzkości. Wykorzystując to gładkie hasło (oczywiście nie w gołej i szczerej postaci, a w otoczeniu pięknych frazesów), można zniszczyć każdą, nawet najpotężniejszą gospodarkę. To hasło pomaga torować drogę do władzy. Tłum zawsze was poprze: czy ktoś by nie chciał pracować coraz mniej, a brać coraz więcej?

Ale ci, którzy na grzbiecie zasad sprawiedliwości dorwą się do władzy, będą musieli natychmiast z nich zrezygnować. Ponieważ pracując coraz mniej, nie można dostawać coraz więcej. Państwo upadnie. Stąd pytanie: Czy oni sami rozumieją, dokąd prowadzą głupi tłum? Czy oni sami zdają sobie sprawę, że ze swoich własnych haseł i wizji trzeba będzie zrezygnować? Jeżeli nie rozumieją – oznacza to, że są idiotami. Jeżeli przywódcy wszystko rozumieją, ale swoich obywateli prowadzą, ciągną, wloką w tę przyszłość, oznacza to, że ci przywódcy to kłamcy, dranie, oszuści, szarlatani, przestępcy. Innych wśród nich być nie może, oprócz warstwy pośredniej – głupich przestępców.

Ale jeżeli nowy ustrój społeczny i jego system gospodarczy tworzą kretyni i kryminaliści, to również wynik ich działań może być tylko idiotyczny i przestępczy.

Komunizm jest wyższym stadium socjalizmu. Pracować – wedle zdolności, brać – wedle potrzeb. Po prostu pracować będziemy nie tylko coraz mniej, a w ogóle ile dusza zapragnie. A brać nie tylko coraz więcej, a również ile dusza zapragnie – ile będziesz chciał!

W 1917 roku władzę w Rosji zdobyli ludzie, którzy byli wyznawcami tej idei: pracować – według zdolności, brać – według potrzeb. I gdy tylko dorwali się do władzy, ci bojownicy o sprawiedliwość i równość zrezygnowali ze swoich haseł. Powiedzieli: Owszem, dostaniecie wedle potrzeb. Ale nie teraz. Najpierw trzeba zbudować socjalizm, a potrwa to kilkadziesiąt lat. A gdy zbudujemy socjalizm, zaczniemy budowę komunizmu. To też jest długa perspektywa historyczna. A do tego czasu będziemy żyli, jak się da, zamykając granice przed tymi, którzy próbują uciec, mordując miliony tych, którzy nie wierzą w piękne obietnice o wspaniałym życiu w świetlanej przyszłości.

Matka Diabła. Kulisy rządów Chruszczowa. Suworow, Wiktor 9788375108675:55

09.11.2012
Komuniście bywają dobrzy i źli. Dobrzy – to ci, którzy nie dorwali się do władzy: Marks, Che Guevara, Bucharin. A ci, którzy dorwali się do władzy, wszyscy bez wyjątku, trafiają do kategorii idiotów albo przestępców: Ceausescu, Castro, Pol Pot, Rakosi... Listę możecie uzupełnić sami. Nie jest to przypadek. Prowadzić naród do przyszłości, w której każdy dostanie według potrzeb, mogli tylko skończeni łajdacy albo beznadziejni głupcy. W skali pomiędzy tymi skrajnościami znajdowała się większość tej zgrai (albo stada) bojowników: łajdaccy głupcy. Matka Diabła. Kulisy rządów Chruszczowa. Suworow, Wiktor 9788375108675:148

14.11.2012
Obozowi Clintona bardziej zależało na na zachowaniu punktów w politycznych rankingach niż na utrzymaniu sprawności bojowej najlepszych amerykańskich oddziałów. Snajper. Opowieść komandosa seal team six. Wasdin, Howard E.; Templin, Stephen 9788324016471:342

30.11.2012
To, co kiedyś służyło „sprawie narodowej”, obecnie miało służyć „walce klas” i „postępowi”. Kobiety władzy PRL Koper, Sławomir 9788377000373:162

26.01.2013
„[...] to był premier bardzo dla mnie wygodny – miał powiedzieć Gomułka. – No, widzicie, już przez to, że on miał kartotekę obciążoną tym, że chce te ręce ucinać, to można go było łatwo wykończyć przy lada okazji. [...] Tak jak w niektórych krajach, tak samo u nas [...] władza miała swego Cyrankiewicza. Zawsze są ludzie, którzy są tylko kukłami i w ten sposób są potrzebni rzeczywistej władzy”. Kobiety władzy PRL Koper, Sławomir 9788377000373:285

26.01.2013
„[...] Rakowski w istocie rzeczy – uważał Radosław Piszczek – był opanowany obsesją dorwania się do władzy, był typowym produktem tamtych czasów i układów, nierzetelnym demagogiem, chamskim w obcowaniu z otoczeniem”. Kobiety władzy PRL Koper, Sławomir 9788377000373:321

