Wygenerowano:
30.10.2018
16:51:18

Przejdź do listy słów kluczowych
Wygenerowano programem:
Q-Księgozbiór 3000





zarządzanie

Spis cytatów ze względu na słowo kluczowe

Treść Tytuł Autor(zy) Ident / Data wpisu
..., że sam z Allenem nie zdoła wykonać całej pracy związanej z programem... BILL GATES i Jego Imperium MICROSOFT Wallace, James; Erickson, Jim 83-204-1782-1:76

14.05.2004
Te obserwacje pozwoliły mi dojść do wniosku, że najlepszymi przywódcami i menadżerami są ci, którzy pobudzają twórcze myślenie i są zadowoleni, kiedy ich pomysły i idee podwładni zaczynają uważać za swoje własne. Przełom. Jak szef Policji Nowojorskiej powstrzymał epidemię przestępstw Bratton, William 9788385594925:124

06.10.2008
Ten kto wie, w jaki sposób należy coś zrobić, zawsze będzie miał pracę.

A ten, kto również wie, dlaczego, zawsze będzie jego szefem.
Ralph Waldo Emerson

Jak życie naśladuje szachy Kasparow, Garri 9788389812513:31

28.12.2008
Jeśli pragnie się zostać odnoszącym sukcesy zawodnikiem, to, jak mogliśmy to już setki razy zauważyć, zasadnicze znaczenie ma pilne studiowanie i gromadzenie informacji o tym, co działo się wcześniej w szachach. Jak życie naśladuje szachy Kasparow, Garri 9788389812513:250

28.12.2008
Jeśli znamy podobną pozycję i możemy zapamiętać, co się sprawdziło lub nie w przeszłości, wówczas mamy dużą przewagę nad kimś, kto widzi to po raz pierwszy. Jak życie naśladuje szachy Kasparow, Garri 9788389812513:91

28.12.2008
Wkuwanie na pamięć jest znacznie mniej istotne od zdolności do rozpoznawania użytecznych wzorców.

Kiedy zajmujemy się rozwiązywaniem danego problemu nigdy nie zaczynamy od zera, lecz zawsze instynktownie, a nawet nieświadomie szukamy analogicznych przypadków. Wyrabiamy sobie pogląd na temat ich autentyczności i zastanawiamy się, czy posługując się lekko odmiennymi składnikami, można wypracować podobne rozwiązanie.

Jak życie naśladuje szachy Kasparow, Garri 9788389812513:92

28.12.2008
Jak sobie teraz przypominam, kiedy byłem jeszcze dzieckiem, moją ulubioną figurą był nie wiadomo z jakiego powodu goniec i za wszelka cenę unikałem wymieniania go na inne, co często okazywało się szkodliwe. Inni nowicjusze mogą być oczarowani niezwykłą gibkością skoczka lub alternatywnie obawiać się go jako najbardziej nieprzewidywalnej figury. Znaczna część intensywnych badań Botwinnika była poświęcona wykrywaniu w grze przeciwników tego rodzaju uprzedzeń. Przeczesywał stoczone przez nich partie, wyszukując błędów i próbując zaliczyć je do określonych kategorii w sposób pozwalający na późniejsze ich wykorzystanie. Na swoich zajęciach Botwinnik jasno pokazywał, że najgorsze błędy popełnia się na skutek nabycia złych nawyków, ponieważ czynią nas one przewidywalnymi. Jak życie naśladuje szachy Kasparow, Garri 9788389812513:121

05.01.2009
Dla graczy, którzy polegają na zapamiętywaniu wariantów, gra otwarcia kończy się z chwilą, kiedy w ich pamięci brakuje już ruchów i muszą zacząć myśleć samodzielnie. Wykute na pamięć otwarcie może przeprowadzić nas przez pięć lub nawet trzydzieści ruchów, jednak praktyka ta zawsze hamuje rozwój szachisty. Jest ona dobra dla gracza reprezentującego światowa klasę, który zna już wszystkie przyczyny wykonania określonych ruchów, jednak jeśli ktoś pragnie się rozwijać, to znacznie ważniejsze jest dla niego samodzielne myślenie od samego początku. Jak życie naśladuje szachy Kasparow, Garri 9788389812513:160

05.01.2009
Przedmiotem mej troski nie jest to, czy jestem sympatycznym facetem, lecz to, czy nieustannie stawiam nowe wyzwania sobie, mojemu środowisku i osobom znajdującym się obok mnie. Jest to filozofia odwrotna do moralnego i fizycznego samozadowolenia. Jak życie naśladuje szachy Kasparow, Garri 9788389812513:178

23.01.2009
Łagodzenie wypowiedzi tłumaczy jeden z wielkich paradoksów związanych z katastrofami samolotów. W komercyjnych liniach lotniczych kapitanowie i pierwsi oficerowie rozdzielają po równo obowiązki podczas lotu. Ale historycznie rzecz biorąc, katastrofy wydarzają się znacznie częściej wtedy gdy to kapitan pilotuje samolot. Na pierwszy rzut oka wydaje się to nie mieć żadnego sensu, bo kapitan to prawie zawsze pilot z największym doświadczeniem. Ale pomyślcie o katastrofie linii Air Florida. Gdyby pierwszy oficer był kapitanem, czy aż trzykrotnie uciekałby się do aluzji? Nie, po prostu wydałby rozkaz – i samolot uniknąłby katastrofy. Loty przebiegają bezpieczniej, gdy samolot prowadzi mniej doświadczony z pary pilotów, bo to oznacza, że pierwszy oficer nie obawia się zwrócić mu uwagi. Poza schematem Gladwell, Malcolm 9788324011568:184

