Wygenerowano:
10.01.2018
13:50:24

Przejdź do listy słów kluczowych
Wygenerowano programem:
Q-Księgozbiór 3000





religia

Spis cytatów ze względu na słowo kluczowe

Treść Tytuł Autor(zy) Ident / Data wpisu
Nie ulega też wątpliwości, że Chrystus, jeżeli istniał – lub ten, kto jest autorem Pisma, jeśli nie jest nim on – był jednym z największych etycznych myślicieli wszech czasów. W Kazaniu na Górze Jezus wyprzedził swoją epokę o całe wieki, a mówiąc, „nadstawcie drugi policzek”, przewidział coś, co Gandhi i Martin Luter King uczynią dopiero dwa tysiące lat później. Bóg urojony Dawkins, Richard 9788385458289:339

22.10.2007
Tak czy inaczej z ankiet wynika, że i bogate, i biedne Rosjanki decydują się na ogół tylko na jedno dziecko. Bo łączy je coś specyficznie własnego, ojczyźnianego: wyjątkowo trudne relacje z mężczyznami. Przyniesione wraz z rewolucją październikową równouprawnienie kobiet nie tyle prawidłowo uformowało rodzinę, ile ją zdeformowało. Przydarzyło się to całej komunizowanej europie, ale nigdzie nie było tak bolesne jak w ZSRR. Nigdzie - tak jak tu - nie odarto kobiety z szacunku. Nigdzie - jak tu - nie została na placu boju tak zupełnie sama, bez wsparcia ucywilizowanej tradycji (jak choćby w Czechosłowacji) czy religii (jak w Polsce). Głową o mur Kremla Kurczab-Redlich, Krystyna 9788374143233:20

08.09.2008
Od setek tysiącleci ludzie zabiegający o doraźne korzyści w obrębie małej grupy krewnych i przyjaciół żyli dłużej i mieli więcej potomstwa, nawet jeśli wskutek owych kolektywnych dążeń ich miasta i imperia ostatecznie popadały w ruinę. Dalekowzroczność, która mogłaby ocalić ich dalekich potomków, wymagała obcej ich naturalnym instynktom wyobraźni i altruizmu. Przyszłość życia Wilson, Edward O. 9788372983329:68

17.09.2008
Oprócz stosunkowo niewielu głównych religii współczesnego świata – takich, które mają setki tysięcy lub miliony wyznawców – istnieją tysiące znanych nam religii mniej popularnych. Codziennie powstają dwie lub trzy religie, które przeciętnie żyją krócej niż dekadę. Nie jesteśmy w stanie ustalić, jak wiele odrębnych religii pojawiło się na krótko podczas minionych dziesięciu, pięćdziesięciu czy stu tysięcy lat, lecz mogło być nawet miliony takich, po których dziś wszelki ślad zaginął. Potwierdzone dzieje niektórych religii sięgają kilku tysiącleci wstecz – pod warunkiem, że nie trzymamy się naszych granic. Kościół mormonów istnieje krócej niż dwieście lat, o czym przypomina jego oficjalna nazwa: Kościół Jezusa Chrystusa Świętych Dni Ostatnich. Protestantyzm istnieje mniej niż pięćset lat, islam mniej niż tysiąc pięćset lat, chrześcijaństwo mniej niż dwa tysiące lat, judaizm niespełna dwukrotnie dłużej, przy czym współczesne judaizmy są wynikiem daleko idącej ewolucji judaizmu pierwotnego, chociaż ich zróżnicowanie jest minimalne w porównaniu z nieokiełznanym rozwojem odmian chrześcijaństwa podczas ostatnich dwu tysiącleci. Odczarowanie. Religia jako zjawisko naturalne. Dennett, Daniel C. 9788306031386:135

30.11.2008
Mieszkańcy wyspy, z których wielu brytyjscy misjonarze przedtem nawrócili na chrześcijaństwo.

Przestali chodzić do kościoła i zaczęli budować pasy startowe, magazyny i maszty radiowe z bambusa w przekonaniu, że skoro wszystko to działało na Efate dla Amerykanów, będzie działało dla nich na Tannie. Wykonane z bambusa atrapy amerykańskich samolotów bojowych, hełmów i karabinów były potem traktowane jako ikony religijne. Mieszkańcy wyspy maszerowali w paradach, mając namalowane lub wytatuowane na piersiach i plecach symbole USA. Ich mesjaszem stał się John Frum, choć nikt o tym nazwisku nie figuruje w spisach ówczesnych żołnierzy amerykańskich.

Odczarowanie. Religia jako zjawisko naturalne. Dennett, Daniel C. 9788306031386:133

30.11.2008
Zresztą katolicy nauczyli mnie jednej bardzo ważnej rzeczy: „Jeśli chcesz do czegoś dojść – powiedział mi ksiądz z mojej nowej parafii – będziesz musiała ciężko pracować”. Uchodźcy z Korei Północnej, relacje świadków. Morillot, Juliette; Malovic, Dorian 9788374144247:261

06.12.2008
W Korei Północnej nigdy nie słyszałam o Bogu ani o religii. Dopiero w Chinach odkryłam religię. Dla moich gospodarzy religia była czymś bardzo ważnym, a studiowanie Biblii wypełniało im połowę życia. W Korei Północnej ludzie są przesądni, zarówno starzy, jak i młodzi. Nie ma tam mudang, szamanów, ani szamańskich obrzędów. Zostały zakazane. Ale ludzie, kiedy mają taką potrzebę, zwracają się do starszych kobiet, „mądrych i uczonych”, do tych, które „wiedzą”. Kobiety te mają ogromne doświadczenie i dużą moc. Każdy może z tego skorzystać w zamian za drobne upominki w naturze lub trochę pieniędzy. Uchodźcy z Korei Północnej, relacje świadków. Morillot, Juliette; Malovic, Dorian 9788374144247:259

06.12.2008
- W Korei Północnej nie przyszłoby nam do głowy, że brakuje jedzenia z powodu panującego systemu politycznego. To było okropne. Kim Dzong Il to prawdziwy łajdak, widziałam mnóstwo ludzi umierających przez niego z głodu. Wychowani zostaliśmy w przekonaniu, że jest bogiem; najdrobniejsze wątpliwości w tej kwestii wywołały w nas poczucie winy. Lecz jak mogliśmy cokolwiek podawać w wątpliwość, kiedy nie znaliśmy niczego innego? Wszędzie wisiały portrety Kim Ir Sena i Kim Dzong Ila. Nawet przed ich podobiznami nie śmieliśmy nic robić ani nic mówić. Myślę, że musieli być bardzo inteligentni, w końcu udało im się nas przekonać, że żyjemy w raju, i tak wychować społeczeństwo, by przyzwyczaiło się do braku żywności. Uchodźcy z Korei Północnej, relacje świadków. Morillot, Juliette; Malovic, Dorian 9788374144247:309

08.12.2008
Nie pozwólmy rodzicom religijnie wychowywać własnych dzieci! Politykę taką prowadzono na wielką skalę w dawnym Związku Radzieckim i miała ona mizerne skutki. Odrodzenie się religijności w postradzieckiej Rosji sugeruje, że ta prosta wizja religii nie uwzględniała jej siły i pewnych pełnionych przez nią funkcji. Odczarowanie. Religia jako zjawisko naturalne. Dennett, Daniel C. 9788306031386:119

12.12.2008
Zupełnie inna możliwość ewolucyjną przedstawiają teorie selekcji seksualnej. Być może religia jest tym czymś w rodzaju altany ptaka budnika. Samce budnika poświęcają nadzwyczaj dużo czasu i wysiłku na zbudowanie z chrustu i udekorowanie wyszukanych altan, które mają wywierać wrażenie na samicach tego gatunku; samice wybierają sobie partnera dopiero po uważnym oszacowaniu altan rywali. Jest to przykład spontanicznej selekcji naturalnej – odmiany doboru naturalnego, w której decydującą rolę selekcyjną odgrywa wybredna samica; w kolejnych pokoleniach jej preferencje mogą się lawinowo rozwijać, przechodząc w bardzo specyficzne i uciążliwe dla partnerów oczekiwania, takie jak kaprysy pawic, które wymagają od pawi wyhodowania okazałych ogonów – ogromnie dla nich kłopotliwych i niewygodnych. Odczarowanie. Religia jako zjawisko naturalne. Dennett, Daniel C. 9788306031386:119_2

12.12.2008
Proponuję by wstępnie zdefiniować religie jako systemy społeczne, których uczestnicy deklarują wiarę w nadprzyrodzony czynnik sprawczy, o którego aprobatę należy się starać. Odczarowanie. Religia jako zjawisko naturalne. Dennett, Daniel C. 9788306031386:31

14.12.2008
Podstawą szeroko rozpowszechnionego szacunku, którym cieszą się wszelkiego rodzaju religie, jest z pewnością przeświadczenie, że ludzie religijni mają dobre intencje, że starają się wieść życie moralnie dobre, serio pragną nie czynić zła i naprawiać swoje występki. Odczarowanie. Religia jako zjawisko naturalne. Dennett, Daniel C. 9788306031386:35

14.12.2008
Cyganie to najbardziej przesądni ludzie na świecie. Wierzą we wszystko i nic jednocześnie. Przeraża ich to czego nie rozumieją. Gotowi są sprawować dowolne obrzędy, kierując się przy tm nie miłością, ale poczuciem strachu. _5

22.12.2008
Pokutnicy chodzili boso po ostrych kamieniach, którymi wybrukowano ulice, niosąc drewniane krzyże i pokazując wszystkim swoje krwawiące stopy. To naśladownictwo poświęcenia Jezusa, akt pobożności charakterystyczny dla średniowiecza, było demonstracją ślepego posłuszeństwa wobec wszechmocnego Boga i przyznaniem się do grzesznej ludzkiej natury. Świadczyło jednak także o odporności na cierpienia, zdolności do poświęceń i wdrażaniu się do surowych rygorów – o cechach jakże przydatnych podczas odkrywczych podróży. Poza krawędź Świata. Opowieść o Magellanie i jego przejmującym grozą rejsie dookoła Ziemi. Bergreen, Laurence 9788373015753:56

10.01.2009
Oprócz przedstawicieli tych tradycyjnych zawodów na liście członków załóg flotylli byli też... święci, którzy znaleźli się na niej zgodnie z ówczesnymi zwyczajami morskimi. Był więc tam święty Adelmo, patron Burgos; święty Antonio de Lisboa, popularny patron Lizbony, który podobno ratował żeglarzy z rozbitych statków, a innym zapewniał korzystne wiatry, święta Barbara, u której Hiszpanie szukali ochrony przed gwałtownymi sztormami, i Nuestra Senora de Montserrat, czyli Czarna Madonna z Montserrat, której był poświęcony tamtejszy słynny klasztor benedyktynów. Jeszcze bardziej niezwykłe jest to, że każda z tych świętych postaci w zamian za niebiańską ochronę miała zapewniony udział w zyskach z wyprawy. Poza krawędź Świata. Opowieść o Magellanie i jego przejmującym grozą rejsie dookoła Ziemi. Bergreen, Laurence 9788373015753:117

10.01.2009
Im gorszy był stan jego zdrowia, tym bardziej wierzył w krzyż. Pigafetta pozwolił mu potrzymać krucyfiks, a olbrzym, tak jak został poinstruowany, uniósł go do ust, szukając w nim ozdrowieńczej mocy. Poza krawędź Świata. Opowieść o Magellanie i jego przejmującym grozą rejsie dookoła Ziemi. Bergreen, Laurence 9788373015753:200

10.01.2009
W czasie sztormów chińscy żeglarze modlili się żarliwie o ocalenie, tak jak robili marynarze Magellana. Chińczycy zanosili swoje modły do taoistycznej bogini zwanej Niebiańską Małżonką. Znakiem wybawienia od śmierci w morskiej otchłani były dla nich te same ognie świętego Elma, które oznaczały ocalenie dla marynarzy Magellana. Podobnie jak ci ostatni, żeglarze Państwa Środka uznawali pojawienie się widmowego światła za znak niebios, że niebezpieczeństwo minęło. Poza krawędź Świata. Opowieść o Magellanie i jego przejmującym grozą rejsie dookoła Ziemi. Bergreen, Laurence 9788373015753:221

10.01.2009
[...] praca i konsumpcja nie wystarczały. Wizja i orientacja – te dwie podstawowe potrzeby społeczne nie były właściwie zaspokajane. I to wykorzystali komuniści. W tym sensie historia przyznała im rację.