26.01.2013
Wstąpiłam do partii, nigdy się tego nie wypieram. Ale tak samo, jak otwarcie wymachiwałam czerwoną chorągiewką, z taką samą otwartością przeszłam po latach do opozycji. Kobiety władzy PRL Koper, Sławomir 9788377000373:324

26.01.2013
Oni są dobrzy tylko w opozycji. Dzienniki - Stefan Kisielewski Kisielewski, Stefan 9788320716733:21

28.01.2013
Polityka była tylko techniką zdobywania czy utrzymywania władzy. Dzienniki - Stefan Kisielewski Kisielewski, Stefan 9788320716733:34

28.01.2013
Dokonywana w imię ideologii i polityki (a w gruncie rzeczy, oczywiście, w imię utrzymania się przy władzy). Dzienniki - Stefan Kisielewski Kisielewski, Stefan 9788320716733:43

28.01.2013
Polityka to przede wszystkim walka o władzę, pełna brutalności i gry przypadków. Dzienniki - Stefan Kisielewski Kisielewski, Stefan 9788320716733:67

28.01.2013
Moim zdaniem Lenin był nie tyle teoretykiem rewolucji, co teoretykiem chwytania i utrzymywania władzy. Dzienniki - Stefan Kisielewski Kisielewski, Stefan 9788320716733:79

28.01.2013
Widać wielki polityk musi być wielkim oszustem. Dzienniki - Stefan Kisielewski Kisielewski, Stefan 9788320716733:108

28.01.2013
Polityk nie szuka wartości, lecz tylko sprzyjającej sytuacji, a w pogoni za sytuacją, gubi wartości. Dzienniki - Stefan Kisielewski Kisielewski, Stefan 9788320716733:137

29.01.2013
Ciągle cytują zdanie Lenina, że batalia między kapitalizmem a socjalizmem rozegra się w dziedzinie wydajności pracy. No to przecież kapitalizm już wygrał! Dzienniki - Stefan Kisielewski Kisielewski, Stefan 9788320716733:313

29.01.2013
Że mianowicie polityką dzisiaj (po obu stronach świata zresztą) zajmować się mogą tylko skończeni dranie, łgarze i cynicy. Muszę to powiedzieć Stachowi Stommie, że jednak ma on kwalifikacje niezupełne... Dzienniki - Stefan Kisielewski Kisielewski, Stefan 9788320716733:360

29.01.2013
Coraz bardziej ujawnia się obrzydła prawda, że kto nie jest cynikiem, gotowym na wszystko, ten nie ma co robić w polityce. A już Rosjanie doprowadzili tę zasadę do szczytu, pohańbienie słowa mówionego i pisanego też. Dzienniki - Stefan Kisielewski Kisielewski, Stefan 9788320716733:492

05.02.2013
Pawiak przedwojenny, „sanacyjny” jest tam postawiony na równej stopie z hitlerowskim, komuniści przedwojenni, odsiadujący śledztwo czy sądowe kary zrównani z ofiarami terroru okupacyjnego, a także z „Grotem” Roweckim czy Starzyńskim. Do tego w życiorysach takich dawnych komunistów, jak Sochacki, Dąbal, Łańcucki, nic nie napisano, że zostali oni zamordowani w stalinowskiej Rosji – ta sprawa w ogóle nie istnieje. Dzienniki - Stefan Kisielewski Kisielewski, Stefan 9788320716733:578

05.02.2013
Wszyscy zwalają na nich ile wlezie, ale nie wyjaśniają, jakim sposobem kilku dyletantów rządzić mogło po dyktatorsku niczym Iwan Groźny, jak do tego doszło. Dzienniki - Stefan Kisielewski Kisielewski, Stefan 9788320716733:589

05.02.2013
Polityka to między innymi również sztuka oszukiwania opinii i wmawiania ludziom, że głosują na to, na co nie głosują. Dzienniki - Stefan Kisielewski Kisielewski, Stefan 9788320716733:651

05.02.2013
No, ale do polityki nie trzeba podobno przykładać wzorców uczuciowych, ambicjonalnych, moralnych. I to nie podobno, ale na pewno nie trzeba: trzeba się wyzbyć ambicji i honoru – aby żyć. Dzienniki - Stefan Kisielewski Kisielewski, Stefan 9788320716733:668

05.02.2013
Tymczasem jednak nie ulega wątpliwości, że w polityce „dobrej” też trzeba być złym, inaczej nic się nie osiągnie. Dzienniki - Stefan Kisielewski Kisielewski, Stefan 9788320716733:733

05.02.2013
August Thyssen (…) po prostu był zdania, że politykę należy odebrać dworakom i powierzyć ekonomistom. Geniusze i spekulanci. Jak rodził się kapitalizm. Ogger, Guenter 9788306022766:260