12.04.2009
„dziel i rządź” Ostatnia defilada Suworow, Wiktor 9788375102291:315

14.04.2009
Z zapisu protokołu posiedzenia Komisji Głównej Rady Wojskowej Robotniczo-Chłopskiej Armii Czerwonej z 4 maja 1940 roku. "Szaposznikow: konstruktorzy źle pracują... Powinni lepiej popracować nad planami i bardziej ruszać mózgownicą. Wyroszyłow: Rząd podjął wszelkie środki, żeby zmotywować konstruktorów. Płacono im za każdą maszynę 1,5 mln rubli, czyli o 1,5 raza więcej niż kosztuje samolot. Pawłow: Jeżeli tyle będziemy płacili konstruktorom, nie będziemy mieli maszyn. Powinniśmy użyć innych metod- twardszych. Mechlis: A konstruktorzy jednak mają za dobrze. Pawłow: Nie chorują [tak jest w tekście- M.S.] konstruktorzy a sabotują. Szachurin: Za dużo chwaliliśmy Polikarpowa, Archangielskiego, Iliuszyna.Pomiędzy niektórymi konstruktorami i pilotami była zmowa, która przeszkadzała w rozwoju budowy samolotów. Pawłow:Tak długo M.Kaganowicz oszukiwał towarzysza Stalina w kwestii silników. Obawiam się, że inni towarzysze i teraz się tym nie zajmą. Kulik: Chodzimy na pasku u konstruktorów, co nam dają, to przyjmujemy, a powinniśmy żądać swojego, tego, co jest nam potrzebne. (...) Każdy konstruktor jest feudałem, co chce, to robi. Mają miliony na rachunku bieżącym, a nie chcą pracować. Wołoszyłow: Całe kierownictwo lotnicze zostało zmienione. Wyznaczono nowych ludzi. Stare metody pracy potępiono. Nowi ludzie właściwie zabierają się do pracy. Z pomocą KC RKP(b) i towarzysza Stalina wszyscy zostali postawieni na baczność. (...) Mamy teraz więcej maszyn, niż potrzebujemy, są one na poziomie samolotów czołowych państw kapitalistycznych. Teraz mamy problem – wybrać najlepszy model i uruchomić jego produkcję. To wszystko zostało stworzone, jest to wynik wielkiej pracy zespołu, Rządu, Komitetu Centralnego i samego towarzysza Stalina (...)". Na uśpionych lotniskach... 22 czerwca 1941 roku Sołonin, Mark 9788375102581:309

19.12.2009
"Stalin w zamyśleniu przechadzał się po gabinecie.
- A czy wiecie - zapytał - że takie same myśliwce zamówiliśmy u innych konstruktorów i zwycięzcą zostanie ten, kto stworzy najlepszy według parametrów lotniczych i bojowych myśliwiec i zbuduje go szybciej, żeby można było jak najwcześniej rozpocząć seryjną produkcję?
- Rozumiem, towarzyszu Stalin.
- Rozumieć to mało. Trzeba szybciej budować maszynę.
- A w jakim terminie?
- Im szybciej, tym lepiej. Zdążycie do nowego roku?
- Nie zajmowałem się budową takich samolotów, nie mam doświadczenia... Ale Amerykanie budują nowy myśliwiec w ciągu dwóch lat, więc...
- A czy jesteście Amerykaninem? - przerwał mi Stalin. -Udowodnijcie, co potrafi młody rosyjski inżynier" [86].

Również ten epizod był wielokrotnie relacjonowany i znowuż - z zapartym tchem. Konkurs rzeczywiście był ciekawy. Za najbliższy mu odpowiednik można uznać współczesne wybory. Jakiekolwiek wybory gubernatora lub mera w dowolnym miejscu Rosji. Wiele szumu, wiele krzyku, całe miasto oklejone plakatami z wielkimi obietnicami. Do zawodów stanęło 12 kandydatów. 10 z nich nikt nie zna i nigdy nie wybierze, uczestniczą w rywalizacji tylko z powodu sprytnych koncepcji specjalistów od polityki.

Prawdziwych kandydatów do zwycięstwa jest dwóch. Są prawdziwi nie dlatego, że są najmądrzejsi (czy - co już jest zupełnie zabawne - najuczciwsi), a dlatego że właśnie za nimi stoją dwa duże kryminalno- oligarchiczne klany, które walczą o zwycięstwo.

Na uśpionych lotniskach... 22 czerwca 1941 roku Sołonin, Mark 9788375102581:272

20.12.2009
Zarządzanie chaosem - metoda działalności politycznej [...]. Polega na nieustającym wytwarzaniu w życiu publicznym zamętu, bałaganu, bieganiny, słowem chaosu właśnie, w którym jeden tylko lider czuje się jak ryba w wodzie, dowolnie wyławiając sprawy czy osoby, na których ma w danym momencie skupić się uwaga wszystkich, a usuwając w cień niewygodne dla siebie. W skrócie Ziemkiewicz, Rafał A. 9788375741094:199

23.12.2009
Czy masz jakieś pytania? - Żadnych. - W takim razie powtórz wszystko od początku. Akwarium Suworow, Wiktor 83-85195-04-1:257

25.07.2010
Już starożytni Rzymianie dokładnie ustalili, że pod komendą jakiegokolwiek dowódcy nie może być więcej niż pięć podstawowych jednostek bojowych. W ciągu dwóch tysięcy lat doświadczenie rzymian zostało tysiąc razy potwierdzone we wszystkich wojnach przez wszystkie armie. Klęska. V część cyklu "Lodołamacz" Suworow, Wiktor 9788375104547:129