[...] Work and consumption wasn't enough. The vision and orientation - these two basic social needs were not properly met. And were efficiently used by the communists. Over time, their efficiency was proved right.

Zabawa w komunizm! Roehl, Bettina 9788360335963:102

12.01.2009
[...] wiatr był tak silny, że liny kotwiczne Trinidad zaczęły pękać jedna po drugiej. Statek flagowy znalazł się niebezpiecznie blisko skał przybrzeżnych. Trzymała jeszcze tylko jedna lina, a jeśliby i ona puściła, Trinidad wraz z załogą byliby zgubieni. Marynarze modlili się do Dziewicy Marii i wszystkich świętych, których znali, zapewniając ich, że jeśli przeżyją tę ciężka próbę, to po powrocie do Hiszpanii udadzą się na pielgrzymkę. Ich modlitwy zostały wysłuchane, kiedy nie jeden, ale trzy ognie świętego Elma zatańczyły na masztach statku, rzucając nieziemskie, dające otuchę światło. „W miejscu, o którym opowiadam, przeżyliśmy straszną burzę i sądziliśmy już, że przyszło nam zginąć”, zanotował Pigafetta, „lecz ukazały się trzy święte ciała, to znaczy święty Anzelm, święty Mikołaj i święta Klara, i natychmiast burza się uśmierzyła”. Święta Klara była w tej potrzebie szczególnie na miejscu, gdyż uznawano ja za patronkę ślepców i często przedstawiano z latarnią w ręku; wierzono nawet, że może ona rozwiać mgłę i uciszyć deszcz. Dla religijnych marynarzy nagłe pojawienie się tych znaków było oczywistym świadectwem, że nawet w najodleglejszym zakątku świata Bóg wciąż nad nimi czuwa. Dowodem tej protekcji stała się ostatnia lina kotwiczna, która trzymała aż do świtu, kiedy burza w końcu ucichła. Poza krawędź Świata. Opowieść o Magellanie i jego przejmującym grozą rejsie dookoła Ziemi. Bergreen, Laurence 9788373015753:132

17.01.2009
„Uważaj na siebie, mój synu. Życzę ci z całego serca, abyś powrócił do nas zdrów. Jednakże wszystko leży w ręku Boga”. Snajper na froncie wschodnim Wacker, Albrecht 9788373966710:16

02.02.2009
Ziemia drżała od głuchych uderzeń i detonacji. Powietrze stało się zatykającą oddech mieszaniną brudu, gazów strzelniczych i metalowego pyłu. Sepp czuł się bezradny jak małe dziecko, zagrzebał się w ziemi na swoim stanowisku. Raz za razem posyłał ku niebu modlitwę „Ojcze nasz”, przerywaną błaganiami o pomoc Boga w przeżyciu tego piekła. „Cholera, cholera, dlaczego ja, Boże pozwól mi ujść z życiem, pomóż mi, pomóż mi Ojcze w Niebie.....!” Snajper na froncie wschodnim Wacker, Albrecht 9788373966710:42

02.02.2009
Dla Hiszpanów, z zwłaszcza dla Katalończyków i mieszkańców Aragonii, Kościół to kant w czystej formie. Hołd Dla Katalonii i Inne Teksty o Hiszpańskiej Wojnie Domowej Orwell, George 9788389372260:77

26.02.2009
Możliwe jest, że mity przyczyniają się do spójności grup ludzkich łącząc ich członków za pomocą wiary w ich wspólny początek i wspólnych przodków. Prawdopodobnie właśnie tego typu wiara pozwala grupie wyodrębnić się od „innych” oraz określić własną tożsamość. Gra możliwości Jacob, Francois 83-06-01550-9:42

17.06.2009
Ponadto każdy mit zawiera taki rodzaj uniwersalnego wyjaśnienia, który życiu ludzkiemu nadaje pewien sens oraz wartości moralne. A mimo licznych usiłowań w tym kierunku nic nie wskazuje na to, by teoria ewolucji mogła odegrać taką rolę. Gra możliwości Jacob, Francois 83-06-01550-9:42_2

17.06.2009
Jednym z ważniejszych odkryć socjologii jest to, że ludzie skłonni są zgadzać się nie z dobrze wyważonymi, odpowiednio precyzyjnie przedstawionymi, choć złożonymi argumentami, lecz argumentami, które są proste i wypowiadane z wielkim przekonaniem. _7

03.07.2009
“A jeśli ktoś z was wyrzeknie się swej religii i umrze jako niewierny – to dla takich daremne są ich uczynki na tym świecie i w życiu ostatecznym. Tacy będą mieszkańcami ognia; oni tam będą przebywać na wieki.” [Koran 2:217] I jest udokumentowane, że Prorok (niech pokój i błogosławieńswo Allacha na nim spoczywa) powiedział: „Ktokolwiek zmienia swoją religię, zabijcie go”. Tak przekazał al-Bukhaari w swoim dziele Saheeh. Ten hadis [przypowieść o życiu Mahometa, przyp.aut.] oznacza, że ktokolwiek porzuca islam i zmienia swoją religię na inną; kto trwa w swojej decyzji i nie żałuje jej, musi zostać zgładzony. Jest także wiadome, że Prorok (niech pokój i błogosławieńswo Allacha na nim spoczywa) powiedział: “Nie wolno przelewać krwi nikogo, kto wyznaje, że nie ma boga poza Allachem i że ja jestem posłańcem Allacha za wyjątkiem trzech przypadków: [kiedy trzeba odebrać] życie za życie, w przypadku osoby popełniającej cudzołóstwo oraz w przypadku tego, kto porzuca islam i opuszcza wspólnotę.” Tak przekazał al-Bukhaari i Muslim. _8

15.08.2009
Sądząc z dzienników, Cook nie był człowiekiem poboznym. Był produktem osiemnastowiecznego Oświecenia, nade wszystko cenił rozum i miał mało cierpliwości do tego, co nazywał "księżowskim rzemiosłem" czy "przesądami". Jednak Artykuły wojenne i Wskazówki lorda Mortona nakazywały Cookowi odprawianie "świętego nabożeństwa" dla marynarzy. Błękitne przestrzenie Horwitz, Tony 9788374140850:86

21.11.2009
Inkwizycja – w czasach, gdy powszechnie akceptowaną procedurą sądową było lanie podejrzanego, dopóki się nie przyznał albo nie wyzionął ducha, to właśnie inkwizycja stworzyła i upowszechniła cywilizowaną procedurę wymiaru sprawiedliwości: rozprawę na wzór dysputy teologicznej, z oskarżycielem i obrońcą, ławę przysięgłych, zasadę, że winę trzeba oskarżonemu udowodnić, a także rewolucyjną na owe czasy zasadę, iż oskarżony ma prawo do milczenia, a jego przyznanie się do winy nie wystarcza do skazania. Słowem, była to instytucja, której potomni winni są podziw i szacunek. Czarna legenda inkwizycji, stworzona przez literaturę i kulturę popularną, to jedna wielka bzdura. W skrócie Ziemkiewicz, Rafał A. 9788375741094:70

23.12.2009
Zapomniane przykazanie- to oczywiście przykazanie dziesiąte. Proszę kto pamięta? - bez sięgania do katechizmu? "Ani żadnej rzeczy.." Co: żadnej rzeczy? Trzeba się chwilę zastanowić, bo zrobiono z tego przykazania połówkę, przywieszkę do dziewiątego. Aha: nie pożądaj. Nie pożądaj żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego. Nikt, z najbardziej do tego powołanych na czele, jakoś nie zastanawia się, po co to zapomniane przykazanie. W skrócie Ziemkiewicz, Rafał A. 9788375741094:198

23.12.2009
Jest rzeczą oczywistą, że ludzie ciągle poddają się władzy mitów. Co więcej, większość współczesnych intelektualnych i politycznych bojów bierze się z konfliktu między trzema wielkimi mitologiami: marksizmem, tradycyjną religią i scjentystycznym materializmem. O naturze ludzkiej Wilson, Edward O. 83-06-01451-0:230

24.12.2009
Chociaż marksizm w swych początkach był wrogiem ignorancji i przesądów, przestał nim być o tyle, o ile stał się dogmatyczny. Obecnie zagrażają mu poważnie ustalenia socjobiologii człowieka [fizyki życia – przyp. JF]. Tradycyjna religia nie jest nimi zagrożona. O naturze ludzkiej Wilson, Edward O. 83-06-01451-0:231

24.12.2009
Chrześcijaństwo stało się potężną siłą jednoczącą. Gdy Harry był dzieckiem, Kościół był tak surowy, że w niedzielę nie wolno było nawet gotować jedzenia (przygotowywało się je przed świtem i odgrzewało). Ludzi złapanych na produkcji "piwa z buszu" na pół roku wsadzano do więzienia, także "przestępstwa" seksualne karano surowo. Błękitne przestrzenie Horwitz, Tony 9788374140850:320

18.01.2010
"Przeciwnie, zburzcie ich ołtarze, potłuczcie ich pomniki i wytnijcie ich święte drzewa - czytał Cliff. - Gdyż nie będziesz się kłaniał innemu bogu. Albowiem Pan, którego imię jest "Zazdrosny", jest Bogiem zazdrosnych". Cliff zamknął Biblię i wygłosił krótkie kazanie na temat znaczenia tego fragmentu. Mówi o niebezpieczeństwie, jakie pociąga za sobą zgoda Cooka, by traktowano go jak boga, i o przekonaniu misjonarzy, że dlatego kapitan musiał zginąć. Błękitne przestrzenie Horwitz, Tony 9788374140850:554

18.01.2010
W języku hawajskim nie istnieje słowo na określenie religii czy Boga takiego, jak Go dzisiaj rozumiemy - powiedział. Misjonarze, którzy usiłowali zrozumieć wiarę Hawajczyków w kategoriach chrześcijańskich, błędnie przyjęli, że słowo akua oznacza boga, podczas gdy w rzeczywistości jest to głęboko niezachodnie pojęcie zbliżone raczej do "ducha". Herb był zdania, że Hawajczycy przed spotkaniem z białymi nie wytworzyli koncepcji osobnego, nadprzyrodzonego świata. Akua oznaczało raczej duchy przodków, zawarte w przyrodzie, których moce były większe, ale nie całkiem inne niż te, którymi dysponowali zwykli ludzie. Błękitne przestrzenie Horwitz, Tony 9788374140850:570