06.08.2013
Czemu to wróg z pojutrzejszego dnia nie mógłby się stać przyjacielem dnia jutrzejszego? Byłem adiutantem Hitlera Below, Nicolaus Von 83-11-07767-3:148

05.09.2013
Mówił mniej więcej tak: „Ja wiem, że wojna jest przegrana. Ta przewaga jest za wielka. Zdradzili mnie. Po 20 lipca wszystko się wydało, czego bym nigdy nie uważał za możliwe. Akurat te koła były przeciwko mnie, które ciągnęły z narodowego socjalizmu największy profit. Byłem adiutantem Hitlera Below, Nicolaus Von 83-11-07767-3:382

09.09.2013
Mimo że Japonia rozpoczynała wojnę nie będąc w niej jeszcze całkowicie pogrążona, sytuacja jej poza tą jedną okolicznością była uderzająco podobna do niemieckiej z lat 1916 – 1917. Obydwa zespoły rządzących rzuciły na szalę losu życie narodu i istnień ludzkich. Na dalszą metę, czego wielu z nich było świadomych, szansa z pewnością była mało prawdopodobna. Impuls nadszedł od niemożliwych do odparcia kusicielek: chęci panowania, aspiracji stania się wielkim, zachłanności. Szaleństwo władzy. Od Troi do Wietnamu. Tuchman, Barbara W. 9788385348542:51

03.10.2013
W rzeczywistości – panowie lordowie – cały ten ich patriotyzm jest zasługującą na pogardę chciwością stanowisk... aby móc po nas przejąć urzędy. Szaleństwo władzy. Od Troi do Wietnamu. Tuchman, Barbara W. 9788385348542:237

04.10.2013
Tomasz Jefferson, który zajmował w życiu znacznie więcej wyższych urzędów, niż większość ludzi, miał na to pogląd zaprawiony pełnią goryczy: „Ilekroć tylko człowiek rzuca tęsknym wzrokiem w kierunku wysokiego urzędu – pisał do przyjaciela – postępowanie jego zaczyna się chylić ku moralnej zgniliźnie”. Współczesny mu po drugiej stronie Atlantyku – Adam Smith, był jeszcze surowszy w ocenie: „Tak więc wysoka pozycja… stanowi kres połowy trudów ludzkiego żywota; a także przyczynę zgiełku i rozgardiaszu, wszelkiego typu grabieży i niesprawiedliwości, które chciwość i ambicja sprowadziły na świat”. Obydwaj mówili o moralnym wykolejeniu, nie o kwalifikacjach. Jeśli te natomiast wziąć w rachubę, to ocena innych mężów stanu nie wypadnie wcale lepiej. Gdy w latach trzydziestych naszego stulecia poszukiwano przewodniczącego senackiej komisji dochodzeniowej powołanej dla kontroli przemysłu zbrojeniowego, przywódca ruchu pokojowego zwrócił się o radę do senatora George’a Norrisa. Wykluczając z góry siebie samego jako będącego w zbyt podeszłym wieku, Norris przeglądnął całą listę kolegów senatorów, wykreślając jednego po drugim ze względu na lenistwo, głupotę, bliskie powiązania z armią, cywilne tchórzostwo, przepracowanie, słabe zdrowie, konflikt interesów lub oczekiwanie na ponowny wybór. Kiedy doszedł do końca okazało się, że wyeliminował wszystkich, z wyjątkiem senatora Geralda Nye’a, jedynego spośród dziewięćdziesięciu sześciu, którego uznał za posiadającego odpowiednie kwalifikacje, niezależność sądu i odpowiedni autorytet dla pełnienia tego zadania. Podobną opinię, choć w innych okolicznościach wyraził generał Eisenhower, omawiając konieczność znalezienia natchnionych przywódców w celu utworzenia Stanów Zjednoczonych Europy, jako jedynego rozwiązania dla zapewnienia bezpieczeństwa tego kontynentu. Nie sądził, by można to było zrealizować, ponieważ „każdy z nich jest zbyt ostrożny, zbyt bojaźliwy, zbyt leniwy lub ma zbyt wielkie ambicje własne”. Dziwnym i godnym uwagi faktem jest wymienienie lenistwa w obu tych wypowiedziach. Szaleństwo władzy. Od Troi do Wietnamu. Tuchman, Barbara W. 9788385348542:470_2

04.10.2013
Do władzy rwali się ludzie, niemający wyobrażenia o tym, jak ją sprawować, pragnący jedynie upiec przy ogniu partyjną, a często i swoją osobistą pieczeń. Kartki z więzienia. Testament polityczny Eligiusza Niewiadomskiego. Niewiadomski, Eligiusz 9788364037023:90

18.01.2014
Zdawać by się mogło, że ludzie traktowani są jak surowiec, który nigdy się nie wyczerpie, a w dodatku jest niezwykle tani. Utracony honor, zdradzona wiara. Relacja żołnierza Liebstandarte Adolf Hitler. Maeger, Herbert 9788360682302:29

31.01.2014
Pytanie: "Wiele razy słyszałem, że jesteś najlepszą ambasadorką Polski w Rosji, że możesz zrobić wiele dla naszych wzajemnych stosunków. Może to będzie Twoja praca w przyszłości?"