08.10.2010
Istnieje niezawodny sposób na to, aby książę mógł poznać ministra: kiedy widzisz, że minister myśli więcej o sobie niż o tobie, że we wszystkich czynnościach szuka swej korzyści, taki człowiek nie będzie nigdy dobrym ministrem. (...) Albowiem nie ma innego sposobu, by ustrzec się pochlebstw, jak tylko ten, by ludzie zrozumieli, że mówiąc ci prawdę, nie obrażają cię. Gdy jednak każdy będzie ci mógł, mówić prawdę, stracisz szacunek. Książę Machiavelli, Niccolo 9788389637147:84_2

22.10.2010
Na wojnie nie ma potrzeby na posłuszeństwo typu „rób wszystko, co ci powiem”, ale chęć i wolę wykonywanie tego, co należy zrobić. Byłem dowódcą oficerskiej komapnii karnej Armii Czerwonej Pylcyn, Aleksander W. 9788311114425:182

20.12.2010
Suworow trzymał się pewnej słusznej zasady, polegającej na tym, że „każdy żołnierz musi znać własny manewr”. 1942 - Poligon czerwonych generałów Bieszanow, Władimir 9788371343322:73

06.01.2011
Jednej z ważniejszych przyczyn porażki można upatrywać także w biurokratycznej, papierkowej metodzie zarządzania wojskami. „Kozłow i Mechlis uważali, że wraz z wydaniem rozkazu kończą się ich obowiązki związane z dowodzeniem. Nie rozumieli, że to dopiero początek pracy i że głównym zadaniem dowództwa jest doprowadzenie do wykonania rozkazu, a także zapewnienie wszelkiej pomocy w tym zakresie.” Wykładowca taktyki okazał się kiepskim dowódcą. 1942 - Poligon czerwonych generałów Bieszanow, Władimir 9788371343322:150

06.01.2011
Ani okrążenie, ani ucieczka, ani nieszczęścia czy klęski – nic tak nie demoralizuje żołnierza, jak nieudolne dowództwo. 1942 - Poligon czerwonych generałów Bieszanow, Władimir 9788371343322:279

06.01.2011
– Czy aby te wasze koleje są bezpieczne? – zapytał nerwowo Gilbert Keith-Worthing.
– Pewnie, do diabła! – uniósł się Kip Chalmers. – Mamy tyle ustaw, rozporządzeń i regulacji, że to cholerstwo nie ma prawa nie być bezpieczne!
Atlas zbuntowany Rand, Ayn 9788371509698:686

10.01.2011
„Prawo powinno ochraniać własność publiczną i indywidualną przeciwko przemocy tych, co rządzą. Kiedy rząd gwałci prawa ludu, bunt stanowi dla ludu i każdego odłamu tegoż najświętsze prawo i najpierwszy obowiązek” Wielka Rewolucja Francuska Gaxotte, Pierre 9788389920683:254_2

18.03.2011
Generał porucznik Popiel opisał cudowną scenę, prawda? Tak właśnie organizowano przeciwuderzenia. W dwadzieścia minut! Niepotrzebna wiedza, sztuka operacyjna, mądrzy, profesjonalni generałowie. Najważniejsze to mieć pod ręką pluton egzekucyjny i prokuratora, który w należyty sposób zalegalizuje rozstrzelanie. 1941 - Pogrom pancerny Bieszanow, Władimir 9788311115309:248

05.04.2011
By podążać do bitwy bez czekania na rozkazy dowódcy czy generała – sami ludzie po prostu wiedzieli co robić. Cel: Szwajcaria Halbrook, Stephen P. 9788311096905:70

07.06.2011
Transformacja zachodzi w wyniku procesu konstruowania, po którym następuje przełom. Całość zaś odbywa się w trzech obszarach: zdyscyplinowanych ludzi, zdyscyplinowanego myślenia i zdyscyplinowanych działań. Od dobrego do wielkiego. Czynniki trwałego rozwoju i zwycięstwa firm. Collins, James C. 9788389267207:25

18.12.2011
Wszystko – twierdził – sprowadzało się do pięciu zasadniczych czynników: przywództwa, motywacji, specjalnej broni (innowacji), koordynacji i jeszcze jednego elementu: polityki czystych rąk. Ten czynnik był szczególnie ważny. Żeby dać z siebie wszystko, armia musiała być dumna z siebie, a dumę budowała na przekonaniu, że bierze udział w przedsięwzięciu uzasadnionym moralnie. Nigdy nie gaśnie nadzieja Zandman, Feliks 9788389812056:425

26.12.2011
Management is context-specific. Management cannot be learnt by reading books or attending courses - management is learnt by experience. The management book Newton, Richard 9780273750338:11

02.01.2012
wzywałem kolejno wszystkich dyrektorów na indywidualne rozmowy i wyjaśniałem kulisy wydarzeń Nigdy nie gaśnie nadzieja Zandman, Feliks 9788389812056:409

09.04.2012
Dzieło tłumu jest zawsze gorsze od dzieła jednostki. Le Bon. Psychologia tłumu. Bon, Gustave Le 9788375752205:161

28.05.2012
Otwierało to drogę do różnego rodzaju nadużyć, gdyż pianista „zachował dziecięcą ufność w dobroć i życzliwość ludzką”. Życie prywatne elit Drugiej Rzeczypospolitej Koper, Sławomir 9788311116092:198

15.06.2012
dla niego ważniejszym celem było dokonanie tego, co udało się Hewlettowi oraz jego koledze Davidowi Packardowi - stworzenie firmy, która była do tego stopnia przepojona nowatorską kreatywnoscią, że zdołała przeżyć założycieli. Steve Jobs Isaacson, Walter 9788361428480:13