18.01.2010
Sądy związane z rachunkiem prawdopodobieństwa często mają charakter antyintuicyjny. Zdumiewające zbiegi okoliczności prowadzą do przekonania, że w grze uczestniczą siły nadprzyrodzone. Nienaturalna natura nauki Wolpert, Lewis 83-85416-22-6:34

25.01.2010
Trzeba tu podkreślić znaczenie chrześcijaństwa, które popierało zachodnioeuropejski racjonalizm, to znaczy postawę kształtującą się w toku rzeczowych dyskusji, potrzebną także w nauce, a wreszcie stworzyło system filozoficzny, w którym pojawia się możliwość - a nawet przekonanie- że istnieją prawa kontrolujące przyrodę. To przekonanie jest osobliwością chrześcijaństwa. Nienaturalna natura nauki Wolpert, Lewis 83-85416-22-6:62_3

25.01.2010
Uwydatniając wkład społeczności chrześcijańskich w rozwój nauki, musimy także uwzględniać udział islamu. Uczeni islamscy również kontynuowali tradycję grecką i nie byłoby niedorzeczne stwierdzenie, że islam steruje całościową perspektywą wiedzy, uważając rozwój wiedzy za cnotę. Nie samo zatem chrześcijaństwo przyczyniło się do rozkwitu nauki na Zachodzie w XVI wieku. Nienaturalna natura nauki Wolpert, Lewis 83-85416-22-6:65

25.01.2010
św. Anzelm: wiara szuka zrozumienia. Nienaturalna natura nauki Wolpert, Lewis 83-85416-22-6:163

25.01.2010
Trzy godziny po tym jak, Aleksy Orłow wyciągnął ją z łóżka, Katarzyna sunie zdecydowanym krokiem ku oczekującym jej wysokim duchownym. Znalazłszy się w kościele, stwierdza, do jakiego stopnia jej praktyki religijne okazały się opłacalne. Arcybiskup Nowogrodu, otoczony celebransami, przyjmuje ją jako absolutną władczynię i udziela jej błogosławieństwa, tak jak i jej nieobecnemu synowi, "dziedzicowi tronu, carewiczowi Pawłowi Piotrowiczowi." Katarzyna Wielka Troyat, Henri 9788324126934:118

11.02.2010
Niemal w tym samym czasie Katarzyna musi stawić czoło niezadowoleniu Cerkwi. Wstępując na tron, chciała sobie zjednać życzliwość duchowieństwa, powstrzymując sekularyzację jego dóbr, zarządzoną przez Piotra III. Ale zimą 1762/1763 roku stwierdza, że chłopi pańszczyźniani należą do kleru i zakonów, odmawiają powrotu pod panowanie swoich okrutnych i bezwzględnych panów. Aby uniknąć poważnych rozruchów, a oczywiście także by wzbogacić skarbiec, wycofuje się z danej obietnicy i powierza ostatecznie administrację dóbr kościelnych państwowemu Kolegium Ekonomicznemu.

Kler, choć urażony, przyjmuje to na ogół z pokorą. Ale w Rostowie rozwścieczony arcybiskup Arseniusz Maciejewicz burzy się w obronie świętych praw Cerkwi. Rzuca klątwę "na tych", którzy podnoszą rękę na świątynie i święte miejsca i którzy chcą sobie przywłaszczyć dobra nadane niegdyś Cerkwi przez dzieci boże i pobożnych monarchów". Godzi to bezpośrednio w Katarzynę. Kiedy się dowiaduje, że arcybiskup wzywa ponadto lud do buntu przeciw "cudzoziemce" i mówi o Iwanie VI jako o "wspaniałym męczenniku", każe go aresztować i sprowadzić do Moskwy. Jest to akt odwagi, gdyż biskup jest ważną osobistością w cesarstwie.

Gdy po raz pierwszy staje przed Katarzyną, siedzącą w asyście Grzegorza Orłowa, prokuratora generalnego Aleksandra Glebowa i szefa policji Stiepana Szeszkowskiego, Arseniusz wybucha złorzeczeniem i klątwami biblijnymi. Gwałtowność jego przemówienia jest taka, że - jak powiadają - Katarzyna zatyka sobie uszy, by go nie słyszeć. Wystraszeni sędziowie nie ośmielają się skazać tego proroka z czarną brodą i piorunującym spojrzeniem. Bóg - sądzą - by im nie wybaczył wyroku na jednego z najbardziej wymownych Jego sług.

Katarzyna Wielka Troyat, Henri 9788324126934:144

11.02.2010
w Moskwie wybuchła dżuma. Władze miejscowe przestają sobie radzić. Lud odmawia posłuszeństwa rozkazom zabraniającym z obawy przed zarazą zebrań ulicznych i gromadzenia się w cerkwiach. Ponieważ jest to dopust Boży, jedynym ratunkiem - jak sądzą wierni - jest modlitwa. A oto zabrania się im całować cudowne ikony! Burzą się, krzyczą o zdradzie, wyważają wrota świątyń. Wobec takiego szturmu metropolita moskiewski postanawia wywieźć święte obrazy. Kiedy przybywa osobiście na Kreml, by dopilnować wykonania tego polecenia, osacza go tłum, przewraca na ziemię, depce i masakruje go. Katarzyna Wielka Troyat, Henri 9788324126934:174

11.02.2010
Mao bardzo interesował się Watykanem, a zwłaszcza jego zdolnością do budzenia poczucia lojalności i przynależności ponad państwowymi granicami. Często zarzucał włoskich gości pytaniami o władzę i autorytet papieża. Wytrwałość i skuteczność Kościoła niepokoiła reżim, który wykorzystał lipne oskarżenia o udział w spisku do pośpiesznego przejęcia katolickich instytucji, takich jak szkoły, szpitale i sierocińce. W hałaśliwej kampanii oszczerstw zarzucano księżom i zakonnicom rozmaite okropne czyny, od zwykłych morderstw do kanibalizmu i eksperymentów medycznych na małych dzieciach. Zginęły setki chińskich katolików, a wielu księży z innych krajów doświadczyło przemocy fizycznej. Mao Jung Chang 9788373594425:328

13.08.2010
Życiowe przypadki, bez związku przyczynowego. Mam wrażenie, że podczas pierwszej wojny światowej żołnierze byli bardziej przesądni niż podczas drugiej. Tyle się słyszało o krzyżykach noszonych na łańcuszku na szyi, o różańcach, święconych obrazkach, pierścionkach na szczęście i medalikach, amuletach z Westfalii, pamiątkach miłosnych, maskotkach; na czole chłopaka idącego na wojnę matka i ojciec kreślili palcem znak krzyża. Księża udzielali błogosławieństwa, szeptunki kreśliły pentagramy, na piersi żołnierze nosili sakiewki z magiczną zawartością. I opowiadali, zaklinając się po tysiąc razy, w jaki cudowny sposób coś kogoś uchroniło od śmierci: a to od nieprzyjacielskiej kuli, która utkwiła w paczce papierosów, przypadkiem włożonej nie do bocznej kieszeni, lecz do lewej kieszonki na piersiach; a to o odłamku, który przebił plecak szturmowy i tom Fausta, lecz w swoim śmiercionośnym locie zatrzymał się akurat na stronie 56, gdzie za zakładkę posłużył bezmyślnie wetknięty babciny obrazek ze św. Krzysztofem. Sam znam to wszystko z opowieści weteranów. Moja wojna. Zapiski i zdjęcia z sześciu lat w hitlerowskim Wermahcie. Heydecker, Joe J. 9788324711291:22

24.09.2010
do nic nie znaczącego listu w poczcie polowej włożył mi obrazek Maryi, bajecznie kolorowy i kiczowaty. Żołnierzowi na froncie! Byłem wściekły, nienawidziłem go za to. Chciałem obrazek podrzeć i wyrzucić. Ale jakoś nie mogłem. No, bo jeśli rzeczywiście jest w tym coś, o czym tak do końca niczego dokładnie nie wiemy, a ja wyrzucę Matkę Boską, to w końcu będzie to moja wina, gdy coś mi się potem stanie. I tak dalej. Nagle cienka nić Norn osnuła duszę dziecka i nie podarłem kiczowatego malunku. Moja wojna. Zapiski i zdjęcia z sześciu lat w hitlerowskim Wermahcie. Heydecker, Joe J. 9788324711291:23

24.09.2010
Jednakże dwa lata później, po rozpoczęciu Wielkiego Skoku w 1958 roku, w całym kraju drastycznie zwiększono obowiązkowe dostawy żywności. To wywołało zaciekły opór w Tybecie i czterech dużych prowincjach zachodnich, gdzie Tybetańczycy stanowili znaczną mniejszość etniczną – Gansu, Qinghai, Yunnanie i Syczuanie. Wielu Tybetańczyków zdołało zachować broń palną, która dla pasterzy stanowiła niezbędne narzędzie w codziennym życiu. Mieli również konie, dzięki czemu ich oddziały były bardzo ruchliwe. Ważniejsze jednak były trzy inne czynniki – etniczna tożsamość, język i religia – dzięki którym mogli skutecznie działać w tajemnicy. Mao Jung Chang 9788373594425:453

06.10.2010
Wszyscy ministrowie Hitlera zgodzili się, że Bóg zesłał na znienawidzonego przeciwnika szybką i straszną karę. Wojna Hitlera Irving, David 9788371862007:676

01.12.2010
Później, około 600 roku przed naszą erą, kiedy przybyło ludności, a proporcjonalnie do jej liczby rzadsze stały się zwierzęta domowe, ograniczano stopniowo jedzenie mięsa, aż w końcu stało się ono monopolem braminów, i ich panów. Zwyczajni ludzie starali się utrzymać wystarczająco dużą liczbę bydła, by móc zaspokoić rozpaczliwą potrzebę mleka, środków transportu i materiału opałowego w postaci łajna. W czasie tego kryzysu pojawiły się religie reformistyczne, głównie buddyzm i dżinizm, które dążyły do obalenia podziałów stanowych oraz zasady dziedziczenia godności kapłańskiej i uznania zabijania zwierząt za bezprawie. Nowe sekty przyjęły się wśród mas, a ich potężny nacisk doprowadził w końcu do uczynienia krowy świętym zwierzęciem. O naturze ludzkiej Wilson, Edward O. 83-06-01451-0:131

28.12.2010
Postęp naszych schizofrenicznych społeczeństw odbywa się dzięki wiedzy, lecz żyją one dzięki inspiracji czerpanej z tych właśnie wierzeń, które wiedza podważa. [….] jestem przekonany, że aczkolwiek przejawy doświadczenia religijnego są jaskrawe i wielowymiarowe, a przy tym tak skomplikowane, że w ich zawiłościach gubią się najlepsi psychoanalitycy i filozofowie, mogą być one przedstawione w dwu wymiarach: korzyści genetycznej i zmiany ewolucyjnej. O naturze ludzkiej Wilson, Edward O. 83-06-01451-0:212