Odpowiedź Justyny Kowalczyk: "Polityka? Na pewno nie. Wydaje mi się, że niewiele potrafiłabym załatwić. Od 30 lat żyję jak sportowiec. Taki, który zaczynał od zera i z tego zera zrobił bardzo dużo. Umiem tylko to – ciężko pracować. To jedyna droga, jaką znam. A w polityce to nie wystarcza. Nawet największe poświęcenie nie gwarantuje sukcesu. Ważniejszy bywa układ. To nie dla mnie."

_51

05.03.2014
Polityka zawsze będzie polityką, niezależnie od czasów. Heroiczne przywództwo. Tajemnice sukcesu firmy istniejącej ponad 450 lat Lowney, Chris 9788375059120:264

25.08.2014
Kto ładniej umie łgać, tego noszą na rękach. Krąg pierwszy Sołżenicyn, Aleksander 9788307024950:109

07.09.2014
Sprzeniewierzył się bowiem naczelnej zasadzie [taktyce – przyp JF] wszelkiej polityki: nie okazywać w ogóle wrogości, nie pokazywać, że przeciwnik cię drażni. Krąg pierwszy Sołżenicyn, Aleksander 9788307024950:111

07.09.2014
I dopiero wtedy Stalin zrozumiał, że najsilniejszym jego orężem jest siła nieujawnionych decyzji. Wewnętrznie człowiek decyzję już podjął, ale czyjej głowy ta decyzja dotyczy – tego jej właściciel nie powinien wiedzieć przed czasem (Kiedy ta głowa spadnie – wtedy niech się przekona). I druga potencja – to nie wierzyć niczyim słowom, a do własnych słów nie przywiązywać żadnego znaczenia. Nie mów nigdy z góry, co masz zamiar zrobić (może nawet sam tego nie wiesz, jeszcze zobaczymy), tylko mów o tym, co twego rozmówcę uspokoi. Trzecia rękojmia mocy: jeżeli ktoś cię zdradził – nie wolno mu nigdy wybaczyć, a jeśli sam kogo ugryzłeś – to nie wolno go wypuścić z kłów, za żadną cenę mu nie popuścić, choćby słońce bieg odwróciło i kije z nieba leciały. I czwarta potencja: nie zawracać sobie głowy teoriami, to jeszcze nikomu nie pomogło (jakąś teorię zawsze da się później dorobić), tylko wciąż zważać na jedno: z kim masz teraz po drodze i do jakiego zakrętu. Krąg pierwszy Sołżenicyn, Aleksander 9788307024950:113

07.09.2014
Nie należy mieszać pojęcia ojczyzny z pojęciem rządu. Krąg pierwszy Sołżenicyn, Aleksander 9788307024950:491

10.10.2014
Wysyłali na front instruktorów [politycznych]. Bardzo wyraźnie po nich widać - kto chce, a kto nie, kto kombinuje i się wykręca. Wszyscy siedzą i widzą to, a cwaniacy widzą, że wszyscy przejrzeli ich cwaniactwo. Pisarz na wojnie Grosmann, Wasilij 9788389656223:14

18.10.2014
W efekcie żadna nowa siła nie jest w stanie się przebić do parlamentu – zablokowana przez duże struktury polityczne, które ustanowiły przepisy o finansowaniu partii politycznych z myślą wyłącznie o sobie. Te przepisy służą ochronie wpływów ludzi, którzy raz dorwali się do władzy i nie zamierzają jej oddać aż do śmierci. Gudzowaty Prześluga, Jacek 9788374538602:60

02.11.2014
Ja czuje do tych ludzi wielka pogardę. Nie zdefiniowali swojego właściwego i jedynego obowiązku: służby ojczyźnie. Bawią się naszym kosztem. Żyją sobie z dnia na dzień, zajęci bieżącymi intrygami. Proszę ich spytać – jaka będzie Polska za dziesięć lat? Jaka mają wizję? I jakie będą kolejne dziesięciolecia? Jakie wielkie inwestycje rozpoczniemy? Jakie zakończymy? Co zrobimy z naszymi surowcami energetycznymi? Od kogo będziemy kupowali gaz, ropę? Jaki będzie status źródeł odnawialnych w energetyce? Albo... lepiej niech pan ich o to nie pyta. Myślą w perspektywie najblizszych wakacji, nie dalej. Gudzowaty Prześluga, Jacek 9788374538602:61