23.06.2012
Istota kierowania dobrą organizacją to skłanianie ludzi, żeby pracowali najlepiej jak potrafią; podnoszenie ich morale; wybór najlepszych na stanowiska kierownicze. Musisz znaleźć ludzi, którzy mają wysokie kwalifikacje, a jednocześnie są wartościowi jako ludzie. W dużej instytucji sprawą żywotną jest przekazywanie odpowiedzialności, ponieważ masz tak wiele rozmaitych specjalności, a każda z nich będzie rozwijana dobrze i efektywnie tylko wtedy, gdy znajdziesz dla niej człowieka, który nią pokieruje i zepnie finansowo. Pasja poznawania. W co wierzą uczeni. Wolpert, Lewis 9788385458401:102

19.07.2012
Zacząłem sobie wyobrażać, że mam do czynienia z końmi, pierwszorzędnymi końmi, ogierami arabskimi, które trzeba było ujeździć. Sztuka polegała na tym, żeby dokonać tego, a jednocześnie nie zdusić w nich tego wspaniałego ducha. Nigdy nie gaśnie nadzieja Zandman, Feliks 9788389812056:304

27.07.2012
Ta cecha charakteru Tala kłóciła się z głęboko zakorzenionymi obyczajami Izraelczyków. Gdy w Izraelu trzeba rozwiązać jakiś problem, natychmiast mnóstwo ludzi zaczyna dyskutować jednocześnie.

To trzeba zrobić tak – mówi jeden.
Nie, inaczej – mówi drugi.
Nie, trzeba tak – mówi trzeci.
Przerywają sobie i przekrzykują się, robiąc harmider, którym można by zbudzić umarłego. Jest to narodowa rozrywka.
Kiedy taka scena ma miejsce w Vishay Israel (a nadal to się zdarza), nie mówię wtedy nic. Daję ludziom dziesięć minut na wykrzyczenie się. Potem mówię:
– Teraz pojedynczo. Jakie jest twoje zdanie?
Pierwsza osoba zaczyna mówić, ale przerywają jej trzy inne, które wymyślają jej od idiotów. Każda ma inny pomysł. Ja jednak jestem cierpliwy. Nie jak Talik.
Kiedy się uspokoją, mówię:
– Wysłuchałem już wszystkich. Nic nie rozumiem z tego, co mówicie, więc dalej nie będziemy rozmawiać. Chcę, żeby każdy z was napisał, jakie widzi rozwiązanie. Pół strony, nie więcej. I podpiszcie się, żeby mi nie pisać bzdur.
Co ciekawe, większość nie chce przedstawić swojego pomysłu na piśmie. Za długopis chwytają jedna, dwie osoby. Gdy dostanę dwa rozwiązania, to oba są godne uwagi. Całe to gadanie, cały rwetes nie miał żadnego sensu. To był rodzaj odśpiewania jakiejś melodii, izraelska muzyka szczęk.

Nigdy nie gaśnie nadzieja Zandman, Feliks 9788389812056:331

27.07.2012
Wszyscy oni byli biznesmenami, ale jednocześnie każdy z nich był na swój sposób rygorystycznym moralistą. Z początku wydawali mi się nieco naiwni. Po zastanowieniu jednak zacząłem zadawać sobie pytanie: „Co właściwie rozumiesz pod słowem ‘naiwny’?” Ci ludzie nie są idiotami. Zobacz, w jak bogatym kraju mieszkają. O ile bogatszym niż na przykład Brazylia, która zajmuje prawie taki sam obszar i ma więcej bogactw naturalnych. Dlaczego w takim razie Brazylia należy do krajów Trzeciego Świata, a Stany Zjednoczone doszły do takiego stopnia rozwoju, jaki możemy obserwować? Zagadnienie nie jest wcale takie proste, ale dla obcokrajowca, który po raz pierwszy zetknął się z amerykańską kulturą biznesu, oczywiste było, że tkwiła tu jakaś zasadnicza różnica. Kim byli ludzie, którzy zbudowali ten kraj? – zastanawiałem się. Kim są liderzy biznesu i jaki jest ich sposób myślenia? Według jakich zasad postępują? Jakie zasady moralne powinny kierować funkcjonowaniem społeczeństwa, żeby mogło ono przetrwać i rozwijać się?
I oto znalazłem się przypadkiem w Budd Company, w firmie kierowanej zgodnie ze starymi tradycjami kwakrów z Filadelfii. Pan Budd i Frank Tatnall byli obydwaj praktykującymi kwakrami – ludźmi prostolinijnymi i uczciwymi. Ale nie tylko kwakrzy byli tacy. Jim Starr, człowiek o nieposzlakowanej uczciwości, wychował się w domu katolickim, a Alfred Slaner w żydowskim – w środowisku nowojorskich handlarzy odzieżą, ale nie mniej przez to uczciwym niż kwakrzy (Alfred mówił mi, że kwestie związane z pieniędzmi nigdy nie spędzały mu snu z oczu, ale jeśli zrobił coś, co mogło kogoś skrzywdzić, wyrzuty sumienia nie dawały mu spać).
Nigdy nie gaśnie nadzieja Zandman, Feliks 9788389812056:423

27.07.2012
Potem Paul pojechał do Portugalii i zredukował zatrudnienie w tamtejszych zkładach z 1200 osób do 750. produkcja od razu wzrosła o 20 procent. Nigdy nie gaśnie nadzieja Zandman, Feliks 9788389812056:460