28.12.2010
Tak więc religie, podobnie jak pozostałe ludzkie instytucje, ewoluują w kierunku korzystnym dla ich wyznawców. Ponieważ korzyść demograficzna musi przypaść grupie jako całości, może być ona osiągnięta częściowo dzięki altruizmowi, a częściowo przez wyzysk. Inną możliwość stanowi powstanie korzyści jako sumy zwiększonych ogólnie wartości przystosowawczych wszystkich członków. W kategoriach społecznych wynikające z tego rozróżnienie jest rozróżnieniem między religiami agresywnymi i łagodnymi. Prawdopodobnie wszystkie religie są w jakiejś mierze opresywne, zwłaszcza jeżeli są wprowadzane przez wodzostwa i państwa. W ekologii istnieje reguła zwana prawem Gause'go, która powiada, że największa rywalizacja występuje między gatunkami, które mają takie same potrzeby. Podobnie jest z religiami. Okazywanie tolerancji innym religiom jest formą altruizmu spotykaną nader rzadko. Wrogość między religiami przybiera na sile, kiedy dochodzi do konfliktu między społeczeństwami, ponieważ religie szczególnie dobrze nadają się do pełnienia służebnej roli wobec wojny i wyzysku ekonomicznego. Religia zdobywcy staje się mieczem, a pokonanego tarczą. O naturze ludzkiej Wilson, Edward O. 83-06-01451-0:215

28.12.2010
Po pierwsze, religia stanowi jedną z dwu głównych kategorii zachowania się, które są niekwestionowanymi, wyjątkowymi zachowaniami gatunku ludzkiego. [...] Od wyznawców oczekuje się, że poniosą krótkoterminowe, fizjologiczne ofiary na rzecz własnego, długoterminowego zysku genetycznego. […] Decyzje podejmowane są automatycznie i szybko, brak wszelkich racjonalnych rachunków, które by grupom osobników umożliwiły codziennie obliczać ich genetyczną wartość przystosowawczą i w ten sposób poznawać optymalną ilość konformizmu i zapału, jaką każdy z nich winien przejawić. Ludzie potrzebują prostych reguł rozwiązujących skomplikowane problemy. O naturze ludzkiej Wilson, Edward O. 83-06-01451-0:216

28.12.2010
Służenie bogom przynosi ostatecznie korzyść darwinowskiej wartości przystosowawczej członków plemienia, z czego nikt nie zdaje sobie sprawy. W tym miejscu należy postawić pytanie: Czy łatwość ulegania indoktrynacji jest mającą neurologiczne podstawy regułą, która wyewoluowała drogą selekcji rywalizujących ze sobą klanów? O naturze ludzkiej Wilson, Edward O. 83-06-01451-0:224

28.12.2010
W czasie treningów seminaryjnych Erharda (est), nowicjusze karmieni są przez wykładowcę naiwnymi prawdami nauk o zachowaniu się i filozofii wschodu, a w tym samym czasie personel znęca się nad nimi i uspokaja ich. Nie wolno im opuszczać miejsc, aby coś zjeść lub pójść do łazienki, a nawet wstać i rozprostować kości. Zgodnie z tym, co mówi Peter Marin na podstawie własnych badań, nagrodą jest masochistyczna ulga, jaką przynosi oddanie się w ręce pana, uznanego za wszechpotężnego. O naturze ludzkiej Wilson, Edward O. 83-06-01451-0:225

28.12.2010
Na jednym krańcu, tam gdzie wytworzenie się intensywnej religijności jest najbardziej prawdopodobne, jednostką doboru jest grupa. Kiedy konformizm zbytnio słabnie, grupa zaczyna rozpadać się i staje wobec groźby eksterminacji. W tej hipotetycznej sytuacji ciągle jeszcze poszczególni, samolubni członkowie grupy mogą brać górę i mnożyć się kosztem innych. Jednakże rosnący wpływ ich dewiacyjnych predyspozycji wzmoże słabość społeczeństwa i przyspieszy jego upadek. Społeczeństwa, w których liczniej występować będą tego rodzaju osobnicy, a tym samym geny, które predysponują do takiego zachowania się, ustąpią miejsca innym, z lepszym „genetycznym rozwiązaniem” problemu współpracy, i w całej populacji wzrośnie liczebność osobników konformistycznych. Genetycznie uwarunkowana zdolność ślepego posłuszeństwa będzie się rozprzestrzeniać kosztem genetycznie uwarunkowanej nieumiejętności takiego posłuszeństwa. W ten sposób może ulec wzmocnieniu nawet potencjalna możliwość samopoświęcenia, ponieważ gotowość osobników do rezygnacji z nagrody czy nawet do oddania własnego życia będzie sprzyjać przetrwaniu grupy. Stratę genów poniesioną wskutek śmierci zdyscyplinowanych osobników z nadwyżką wyrównają geny zdobyte w rezultacie ekspansji grupy, która ze śmierci tej odniosła korzyść. O naturze ludzkiej Wilson, Edward O. 83-06-01451-0:226

28.12.2010
Wśród chaotycznych i potencjalnie dezorientujących doświadczeń, jakich każdy codziennie doznaje, religia określa człowieka, dostarcza mu niekwestionowalnego uczestnictwa w grupie, głoszącej swoją potęgę, i w ten sposób daje mu zgodny z jego interesem własnym cel, którym może siew życiu kierować. O naturze ludzkiej Wilson, Edward O. 83-06-01451-0:228

28.12.2010
Wiara w istnienie tego rodzaju wielkich bogów nie jest powszechna. Z osiemdziesięciu jeden zbieracko-myśliwskich społeczeństw badanych przez Johna W. M. Whitinga, wielcy bogowie należeli do sakralnej tradycji dwudziestu ośmiu, to jest 35 procent. Pojęcie aktywnego, moralnego Boga, który stworzył świat, jest jeszcze rzadsze. Co więcej, tego rodzaju koncepcja pojawia się najczęściej u ludów pasterskich. Czym większa rola pasterstwa jako źródła utrzymania, tym większe prawdopodobieństwo pojawienia się wiaty w Boga-pasterza judeochrześcijańskiego typu. W innych społeczeństwach tego rodzaju wiara pojawia się u 10 lub nawet mniej procent tych społeczeństw, których religię znamy. O naturze ludzkiej Wilson, Edward O. 83-06-01451-0:230_2

28.12.2010
Większość współczesnych intelektualnych i politycznych bojów bierze się z konfliktu między trzema wielkimi mitologiami: marksizmem, tradycyjną religią i scjentystycznym materializmem. O naturze ludzkiej Wilson, Edward O. 83-06-01451-0:230_3

28.12.2010
W takich czasach, nawet tak swiętemu człowiekowi pistolet może przydać się o wiele bardziej niż gorliwa modlitwa. Mannerheim. Prezydent, żołnierz, szpieg. Clements, Jonathan 9788376740720:12

28.02.2011
Duchowieństwo jako wielki obszarnik, posiadający sto milionów dziesięcin, miało do spełnienia dwa zadania, do których państwo współczesne przywiązuje największą wagę i ponosi z ich tytułu ogromne wydatki, gdy monarchia troszczyła się o nie tylko dorywczo. Były to oświata publiczna i opieka społeczna. Duchowieństwo przeznaczało na te cele większą część swoich dochodów. Wielka Rewolucja Francuska Gaxotte, Pierre 9788389920683:11

15.03.2011
Konwent w pełnym składzie był obecny na nabożeństwie żałobnym za Marata. Wielka Rewolucja Francuska Gaxotte, Pierre 9788389920683:254

18.03.2011
Dn. 7 czerwca wygłosił on na posiedzeniu Konwentu starannie opracowaną przemowę o związku między ideałami moralności a zasadami republikańskimi. Wychodził z następujących założeń: podstawą społeczeństwa jest moralność, ta zaś jest czcza, o ile nic jej nie uświęca. Najskuteczniejsze zaś uświęcenie nadaje jej istota boska, która zapobiega błędom i niedoskonałościom ludzkiej władzy. A jeśli bóstwa nie ma? Cóż stąd? Cokolwiek wychodzi na pożytek ludzi i okazuje się dobre w praktyce, jest prawdą. Po tym przemówieniu Konwent niezwłocznie uchwalił katechizm składający się z 15 artykułów. Artykuł pierwszy uznaje Najwyższą Istotę i nieśmiertelność duszy. Artykuły drugi i trzeci wyliczają obowiązki wobec Istoty Najwyższej, a mianowicie: nienawiść do tyranów, karanie zdrajców, braterstwo i stosowanie sprawiedliwości. W artykułach od 4 do 10 ustanowiono święta, które miały nasuwać ludziom „myśl o boskości” i przypominać „godność ich bytu”: 14 lipca, 10 sierpnia, 21 stycznia i 31 maja, a poza tym trzydzieści sześć świąt, obchodzonych co dziesięć dni ku chwale Najwyższej Istoty, Republiki, Sprawiedliwości, Skromności, Wstrzemięźliwości, Stoicyzmu, Wierności małżeńskiej itp. Pozostałe artykuły zachowują wolność wyznań, lecz zapowiadają surowe kary za „zgromadzenia arystokratów” i za „fanatyczne przemówienia”. Pierwsze święto wyznaczono na dzień 20 prairiala, w którym akurat przypadała niedziela Zielonych Świątek (8 czerwca). Wielka Rewolucja Francuska Gaxotte, Pierre 9788389920683:325

18.03.2011
Ludzie lękają się śmierci i chcą wierzyć w życie pozagrobowe, więc łatwo padają ofiarą tych którzy twierdzą, że mają na to sposób. Niezwykłe umysły. Jak w dziecku rodzi się uczony. Brockman, John 9788374694902:129_2

24.06.2011
Niccolo Machiavelli miał wówczas dwadzieścia dziewięć lat. Nigdy nie należał do zwolenników Savonaroli, tak zwanych płaczków (piagnoni). Po latach nazwał zakonnika „bezbronnym prorokiem”, dodając, że tak jak inni bezbronni prorocy poniósł on klęskę, bo musiał polegać jedynie na sile swoich słów, aby utrzymać jedność wśród zwolenników i nie dopuścić do tego, że się od niego odwrócą właśnie wtedy, gdy najbardziej będzie ich potrzebował. Savonarola potrafił swoimi kazaniami sprawić, że Florentczycy uwierzyli, iż przemawiał w Bożym imieniu czy też z Bożego rozkazu. A przecież – dodawał Machiavelli – wcale nie należeli do ludzi naiwnych, w dodatku wśród najgorętszych zwolenników dominikanina znalazły się najtęższe umysły ówczesnej Florencji. Jednakże ani dar prorokowania, ani dar wymowy, ani surowość obyczajów nie wystarczyły, aby uchronić go przed nienawiścią zdeprawowanych ludzi i do cna zepsutego papieskiego dworu. Uśmiech Machiavellego Viroli, Maurizio 9788374142014:41

30.06.2011
Giampaolo Baglioni, który nie zawahał się zamordować własnego ojca i popełnić innych okrutnych zbrodni, nie odważył się jednak rozkazać swoim żołnierzom, aby posiekali na kawałki papieża i towarzyszących mu kardynałów. Zastanawiając się nad tym epizodem, Machiavelli doszedł do wniosku, że papież swoje ocalenie zawdzięczał prawdopodobnie nie tylko tchórzostwu Baglioniego, ale też owej szczególnej ochronie ze strony religii. Uśmiech Machiavellego Viroli, Maurizio 9788374142014:116

30.06.2011
Bojaźń przed Bogiem wywierała według Machiavellego zbawienny wpływ na ludzkie obyczaje i była potężnym narzędziem służącym wzmocnieniu praw i autorytetu monarchy lub władz republikańskich. Twierdził on nawet, że „przestrzeganie obrządków religijnych jest ostoją wielkości i republik, zaś gardzenie nimi prowadzi państwa do upadku”, bowiem „państwo, w którym nie ma bojaźni bożej, musi paść w gruzy, jeśli nie uchroni go od tego losu bojaźń przed własnym władcą, która zastąpi religię”. Uśmiech Machiavellego Viroli, Maurizio 9788374142014:246