02.11.2014
Politycy biorą udział w wyścigu do grupy, która w danym momencie ma szansę być bliżej realnej władzy. Nie szukają grup ludzi ideowo ze sobą związanych. Oni sobie przypisali te przymiotniki: „prawicowy” i „lewicowy”, żeby jakoś się odróżniać. Tak jak gangi: jeden gang nosi czerwone przepaski, drugi niebieskie. I tyle. Gudzowaty Prześluga, Jacek 9788374538602:98

29.11.2014
Szacuje się, że do stalinowskich obozów trafiło ogółem 1,5 miliona Polaków, przebywających na wschód-nich obszarach Polski, które w 1939 r. zostały zajęte przez wojska sowieckie. Z tej liczby ocalała i odzyskała wolność mniej niż jedna dziesiąta zesłanych, wśród nich ponad 100 000 żołnierzy. Nastąpiło to jednak dopiero dwa lata później, w 1941 r., gdy po inwazji Niemiec na ZSRR, Stalin był zmuszony zgodzić się na repatriację Polaków, płacąc w ten sposób niechętnie cenę za poprawne relacje z aliantami, w sojuszu z którymi chciał walczyć z hitlerowcami. Niedźwiedź Wojtek. Niezwykły żołnierz Armii Andersa. Orr, Aileen 9788376742229:14

01.02.2015
W Paryżu i Zurychu dosłownie aż się roiło od młodych, eleganckich Biafrańczyków przysłanych tu w różnych oficjalnych misjach. Polegały one głównie na zakupywaniu, na rachunek kraju, najróżniejszych materiałów. Ludzie ci byli początkowo klientami małych hotelików w Quartier Latin, szybko jednak, bo najczęściej po tygodniu, znajdowali drogę do najdroższych hoteli – w Paryżu były to „Meurice”, „George V” i „Crillon”, zaś w Zurychu „Baur au Lac” – oraz do najbardziej ekskluzywnych nocnych lokali i barów, w których spędzali czas w otoczeniu przepięknych, uwodzicielskich damulek. Z niektórymi z tych reprezentantów Biafry spędziłem kilka bardzo miłych wieczorów; bez zmrużenia powieki płacili rachunki opiewające na tysiące nowych franków – a potem cały następny dzień spędzali w swych apartamentach w objęciach chwilowych zdobyczy.

Jestem daleki od tego, aby udawać chodzącą cnotę. W życiu trzeba mieć trochę przyjemności. Ale nie wolno zapominać o obowiązkach i powierzonej sobie robocie. Patrząc więc na tych czarnych playboy'ów myślałem o ich rodakach, którzy z podziwu godnym patriotycznym samozaparciem walczyli w buszu...

Owi poznani przeze mnie próżniacy w oficjalnej delegacji, mieli swoje biuro w Paryżu, w domu nr 33 przy Rue Galilée. Kiedyś tam zaszedłem. Tabliczka u wejścia nosiła napis Biafran Historical Research Institute! Czyżbym się mylił? A więc nie byli to ludzie oddani uciechom życia, lecz historycy prowadzący w pocie czoła w Paryżu studia nad dziejami swego kraju?

Na podjeździe stały rzędem piękne samochody: Jaguary, Porsche, Triumphy. Te błyszczące chromem sportowe wozy należały do zapracowanych historyków. Ciekawe, jakie materiały, prócz tych luksusowych pojazdów, kupowali jeszcze dla swego kraju? Kilka samochodów ciężarowych, pewną ilość wybrakowanych pistoletów maszynowych, butów wojskowych i plecaków – dla żołnierzy, którzy najchętniej chodzili boso, a najcięższe nawet ładunki woleli dźwigać na głowie! Później doszło do mnie, że historycy mieli też udziały w pralniach i przedsiębiorstwach taksówkowych. Ci młodzi ludzie, daleko od ojczyzny, wyraźnie myśleli o zabezpieczeniu sobie przyszłości... Widziałem w moim życiu wielu drani, ale ci budzili we mnie szczególny wstręt. Wygłaszali patriotyczne przemowy, tak wzruszając słuchaczy, że ci otwierali przed nimi swe portfele – a następnie urządzali sobie, za uzyskane pieniądze, fikołki z laleczkami w łóżku. Były to koszty uzysku, obciążające konto czarnego państwa. Imponujące cuda miały też miejsce na rachunkach za materiały zakupywane dla Biafry. Używany samochód GMC, nabyty za dwieście dolarów, sprzedawany był państwu za dwa tysiące – państwu tak przez tych drani bronionym żarliwą elokwencją!