27.07.2012
Po fakcie doszedłem do wniosku, że w skrytości ducha chciałem żeby dyrektorzy Dale'a pokochali mnie. Dlatego próbowałem ich reformować i przekonywać do siebie. W takich sprawach nie ma jednak miłości. Niepotrzebnych i nieprzejawiających woli współpracy należy się pozbyć. Reszta i tak cię pokocha, bo zatrzymałeś ich w firmie, mają dzięki tobie lepsze warunki pracy i lepiej im się żyje. Nigdy nie gaśnie nadzieja Zandman, Feliks 9788389812056:460_2

27.07.2012
Technologie przemysłowe
w warunkach interwencjonizmu w warunkach wolnego rynku
struktury pionowe - hierarchia i podległość struktury poziome - organizowanie zespołów celowych
szef jest panem i władcą szef jest strażnikiem zasad współpracy
przymus partnerstwo
konserwatyzm innowacyjność
dążenie do zdobywania wyższych i lepiej płatnych stanowisk przymus zwiększania wydajności pracy
nie zważanie na wydajność i koszty pracy - w razie czego państwo zainterweniuje pilne baczenie na wydajność i koszty pracy - w razie czego wolny rynek nie daruje
priorytet przemysłu propaństwowego (miejsca pracy i agresja), głównie ciężkiego priorytet przemysłu prokonsumenckiego
dominacja produkcji nad usługami dominacja usług nad produkcją
praca skoszarowana narzucająca na pracownika więzy procedur praca zdecentralizowana stawiająca na odpowiedzialność pracownika
nie motywuje do samodoskonalenia (szkolenia są sposobem na urwanie się z pracy) motywuje do samodoskonalenia (ludzie chcą się uczyć sami i na własny koszt)
praca szablonowa praca zindywidualizowana
produkcja masowa nadążne programy produkcji
dążenie do zapewniania pracy człowiekowi dążenie do automatyzacji pracy
sztywne zarządzanie centralne nadążne zarządzanie rozproszone
Życie systemów Szymański, Jan Maria 9788321407401:27

28.07.2012
Menedżerowie działali wbrew interesom swoich przedsiębiorstw. Putin, człowiek bez twarzy. Gessen, Masha 9788378390541:238

10.08.2012
Tak zwani czerwoni dyrektorzy okradali swoich pracodawców za czasów radzieckich i nie widzieli powodów, dla których teraz mieliby przestać. Również część nowych właścicieli starała się wyssać z firmy, co się da, nie licząc się z jej przyszłym losem. Putin, człowiek bez twarzy. Gessen, Masha 9788378390541:238_2

10.08.2012
W czasie jakiegoś obchodu zapytałem młodego lekarza, czy chory, którego omawialiśmy, ma powiększone węzły chłonne i czy prawidłowy jest obraz morfologiczny krwi. Odpowiedział, że węzły są niepowiększone, a morfologia prawidłowa. Gdy zbadałem chorego i obejrzałem dokumentację, okazało się, że młody lekarz wprowadził mnie w błąd.

– Jak mogę ci teraz zaufać? Jeśli nawet czegoś nie wiesz albo nie pamiętasz, to się przyznaj. Powiedz, że sprawdzisz, ale nigdy nie kłam!

Medycyna moja miłość. Opowieści lekarza. Imiela, Jacek 9788308049204:119

17.08.2012
Mówi, że Jobs to złożona osobowość, dzięki niej odniósł sukces, a manipulowanie ludźmi to tylko mroczniejszy jej aspekt. […] Udawaj, że masz wszystko pod kontrolą, a ludzie uwierzą, że tak jest. Steve Jobs Isaacson, Walter 9788361428480:88

01.09.2012
Wymagało to zastosowania kulki zamiast zwyczajowych dwóch kułek. Jeden z inżynierów powiedział Atkinsonowi, że nie ma możliwości, żeby produkować taką mysz na skalę masową. Atkinson poskarżył się przy obiedzie Jobsowi, a kiedy następnego dnia przyjechał do biura, odkrył, że Jobs zwolnił tego inżyniera. Gdy następca zwolnionego się z nim spotkał, jego pierwsze słowa brzmiały: „Potrafię zbudować taką mysz”. Steve Jobs Isaacson, Walter 9788361428480:140

01.09.2012
Posiadł rzadką umiejętność czytania w ludziach, odkrywania ich mocnych i słabych punktów, ich lęków. Potrafił ogłuszyć niczego niespodziewającą się ofiarę emocjonalnym ciosem, wymierzonym idealnie w cel. Intuicjnie rozpoznawał, czy ktoś udaje, czy naprawdę zna się na rzeczy. Był dzięki temu mistrzem namawiania, przekonywania, perswadowania, pochlebstwa i zastraszenia. „Miał rzadką umiejętność odkrywania twoich słabych punktów, wiedział, co sprawi, że poczujesz się mały, że się skulisz – mówi Hoffman. – To częsta cecha u ludzi, którzy mają charyzmę i potrafią manipulować innymi. Wiedza, że mogą cię zmiażdżyć, sprawia, że czujesz się słaby i zależy ci na ich aprobacie, a oni wtedy wynoszą cię, stawiają na piedestale i już jesteś ich”. Steve Jobs Isaacson, Walter 9788361428480:165

01.09.2012
Rozwiązanie każdego problemu wymaga zaangażowania dwóch osób: jedna pracuje, a druga nadzoruje postępy. Jednominutowy Menedżer spotyka małpę. Blanchard, Ken 9788361732709:28

