Góra strony
Fizyka Życia

Zdzisława Drozdowska Kubań

Pogrzeb  Galeria  Wspomnienia  Cytaty  Przepisy 

Pogrzeb 

 

Dostępna będzie internetowa transmisja z pogrzebu.
Link do transmisji: https://youtu.be/LOZlgqsZwLM

The funeral will take place at 10.30 on 21.12.2020
and will be broadcast online.
The link https://youtu.be/LOZlgqsZwLM

La messe et l'enterrement auront lieu le 21.12.2020 a 10.30
et seront diffusés sur Internet.
Le lien https://youtu.be/LOZlgqsZwLM

Wspomnienia

Ewa Witkowska 2020.12.02

Droga Rodzino, piszę do Was ze smutną wiadomością.

Zdzisława Zofia Dziubka Drozdowska-Kubań, moja trojga imion mama chrzestna i kuzynka, zmarła dziś rano, 2 grudnia 2020. Miała prawie 92 lata, ale nie zmarła „na starość” tylko na COVID. Zostawiła syna Wojtka Kubania, dwoje wnuków Martę i Michała i prawnuka Bartosza, który 2 tygodnie temu skończył rok.

Zdzisława była córką Janiny Drozdowskiej, z domu Łyjak, która z kolei była córką Klementyny Łyjak, z domu Maruszak. Dla przypomnienia, my wywodzimy się z czterech sióstr Maruszakówien: Katarzyny Gawłowskiej, Klementyny Łyjak, Salomei Stryjek i Stanisławy Gąsior, znanej też jako Gąsiorowska.

Zdzisława była wyjątkową osobą – tak, każdy z nas jest „wyjątkowy” ale Ona, w mojej opinii przynależała do grupy zdecydowanie powyżej średniej z punktu widzenia Jej spojrzenia na świat i kontaktów z ludźmi. Umiała słuchać. Miała wielkie serce, w którym było miejsce dla każdego. I otwierała to serce i akceptowała nas, mimo że mogła się z nami nie zgadzać.

Zawsze miała czas dla tych, którzy Jej potrzebowali. Czuła się odpowiedzialna za wszystkich bliskich, których życie było trudne, bo uważała, że los był dla Niej łaskawszy i tym samym dał Jej obowiązek pomocy innym.


Oczywiście, że też miała problemy. Zdecydowanie za wcześnie straciła męża Edwarda, którego bardzo kochała. Była przywiązana do rodziców i podtrzymywała Ich w marszu przez długie i ciężkie choroby – i fakt, że Chełm jest daleko od Warszawy nigdy Jej nie powstrzymał od bardzo częstych wizyt. Choroba Jej ojca Aleksandra Drozdowskiego była powodem, że zdecydowała się na zmianę kariery. Była historykiem sztuki, zawód, który kochała i miała w nim dużą przyszłość. Postanowiła zostać fizjoterapeutą, aby pomoc tym, którzy jak Jej ojciec cierpieli na nieuleczalne i bardzo bolesne schorzenia. Ta Jej decyzja zmieniła los setek albo i tysięcy pacjentów, którzy Ją „Panią Zofię magister” pamiętali, pisali, dzwonili i przysyłali kwiaty długo po Jej odejściu na emeryturę.

I lubiła się śmiać, i bawić, i pić wino w dobrym towarzystwie. I bardzo starała się „trzymać rodzinę w kupie”, utrzymywać kontakty, wymieniać informacje, nie zapominać kto jest kto i przekazać to dzieciom naszych dzieci. Mimo, że wyjechałam z Polski 35 lat temu, widywałam Dziubkę względnie regularnie, nie rzadziej niż co kilka lat: nie było wizyty w Polsce bez odwiedzin Dziubki i długich Polaków rozmów na tematy ważne i mniej ważne. Dzieci mojej córki Kasi miały szczęście poznać Dziubkę w czasie ich wizyt w Polsce. Dzieci Agnieszki miały przyjechać do Polski w maju tego roku – ze względu na pandemię nic z tego nie wyszło.