Ostatnia walka Zumbach, Jan 9788327417831:359

07.03.2015
jest politykiem, a ten zawód polega raczej na snuciu miraży niż ich rozwiewaniu. Życie seksualne lemingów Ziemkiewicz, Rafał A. 9788379640591:159

06.04.2015
And elected officials usually hate ballot initiatives because they reduce their power and make the state harder to govern. Total Recall. My unbelievably true life story. Schwarzenegger, Arnold 9781849839730:477

20.06.2015
Everybody owes a journalist and every journalist wants a scoop.

Każdy (polityk) zależy od dziennikarzy, a każdy dziennikarz czegos tam chce.

Total Recall. My unbelievably true life story. Schwarzenegger, Arnold 9781849839730:488

21.06.2015
I reminded myself: don’t get caught up on detail. Be likable, be humorous. Let the others hang themselves. Lure them into saying stupid things. Total Recall. My unbelievably true life story. Schwarzenegger, Arnold 9781849839730:509

21.06.2015
Speaking to hundreds of shoppers in a Southern California megamall, I made the case that our lawmakers were part of a political system that was “out of shape, that is out of date, that is out of touch, and that is definitely out of control. They cannot have the guts to come out there in front of you and say, ‘I don’t want to represent you. I want to represent those special interests: the unions, the trial lawyers.’ ” Total Recall. My unbelievably true life story. Schwarzenegger, Arnold 9781849839730:525

21.06.2015
We were making Americans aware how far labor will go protecting its interests even when the deal is unfair. Total Recall. My unbelievably true life story. Schwarzenegger, Arnold 9781849839730:532

21.06.2015
Arnold is failing the children. Arnold is failing the elderly. Arnold is failing the poor. Total Recall. My unbelievably true life story. Schwarzenegger, Arnold 9781849839730:532_2

21.06.2015
Also on the list were groups that usually lean Republican, such as police chiefs, sheriffs, manufacturers’ associations, and small business associations. Total Recall. My unbelievably true life story. Schwarzenegger, Arnold 9781849839730:545

21.06.2015
While the nation was reeling from the terrorist attacks on New York and Washington, DC, the legislature pushed through a redistricting bill that further entrenched incumbents and hard-liners of both parties. Total Recall. My unbelievably true life story. Schwarzenegger, Arnold 9781849839730:555

21.06.2015
Trying to reform health care had almost destroyed Bill Clinton’s presidency. And the same health care demons that confronted America also confronted us as a state: soaring costs, inefficiency, fraud, rising burdens for employers and policyholders, and millions of people uninsured. Total Recall. My unbelievably true life story. Schwarzenegger, Arnold 9781849839730:559

21.06.2015
~Ula: Jak mecenas chce łamać prawo ? Cytuję: "...Roman Giertych zapowiedział też, że opublikuje zdjęcia z monitoringu. - Nie będę przestrzegał dóbr osobistych sprawcy napadu rabunkowego bądź próby porwania - podkreślił...." Tacy oni wszyscy "celebryci", są przeciw karze śmierci, przeciw dyskryminacji uchodźców itp. itd...do momentu aż ich osobiście to nie dotknie, wtedy sami najchętniej latali by z bronią (na którą załatwili sobie jako "celebryci" pozwolenie po układach) po ulicy i szukali sprawcy! _87

16.09.2015
~nie żal: dopiero kiedy coś złego dotyka was, was z piedestału, dopiero wtedy zaczynacie rozumieć co czuje każdy zwykły człowiek. I co panie mecenasie? świadomie pan złamie prawo aby dojść sprawiedliwości w swojej sprawie? Ale już w innej będzie pan piętnował takie zachowanie i wyśmieje je przed sądem, co nie? Wy żyjecie w jakichś odrębnych światach, dopiero gdy osobiście odczujecie, że jednak mamy dużo wspólnego po fandze we własny nos, dopiero wtedy otwierają się wam oczy. Zaropiałe cyniczne ślepia. Nie żal mi cię facet... _88

16.09.2015
Zakładam zatem, że istnieje gdzieś na antypodach jakiś naród, który nienawidzi i pogardza pracą, więc czerpie wszelkie środki niezbędne dla swej egzystencji z nieustannego rabowania ludów sąsiednich i z niewolnictwa. Naród ten wytworzył sobie politykę, moralność, religię i opinię publiczną stosowne do owej brutalnej zasady, dzięki której trwa i rozwija się. Pamflety Bastiat, Frederic 9788361344940:38

28.07.2016
Miarą sukcesu w polityce jest skuteczność, a nie to, że „ma się rację”. _108

31.03.2017
[...] zwalczają [...] system [...], w którym sami nie dzierżą steru. Chcieliby stworzyć system [...], w którym rządziliby oni sami i ich najbliżsi przyjaciele. Mentalność antykapitalistyczna Mises, Ludwig Von 9788363421007:112