03.09.2012
Kiedy pracownicy sami zajmują się swoimi małpami, przejmują na siebie obowiązek zarządzania własną pracą. Dzięki temu menedżer zyskuje czas na planowanie, koordynowanie, wprowadzanie innowacji, motywowanie i inne kluczowe działania poprawiające funkcjonowanie jego działu. Jednominutowy Menedżer spotyka małpę. Blanchard, Ken 9788361732709:53

03.09.2012
Codziennie omawiam z pracownikami ich cele i razem się zastanawiamy, jak je wspierać. Pasja poznawania. W co wierzą uczeni. Wolpert, Lewis 9788385458401:103

17.09.2012
Cóż, zdumiało mnie, gdy pewnego dnia mały chłopiec zapytał mnie: „Czy rysuje pan Myszkę Miki?” A ja musiałem przyznać, że nie. „No, ale wymyśla pan te wszystkie dowcipy i gagi”. „Nie – powiedziałem – tego też nie robię”. Wreszcie chłopiec spojrzał na mnie i powiedział: „Panie Disney, to co pan właściwie robi?” „Cóż – odpowiedziałem – czasem myślę o sobie jak o pszczółce. Latam z miejsca na miejsce, zbieram pyłek i stymuluję wszystkich”. Walt Disney - Czarny książe Hollywood Eliot, Marc 9788371635458:64

02.11.2012
Miał tę wspaniałą umiejętność obsadzania osoby na właściwym miejscu, często na stanowisku, które wcześniej nie istniało. Walt Disney - Czarny książe Hollywood Eliot, Marc 9788371635458:120

02.11.2012
Jeden z artykułów ogranicza liczbę zatrudnionych tu naukowców do dwudziestu. To całkowicie arbitralna liczba, podkreśla po prostu, jak jest dla mnie ważne, by to była mała organizacja. Sądzę, że dwadzieścia wyznacza granicę mojej skali. Inni ludzie mogliby może mieć pięćdziesiąt, ale moja granica to dwadzieścia. Widzisz, „mały” nic nie znaczy, dopóki się tego jednoznacznie nie zdefiniuje. Pasja poznawania. W co wierzą uczeni. Wolpert, Lewis 9788385458401:193

02.11.2012
Praca każdego dowódcy sprowadza się do tego, żeby zebrać wszystkie dane o nieprzyjacielu i własnych oddziałach, zorientować się w sytuacji, podjąć decyzję, wydać rozkaz bojowy, sprawować kontrolę nad jego wykonaniem. Matka Diabła. Kulisy rządów Chruszczowa. Suworow, Wiktor 9788375108675:93

14.11.2012
Teoretycy zarządzania twierdzą, że firmy rodzinne to przeżytek, a rozwój biznesu gwarantują wynajęci managerowie...
– To doskonały przykład na to, jak teoria rozmija się czasem z praktyką. Co tu dużo mówić – rację ma stare porzekadło, że pańskie oko konia tuczy. Kierowana przeze mnie firma powstała 25 lat temu. Przez wiele lat zarządzał nią mój ojciec – Marek Czeredys – który obecnie pełni obowiązki przewodniczącego rady nadzorczej. Ojciec tworzył biznes od podstaw, by w 2007 roku powierzyć kierowanie spółką trzem kolejnym prezesom. Nie sposób im odmówić kompetencji, ale przecież każdy manager na kontrakcie dba głównie o realizację bieżącego wyniku...

Czy to błąd?
– Oczywiście. Znacznie ważniejsza od raportowanego wyniku jest rzeczywista kondycja firmy i perspektywy jej rozwoju. Słyszałem o wielu sytuacjach, także polskich firm, polegających na podkręcaniu wyniku i zamiataniu przy okazji pod dywan tego, co niewygodne. Niektórym managerom udaje się to latami, aż w końcu następuje krach, którego nikt się nie spodziewał. Proszę nie zapominać, że wynajęty manager zazwyczaj zmierza do celu jak najkrótszą drogą, stara się nie przekraczać celu, żeby w kolejnym roku nie startować ze zbyt wysokiego poziomu.

_35

20.11.2012
W Teamach dowódców słuchaliśmy często z powodu reputacji, którą sobie zdobyli, albo z powodu pewnych umiejętności, które posiedli. Snajper. Opowieść komandosa seal team six. Wasdin, Howard E.; Templin, Stephen 9788324016471:290

30.11.2012
Tymczasem jednak nie ulega wątpliwości, że w polityce „dobrej” też trzeba być złym, inaczej nic się nie osiągnie. Dzienniki - Stefan Kisielewski Kisielewski, Stefan 9788320716733:733

05.02.2013
Wszystko, co ludzkie, jest skażone (wie o tym Kościół katolicki, nie chcą wiedzieć czyści purytanie protestanccy), nie sposób rządzić ludzkością czystymi rękami. Dzienniki - Stefan Kisielewski Kisielewski, Stefan 9788320716733:789

05.02.2013
Większość ludzi postawionych wobec jakiejś trudnej sytuacji wybiera najprostszą drogę wyjścia ? zwykle jest to właśnie optymalny sposób ? lecz Korolow wybierał wszystkie drogi, nawet te najtrudniejsze, aby dysponować nadmiarowymi rozwiązaniami. Na przykład, kazał wielu ludziom rozwiązać ten sam problem, tzn. wyznaczyć taką trajektorię Łuny, by trafiła w Księżyc. Siergiej Korolow. O krok od zwycięstwa w wyścigu na księżyc. Harford, James 9788374691659:155

22.03.2013
Sprawę zawsze omawialiśmy najpierw między sobą i dochodziliśmy do decyzji, którą potem aprobowali wszyscy. (...) I nigdy, podkreślam to, nigdy nie uczyniliśmy z rady czegoś w rodzaju zebrania związkowego, gdzie decyzje podejmowano mechaniczną większością głosów. Siergiej Korolow. O krok od zwycięstwa w wyścigu na księżyc. Harford, James 9788374691659:217