30.06.2011
Właśnie w Sandbostel wpadły mi w ręce dwa numery gazety „Hamburger Tageblat” z początku lata 1941 roku, w których były dwa artykuły, jeden opisujący konfiskatę całego dobytku 9 milionów polskiej ludności, a drugi rzezi polskiego katolickiego duchowieństwa na Pomorzu. Ścigany Giertych, Jędrzej 9788393126477:77

12.07.2011
Słysząc o katastrofie owego podkopu, uświadomiłem sobie z przejęciem, jak bardzo Bóg mnie poprzednio osłaniał. Jak to się stało, że Niemcy mnie nie zamordowali? Nie zamordowali za moją książkę o Prusach Wschodnich, za moją tezę, iż naturalna sfera wpływu Polski sięga do linii Łużyc i dolnej Odry i za moje książki, w których tyle miejsca poświęcałem Fryderykowi Wielkiemu, Bismarkowi i Niemcom wilhelmowskim? I nie zamordowali za moje ucieczki, po których tak łatwo było mnie zastrzelić w drodze i uzasadnić to, jak w wypadku owych moich kolegów z Dossel, ponowną próbą ucieczki? Widocznie dużo się za mnie modlono i modlitwy te stanowiły swoisty puklerz, który osłaniał mnie w niebezpieczeństwie. Modliła się za mnie moja rodzina i wiem także, że wspierało mnie wiele żarliwych modlitw licznych przyjaciół, a nawet całkiem obcych ludzi. Zaiste, to im wszystkim, ich życzliwości i pamięci, zawdzięczam swoje życie! Ścigany Giertych, Jędrzej 9788393126477:205

13.07.2011
Jeden z pierwszych listów, jaki przyszedł do obozu, pochodził od żony pułkownika K., naszego sąsiada z Czerniakowa. Wedle jej słów, Czerniaków został zburzony. Wywieziono ją pod Berlin, gdzie kopie na wsi kartofle. Jest zdrowa, ale w łachmanach. Okrywa się workiem od kartofli, bo nie ma płaszcza. Córeczkę Maresza – dowiedział się o tym tuż przed śmiercią – wywieziono do Heilbronn, gdzie znalazła się w klasztorze urszulanek, a więc w dobrych warunkach. Ścigany Giertych, Jędrzej 9788393126477:216

13.07.2011
Niemieccy księża powinni przedkładać swoje duszpasterskie obowiązki wobec katolików na terenie ich parafii nad obowiązek posłuszeństwa wobec świeckich władz antykatolickiego państwa. Ścigany Giertych, Jędrzej 9788393126477:245

14.07.2011
– Więc jak to – myślałem z rozpaczą – przerwałem naukę w rodzinnym mieście, zapewniany ze wszech stron, że będę ją mógł ją kontynuować za klasztornym murem, a tu zaczynają mnie przekonywać, że w gruncie rzeczy wykształcenie mi niepotrzebne, że służyć Bogu można, zadając siana krowom i kopiąc ziemniaki na zakonnych polach. Dlaczego akurat ja ? Co robiłem źle? To po to tu przyjechałem? Przynajmniej średnie wykształcenie i matura, to było dla mnie coś oczywistego, co muszę osiągnąć, ta myśl była dla mnie naturalna jeszcze w domu, a tu co ?
Tragedia! Co robić? Żywiłem pełen szacunek dla braci zakonnych, wykonujących ciężkie fizyczne prace, ale miałem w sobie tyle energii, tyle chęci, nie mogłem poprzestać na skrobaniu kartofli, chciałem się uczyć, zdać maturę ponad wszystko, i służyć Bogu wśród ludzi w innej formie. Ponad wszystko.
Za klasztornym murem Kowalski, Antoni 9788392321705:23

05.08.2011
– Antoni, wiesz chyba, co się stało? Wczoraj palacz wymówił pracę. Wobec tego ty obejmiesz jego obowiązki.
Nogi pode mną nie powiem, że się ugięły, ale na pewno lekko zadrżały.
– Nie wiem, czy dam radę, ojcze gwardianie, nie wiem, jak to działa... co mam robić, ile tego węgla, gdzie, kiedy kłaść... – zacząłem coś jąkać.
Za klasztornym murem Kowalski, Antoni 9788392321705:28

05.08.2011
Możesz myśleć co innego, mówić co innego, robić jeszcze co innego i wszyscy wokół uważają cię za szczęśliwą osobę duchowną. Byliśmy w Kościele, mówiono nam, żebyśmy byli bardzo uduchowieni, radośni, pobożnie ręce składający, jest to co prawda sztafarz zewnętrzny, co się dzieje w duszy i tak nie widać, ale przełożony tłumaczył, że ludzie na nas patrzą i nas oceniają, w nas widzą odbicie Boga. Za klasztornym murem Kowalski, Antoni 9788392321705:68

05.08.2011
Nawet jeżeli świadectwa na rzecz istnienia Boga są wątłe, rozsądny gracz postawi na wiarę w Niego, ponieważ się to opłaca: Jeśli się mylę, cóż, śmierć jest ostateczna. Jeżeli mam rację, czeka mnie wieczna szczęśliwość. Kartezjusz Robson, Dave; Garratt, Chris 9788387626006:74

24.11.2011
Wprowadzenie chrześcijaństwa oznaczało również konieczność okiełznania owej barbarzyńskiej siły, tkwiącej w pogańskiej społeczności i rządzącej impulsami władców. Konflikt pierwotnej natury tkwiącej w człowieku z nową kulturą wprowadzoną przez chrześcijaństwo narastał, a jego apogeum stało się męczeństwo Stanisława ze Szczepanowa. Otwierało ono okres upadku i rozbicia dzielnicowego, odpowiadające ciemnym wiekom u Petrarki, naszemu zaś średniowieczu. Znani nieznani Praca Zbiorowa 9788374274210:28

06.04.2012
dla którego wiara stanowiła nieustanne źródło inspiracji i pociechy. Znani nieznani Praca Zbiorowa 9788374274210:127

06.04.2012
Le Bon pozostał wolnomyślicielem, wielce ceniącym cywilizacyjną rolę ideałów religijnych, ale osobiście uważającym je za „marzenia” nieziszczalne. Le Bon. Psychologia tłumu. Bon, Gustave Le 9788375752205:10

28.05.2012
Narody instynktownie wyczuwały ten wielki pożytek, jaki płynie z posiadania powszechnych wierzeń, rozumiejąc zbyt dobrze, że z zanikiem tychże nadchodzi dla nich samych czas upadku. Dzięki fanatycznemu kultowi Rzymu podbili Rzymianie cały świat, a kiedy upadła ta wiara, Rzym musiał upaść. Barbarzyńcy, którzy zniszczyli cywilizację rzymską, wtedy dopiero osiągnęli pewien stopień spójności i uwolnili się od panującej anarchii, kiedy połączyły ich wspólne wierzenia. Le Bon. Psychologia tłumu. Bon, Gustave Le 9788375752205:118

28.05.2012
Wiedzieliśmy, że mogła to zrobić tylko jedna osoba – zbiegły murarz, który mieszkał z nami na Brygidzkiej. On również był w getcie i następnego dnia przyprowadziliśmy go do rabina. Rabin kazał mu przysiąc na Biblię i zasiał w nim ogólną bojaźń bożą. W końcu murarz przyznał się. Nigdy nie gaśnie nadzieja Zandman, Feliks 9788389812056:77

24.07.2012
Byli pewni, że będziemy bezpieczni, ponieważ Niemcy włączyli Grodno do Trzeciej Rzeszy. Nadali nawet miastu nową niemiecką nazwę Garten. Teraz – mówili wyznawcy tej teorii – staliśmy się niemieckimi Żydami. Prawdopodobnie wywiozą tylko polskich i litewskich Żydów. Każdy trzymał się kurczowo źdźbła, które wydawało mu się najsolidniejszą gwarancją jego urojonego wybawienia. Getto zamieniało się w świat urojeń. Nigdy nie gaśnie nadzieja Zandman, Feliks 9788389812056:91

24.07.2012
Ateiści twierdzą, że człowiek wymyślił Boga, szukając wsparcia, nadziei i ucieczki od rozwiązywania problemów. Ich zdaniem oszukujemy się. Ale patrząc oczami lekarza, widzę, że wiara ułatwia pokonanie choroby. Pociecha duchowa niesiona umierającym chorym przez kapelanów daje zdumiewająco dobre efekty. Medycyna moja miłość. Opowieści lekarza. Imiela, Jacek 9788308049204:111

17.08.2012
Wydaje mi się, że różne religie to różne drzwi do tego samego domu. Steve Jobs Isaacson, Walter 9788361428480:38

30.08.2012
A chociaż do religii zawsze miała stosunek ostrożny, to ze zgrozą obserwowała rozwój kultu przywódców partyjnych. Analogie były dostrzegalne, władze używały metod sprawdzonych od stuleci. Kobiety władzy PRL Koper, Sławomir 9788377000373:117_2

26.01.2013
Historycy religii uznają, że istnieje uniwersalny wzorzec rozwoju od plemiennego animizmu, poprzez politeizm (jaki wyznawali Grecy, Rzymianie czy wikingowie) po monoteizm – judaizm i jego pochodne: chrześcijaństwo i islam. Bóg urojony Dawkins, Richard 9788385458289:59

26.01.2013
Religia dostarcza bardzo wielu pozytywnych wzmocnień – ciepło i komfort, jaki daje poczucie miłości i bezpieczeństwa w pełnym zagrożeń świecie, nielękanie się śmierci, gwarancja wsparcia „z góry”, jaką daje modlitwa itd. Bóg urojony Dawkins, Richard 9788385458289:257

26.01.2013
W eksperymencie Tamarina udział wzięło ponad tysiąc izraelskich uczniów w wieku od ośmiu do czternastu lat. Psycholog przedstawił wszystkim zaczerpnięty z księgi Jozuego opis bitwy o Jerycho:

Jozue zawołał do ludu: Wznieście okrzyk wojenny, albowiem Pan daje miasto w moc waszą! Miasto będzie obłożone klątwą dla Pana, ono samo i wszystko, co w nim jest. [...] Całe zaś srebro i złoto, sprzęty z brązu i z żelaza są poświęcone dla Pana i pójdą do skarbca Pańskiego.[...] I na mocy klątwy przeznaczyli na zabicie ostrzem miecza wszystko, co było w mieście: mężczyzn i kobiety, młodzieńców i starców, woły, owce i osły.[...] Następnie miasto i wszystko, co w nim było, spalili, tylko srebro i złoto, jak i sprzęty z brązu i żelaza oddali do skarbca domu Pańskiego (Joz 6,16-25),

po czym zadał dzieciom proste pytanie: „Czy uważasz, że Jozue i Izraelici postąpili słusznie, czy nie?” i dał do wyboru trzy odpowiedzi: A (najzupełniej słusznie), B (częściowo słusznie), C (zupełnie niesłusznie). Rozkład odpowiedzi był dość szeroki – 66% dzieci w pełni zaaprobowało postępowanie Jozuego, 26% uznało je za naganne, stosunkowo niewiele zaś, bo tylko 8%, wybrało odpowiedź pośrednią. Oto trzy dość typowe wypowiedzi dzieciaków z grupy A, które poproszono o uzasadnienie dokonanego wyboru:

Moim zdaniem Jozue i synowie Izraela postąpili słusznie, a to dlatego, że Bóg obiecał im te ziemie i zgodził się, by je podbili. Gdyby nie działali w ten sposób i nikogo nie zabili, mogłoby to się skończyć asymilacją synów Izraela wśród gojów. Uważam, że Jozue miał absolutną rację. Przecież Pan kazał mu wymordować tych ludzi, by plemiona Izraela nie osiedliły się pośród nich i nie przejęły ich nagannych obyczajów. Jozue zrobił dobrze, bo ludy zamieszkujące te ziemie wyznawały inne religie, a kiedy Jozue ich wymordował, religie te zniknęły z powierzchni Ziemi.

