Wygenerowano:
30.10.2018
16:51:07

Przejdź do listy słów kluczowych
Wygenerowano programem:
Q-Księgozbiór 3000





szczęście

Spis cytatów ze względu na słowo kluczowe

Szczęście osobiste
Treść Tytuł Autor(zy) Ident / Data wpisu
To samo ze szczęściem, to samo, Lewku, ono wcale nie zależy od ilości dóbr ziemskich, któreśmy zdołali sobie wywojować. Zależy jedynie od naszego stosunku do nich! Sołżenicyn. Dusza na wygnaniu. Pearce, Joseph 9788373371408:88

14.05.2012
Podczas jednej ze swoich rowerowych wypraw „tenente Ernesto”, jak nazywali go włoscy żołnierze, postanowił przenocować w okopach. Działo się to 8 lipca 1918 roku, na dwa tygodnie przed jego dziewiętnastymi urodzinami.

Kiedy już w okopach rozdał listy i papierosy, poprosił znajomego żołnierza włoskiego, żeby mu dał na chwilę karabin. Nagle wystrzelił w kierunku pozycji austriackich. Samotny wystrzał zaskoczył Austriaków i oni też zaczęli w odpowiedzi strzelać; jedna z kul trafiła włoskiego strzelca leżącego na przedpolu przed okopami, w pasie między obu liniami frontu. Hemingway wyskoczył z okopu, aby pomóc zranionemu żołnierzowi. Właśnie w tej chwili wybuchł w okopie pocisk z granatnika. Hemingway został ranny. Jednemu z Włochów urwało obie nogi, inny został zabity. Ranny Hemingway doczołgał się do trafionego strzelca włoskiego. Wziął go na plecy i zaczął z nim pełznąć z powrotem do okopu. Wtedy odezwał się kolejny austriacki granatnik i pocisk wybuchł tuż koło pełznących. Mimo iż ponownie trafiony, Hemingway z Włochem na plecach czołgał się dalej. Ranny krzyczał z bólu i jęczał, ale po serii z karabinu maszynowego ucichł. Hemingway miał przestrzelone oba kolana, lecz mimo to jakoś doczołgał się do swoich. Żołnierz, którego wlókł na plecach, nie żył.

Scenę tę na pewno pamiętają doskonale czytelnicy, którzy znają powieść „Pożegnanie z bronią”. Jednakże w zasadniczo bardziej autentyczny sposób, ujawniając wszystkie charakterystyczne cechy swojego ówczesnego młodzieńczego sposobu myślenia, opisał Hemingway swoje zranienie w liście do ojca, opublikowanym w dniu 5 października 1918 roku na łamach gazety „Oak Leaves”. Odniesione rany stały się dla młodego Hemingwaya certyfikatem, by mógł teraz już nie bez powodu zacząć grać rolę otrzaskanego z wojną weterana. Jego dotychczasowa praca we frontowej kantynie nie miała nic wspólnego z żołnierskim rzemiosłem, więcej: wydała mu się haniebna, ale odniesione rany stworzyły wokół niego swoistą aureolę i z dnia na dzień stał się w oczach wszystkich zaprawionym w walkach „frontowcem”. Jego list do ojca świadczy o tym, jak szybko wżył się w rolę bohatera. W myśl niepisanych praw, zgodnie z którymi zachowywali się weterani, wyrażał się o swoich ranach odpowiednio lekceważąco, z ironią i niemal bezosobowo.

Hemingway reporter Machala, Drahoslav; Machala Ivan 9788321605203:60

18.09.2013
Parowiec „Giuseppe Verdi” zarzucił kotwicę w nowojorskim porcie 21 stycznia 1919 roku. Dziesiątki żołnierzy rzuciło się biegiem po trapie, żeby pewność powrotu odczuć w pełni dopiero w ramionach osób, które oczekiwały ich na brzegu. Gdzieś na końcu, wspierając się o laskę, szedł utykając ranny Hemingway.

Kulejący młody żołnierz nie uszedł uwagi bystrego oka reportera z „New York Sun”. Już nazajutrz ukazał się we wspomnianej gazecie artykuł o wyrazistym tytule: „Ranny dwieście dwadzieścia siedem razy, ale szuka pracy” z podtytułem: „Chłopak z Kansas City wraca z frontu włoskiego”.Reporter w patetycznym stylu opisał młodego porucznika, nie zapomniał nadmienić o odłamkach granatu, więcej: przypomniał, że Hemingway ma bogate doświadczenia z walk w październiku i w listopadzie 1918 roku pod Monte Grappa.

Można zadać sobie pytanie, dlaczego Hemingway podczas wywiadu nie zrobił najmniejszego choćby wysiłku, żeby reportera poprawić, że pod Monte Grappa wcale nie walczył? Rzecz niezwykła! Ledwie znalazł się na ziemi amerykańskiej, zaczęto go przekonywać o tym, że jest bohaterem... I dziewiętnastoletni młodzieniec bardzo szybko w to uwierzył.

Hemingway reporter Machala, Drahoslav; Machala Ivan 9788321605203:72

18.09.2013