Wygenerowano:
14.05.2018
18:16:31

Przejdź do listy słów kluczowych
Wygenerowano programem:
Q-Księgozbiór 3000





przymiotniki

Spis cytatów ze względu na słowo kluczowe

Treść Tytuł Autor(zy) Ident / Data wpisu
Kreowanie obrazu przeciwnika.

Dziennikarskie narracje, opowieści, ale i wyjaśnienia wymagają poza jasnym zdefiniowaniem scenariusza, także jednoznacznego opisania bohaterów. Czytelnik powinien wiedzieć, kto jest kim, i jak kogo odbierać. Dobrzy muszą rozpoznawalni na pierwszy rzut oka, źli również. I tak było także w narracjach budowanych przez główne media uczestniczące w medialno-politycznej rozgrywce toczonej wokół „Agaty”. Jacek Żakowski na falach radia Tok FM od razu określił obrońców życia mianem katoli, którzy tym mają się różnić od katolików, czym kibice od kiboli. Innym razem uznał on, że za sprawą „Agaty” stoją ajatollachowie z „Frondy”. Wojciech Maziarski, wicenaczelny „Newsweeka”, poszedł jeszcze dalej i w swoich opiniach na temat „ sprawy Agaty” pisał o „anty-aborcyjnych fanatykach” i „terrorze ekstremistów”. Podobną strategię negatywnego etykietowania uczestników debaty przyjął prof. Wojciech Sadurski, który w tekście dla „Rzeczpospolitej” określał zwolenników obrony życia mianem „religijnych fundamentalistów”, „radykałów, dla których prawo stanowione nie liczy się”; a prowadzoną niezwykle spokojnie debatę nad możliwością ekskomuniki Ewy Kopacz uznał wprost za „brutalny i bezwzględny atak”. Magdalena Środa, opisując zaś całą sprawę, uznała, że w Polsce nie ma ucieczki przed religijnymi fundamentalistami, bo „księża są w każdym szpitalu, wszędzie panuje ta sama powszechna presja, która jest rodem z czasów zamierzchłych (polowanie na czarownice) lub z krajów religijnego fundamentalizmu.

Agata, anatomia manipulacji Najfeld, Joanna; Terlikowski, Tomasz P. 9788360335680:85

20.12.2008
Teraz eksperci pospieszyli z wyjaśnieniami błędnych prognoz. Kryminolog James Alan Fox wyjawił, że jego ostrzeżenie przed zbliżającą się rzezią było w istocie zamierzonym wyolbrzymieniem. „Nigdy nie twierdziłem, że ulice spłyną krwią- oznajmił- ale użyłem mocnych słów, takich jak »rzeź«, aby przykuć uwagę ludzi. Co się zresztą udało. Nie będę przepraszał za stosowanie alarmujących słów”. Jeżeli różnica między rzezią a ulicami spływającymi krwią wydaje nam się jedynie pozorna, powinniśmy pamiętać, że nawet w odwrocie eksperci potrafią być wyrachowani. Freakonomia świat od podszewki Levitt, Steven D.; Dubner, Stephen J. 9788324608386:161

12.01.2009