23.04.2017
To było ich jedyne doświadczenie – doświadczenie urzędnika, który wypełniał formularze i blankiety, przepisywał listy, notował cyfry w księgach i wprowadzał dokumenty do akt. I to było również jedyne Źródło wiedzy na temat funkcjonowania i działalności przedsiębiorstw. Mentalność antykapitalistyczna Mises, Ludwig Von 9788363421007:32

23.04.2017
Nie znając natury zasad rządzących działalnością przedsiębiorstw i rynku są oni – podobnie jak Marks – przekonani, że kapitał przynosi zysk automatycznie. Mentalność antykapitalistyczna Mises, Ludwig Von 9788363421007:38

23.04.2017
Zgłębianie tajników ekonomii nie jest obowiązkiem każdego, ale od ludzi, którzy publicznie wypowiadają się na temat różnic między kapitalizmem a socjalizmem, należałoby wymagać podjęcia studiów w tej dziedzinie. Jeżeli tego nie czynią, ich wywody noszą wszelkie znamiona ignorancji. Mentalność antykapitalistyczna Mises, Ludwig Von 9788363421007:55

23.04.2017
Trudno o głupszy zarzut wobec polityka, niż ten, że „dzieli społeczeństwo”. Dzielenie ogółu na grupy docelowe jest podstawą politycznej technologii – podobnie zresztą, jak sztuki reklamy i marketingu. Reszta, to dotarcie do każdej z wydzielonych grup z przekazem, który pozwala ją pozyskać, w miarę możliwości nie odstręczając innych grup. Mistrzostwo polega na tym, żeby podzielić społeczeństwo, czyli w tym wypadku wyborców, według takiego kryterium, aby większość chciała się znaleźć po „naszej” stronie.

Oczywiście, ludzie nie lubią świadomości, że są przedmiotem rozmaitych socjotechnicznych operacji opartych na dzieleniu ich na wspomniane grupy, dlatego na propagandę, że ktoś (polityczny przeciwnik tego, który tę propagandę uprawia) ich „dzieli” reagują niechęcią wobec „dzielącego” – i o to chodzi. Ludzie nie lubią także świadomości, że ich emocje i myśli nie są naprawdę ich emocjami i myślami, tylko skutkiem bezwiednego zaabsorbowania przekazu propagandowego, dlatego propaganda zawsze udaje, że nie jest propagandą, za to demaskuje jako propagandę propagandę przeciwników – podobnie, jak reklama, żeby reklamować skuteczniej, stara się udawać, że nie jest reklamą.

_116

11.02.2018
Polityka - ta prawdziwa, a nie ta, o której piszą w gazetach, to wypadkowa działań silnych grup interesów krajowych, agentur, międzynarodowych korporacji, wszelkiego rodzaju zakonów pieniądza i innych lóż. W tym wszystkim tzw. proces demokratyczny to dosyć tanie kupowanie legitymacji potrzebnej do zabezpieczenia poparcia społecznego; demokracja zapewnia złudzenie współdecydowania, a co za tym idzie pomaga w akceptacji dyspozycji przekazywanych przez wyłonione "demokratycznie" ośrodki.

Andrzej Kumor [Źródło]

_122

05.06.2018
Niemal wszyscy politycy wchodzą do świata polityki, deklarując służbę dla dobra ogółu, jednak złożony system misternych bodźców ustawia ich ostatecznie na innej ścieżce. Jak uchronić demokrację przed... demokratycznie wybranymi politykami. Freeza, Bill 9788395056420:79

07.07.2018
Politycy wszystkich stron i partii będą ukrywać prawdziwy koszt ich rządów, jeśli się im na to pozwoli. Jak uchronić demokrację przed... demokratycznie wybranymi politykami. Freeza, Bill 9788395056420:82

07.07.2018
Przywódcy znani dobrze z lekcji historii wiedzieli, że są liderami wszystkich ludzi, a nie tylko swoich zwolenników. Jak uchronić demokrację przed... demokratycznie wybranymi politykami. Freeza, Bill 9788395056420:90