22.03.2013
Marszałek Montgomery, dowódca wojsk angielskich z okresu inwazji w Normandii w 1944 r., dzielił oficerów sztabu na: pracowitych (P), leniwych (L) oraz zdolnych (Z) i ograniczonych (O), otrzymując w ten sposób cztery kategorie: LZ, LO, PZ, PO. Twierdził, że najgorsi są ci ostatni: pracowici i ograniczeni. Życie systemów Szymański, Jan Maria 9788321407401:88

19.05.2013
Po to, aby każdy znał swoje miejsce, Alfred ogłasza pierwszy „regulamin fabryczny”, w którym między innymi udziela swoim robotnikom przestróg i wskazówek moralnych. Tak więc ten, kto ma długi w gospodzie lub u kupca, musi być „bezwzględnie i bezzwłocznie wydalony z zakładu”, gdyż, jak stwierdza największy dłużnik w Essen i okolicy, „zaciąganie długów psuje charakter, prowadzi do lekkomyślności i złodziejstwa”. W tym samym czasie Alfred musi przetapiać srebra rodzinne, gdyż nie ma z czego wypłacić pracownikom pensji. Geniusze i spekulanci. Jak rodził się kapitalizm. Ogger, Guenter 9788306022766:122

22.07.2013
Już Jeschonnek zarządzał prawie stopniałym kapitałem; Korten zaś, Kreipe i Koller, jego następcy, przejadali, z różnym temperamentem, masę upadłościową. Byłem adiutantem Hitlera Below, Nicolaus Von 83-11-07767-3:330

05.09.2013
Zarządzanie dużą organizacją to bardzo delikatna sprawa. To nie plac zabaw. Muszą być ustalone reguły i zasady zapewniające sprawne działanie całej machiny. Niestety, z upływem czasu stają się one ważniejsze niż cele, którym miały służyć. Powoli przeobrażają się w rytuały, przestarzałe obrządki, które blokują przepływ pozytywnej energii w systemie. Biurokraci, nadzorujący wykonywanie rytuałów, strzegą ich niczym oka w głowie, bo przecież jakakolwiek zmiana podważa ich autorytet i władzę. Stopniowo sami stają się główną przeszkodą na drodze rozwoju i postępu. Dzięki takim osobom klęskę mamy zagwarantowaną. A jacyż oni zapracowani! Produkują stosy sprawozdań i notatek. Chronią własną skórę, zasłaniając się całą listą e-maili i raportów. W drodze do domu narzekają, jak ciężko pracowali, a w rzeczywistości ani jedna minuta z ich całego dnia nie była produktywna. Dziesięć przykazań w biznesie Keough, Donald R. 9788377461174:125

09.09.2013
Niezamierzone szaleństwo w postaci sprawowania rządów przez nie nadających się do tego ludzi było szaleństwem samego systemu, szczególnie podatnego na to ze względu na brak u steru właściwego człowieka. W okresie szczytowym swojej formy Pitt potrafił zapewnić triumf Anglii w wojnie siedmioletniej, a jego syn trzymał skutecznie stery w wojnie przeciw Napoleonowi. W okresie pomiędzy ich rządami bezradne gabinety tasowały się i popełniały błędy. Książęta i szlachetni lordowie okresu panowania Jerzego III nie dorastali do ciążącej na nich z tytułu urzędu odpowiedzialności. Grafton swym ociąganiem, poczuciem nieprzydatności oraz obecnością w urzędzie tylko raz tygodniu, Townshend – lekkomyślnością, Hillsborough – arogancką tępotą, Sandwich, Northington, Weymouth i inni przez hazard i picie, Germain – wyniosłą nieudolnością, Richmond i Rockingham – wrodzoną rezerwą i przywiązaniem do wiejskich uciech, a biedny lord North – swym wstrętem do pełnionego urzędu, wszyscy oni tak zagmatwali sytuację, że byłaby trudną do rozwikłania dla najmędrszych. Nie sposób nie ulec wrażeniu, że poziom brytyjskiej inteligencji i kompetencji, zarówno na stanowiskach cywilnych, jak i wojskowych w latach 1763 – 1783 był ogólnie biorąc, choć nie w każdym przypadku, niski. Czy był to brak szczęścia, czy skutek niemal wyłącznego trzymania naduprzywilejowanych na stanowiskach związanych z podejmowaniem decyzji, nie jest zupełnie jasne. Ludzie upośledzeni pod względem przywilejów, z klasy średniej, często nie wypadają lepiej. Oczywiste jest natomiast to, iż kiedy nieudolność połączy się z samozadowoleniem, rezultat jest najgorszy z wszelkich możliwych kombinacji. Szaleństwo władzy. Od Troi do Wietnamu. Tuchman, Barbara W. 9788385348542:286

04.10.2013
Almost all masters and people of power suffer from too many demands on their time and too much information to absorb. Mastery Greene, Robert 9780143124177:105

21.10.2014
żeby nigdy nie podejmować ważnej decyzji, nie mając do wyboru co najmniej dwu równorzędnych wariantów rozwiązań. Iacocca Autobiografia Iacocca, Lee 8788305121119:58

30.01.2015
Ilekroć ktoś z moich ludzi ma jakiś pomysł, proszę go, by wyłożył swą koncepcję na piśmie. Iacocca Autobiografia Iacocca, Lee 8788305121119:58_2