Jak widzimy, uzasadnienia ludobójstwa dokonanego przez Jozuego miały czysto religijny charakter. Co ciekawe, podobny sposób rozumowania wystąpił też w grupie C, czyli wśród dzieci, które nie zaakceptowały postępowania Jozuego. Jedna dziewczynka na przykład potępiła Jozuego za zdobycie Jerycha, uznając, że błędem było samo wejście do miasta:

[...] przecież Arabowie są nieczyści, a każdy, kto wchodzi na nieczystą ziemię, sam staje się nieczysty i będzie dzielił jej klątwę.

Dwoje innych dzieci skrytykowało Jozuego za to, że nakazał zniszczyć wszystkie zdobyte dobra, zamiast rozdzielić łup między Izraelitów:

Wydaje mi się, że Jozue zrobił źle, bo powinien oszczędzić zwierzęta i rozdzielić je między swoich ludzi. Jozue nie zrobił dobrze. Nie należało niszczyć zdobyczy, gdyż to wszystko mogło należeć do Izraelitów.

W drugiej części eksperymentu Tamarin wprowadził grupę kontrolną. 168 izraelskim uczniom przedstawił ten sam tekst z księgi Jozuego, tyle że jego zastąpił „generałem Li”, a Izrael podmienił na „cesarstwo chińskie przed trzema tysiącami lat”. Tak przeformułowane badanie przyniosło dokładnie przeciwne rezultaty – postępowanie generała Li zaaprobowało tylko 7% badanych dzieci, a 75% uznało je za naganne. Czyli wystarczyło usunąć czynnik lojalności wobec judaizmu, by zdecydowana większość dzieciaków zaczęła posługiwać się ocenami moralnymi, które aprobuje większość współczesnych ludzi.

Bóg urojony Dawkins, Richard 9788385458289:347

26.01.2013
Pewnie zgodziłby się z Napoleonem, który powiedział kiedyś, że religia to doskonałe narzędzie do utrzymywania ludzi w posłuszeństwie, albo z Seneką Młodszym („Dla ludu religia jest prawdą, dla mędrców fałszem, a dla władców jest po prostu użyteczna”). Bóg urojony Dawkins, Richard 9788385458289:373

26.01.2013
W różnych czasach o religii mówiono, że spełnia w ludzkim życiu cztery ważne funkcje – daje wyjaśnienie, zachętę, ukojenie lub pocieszenie i stanowi inspirację. Bóg urojony Dawkins, Richard 9788385458289:462

26.01.2013
Taka istota choć żyje tylko w wyobraźni, dla dziecka pozostaje jak najprawdziwsza i naprawdę doradza mu i pomaga. A może nawet więcej – wyobrażeni przyjaciele (i wyimaginowani bogowie) zawsze mają czas i dość cierpliwości, by poświęcić swą uwagę temu, kto cierpi. A jeszcze kosztuje to znacznie mniej niż wizyta u psychiatry lub u psychologa... Bóg urojony Dawkins, Richard 9788385458289:465

26.01.2013
Od chwili, gdy przeczytałem książkę Dennetta, zaproponowane przez niego rozróżnienie wielokrotnie już mi się przydało. Nie będzie żadną przesadą, jeśli powiem, że zdecydowana większość znanych mi ateistów tak naprawdę skrywa swój ateizm za dewocyjną fasadą. Ci ludzie sami oczywiście nie wierzą w żadne ponadnaturalne, nadprzyrodzone byty, ale nadal tkwi w nich jakiś szczególny sentyment dla irracjonalnej wiary – tak, oni wierzą w wiarę! To zresztą zabawne, jak powszechna jest nieumiejętność odróżnienia twierdzenia: „X jest prawdziwe” od: „Jest bardzo pożądane, by ludzie wierzyli, że X jest prawdziwe”. A może w tym przypadku problem nie tkwi w nieznajomości logiki, tylko raczej w przekonaniu, że w momencie, gdy docieramy do ludzkich uczuć, prawda przestaje być istotna. Oczywiście w najmniejszej nawet mierze nie zamierzam tu podważać znaczenia ludzkich uczuć, domagam się jedynie precyzji – zawsze musimy być świadomi, o czym mówimy, o prawdzie czy o uczuciach. Jedno i drugie jest bardzo ważne, ale to nie to samo! Bóg urojony Dawkins, Richard 9788385458289:470

26.01.2013
Wierze w życie pozagrobowe nigdy nie grozi ostateczne rozwianie. Bóg urojony Dawkins, Richard 9788385458289:474

26.01.2013
Odbywszy w maju 1864 roku triumfalne tournée po Nadrenii, gdzie na wiecach oklaskiwały go wielotysięczne tłumy („Towarzyszyła mi nieodłączna myśl, że tak musi wyglądać tworzenie nowych religii” – pisał do hrabiny Hatzfeldt). Geniusze i spekulanci. Jak rodził się kapitalizm. Ogger, Guenter 9788306022766:221

06.08.2013
Weberowi chodzi o to, że protestantyzm zrodził nowy rodzaj przedsiębiorcy, nowego człowieka, dążącego do tego, by żyć i pracować w określony sposób. Liczył się właśnie ten sposób, bogactwo było w najlepszym razie produktem ubocznym.

Dobry kalwinista powiedziałby, że na tym właśnie polegał problem Hiszpanii – bogactwo, które zbyt łatwo przyszło, nie zostało zapracowane. Wystarczy porównać stosunek protestantów i katolików do hazardu na początku epoki nowożytnej. I jedni, i drudzy go potępiali, ale katolicy uzasadniali swoje potępienie tym, że uprawiając hazard, można przegrać, a żaden odpowiedzialny człowiek nie będzie w taki sposób narażał swojego i cudzego poziomu życia. Protestanci wychodzili z całkiem innych założeń: w grze hazardowej można wygrać, a to wypacza charakter. Dopiero o wiele później etyka protestancka wyrodziła się w zbiór formułek prawiących o sukcesie materialnym oraz wzniosłych, przesłodzonych kazań o zaletach bogactwa.

Bogactwo i nędza narodów Landes, David S. 9788372005069:205

10.08.2013
I znowu mamy uderzającą analogię z Europą. Japonia nie znała kalwinizmu, ale tamtejsi przedsiębiorcy przyjęli podobną etykę pracy. Rzecz w tym, że praca była ważniejsza od bogactwa. Bogactwo i nędza narodów Landes, David S. 9788372005069:408

10.08.2013
Życie na froncie zrobiło ze mnie fatalistę. Piekło na froncie wschodnim. Dziennik niemieckiego żołnierza 1941-1943. Alexadner, Christine 9788377730041:48

20.08.2013
Teraz wszystko potoczyło się szybko. Spad runął na ogon Fockera, wypuścił serię z broni maszynowej i uniósł się w górę, żeby ponowić atak. Patrzyłem osłupiały, w jaki sposób podnosi się pionowo w górę. Można by powiedzieć, że wspina się po niebie. W tym czasie Focker pluł już czarnym dymem. Potem wpadł w korkociąg i w końcu eksplodował na zboczu wzgórza, na którym stała kapliczka. Zwłaszcza ten szczegół – kapliczka – zwrócił moją uwagę, gdyż nie mogłem się uwolnić od myśli, że to interwencja jakiegoś świętego spowodowała opatrznościowe pojawienie się naszego zbawcy. Moje życie, moje filmy Renoir, Jean 6315/K:147

20.09.2013
Wtrącanie się bogów nie uwalnia ludzi od winy za ich szaleństwa. Jest raczej pomysłem człowieka, by na nich zrzucić odpowiedzialność za własne wybryki. Homer zrozumiał to doskonale, kiedy we wstępie do Odysei wkłada w usta Zeusowi skargę na godne ubolewania postępowanie ludzi, którzy w chwili, gdy spadają na nich cierpienia „większe od tych, jakie im są zrządzone” - obwiniają bogów jako źródło swych kłopotów, „podczas gdy powstają one ze ślepoty ich własnych serc” (bądź też wedle innego przekładu – z ich „chciwości i szaleństwa”). Szaleństwo władzy. Od Troi do Wietnamu. Tuchman, Barbara W. 9788385348542:69

03.10.2013
Utworzono też specjalne biuro dla sprzedaży przywilejów i odpustów po wygórowanych cenach. Sto pięćdziesiąt dukatów z każdej takiej transakcji szło dla papieża, a pozostałość na rzecz jego syna. Gdy zakwestionowano udzielanie odpustów w przypadkach kary śmierci za zabójstwa, morderstwa i inne większe zbrodnie, kardynał Borgia bronił tej praktyki argumentując, że „Pan Bóg nie pragnie wcale śmierci grzesznika, a raczej życzy sobie, by ten żył i płacił”. Szaleństwo władzy. Od Troi do Wietnamu. Tuchman, Barbara W. 9788385348542:92

03.10.2013
Położenie kresu sporom pomiędzy chrześcijańskimi narodami było stale powtarzającym się apelem, połączonym z wezwaniem do zwrócenia oręża królów chrześcijańskich przeciw niewiernym. Jedynie po oderwaniu się od swych własnych wojen, świeccy władcy potrafią się zjednoczyć przeciwko wspólnemu wrogowi, jakim są Turcy, te „bestie Apokalipsy”, a jak powiedział Mikołaj z Cusy – „wrogowie wszelkiej natury i ludzkości”. Szaleństwo władzy. Od Troi do Wietnamu. Tuchman, Barbara W. 9788385348542:98

03.10.2013
Pierwsze średniowieczne wojny krzyżowe były wentylem dla wzmożonej agresji baronów i rycerstwa. Szaleństwo władzy. Od Troi do Wietnamu. Tuchman, Barbara W. 9788385348542:104