Jest to bardzo smutny dzień dla nas wszystkich z Maruszaków. Odeszła piękna, mądra i kochająca mama, babcia, prabacia, ciocia i kuzynka. Pamiętajmy o Niej.

Z pozdrowieniami, Ewa Witkowska

 

Dziękuję Ewa,
…tysięcy, bo przez kilka lat odbierałem telefony do niej gdy pacjenci dzwonili do nas do domu. Telefon praktycznie się urywał.

Dzięki za rozesłanie do rodziny bo jej kalendarz telefoniczny został w kwarantannie.

Co do COVID-a owszem taki jest zapis i to była bezpośrednia przyczyna śmierci, jednak to była zaledwie kropla, która przepełniła czarę. Mama, jak to ona zawsze samodzielna, niezależna i nie chcąca sprawiać kłopotów, po prostu się wyłączyła. Pacjentka nie chce jeść mówiły opiekunki, a gdy zapytałem: "Mamo dlaczego nie jesz?", powiedziała Wiesz, bo ja, po prostu, nie mam apetytu. Miała świadomość, że nawet gdyby wyszła z tego nadłamania to i tak zaraz coś nowego i tak by się przydarzyło. Podtrzymywanie funkcji życiowych nie zawsze jest równoznaczne z podtrzymywaniem ŻYCIA w optymistycznym, radosnym i pełnym tego słowa znaczeniu.

Ze dwa miesiące temu powiedziała: Za dużo tego wszystkiego jak na mnie, ja już nie panuję nad tym. I wiesz, Wojtek, gdyby mi się przydarzył ten cały wirus, to chyba nie miała bym za złe. I chodzi o to byście się tym nie przejęli.

Miała kłopoty z oddychaniem i na jej twarzy widać było napięcie, zdjęliśmy je morfiną. Jest odprężona. - powiedziała kilka dni temu pani doktor Aleksandra.

Odeszła w spokoju, bo stosowaliśmy leki uśmierzające i uspokajające. Mówiliśmy jej, że Państwo dzwonią i pozdrawiają. Mówimy tak, zawsze mając nadzieję, że ta informacja dociera to do pacjenta - to doktor Paweł, lekarz prowadzący.

Nie udało się przez tego COVID'a z nią zobaczyć po raz ostatni i choćby dotknąć tych jej szczególnie miękkich, przemiło ciepłych i zawsze skorych do pomocy dłoni…

Już nie mogę więcej pisać…

24 godziny po odejściu z tego świata pożegnałem ją w zimnym prosektorium. Jej twarz była spokojna…


 

Olek z rodziną 2020.12.13

Ciocia była osobą wyjątkową, wyrozumiałą, życzliwą i zawsze gotową do pomocy, stwarzającą jednocześnie atmosferę całkowitego zaufania. Co więcej, zawsze potrafiła znaleźć czas na spotkanie i rozmowę.

Ciocia „była z nami od zawsze” i jesteśmy wdzięczni, że mogliśmy obcować z tak wspaniałą osobą. Dziękujemy losowi, że Ciocia była częścią i naszego życia. Jest to dla nas wielka strata. Będzie nam Ciebie Ciociu bardzo brakowało.

Leopold, Olek, Ewa i Dominic Sieminscy.


 

Ann Dozdowska 2020.12.02

Dear Wojtek,

I am so sorry to hear this. I hope the end was peaceful for her. She was a wonderful lady and the whole family loved her dearly. Our deepest sympathy to you and all the family.

I already sent Zosia a Christmas card, so you may get that shortly.
Thank you very much for letting me know.
Kazik was 94 a couple of weeks ago and he is now cared for in a nursing home.
All our love. Ann, Kazik and all the family.


 

Mateusz 2020.12.02

Chciałem Ci tylko Wojtek napisać, że bardzo lubiłem i ceniłem Twoją Mamą. Zapamiętam spokój, dobroć i ciepło, które od niej biły. Będzie mi Jej brakowało. Trzymajcie się w tym trudnym czasie. Jesteśmy z Wami myślami.