07.07.2018
Brytyjczykom nazwa „Singapur” musi się na zawsze kojarzyć się z jednym z największych nieszczęść imperium. Właśnie w Singapurze w lutym 1942 roku Wielka Brytania utraciła kontrolę, można powiedzieć nad wielką częścią swojego imperium, i stało się to w tak śmieszny sposób. że jej szanse na utrzymanie reszty zostały poważnie nadwyrężone. Publicznie ogłaszano, że wyspa jest „niezdobytą twierdzą”. „Gibraltarem Wschodu”, kluczowym punktem na wszystkich głównych szlakach morskich imperium. W okresie międzywojennym otrzymała zawrotną sumę 63 milionów funtów z przeznaczeniem na wzmocnienie obronności. Broniło jej malajskie wojsko w sile ponad 85 tysięcy żołnierzy, liczne eskadry RAF-u i RAAF-u (Royal Australian Air Force) oraz Flota Dalekowschodnia Royal Navy. Pod koniec 1941 roku siłę garnizonu powiększyły dwa potężne okręty wojenne pancernik Prince of Wales o wyporności 35 tysięcy ton i krążownik liniowy Repulse o wyporności 27 tysięcy ton. Garnizon stanowił część ABDA (American-British-Dutch-Australian Command) dowództwa połączonych sit amerykańskich, brytyjskich holenderskich i australijskich, których kwatera główna znajdowała się na Jawie; glównym dowódcą był generał sir Archibald Wavell. Tymczasem, gdy przyszedł czas próby, wszystko to rozpadło się jak domek z kart. Kampania malajska z lat 1941-1942, podobnie jak kampania francuska z roku 1940, trwała niecałe dwa miesiące i skończyła się nagle z takiego samego powodu; nikt nie powiedział wrogom, że nie oczekuje się od nich wprowadzania nowoczesnych metod wojskowych ani przedostawania się przez ziejące dziury w strategicznych liniach obrony. Obrońcami dowodziła niekompetentna zbieranina tłuściochów i bufonów. Ich działania opisano później jako ,,bezprzykładną wojskową nieudolność, administracyjną niekompetencję, kłótnie między dowodzącymi i zwykła ignorancję”. Na krańce Świata. Podróż historyka przez historię. Davies, Norman 9788324041695:306

15.09.2018
Kiedy buntowniczy Hitler dopiero marzył o władzy, obiecując, że stanie się dobrodziejem wszystkich Niemców na świecie, pisał: „Autorytet państwowy nie może być celem samym w sobie, gdyż każda tyrania na ziemi byłaby nietykalna i święta. Jeżeli rząd wykorzysta władzę, by poprowadzić naród do zagłady, wówczas bunt każdego przedstawiciela takiego narodu nie jest tylko uzasadniony, ale też staje się jego obowiązkiem”.

Teraz Fuhrerowi było już obojętne jakie „kłosy” będą jeść Niemcy. Na wszystkie uwagi Speera o potrzebie zachowania „podstaw bytu narodu” dla jego odrodzenia w przyszłości, Hitler „lodowatym tonem” oświadczył: „Gdy przegrywa się wojnę, ginie też naród. Nie ma potrzeby więc zwracać uwagi na podstawy dalszego, najbardziej prymitywnego istnienia narodu niemieckiego. Przeciwnie, lepiej te podstawy samemu zniszczyć. Dlatego, że nasz naród okazał się słaby, a przyszłość należy do silnego narodu ze Wschodu. Oprócz tego, wojnę przerywają tylko ludzie niepełnowartościowi, gdyż pełnowartościowi zginą na polu walki”.

Okazało się, że naród nie jest wart swojego wodza – tym gorzej dla narodu.

Ale co tu mówić. Jak pokazują doświadczenie XX wieku, wszyscy rewolucjoniści i bojownicy o szczęście narodu, od Lenina do Pol Pota, dorwawszy się do koryta, okazywali się, jeśli ich w porę nikt nie zastrzelił, zwykłymi łajdakami i szaleńcami.

1945 - rok zwycięstwa Bieszanow, Władimir 9788364066009:225

14.10.2018
Sowieccy generałowie, naturalnie, mieli bzika na punkcie „faszystowskich szpiegów” i „agentów Gestapo”, ukrywając własne niedoróbki w przygotowaniu operacji, w szczególności brak należytych środków maskowania. 1945 - rok zwycięstwa Bieszanow, Władimir 9788364066009:234

14.10.2018
Co wzbudza największe zastanowienie, to zdecydowanie inny ton rozmówców podczas poruszania kwestii prywatnych i państwowych. O ile pierwsze wzbudzały żywe zainteresowanie i przejęcie, to w przypadku spraw państwowych widoczne są zdecydowanie większy spokój i beztroska. Uczestnicy spotkania pozwalali sobie nawet na żarty i śmiech. Jak podsłuchałem system. Ośmiorniczki, czyli elita na widelcu. Lassota, Konrad 9788361808862:128

28.10.2018
Na zakończenie rozmowy były szef resortu transportu przywołał sytuację wyborczą z roku 2005. Według jego relacji sztab kandydującego wówczas na urząd prezydenta Donalda Tuska uzyskał poparcie Zbigniewa Religi tylko dzięki wykupieniu długów jego komitetu. Sztabowcy kardiochirurga swoim nieodpowiedzialnym gospodarowaniem funduszami doprowadzili do bardzo niekorzystnej sytuacji. Z przedstawionej przez Nowaka relacji wynika, że Religa został szefem honorowego komitetu popierającego Tuska w drugiej turze wyborów właśnie zamian za rozwiązanie tych problemów finansowych. Jak podsłuchałem system. Ośmiorniczki, czyli elita na widelcu. Lassota, Konrad 9788361808862:130

28.10.2018