03.10.2013
Savonarola był nie tyle prekursorem Lutra, co typem zagorzalca, biczem Bożym piętnującym grzechy, którego może wyłonić każda targana wstrząsami epoka, by zakołysać tłumami pobudzonymi jego fanatyzmem. Był znamieniem swych czasów, z tym że impuls nadały mu rewolucyjne zmiany wśród ludzi niskiego stanu i korupcja Kościoła oraz przejęcie się reformą, niezbędną dla odrodzenia duchowieństwa i ponownego otworzenia drogi do zbawienia. Jego proroctwa, że po reformie nadejdzie czas szczęśliwości i dobrobytu dla całego chrześcijaństwa, spotkały się z silnym oddźwiękiem. Nie domagał się w swych kazaniach ani doktrynalnej reformy, ani oddzielenia się od Rzymu, a cały swój gniew kierował jedynie na grzechy ludu i duchowieństwa, których źródła doszukiwał się w niegodziwości papieży i najwyższej hierarchii. Gromy padające z jego ust i apokaliptyczne proroctwa – wedle słów Picco della Mirandoli – „wywoływały takie przerażenie, alarm, szloch i łzy, że wszyscy kręcili się po mieście w oszołomieniu, bardziej zmartwiali jak żywi”. Proroctwo Savonaroli, że Wawrzyniec Wspaniały i Innocenty VIII umrą w 1492 roku, co wkrótce rzeczywiście się ziściło, obdarzyło go budzącą lęk władzą. Był inspiratorem palenia stosów, do których szlochający, rozhisteryzowany tłum wrzucał własne kosztowności i przedmioty zbytku, obrazy, bogate stroje i biżuterię. Zagrzewał całe bandy dzieci do przeszukiwania domów w mieście w pogoni za „próżnościami”, które powinny być spalone. Wzywał swych zwolenników do zreformowania życia, wyrzeczenia się pospolitych zabaw i uciech, lichwy i wendety oraz powrócenia do przestrzegania przykazań religijnych. Szaleństwo władzy. Od Troi do Wietnamu. Tuchman, Barbara W. 9788385348542:110

03.10.2013
Odpusty nie były nowością, ani też nie zostały wymyślone przez Leona. Udzielano ich początkowo jako zwolnienie od wykonania wszystkich, bądź tylko części dobrych uczynków, które grzesznik miał spełnić jako pokutę, nałożoną nań przez spowiednika. Stopniowo zaczęto je jednak uznawać za instrument do uwolnienia od winy za popełnione grzechy. Takie ich stosowanie puryści i inni kontestatorzy surowo potępiali. Jeszcze większe zastrzeżenia budziła komercjalna sprzedaż boskiej łaski wybaczenia. Udzielana dawniej za pobożne donacje na rzecz remontów kościoła, na szpitale, okupy za jeńców w niewoli u niewiernych oraz inne dobre uczynki – przekształciła się i uniosła w szerokie nią frymarczenie. Połowa, względnie jedna trzecia wartości sprzedaży, szła zwyczajowo do Rzymu, reszta zaś do lokalnych władz kościelnych, z różnej wysokości procentem pobieranym przez pośredników oraz osoby, którym udzielono prawa do sprzedaży odpustów. Kościół stał się maszyną do robienia pieniędzy – oświadczył w 1513 roku John Colet – przy czym opłaty maja mieć jakoby większą skuteczność aniżeli skrucha czy dobre uczynki. Przy zatrudnianiu szarlatanów nabierających łatwowiernych, kupczenie odpustami stało się jednym z trwałych elementów zła w organizacji kościelnej.

Odkąd sprzedający odpusty zaczęli sugerować przekonanie – nigdy jednak nie potwierdzone wyraźnie przez papieży – że indulty zabezpieczają także od kar za przyszłe grzechy, nawet jeszcze nie popełnione, Kościół osiągnął punkt, w którym właściwie zaczął zachęcać do grzeszenia, czego krytycy natychmiast nie omieszkali wytknąć. By poszerzyć rynek Sykstus IV w 1476 roku ustalił, że odpusty odnoszą się także do dusz przebywających w czyśćcu, powodując u prostego ludu przekonanie, że aby uwolnić stamtąd zmarłych krewnych, również muszą zapłacić. Im więcej modlitw, mszy i odpustów zakupywano za zmarłych, tym krótszy miał być ich pobyt w czyśćcu, a ponieważ tego rodzaju ustalenie faworyzowało bogatych, wzbudzało to oczywiście opór biednych i czyniło ich bardziej skłonnymi do odrzucenia wszystkich oficjalnych sakramentów – gdy nadszedł właściwy moment.

Szaleństwo władzy. Od Troi do Wietnamu. Tuchman, Barbara W. 9788385348542:146

03.10.2013
Skoro tego zdumiewającego rezultatu nie potrafiono racjonalnie wytłumaczyć, przypisano to interwencji samego Ducha Świętego. Szaleństwo władzy. Od Troi do Wietnamu. Tuchman, Barbara W. 9788385348542:152

03.10.2013
Dla każdego – może z wyłączeniem Juliusza, który cechował się nieco szerszym spojrzeniem – wehikuł władzy Kościoła, a więc stolica Piotrowa, był jedynie najważniejszym źródłem ściągania pieniędzy. Przez lat sześćdziesiąt nikt nie wyrażał wątpliwości do takiego sposobu myślenia. Wartości uznawane przez ówczesną epokę doprowadziły je do ekstremy, lecz dążenie do osobistych korzyści jest cechą wszystkich czasów, a stają się szaleństwem, gdy opanują samych rządzących. Szaleństwo władzy. Od Troi do Wietnamu. Tuchman, Barbara W. 9788385348542:161

03.10.2013
Dziś tego kościoła oczywiście już nie ma. Chodziłem do niego kilka razy na polecenie babci, a i zdarzyło się kilkukrotnie, że z własnej woli. Pamiętam byłem wtedy uczniem i brakowało mi wówczas czegoś w życiu. Po duszy plątały się jakieś posępne uczucia, pragnąłem czegoś szukać i coś znaleźć, wyjść niejako poza ramy dość ograniczonego życia. I wtedy, w kościele, doświadczyłem nowego rodzaju uczuć. Grube ściany, półmrok rozświetlany migoczącym światłem świec, żółte oblicza świętych boleściwie na mnie spoglądających, chóralne śpiewy rozbrzmiewające w ciemnej przestrzeni pod sklepieniem... Wszystko to wywoływało uczucie oderwania mnie od mojego codziennego życia i przejścia w uroczysty, przepiękny, surowy i delikatny zarazem nowy świat. Zapadnia. Człowiek i socjalizm. Fiedosiejew, Anatolij Pawłowicz ZAPADNIA:14

18.01.2014
A główną rolą doktryny religijnej zawsze jest spajanie społeczeństw. (Słowo „religia” pochodzi od łacińskiego ligare, „połączyć”). Emilie Durkheim posunął się nawet do powiedzenia, że „idea społeczeństwa jest duszą religii”. NONZERO, Logika ludzkiego przeznaczenia Wright, Robert 9788374690287:367

24.01.2014
Co wieczór, począwszy od wczesnego dzieciństwa, aż po dziś dzień odmawiam trzykrotnie „Zdrowaś Mario”. Ta modlitwa, w potrzebie i cierpieniu - zwłaszcza w czasie wojny - była dla mnie szczególnie pokrzepiająca, i właśnie za to jestem wdzięczny religii.
Instytucję Kościoła postrzegam jako konieczną, gdyż tworzy ramy dla wszelkich zasad ludzkiego działania. Moje osobiste przeżycia przyczyniły się jednak do tego, że zdystansowałem się wobec Kościoła i przez dłuższy czas nie potrafiłem zmienić swego nastawienia. Przyczyniły się do takiego stanu rzeczy nie tylko - stosunkowo nieszkodliwe - podejmowane przez księży próby kontaktów, zakrawających niemal na pedofilię, z którymi spotkałem się jako dziecko, ale i brutalny, a zarazem całkowicie nieuzasadniony zarzut i kara cielesna, jaką wymierzył mi pewien duchowny nauczyciel w czwartej klasie gimnazjum.

Nie chcę jednak wypaczyć wizerunku kleru i muszę podkreślić, że większość duchownych, z którymi zetknąłem się w dzieciństwie i młodości, a szczególnie w latach szkolnych i w późniejszym życiu, były to osobowości dużego formatu, które wspominam z szacunkiem i czcią.

Utracony honor, zdradzona wiara. Relacja żołnierza Liebstandarte Adolf Hitler. Maeger, Herbert 9788360682302:35

31.01.2014
But among all major faiths, Christianity was unique in evolving moral opposition to slavery. The Victory of Reason. How Christianity Led to Freedom, Capitalism and Western Success Stark, Rodney 9780812972337_4

25.02.2014
Rather, traditional Jews and Muslims incline toward strict constructionism and approach scripture as law to be understood and applied, not as the basis for inquiry about questions of ultimate meaning. For this reason scholars often refer to Judaism and Islam as “orthoprax” religions, concerned with correct (ortho) practice (praxis) and therefore placing their “fundamental emphasis on law and regulation of community life.” In contrast, scholars describe Christianity as an “orthodox” religion because it stresses correct (ortho) opinion (doxa), placing “greater emphasis on belief and its intellectual structuring of creeds, catechisms, and theologies.” Typical intellectual controversies among Jewish and Muslim religious thinkers involve whether some activity or innovation (such as reproducing holy scripture on a printing press) is consistent with established law. Christian controversies typically are doctrinal, over matters such as the Holy Trinity or the perpetual virginity of Mary. The Victory of Reason. How Christianity Led to Freedom, Capitalism and Western Success Stark, Rodney 9780812972337:8

25.02.2014
But unlike Muhammad or Moses, whose texts were accepted as divine transmissions and therefore have encouraged literalism, Jesus wrote nothing, and from the very start the church fathers were forced to reason as to the implications of a collection of his remembered sayings - the New Testament is not a unified scripture but an anthology. Consequently, the precedent for a theology of deduction and inference and for the idea of theological progress began with Paul: “For our knowledge is imperfect and our prophesy is imperfect.” Contrast this with the second verse of the Qur’an, which proclaims itself to be “the Scripture whereof there is no doubt.” The Victory of Reason. How Christianity Led to Freedom, Capitalism and Western Success Stark, Rodney 9780812972337:9

25.02.2014
Thus, Islam did not fully embrace the notion that the universe ran along on fundamental principles laid down by God at the creation but assumed that the world was sustained by his will on a continuing basis. The Victory of Reason. How Christianity Led to Freedom, Capitalism and Western Success Stark, Rodney 9780812972337:21

25.02.2014
Thus, while ordinary Greek or Roman pagans embraced fatalism, whatever reservations about it some ancient philosophers might have expressed, Jesus taught that each individual must atone for moral lapses precisely because these are wrong choices. There could be no more compelling intellectual emphasis on self and individuality than this. The Victory of Reason. How Christianity Led to Freedom, Capitalism and Western Success Stark, Rodney 9780812972337:26

25.02.2014
In these sessions, members of her work unit - the department to which she was assigned - would stand up and reveal to the group anything they had done wrong. It was the Communist version of the Catholic confessional. Nothing to envy. Ordinary lives in North Korea. Demick, Barbara 9780385523912:43

10.03.2014
W ten oto sposób warunki bytowe ludzi absolutnie przeczyły ideałom socjalizmu. [...] Głoszony przez socjalizm brak wyzysku człowieka przez człowieka okazał się najbardziej bezpardonowym i niczym nieograniczonym wyzyskiwaniem człowieka (przeciętnego) przez człowieka (władzy). Hasło „Człowiek to brzmi dumnie” przekształcono w pustosłowie. Socjalistyczna wolność w straszną niewolę. Równość i braterstwo w, gorszą od feudalnej, zależność. Socjalistyczne „powszechne bogactwo” w nędzę. Ideały socjalizmu okazały się czekami bez pokrycia. Okazało się, że socjalizm i marksizm to nie nauka, lecz religia i to wysoce prymitywna. Zapadnia. Człowiek i socjalizm. Fiedosiejew, Anatolij Pawłowicz ZAPADNIA:316

16.03.2014
Rano nie mogę się podnieść, taki jestem obolały. Powoli z upływem dni dochodzę do siebie. Oddawanie stolca jest bardzo bolesne. Zrosty, jakie powstały, utrudnią mi życie w przyszłości. Zęby można będzie wstawić. Ciągle myślę o wolności, bo pamiętam o przepowiedni marynarza. Staję się chyba przesądny. Byłem żołnierzem generała Andersa Czerkawski, Tadeusz Mieczysław 9788374520249:61

15.04.2014
Kupiłem tam sobie pięknie wykonany srebrny medalik z wizerunkiem Pana Jezusa w cierniowej koronie. Poświęciłem i pomyślałem sobie, że dopóki go będę nosił, wojna mnie oszczędzi. Byłem żołnierzem generała Andersa Czerkawski, Tadeusz Mieczysław 9788374520249:142

15.04.2014
Od licznych ołtarzy podbiegli do nas zakonnicy rozmaitych obrządków chrześcijańskich, wciskając w ręce świeczki i żądając za nie ofiary. (…) Pop jedną ręką głaskał wychodzących po głowie, drugą wyciągał po jałmużnę. Byłem wstrząśnięty. Byłem żołnierzem generała Andersa Czerkawski, Tadeusz Mieczysław 9788374520249:142_2

15.04.2014
At the beginning, Marxism used science to strengthen its influence over the people, by pointing out the ignorance and superstition of religion. Nowadays science, however, shows the mendacity of Marxism and proves the importance of religion in society.