30.01.2015
Co trzy miesiące każdy kierownik zasiada ze swym bezpośrednim zwierzchnikiem do przeglądu wyników minionego okresu i wytyczenia celów na następny kwartał. Po uzgodnieniu zamierzeń kierownik formułuje je na piśmie, a zwierzchnik składa swój podpis. Zgodnie z zasadą przejętą przeze mnie od McNamary dyscyplina w pisemnym określaniu zadań jest pierwszym krokiem do ich realizacji. W rozmowie można zawsze wplątać się w pustosłowie i nonsensy, nie zdając sobie nawet z tego sprawy. Natomiast w wyrażaniu myśli na piśmie jest coś, co zmusza do zajęcia się konkretami. W ten sposób trudniej jest oszukać samego siebie bądź kogoś innego. Iacocca Autobiografia Iacocca, Lee 8788305121119:63

30.01.2015
Są sytuacje, kiedy nawet dobry menedżer zachowuje się jak mały chłopczyk z wielkim psem, usiłujący zorientować się, dokąd właściwie pies chce go poprowadzić. Iacocca Autobiografia Iacocca, Lee 8788305121119:68

30.01.2015
Zacznij więc od scharakteryzowania tego, co zamierzasz im powiedzieć. Potem im to powiedz. Na koniec wszystko podsumuj. Od tej zasady nigdy nie odstępuję. Iacocca Autobiografia Iacocca, Lee 8788305121119:71

30.01.2015
Pragnąłbym jeszcze, by powstał instytut, w którym uczono by sztuki słuchania. Przecież szef powinien równie dobrze umieć mówić, jak i słuchać. Zbyt wielu zaś nie potrafi sobie uświadomić, że autentyczne porozumienie między ludźmi polega na wymianie myśli w obu kierunkach. Iacocca Autobiografia Iacocca, Lee 8788305121119:72

30.01.2015
Podwyżka wynagrodzenia powinna z reguły zbiegać się z rozszerzeniem zakresu obowiązków. Dostając nagrodę, pracownik jest w dobrym nastroju, i to jest stosowny moment, by przekonać go, że powinien pracować jeszcze lepiej. Iacocca Autobiografia Iacocca, Lee 8788305121119:73

30.01.2015
Kluczem do sukcesu nie jest bowiem informacja, lecz ludzie. Iacocca Autobiografia Iacocca, Lee 8788305121119:78

30.01.2015
jednocześnie solidaryzowałem się bardzo z Jackiem w tej trudnej i niewdzięcznej roli, bo, jak to już parokrotnie przećwiczyłem w Andach, bycie kierownikiem wyprawy to ciągły stres, odpowiedzialność, ale też często zero zrozumienia ze strony kolegów i niewiele satysfakcji. Najdziwniejsze góry świata. Puna de Atacama. Lewandowski, Wojciech 9788394052102:50

10.05.2015
W rzeczywistości jednak Hitler, w typowy dla siebie sposób, powierzał te same zadania różnym organom, nie informując ich o tym i w ten sposób zmuszając do swoistej rywalizacji. Szwajcaria i naziści. Jak alpejska republika przetrwała w cieniu III Rzesz. Halbrook, Stephen P. 9788324591282:150

14.04.2017
Wiecie, wiele razy miałem okazję brać udział w zwiadzie walką. I jeśli dowódca batalionu był porządnym człowiekiem i żałował swoich żołnierzy, to poświęcał tylko jeden pluton, wysyłając go do przodu na pewna śmierć. Przy tym do sztabu szedł raport – „Batalion ponosi straty! Proszę o zgodę na powrót na pozycje wyjściowe!”

Ale jeśli obok dowódcy batalionu stał zastępca dowódczy do spraw politycznych albo „osobist”, albo kontroler ze sztabu pułku i dywizji, to cały batalion szedł pod nóż…

Mówię całkiem poważnie, że skład dowódczy pod koniec wojny w rażący sposób i w gorszą stronę różnił się od dowódców 1941 roku. Poczynając od 1942 roku przeklinanie na froncie było czymś zwyczajnym. Szczególnie kląć uwielbiali oficerowie. Wszędzie, zawsze i z każdego powodu (…) Kultury – zero, a tu taka szansa na ponizanie żołnierzy! Mało kto mógł wytrzymać mając taka „okazję”. A przecież i tak na pierwszej linii wszyscy mieli nerwy napięte do ostateczności w oczekiwaniu na śmierć, od głodu i tęsknoty. Żołnierze byli wycieńczeni i wykończeni przez wojnę. Ludzie chodzili wściekli, do poważnych konfliktów dochodziło z byle jakiego powodu. A tu pojawia się kolejny człowiek, nie liczący się z nikim „wódz” z pagonami kapitana, z pańskim sposobem bycia i zaczyna rozdawać rozkazy na lewo i na prawo. I schron mu natychmiast na noc buduj o stropie z trzech warstw, i transzeje o pełnym profilu wykop, i dwóch fizylierów koło schronu postaw. A to, że ludzie ze zmęczenia ledwo stoją na nogach, a rano wszystko jedno trzeba będzie zmienić pozycje – tego „pana oficera” nie interesowało! Wypracowaliśmy sobie taką jedną żelazną żołnierską zasadę: „nie śpiesz się z wykonywaniem rozkazów!” Byliśmy nieufni w stosunku do ludzi, którym polecono nam dowodzić. Był jeszcze jeden niuans. Niekiedy trafiali się dowódcy-potwory. Wystarczyło po prostu nie spodobać się takiemu – i karną kompanię albo śmierć w najbliższej walce żołnierz miał zapewnioną!...

1945 - rok zwycięstwa Bieszanow, Władimir 9788364066009:273

27.10.2018