Krótko, po żołniersku, jak to Mateusz.


 

Gusia 2020.12.02

Sending you my deepest condolences. I have always felt inspired by your mom’s strength and kindness. She will be very missed by our whole family.


 

Marysia 2020.12.02

Dear Wojtek,

I'm very sorry to hear about your Mum, She was such a lovely, joyful lady - I have fond memories of the times we spent together, especially of the summer she came to England with Aunt Dina.

We last saw her in 2016 - we spent an afternoon with her at her flat, she was in good spirits and made us all feel so welcome.

We are thinking of you all at this sad time. Sending love and best wishes to you, Danusia, Marta and Michaś.

Marysia, Tim, Thomas and Matty


 

Antoś 2020.12.02

Hi Wojtek, it's Anthony here. Mum just gave us the bad news. We are all so very sorry for your loss and will miss your mum greatly. She was a very kind and caring person. If it wasn't for your mum I would never have met Malgosia. We're sending all our love and prayers for you and your family. Lots of love, Anthony, Malgosia, Marcus and Hannah.


 

Cécile 2020.12.03

Bonjour
Le ciel est grand mais même au bout du monde on rencontre des gens qu on connaît, alors j'espère qu ils vont se rencontrer. Je suis triste pour toi, je garderai toujours en souvenir ses repas lors de notre voyage avec Beneck et les inoubliables pâtes aux fraises si surprenantes mais bonnes.
Quand est la messe?
Je t'envoie toutes nos condoléances.✨


 

Galinka 2020.12.03

My sincere condolences Danusia, to you and Wojtek, and the family. Pania Zofia was a remarkable woman and will be sorely missed. Rest her in peace.


 

Pani Agata 2020.12.03

Zosię poznałam prawie trzydzieści lat temu. Była bardzo mądrą i ciepła osobą. Potrafiła słuchać o problemach i smutkach innych osób. W trudnych bardzo smutnych chwilach - kiedy straciłam męża była dla mnie ogromnym wsparciem. Zawsze gotowa pomagać innym. Z Jej wiedzy korzystałam ja i moja rodzina. Rozmawiałyśmy o zdrowiu, kwiatach i problemach życiowych. Z Zosią mogłam rozmawiać o wszystkim.

Będzie mi Jej bardzo brakowało.

Dla mnie bardzo przykre jest to że nasi bliscy w tych okropnych czasach odchodzą sami wśród obcych ludzi. To my powinniśmy być przy nich i trzymać za ręce, które przez tyle lat dały nam tyle ciepła. Niestety nie dane nam to było.

Pozdrawiam serdecznie Agata W.


 

Agnieszka 2020.12.17

Dla mnie Pani Zosia była Wyjątkową Osobą. Szczególnie ją pamiątam jak mieszkałam te kilka lat nad jej sufitem. Często u niej bywałam bo zawsze drzwi były dla mnie otwarte.

Żegnamy Kochaną Panią Zosią bardzo bliską rodzinie Kossowskich.


 

Pani Wiesia 2020.12.18

Trudno zrozumieć Jej odejście, choć taka jest nieuchronność losu, ale zostaje jakaś cisza.

Pozostaje pustka.

Pustka podkreślana powieszonymi przez nią płaszczami
Jej kontrolowanym bałaganem w szufladzie.
Zapiskami itd itp...

Taka jest kolej rzeczy.
Na rozum, technicznie, jej odejście było całkiem niezłe,
Ale emocjonalnie to wielki ciężar

Trudno zrozumieć, że tych płaszczy, butów już nie założy, nie wesprze się na kulach.
Od dłuższego czasu moje spotkania z Zosią były telefoniczne. Słyszę Jej ciepły, miękki głos, Jej zgodę na świat mimo braku jego akceptacji. Ona to potrafiła.
Serdecznie Pana pozdrawiam i łączę się z Pana bólem i żalem.


Cytaty 

  • Ona nie mnie ma się podobać lecz tobie - gdy zapytałem jak podoba się jej moja narzeczona.