Początkowo marksizm używał nauki do wzmocnienia swego wpływu na masy poprzez ukazywanie religii jako zbioru przesądów i zabobonów. Jednakowoż dzisiejsza nauka odkrywa zakłamanie marksizmu, pokazując jednocześnie wagę religii w rozwoju społeczeństw.

_56

05.06.2014
W dzisiejszych czasach Kościół katolicki docenia badania naukowe, wtedy jednak nie wszyscy jego dostojnicy byli do nich przychylnie nastawieni. Nie da się zaprzeczyć, że Kościół skompromitował się, gdy w 1638 roku zmusił Galileusza do wyparcia się przekonań o słuszności kopernikańskiego modelu Systemu Słonecznego (oficjalnie przeprosił za to dopiero papież Jan Paweł II w 1988 roku). Wielcy Naukowcy-Amatorzy. Jak dokonywano genialnych odkryć? Malone, John 9788324125111:17

25.07.2014
Szczególnie wśród młodszego pokolenia zręby moralności zachwiały się, ludzie przestali już rozumieć, co to jest postępek moralny, postępek piękny. Ryba i społeczeństwo gniją od głowy, z kogo więc ma młodzież brać przykład?
W dawnych systemach społecznych wiedziano, że dla podtrzymania moralności potrzebna jest cerkiew i cieszący się autorytetem pop. A nawet i dziś – jaka polska chłopka pozwoli sobie na poważny krok życiowy nie zasięgając przedtem rady księdza?
Krąg pierwszy Sołżenicyn, Aleksander 9788307024950:501

10.10.2014
Wspólnoty wiernych nie potrzebowały plotyńskiej abstrakcyjnej zasady oświecenia. Nie pragnęły oświecenia, dostępnego jedynie tym, którzy studiowali matematykę lat dziesięć, a dialektykę pięć. Potrzebowały pocieszenia i przebaczenia, potrzebowały Kogoś, do kogo można zwracać się w modlitwie z prośbą o interwencję, potrzebowały wsparcia i zaspokojenia, jakie daje religia. Przywódcy pragnęli karmić własne psy pasterskie grzechem i winą i cieszyć się korzyściami, związanymi z posiadaniem monopolu na odkupienie. Platon Państwo Biografia Blackburn, Simon 9788374953481:107

04.04.2015
Pamiętam małą dziewczynkę, podobną do mojej córeczki. Ujęty jej wyglądem, a przede wszystkim podobieństwem do mojej Aluśki, wziąłem ją od matki do siebie, na drugą stronę ogrodzenia. Posadziłem mi kolanach, przytuliłem i tak przetrwaliśmy noc. Gdy usłyszałem, że żandarmeria nadjeżdża, zrozumiałem, że muszę się z nią rozstać. Moja podopieczna, nie znam nawet jej nazwiska, rozpłakała się wtedy głośno i w żaden sposób nie chciała wracać do matki. Czuła, że po tamtej stronie siatki czeka ją śmierć. Zacisnęła rączki dokoła mej szyi, musiałem oderwać je siłą. Gdy podawałem ją matce, czułem, jakbym własnoręcznie zabijał to dziecko.
Głos jej słyszę do dzisiaj. Swoje myśli także: Jestże Bóg, istnieje jakaś sprawiedliwość wyższa, która rządzi tym światem? Jeśli tak, to czemuż milczy? Czemu gromy nie spadają z nieba, dlaczego ziemia się nie otworzy, aby pochłonąć katów kobiet, dzieci i starców?
Czy ja jestem mordercą? Perechodnik, Calel 9788390067612:81

21.06.2015
O co mamy my-Żydzi prosić Boga? Najpierw o to, by nasza pani nie straciła posady, potem o to, by posady nie stracił Wacław; o to, by się nie pokłócili i nie rozeszli; o to, żeby byli obydwoje zdrowi; także o to, żeby się żona Wacława nie zorientowała co do charakteru ich stosunków; o to, by się naszej pani nie nawinął kandydat do małżeństwa; o to, by nie było nalotu i by nasz dom nie został zbombardowany; o to, by nikt nas nie złapał, ani nie zorientował się, że pani Hela nas przechowuje; o to, by nasza opiekunka wydawała pieniądze, bo jak ich będzie miała za dużo, przestanie być łasa na nie; o to, żeby nie wydawała pieniędzy na ubrania, bo jak będzie zbyt elegancka, ludzie zaczną się zastanawiać, skąd ma pieniądze; o to, żeby wszyscy byli zdrowi, bo lekarza do pokoju sprowadzić nie można; o to, żeby starczyło nam pieniędzy na komorne i życie do końca wojny; o to wszystko mamy prosić i – o dziwo! – jesteśmy szczęśliwi, że o tak mało rzeczy musimy prosić. Strach pomyśleć, co by było, gdybyśmy na dodatek musieli jeszcze prosić o to, żeby nasza pani nie miała złych snów, jak np. szpakowata krowa, ptak z uciętym ogonem – niewątpliwe zapowiedzi wsypy; o to, żeby codziennie nie opowiadała bajek o zamierzonej blokadzie domów; o to, żeby codziennie nie grała komedii, że boi się nas trzymać i w konsekwencji nie podwyższała nam komornego; o to wreszcie, żeby się nie połakomiła na cały nasz dobytek i wspólnie z polskim policjantem nie sprzątnęła nas w nocy. O to wszystko, dziękować Bogu, nie potrzebujemy prosić. Nieskazitelny charakter Wacława, prostolinijność pani Heli gwarantują nam spokój przed tymi obawami. I tak jednak jest dosyć rzeczy, o które trzeba prosić Boga.
Co zaś ma robić człowiek, który w Boga nie wierzy?
Czy ja jestem mordercą? Perechodnik, Calel 9788390067612:180

21.06.2015
Bolszewizm cieszył się dużą sympatią klas pracujących. Komunizm nic – zda się – nie stracił ze swej popularności, mimo bestialstwa bolszewików i mimo zupełnego niepowodzenia ich rządów na polu ekonomicznym. Popularność tę uważać należy za coś w rodzaju wierzenia religijnego, a nie za rozumowanie polityczno-przekonaniowe. Osiemnasta decydująca bitwa w dziejach Świata Abernon, Edgar Vincent d' 9788375651232:25

04.09.2015
Zakładam zatem, że istnieje gdzieś na antypodach jakiś naród, który nienawidzi i pogardza pracą, więc czerpie wszelkie środki niezbędne dla swej egzystencji z nieustannego rabowania ludów sąsiednich i z niewolnictwa. Naród ten wytworzył sobie politykę, moralność, religię i opinię publiczną stosowne do owej brutalnej zasady, dzięki której trwa i rozwija się. Pamflety Bastiat, Frederic 9788361344940:38

28.07.2016
He saw that civilization of one kind or another was bound to reach the Ona and Alacaloof eventually; and he felt that it must be brought either with the Bible, the gin-bottle or the rifle, and that the firs was surely the best way. Uttermost part of the earth. Tierra del Fuego's Indians and Settlers: A personal story. Bridges, Lucas 9789873723094:134

28.04.2017
Z dziecinnie ujętych uwag tego chłopca, z notatek o drobnych sukcesach jego plutonu i naiwnie z tych „zwycięstw” wyprowadzanych wniosków bije niczem niezmącona wiara w potęgę Niemiec, w zawojowanie całego świata! Jest tam tez kartka: testament. A więc prośba uwiadomienia o jego zgonie nie rodziców, lecz kolegi szkolnego i odesłania mu pamiątek, oraz imienna dyspozycja, jak należy rozdzielić jego rzeczy pomiędzy towarzyszy broni. Znajduję przy nim, podobnie, jak przy wielu innych „Pomrach”, t.zw. „Kugelsegen”, kartkę, zawierającą naiwne, pełne zabobonu zaklęcia, świadczące o bardzo niskim poziomie wiary luterskiej. Mają one chronić od kuli, zarazy i chrost (świerzb? kiła?). – Jak inaczej i o ileż głębiej pojmuje nasz katolicki lud, opiekę wyższą, nosząc szkaplerze i medaliki. Z armią Klucka na Paryż. Pamiętnik lekarza Polaka. Jacobson, Wojciech 9788378894636:194

02.11.2017
In 1997, coinciding with the passing of the Hale-Bopp Comet, thirty-eight cult members along with their leader all committed suicide with the aid of barbiturates, vodka, and plastic bags for asphyxiation, believing they would be transported aboard a spaceship hiding behind the comet. All were dressed in identical black shirts and sweat pants with new black-and-white Nike tennis shoes and purple armbands that read “Heaven`s Gate away team”. Each person had five dollars’ worth of quarters in their pockets, though nobody knows why. Natural selection works against such cults, but they reappear on a regular basis. Other mass suicides included the 1978 People`s Temple murder / suicide in Jonestown, Guyana (914 people), the 1994 to 1997 Solar Temple murder / suicides in Quebec and Switzerland (about 74 people), and the march 2000 Movement for the Restoration of the Ten Commandments of God in Uganda (780-1,000 people). Roadmap to Reality Elpel Thomas J. 9781892784292:105

06.01.2018
Many people are attracted to cults and religions because life is confusing. They desire guidelines to believe in and a voice of authority to tell them what to do. However, as Yatri observed in Unknown Man, “Beliefs are cheap, and they do seem great bargains at first. Ready-made answers are free. However, there is one small problem-there is no room for doubt. Doubt is the worm in the apple. It is always the fear of a true believer that somewhere, somewhen, someone, will come along to disturb his cherished and borrowed ideas. Believers have to burn books, or heretics. At all costs they must repress that threat to their belief.” Roadmap to Reality Elpel Thomas J. 9781892784292:105_2

06.01.2018
Badania John'a Mundy'ego dotyczące powoływania szpitali i instytucji charytatywnych w Tuluzie w latach 1100-1250 wykazały, że nie brakowało fundatorów gotowych udokumentować swoją wiarę darowizną materialną w nadziei uczestniczenia w duchowych korzyściach obdarowywanej instytucji. Katarzy Barber, Malcolm 9788306029239:57

10.01.2018