  • Mamo, jaka powinna być dobra żona? Nie powinna być brzydka, ale żeby nie była za ładna; nie może być głupia, ale nie powinna być za mądra; nie powinna być leniwa, ale nie może być zbyt pracowita… Wiesz, powinna być taka w sam raz.

  • Wchodzisz drzwiami, jeśli się nie udaje to przez okno, a jeśli i to zawodzi, próbuj przez komin.

Galeria Zdzisława Drozdowska-Kubań 

Przepisy 

Nadzienie |  Krem do tortów |  Klops |  Buraki Puree |  Ciasto kukurydziane |  Ciasto Wojskowe |  Dereniówka | 

 

 

Nazwa Przepis Uwagi
Nadzienie Składniki:
  • Wątróbka 10 dkg.
  • Pęczek naci pietruszki
  • Opcjonalnie peczek naci kopru
  • Bułka tarta
  • trochę masła, oleju, mleka
  • 3 jajka
  • pieprz ziołowy
  • gałka moszkatołowa
Przepis:
Watróbkę, nacie posiekać. Z białek ubić pianę i wymieszać z pozostałymi składnikami.
Piec 1 godzinę w temperaturze 180o C

Babcia Zosia
Krem do tortów Składniki:
  • 0.25 kg masła
  • 3 jajka
  • szklanka cukru
Przepis Nr. 1 (tradycyjny z Chełma):
3 całe jajka ubić + szklanka cukru na parze. Ubijamy w naczyniu które jest podgrzewane parą wodną z gotującej się wody w naczyniu poniżej. Po ubiciu odstawia się do wystygnięcia. W misce rozwierca się miękkie masło, po czym cały czas rozwiercając dodaje się stopniowo ubite z cukrem jajka.

Przepis Nr. 2 (bezpieczniejszy):
Rozwiercamy masło i stopniowo dodajemy cukier puder i co pewien czas jedno żółtko. Na koniec zaczynamy dodawać mocno ubitą pianę z białek.

Uwagi
Warto na koniec dodać łyżeczkę koniaku.

Do kremu waniliowego dodajemy rodzynki i zapach waniliowy

Do kremu czekoladowego dodajemy kakao.

Babcia Zosia
Klops

Babcia Zosia
Buraki puree Składniki:
  • Buraki zetrzeć na tarce
  • cukier
  • sól
  • cytryna
  • 2 lyżki śmietany

Babcia Zosia
Ciasto kukurydziane

2016.03.28

Składniki:
  • 20 dag masla
  • Czubata szklanka kaszki kukurydzianej
  • Niepełna szklanka cukru
  • 10 dag orzechow włoskich
  • 10 dag rodzynek
  • 5 jajek lub szklanka bialek

Przepis:

  1. Maslo stopic.
  2. Do gorącego stopionego masła dodać kaszkę i cukier.
  3. Wymieszac i dosypać rozdrobnione orzechy włoskie.
  4. Jak przestygnie dodać 5 żółtek i wszystko wymieszać.
  5. Rodzynki sparzyć goracą wodą, odsaczyc na sitku i otoczyc maka (przenna, kukurydziana lub inna). Mozna rownie dodac suszona zurawine lub inne bakalie.
  6. Z bialek ubic piane i delikatnie wymieszac.
  7. Ciasto wylac na blache, posypac rodzynkami i wstawic do piecyka.
  8. Piec ok 40 min w temp 180 stopini.

Babcia Zosia
Ciasto wojskowe

2014.11.04

Babcia Zosia mówi jak zrobić Babcia Zosia
Nalewka Dereniówka

2016.09.01

Dereń zalać nieco powyżej spirytusem 75%.
Po 4 tygodniach odlać, dereń zasypać cukrem. Jak dereń puści sok to dolać go do odlanego spirytusu.


Porada: Jeśli do 1 litra spirytusu 95% doda się 200 ml to wody wyjdzie spisrytus 75%.
Babcia Zosia

X